„Nowy zielony nieład” – komentarz konieczny!

eMisjaTV
Opublikowany

Rząd „Prawa” i „Sprawiedliwości” najpierw zamknął cały kraj i sparaliżował przedsiębiorczość, a następnie rozpoczął dodruk pieniądza skupując przez NBP obligacje skarbu państwa. Później wdrożono tzw. „tarcze antykryzysowe” oparte na rozdawnictwie pieniędzy nie mających pokrycia w pracy. To z kolei nakręciło gwałtowną inflację przez co nad naszym krajem zawisła groźba jeszcze większego kryzysu, niż ten wywołany „epidemią”.

„Nasi” rodzimi socjaliści znaleźli jednak „rozwiązanie”. Tym razem zamiast samemu drukować pieniądze zamierzają je pożyczyć z Unii Europejskiej, a wyborcom powiedzieć bajkę o tym, że owe fundusze „po prostu dostali”. Co prawda UE też nie ma takich rezerw, ale i tam rządzą socjaliści, więc „rozwiązanie” przyszło niemal samo. Otóż wyemitują unijne obligacje, które podżyrują wszystkie kraje członkowskie.

Reasumując, rząd zamierza wziąć pożyczkę z instytucji, która sama zaciąga dług, a gwarantem jego spłaty będziemy wszyscy. Czy będziemy mogli chociaż zdecydować o przeznaczeniu tej pożyczki? Oczywiście, że nie, bo rządy socjalistów mają to do siebie, że zawsze wiedzą, co dla ludzi jest najlepsze, nawet jeśli owi ludzie są innego zdania. Wiemy jednak na co pójdą te pieniądze. Rząd w „Krajowym Planie Odbudowy” obiecuje tzw. „Nowy Zielony Ład”, czyli „transformację” energetyczną w kierunku odnawialnych źródeł energii oraz szeroko pojęty „rozwój” ekologii. Co prawda spowoduje to natychmiastowy wzrost cen energii, ale eurokraci z Brukseli planowali w najbliższym czasie znacznie podnieść ceny limitów emisji CO2, więc rząd przekonuje, że „odejście od węgla jest dobrym rozwiązaniem”. Zamiast pięciokrotnie droższej energii, zapłacimy za nią „jedynie dwa razy więcej”.

Rzecz jednak w tym, że cały czas staramy się naśladować bogate kraje Zachodu, jednocześnie nie będąc jednym z nich. Polski po prostu nie stać na kolejną transformację. Nie podnieśliśmy się jeszcze z tej opracowanej przez Jeffreya Sachsa wspólnie z Georgem Sorosem i szokowo wprowadzonej rękami Leszka Balcerowicza, a już Mateusz Morawiecki szykuje nam kolejną „terapię”, która do reszty może wykończyć polskie firmy.

Chiny nie miały takich dylematów. Nie przejmowały się „ochroną” środowiska, ani „zmianami klimatycznymi”. Nie uczestniczyły w międzynarodowych konwencjach, które zobowiązywały je do przestrzegania czegokolwiek. Chińczycy ciężko pracowali, dużo produkowali i po prostu się bogacili, a teraz są liderami w branży IT, rozwijają sztuczną inteligencję, wysyłają sondy w Kosmos i prawdopodobnie niedługo zaleją nasz rynek ogniwami fotowoltaicznymi i turbinami wiatrowymi, gdyż nasze naśladownictwo Zachodu doprowadziło do tego, że obecnie potrafimy produkować głównie tony dokumentów i niewiele poza tym. W efekcie Chiny szybciej osiągną zielony ład i powrócą do czystego środowiska, bo będzie je po prostu na to stać. A kiedy ludzie Państwa Środka będą wreszcie cieszyć się czystym powietrzem, my w Polsce nadal będziemy zasuwać za miskę ryżu…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s