„koronawirus”? – pytania i ODPOWIEDZI.

Mateusz Mleczko-Tatkowski

⛔️ WŁOSCY LEKARZE PRZED PROKURATURĄ ⛔️

Gdyby się ktoś zastanawiał dlaczego lekarze siedzą cicho…

Atmosfera na półwyspie coraz gorętsza 🔥

Włoska struktura zwana Patto Trasversale per la Scienza, która zrzesza wiele podmiotów społecznych, politycznych, medycznych, farmaceutycznych na całym świecie, w celu promowania państwa Włochy, oraz „ochrony praw” każdego Włocha, złożyła doniesienie do prokuratury na kilku włoskich lekarzy i naukowców. Między innymi na dr. Stefano Montanar cenionego nanopatologa.

Jakiś czas temu otrzymałem wywiad z dr. Montanarim. Oczywiście dotyczący sytuacji we Włoszech i samej epidemii. Wstrzymywałem się z jego publikacja czekając przede wszystkim na rzetelne tłumaczenie. Wczoraj je otrzymałem, a wraz z nim informacje, że na jednego z najbardziej cenionych włoskich naukowców, oraz dwóch innych lekarzy został złożony donos do prokuratury. Ponadto Guardia di Finanza z asystą policji weszły do mieszkania, oraz laboratorium naukowego lekarza i jego partnerki i dr Antonietta Gatti. Zostały one przeszukane i skonfiskowano: posiadane komputery i dokumenty, dane, wyniki badań. Obecnie lekarze Gatti i Montanari są zmuszeni zawiesić wszelkie działania związane z ich badaniami, w tym konferencje, konsultacje i analizy w wyznaczonym terminie.

O co chodzi? W przypadku dr. Montanari właśnie o poniższy wywiad! Zapewne rownież o to, by żadnemu lekarzowi więcej nie przyszło na myśl podważanie „jedynej prawdy”.

Doniesienie tłumaczone jest tak:

„Oprócz wywoływania zamieszania i dezinformacji wśród obywateli, głos dr.Montanari, idący w przeciwnym kierunku niż wskazany przez krajowe i międzynarodowe instytucje opieki zdrowotnej, może prowadzić do nielegalnych i niebezpiecznych zachowań obywateli, nakłaniania do opuszczenia domu lub lekceważenia pandemii. Twierdzenia Montanariego nabierają jeszcze większej powagi, gdyż jest uznanym przez ludność autorytetem farmakologi i popularyzatorem naukowym”.

Co w tym wywiadzie takiego?

Przeczytajcie, a włoska sprawa stanie się dla Was jasna. Wywiad bardzo długi, zamieszczam fragmenty, a całość po włosku w komentarz. Czytajcie od A-Z…

Cytuje:

+ Miło Pana widzieć Doktorze Montanari.
– Dzień dobry. Dzień dobry wszystkim.

+ Jeśli chodzi o wirusa, chciałabym poznać Pana zdanie.

+ Trudno jednoznacznie odnieść się do tego co dziś ma miejsce. Nie tylko nie jestem, psychologiem ani ekspertem socjologii, ale przede wszystkim nie jestem sędzią, a to sądownictwo powinno dziś badać wiele spraw związanych z SARS-CoV-2….

Ja jestem nanopatologiem. Moja wiedza oparta jest na fizyce, chemii, fizjologii, immunologi, farmakologii, biologii… Ponadto o prawie pół wieku osobistych badań i współpracy z naukowymi instytucjami całego świata. Nie ma to nic wspólnego z tym, co dziś ma miejsce. Co jest modne. Taki na pewno nie będę – modny.

Z mojej strony mogę powiedzieć, że chodzi o wirusa grypopodobnego, który nie jest jasne kiedy powstał i nie jest jasne gdzie powstał. Pomysły są różne, cząstkowe, niekontrolowane, mniej lub bardziej szalone. Mówi się, że powstał w Chinach, później, że jednak nie w Chinach. Są ci co opowiadają, że powstał od nietoperzy, inni opowiadają, że powstał w laboratorium przez przypadek lub specjalnie, żeby wyeliminować populację. Tak naprawdę ktoś na pewno wie skąd to się wzięło, ale tę wiedzę ma niewiele osób.

