Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznaje, że wprowadzone wytyczne pozostają jedynie wytycznymi i nie ma prawnego obowiązku, by je egzekwować.

Przez KM – 3 września 2020 13:07


Rozpoczęcie roku szkolnego. Premier Mateusz Morawiecki robi sobie pamiątkowe zdjęcia z uczniami. (Fot. PAP)

Ruszył rok szkolny a wraz z nim koronawirusowe wytyczne dla dzieci i osób zarządzających placówkami. W pomorskiej szkole rodzice ucznia powołali się na wolność oraz konstytucję i odmówili dostosowania się do restrykcji.

Zgodnie z rządowymi wytycznymi, przed wejściem do szkoły należy zdezynfekować ręce, zmierzyć temperaturę i cały zakrywać nos i usta. Problemy pojawiły się już podczas rozpoczęcia roku szkolnego – w całej Polsce, w następstwie stosowania się do wytycznych, na zewnątrz utworzyły się ogromne kolejki przed wejściem. Dzieci mokły i marzły w imię walki z koronawirusem.

Nie wszyscy jednak mają zamiar stosować się do rozporządzeń. Jak informuje TVN24, w jednej ze szkół na Pomorzu rodzice odmówili wykonania poleceń. Wskazali, że przede wszystkim nie godzą się na pobieranie wymazów, przeprowadzenie jakichkolwiek testów oraz zamknięcie dziecka w izolatce, jeśli miałoby podwyższoną temperaturę. Wskazali również, że wystarczy, jeśli dziecko będzie myło ręce wodą z mydłem – a niekonieczne płynem dezynfekującym.

We wiadomości wysłanej dyrekcji zaznaczyli ponadto, że ich dziecko „nie jest osobą chorą lub podejrzaną o zachorowanie na Covid-19”, a szkoła nie ma prawa odmówić nauki. Powołali się na wolność oraz konstytucję.

Nie jest to odosobniony przypadek. Dyrektorzy szkół z innych części Polski przyznają, że spotykają się z podobnymi oświadczeniami ze strony rodziców. Nie wskazują placówek, chcą pozostać anonimowi, bo obawiają się efektu domina, czyli więcej i więcej podobnych oświadczeń ze strony rodziców.

W internecie, na forach, rodzice przekazują sobie wzory oświadczeń o odmowie przestrzegania zaleceń. Dyrektorzy szkół przyznają natomiast, że nie ma podstaw prawnych, by wymagać od rodziców i ich dzieci wykonywania poleceń. Jedyny sposób, w jaki dyrekcja może próbować wpłynąć na zachowanie dzieci, to obniżyć im ocenę z zachowania, powołując się na łamanie regulaminu szkoły.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznaje, że wprowadzone wytyczne pozostają jedynie wytycznymi i nie ma prawnego obowiązku, by je egzekwować. Apeluje jednak, by się do zaleceń stosować w imię powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa.

za: http://nczas.com/2020/09/03/rodzice-powoluja-sie-na-wolnosc-i-konstytucje-nie-chca-by-ich-dzieci-stosowaly-sie-do-koronawirusowych-wytycznych/

Jedna myśl w temacie “Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznaje, że wprowadzone wytyczne pozostają jedynie wytycznymi i nie ma prawnego obowiązku, by je egzekwować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s