Akt urodzenia a PESEL – warto wiedzieć

Wolni Słowianie Opublikowano 12 Maj, 2022

W poniższym filmie przedstawiona jest różnica między Aktem Urodzenia a numerem PESEL i skąd w naszych Aktach Urodzenia nasze imiona i nazwisko są pisane wielkimi literami w formie JAN KOWALSKI a nie jak powinno się poprawnie pisać po polsku (i w innych językach) Jan Kowalski.

Po obejrzeniu powyższego filmu proponuję zastanowić się nad tym co w tym filmie zostało powiedziane. Czy jesteśmy traktowani jako firmy czyli martwe twory albo jak kto woli niewolnicy (wspominane w filmie Capitis Deminutio Maxima – choć bez wymienianie tej frazy)? Nazwy firm pisze się w całości wielkimi literami. Tak samo zapisuje się imiona i nazwiska zmarłych na nagrobkach cmentarnych.
I tu coś co daje do myślenia: art 43 (1) kodeksu cywilnego stanowi, że każdy kto wykonuje jakąkolwiek działalność gospodarczą lub zarobkową jest przedsiębiorcą. Z tego wynika, że nawet pracując na etacie gdziekolwiek jest się przedsiębiorcą.
Dalej mamy art. 43(2) kodeksu cywilnego, który stanowi, że przedsiębiorca działa pod firmą.
I dalej jest art. 43(4) gdzie jest napisane, że firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. A nasze imię i nazwisko w dowodzie osobistym jest zapisane w całości wielkimi literami, czyli tak jak nazwa firmy.

Z tego według mnie jasno wynika, że tak właśnie jest tj. jesteśmy dla tzw. państwa firmami albo korporacjami jak kto woli. Jan Kowalski to żywy człowiek. JAN KOWALSKI to prawna (a raczej bezprawna) fikcja stworzona przez państwo (będące również korporacją zarejestrowaną w USA – Polski czyli tzw. III RP także to dotyczy – tutaj dowód: https://www.sec.gov/cgi-bin/browse-edgar?CIK=0000079312).
Korporacja może zawierać umowy tylko z inną korporacją czy firmą. Nie może zawrzeć umowy z żywym człowiekiem. Wynika to z zasady prawa brzmiącej po łacinie dissparata non debent jungi oznaczającej, że nie należy łączyć rzeczy nierównych. Żywa istota i coś co jest martwe w oczywisty sposób są nierówne. Dlatego rządy stworzyły sztuczne osoby zwane po angielsku strawman (słomiany człowiek albo strach na wróble; polski odpowiednik to chochoł). I ponieważ rząd stworzył chochoła to go kontroluje przez ustawy i inne przepisy. Żywego człowieka kontrolować nie może, bo go nie stworzył. Żywy człowiek podlega pod prawo ustanowione przez Stwórcę (Boga czy naturę jak kto woli). Prawo to jest bardzo proste i zrozumiałe dla każdego: 1. Nie krzywdź, 2. Nie wyrządzaj szkody, 3. Dotrzymuj zawartych świadomie i dobrowolnie umów.

Podstawowa zasada prawa – consensus facit legem – zgoda tworzy prawo. Brak zgody – nie ma prawa. Zgoda nie dotyczy jedynie przypadków 1 i 2 wymienionych wyżej. Jeśli wyrządziłeś(aś) komuś krzywdę czy szkodę materialną to masz obowiązek ją naprawić. Jeśli tego nie robisz to łamiesz prawo. Wszystko inne musi opierać się na zgodzie między stronami. Jeśli tak nie jest to jest to uzurpacja i bezprawie.
Tzw. prawo morskie o jakim mowa w powyższym filmie opiera się na domniemaniu zgody. Brak sprzeciwu jest domyślnie uważany za zgodę. I dlatego np. jak nie chcemy szczepić dziecka to nas mogą karać grzywnami. Powodem jest domniemana zgoda. Ona pozbawia nas praw jakie ma żyjący i świadomy człowiek.

Jak wyrazić sprzeciw aby obalić domniemanie zgody? Teraz tylko kilka słów na ten temat. Po pierwsze w jakimkolwiek piśmie należy wyraźnie zaznaczyć, że odcinamy się od stworzonej przez rząd fikcji prawnej z dowodu osobistego (pisanej wielkimi literami jako korporacji (JAN KOWALSKI), a nie żywego człowieka) i nie jesteśmy nią. Dobrze jest oświadczyć, że jest się mężczyzną czy kobietą (Janem z rodu Kowalskich). Nie trzeba tu pisać epistoł. Na koniec pisma podpisać się na czerwono też w formie Jan z rodu Kowalski lub Jan z rodu Kowalskich. W ten sposób dajemy jednoznacznie do zrozumienia że jesteśmy żywymi ludźmi, a nie martwą fikcją prawną (niewolnikiem).
Jeśli chcemy aby to co napiszemy miało moc prawną a nie jedynie informacyjną to należy nasze pismo napisać jako tzw. Affidavit (oświadczenie pod przysięgą – równocenne z zeznaniami pod przysięgą w sądzie). Uwaga! Pisząc Affidavit nie wolno kłamać, bo jest to tak samo jakby się kłamało w sądzie, a za to można nawet pójść na 3 lata do więzienia. Jeśli więc złamałeś(aś) prawo (np. wyrządziłeś(aś) komuś jakąś szkodę) to najlepiej zrobisz naprawiając ją i tyle. Jeśli zaś nie złamałeś(aś) prawa (żadnej z ww. 3 zasad) i nikt ci nie udowodni, że jest inaczej i jesteś tego pewny(a) to Affidavit będzie bardzo mocnym narzędziem w twoich rękach w walce z bezprawiem pod płaszczykiem prawa stanowionego. W Affidavit należy dać termin na obalenie tez z naszego Affidavitu (punkt po punkcie, więc należy pisać dzieląc tekst na punkty). Musi on być rozsądny i wykonalny czyli zwykle 7 dni (chyba że sprawa jest poważniejsza i bardziej skomplikowana wówczas termin powinien być dłuższy).

Oddzielenie imienia od nazwiska formułą z rodu (lub z rodziny) powoduje separację naszego imienia od nazwiska. To dodatkowo wzmacnia odcięcie się od fikcji prawnej (chochoła), gdzie imię i nazwisko są zapisane zaraz obok siebie. W żadnych dokumentach III RP nie figurujemy jako Jan z rodu Kowalski. To blokuje ich jurysdykcję (prawo do sądzenia nas według prawa morskiego) w stosunku do nas o ile nie złamaliśmy prawa (żadnej z 3 powyższych zasad). Są też inne sposoby np. podawanie tylko nazwiska panieńskiego matki czy np. Jan syn Stefana.

źródło: https://wolnislowianie.wordpress.com/2022/05/12/akt-urodzenia-a-pesel-warto-wiedziec/



od mg: prawo naturalne czyli PRAWO (w odróżnieniu od bezprawia) – polecam lekturę tekstów Michała: https://mypolacy.nowyekran24.com/ i https://mypolacy.neon24.org/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s