Jedno jest pewne, wirus jest czymś nowym. Należy do grupy koronawirusów. Jest ich ogromna ilość – mnóstwo. Normalne przeziębienie bardzo często spowodowane jest właśnie koronawirusem. Nie są to zazwyczaj wirusy, które mogą wywołać śmierć, najczesciej są bardzo nieszkodliwe. Ten z kolei jest ekstremalnie zaraźliwy. Oznacza to, że jest w stanie wchodzić do organizmu innych osób z wielką łatwością. Ale pozostaje zupełnie nieszkodliwy, nie zostawia żadnego śladu/ symptomu, jakiejś nieprawidłowości czy choroby u większości osób. Jestem przekonany, że jakbyśmy zaczęli szukać wirusa u sześćdziesięciu milionów Włochów, to na pewno u trzydziestu milionów byśmy go znaleźli, a może nawet u większej ilości osób. On jest sobie tam nie robiąc żadnej krzywdy, tak jak ogromna liczba innych wirusów. Śmiertelność w przypadku tego wirusa jest znikoma, a może nawet nieistniejącą. Co innego poważna choroba razem z wirusem. Tym czy innym – każdym! Koronawirusem, rotawirusem, czy innym…. Wczoraj wieczorem słyszeliśmy ordynatora jednego z włoskich szpitali, który mówi, że jest tak samo z, czy bez choroby. W takim przypadku ten Pan powinien wrócić do szkoły, ale nie na studia, tylko jeszcze wcześniej, prawdopodobnie do podstawówki. Tu brakuje zupełnie logiki. Umrzeć z powodu choroby i mówię to też dla korzyści tego ordynatora, więc umrzeć z powodu choroby oznacza, że ta choroba jest przyczyną śmierci – powtórzę przyczyną. Na przykład zawał serca,m, jest on przyczyną śmierci. Jeśli Pani wpadnie pod pociąg, to ten wypadek jest przyczyną śmierci. Jeśli Pani wpadnie pod pociąg i miała Pani też przeziębienie, to przeziębienie nie jest przyczyną śmierci – przyczyną jest wypadek, a Pani akurat była wtedy przeziębiona. Jestem przekonany, że jeśli byśmy przeprowadzili kontrolę u wszystkich zmarłych Włochów, a mamy sześćset pięćdziesiąt tysięcy zgonów fizjologicznych we Włoszech rocznie, to prawdopodobnie połowa, a może nawet znacznie więcej z nich, ponieważ są to osoby starsze, będzie miała koronawirusa w organizmie. Dziś mamy przed sobą coś napompowanego, a może nawet znacznie, więcej… znacznie więcej…

+ A więc chciałabym przedstawić Panu ostatnie dane jakie widzę z ANSA – Włochy przegoniły nawet Chiny w ilości zgonów. Pan mówi o tym wirusie „nieszkodliwy”.

– To jest wirus, tak jak wiele innych wirusów. Na pewno nie jest to normalna grypa, to jest specyficzna „grypa”, która uderza w płuca. Są różne rodzaje gryp – jedne uderzają w jelita i wtedy mamy biegunkę. Mamy grypę która uderza w żołądek więc powoduje wymioty. Są grypy które mogą uderzać nawet w układ nerwowy powodując min. ból głowy. Ten wirus uderza w płuca, ale każda z tych infekcji jest groźna dla osoby starszej lub schorowanej. Uderzanie w płuca oznacza, że w niektórych przypadkach, przede wszystkim w przypadku starszych osób, a jeśli Pani sprawdzi to większość zgonów dotyczy właśnie osób około 80 roku życia i powyżej 80 roku życia, i w przypadku Włochów, średnio mają oni właśnie około 80 lat. Tak właśnie jest od lat w każdym statystycznym dniu roku i się to nie zmienia. W tym przypadku takie osoby wymagają pomocy w oddychaniu – respiratorów. To nie jest nic nietypowego. Osoby starsze mające grypę żołądkową również będą potrzebować hospitalizacji. Nawadniania, kroplówek, itd. Respirator to normalny sprzęt szpitalny. Mam doświadczenie czterdziestoletnie jeśli chodzi o sale operacyjne. Jest to absolutnie zwykły sprzęt szpitalny. Fakt, że my ich nie mamy to inna sprawa, lub że mamy ich zbyt mało. Mówię to żeby odpowiedzieć na tą sytuację kryzysową jak to nazwano. Faktem istotnym jest, że my przez 10 lat zniszczyliśmy nasz system ochrony zdrowia. Zamykaliśmy oddziały szpitalne, a nawet małe szpitale. Sprzęt jest zakupowany w małych ilościach i źle. Ceny we Włoszech są bardzo wysokie, ceny sprzętu, a może nawet wszystkiego co potrzebne jest do funkcjonowania szpitala są bardziej kosztowne we Włoszech w porównaniu do innych krajów. Dlaczego? Ponieważ we Włoszech funkcjonuje system korupcyjno-kapilarny. Więc jak coś w wolnym od tego kraju rynku kosztuje 10 to we Włoszech kosztuje 20. Mała ilość pieniędzy jakie mamy zostaje użyta w zły sposób. Więc bardzo łatwo znaleźć się można przed sytuacją kryzysową, możemy ją tak nazwać jak ktoś chce. Nie jesteśmy przygotowani ponieważ nasi rządzący od przynajmniej 10 lat sami nie są przygotowani. Kiedy słyszę, że włoski system ochrony zdrowia jest najlepszy na świecie, opadają mi ręce i może nawet nie tylko ręce.

+ A więc przepraszam, w jaki sposób wyjaśni Pan te zdjęcia, które są w obiegu, z samochodami wojskowymi, które transportują trumny i wyjeżdżają ze szpitala w Bergamo. A więc według Pana są to osoby zmarłe nie z powodu koronawirusa?

– I proszę zobaczyć, ciągle z powodu koronawirusa.. z powodu koronawirusa…

Ja już mam pewne wątpliwości co do tego, że przez niego zmarły nawet te 3 osoby.
+ Tak też poinformował Instytut Zdrowia.

– Tak, dokładnie, właśnie tak, a wzgledem informacji podawanych powiem tyle – kiedy słyszę dziennikarza takiego jak Mario Giornado, który mówi, że nie możemy przekazać tej wiadomości, bo później ludzie więcej nam nie uwierzą. Musimy zostawić uciszoną te informację. To się pytam, jaki rodzaj dziennikarstwa mamy tutaj we Włoszech ? Nie mówię o dziennikarstwie parafialnym, mówię o dziennikarzu, który zasłużenie lub nie, szczyci się dużą sławą i który mówi coś, co jest niezgodne z etyką dziennikarstwa, z fundamentami dziennikarstwa. Ten Pan szerzy dezinformację. To jest wstyd.
Ja już dziś w nic nie wierzę.

+ A jeśli chodzi o te obrazy szpitali przeludnionych i zaintubowanych ludzi. W jaki sposób Pan je wyjaśni? A więc według Pana to nie zależy od tego jak potężny jest ten wirus ale od czego? Od niewydolności służby zdrowia we Włoszech?

– Uważam, że my nie jesteśmy przygotowani na chorobę, która uderza w płuca. Nie wiem czy na cokolwiek jestesmy gotowi. Nasi politycy zniszczyli system ochrony zdrowia we Włoszech. Co do zdjęć to dziś mogę pokazać Pani wszystkie zdjęcia jakie chcę. Pani wie doskonale, ponieważ z zawodu jest Pani dziennikarką, że mogę pokazać Pani to lub coś innego. Mogę pokazać Pani trumny, które wychodzą, osoby intubowane, wszystko to, co chcę w zależności od potrzeby.

To na pewno ma miejsce. Na pewno osoby intubowane potrzebują intubacji i muszą mieć pomoc respiratora, ale te trumny są częścią wszystkich sześćset pięćdziesięciu tysięcy zgonów, które rocznie mamy we Włoszech. Nie ma żadnego wzrostu śmiertelności. Jeśli Pani pójdzie do jakiegokolwiek szpitala, zobaczy Pani, że każdego dnia wychodzą stamtąd trumny, ludzie są intubowani.

Ja wiele lat temu odmówiłem pracy na onkologii dziecięcej właśnie dlatego, że nie mogłem znieść widoku białych trumien, które przechodziły przede mną cały czas. A więc rozmawiamy o niczym. Proszę zobaczyć, Pani dobrze wie jako dziennikarka, że mogę pokazać to, co mi się podoba, proszę pomyśleć choćby o tym jak rok temu, dwa lata temu mówiło się o dwóch Włochach w Indiach i 27 razy dziennie słyszeliśmy tą wiadomość. Dziś już się o tym nie mówi. Nic się nie zmieniło. Ludzie mają uwagę skierowaną dziś w innym kierunku bo tak ktoś chce. Tutaj mówimy o 3 śmierciach. O ile nawet o 3 śmierciach z powodu wirusa.

+ To zapalenie płuc spowodowane przez COVID-19 jest inne niż te, które
znamy do tej pory?
– Tak, to jest zapalenie wirusowe, ale jest ich mnóstwo we Włoszech od wielu miesięcy. Już w okolicach października, więc 5-6 miesięcy temu, byli chorzy na zapalenie płuc bardzo nietypowe, którego przyczyn nie znano i nie wyglądało podobnie do tego co znaliśmy. Nie wiadomo było czym ich leczyć farmaceutycznie i trzeba było czekać aż chorzy sami wyzdrowieją.

Musimy pamiętać, w odróżnieniu od tego co próbuje nam się wmówić, mamy świetną własną obronę, dużo mocniejszą niż znaczna ilość leków. Proszę zobaczyć, tylko to co mamy na skórze: bakterie, wirusy, grzyby, które są potrzebne właśnie, żeby walczyć z bakteriami wirusami i grzybami patologicznymi, czyli takimi, które niosą chorobę. Kiedy my zakładamy rękawiczki, żeby nie złapać koronawirusa, robimy chyba największy błąd z punktu widzenia naszego zdrowia, ponieważ nie dajemy szansy naszym bakteriom, wirusom i grzybom, które mamy na skórze, do interakcji z tymi patogenami. Tymi rękami, czyt. rękawiczkami, dotykamy naszych ubrań, kasjerki które pracują w niewielu otwartych sklepach dotykają pieniędzy i lady, i używają ciągle tych samych rękawiczek. Tu właśnie są wirusy! Rękawiczki nie pozwalają naszej tarczy ochronnej na skórze reagować. Rękawiczki są znacznie gorsze od ich braku. A więc stajemy przed radami imbecyli… perfekcyjnych imbecyli. Którzy nie wiedzą co to oznacza, którzy nie znają podstaw biologii.

+ A więc to tak jakbyśmy nie dali szansy organizmowi wyprodukować przeciwciał do tego wirusa?

– My już mamy swoją ochronę odpornościową. Tak jak wszystkie żyjące stworzenia, mamy ją już! Zakładając rękawiczki organizm nie może się bronić! Podobnie maseczki! Tutaj mamy przed sobą kolejne szaleństwo.

+ Dlaczego?

-Ponieważ, ta maseczka nie jest w stanie nic zatrzymać. To są złudzenia. Ludzie myślą, że wirusy są wielkie jak myszy kanałowe. Jak ktoś zakłada maseczkę to tak jakby zakładał furtkę od płotu, aby nie pozwolić komarom wchodzić do domu. Więc kiedy ktoś chodzi po ulicy w maseczce to chce mi się śmiać. Te maseczkę chorzy powinni wymieniać co każde 2-3 minuty, może nawet co minutę, bo już jest wtedy pełna jest wirusów, ale nikt tego nie robi.

+ A więc… Doktorze, ochrona najbardziej natychmiastowa dotyczy płuc. Jak wobec tego poradzi sobie z tym palacz?
– Poradzi sobie bardzo słabo. Widzi Pani, palacz jak my wszyscy ma oskrzela, oskrzela to są rureczki, które stają się coraz cieńsze i przenoszą powietrze do sześciuset milionów woreczków, które się nazywają otoczkami płucnymi, gdzie wymieniamy tlen i Co2. Wzdłuż tych rureczek my wszyscy mamy niewielką warstwę śluzu, bardzo cienką. Ten śluz jest niezbędny ponieważ blokuje kurz, wirusy, bakterie. Później są na oskrzelach rzęski, które są swego rodzaju biczami i wyrzucają na zewnątrz, ten kurz, wirusy, bakterie i grzyby. Palacz ma znacznie grubszą warstwę śluzu i rzęski nie dadzą rady wyrzucić tego co zostało złapane w ten śluz i mamy min. kaszel palacza. Ale również są one zablokowane, sparaliżowane przez palenie, a więc co się dzieje? Tak się dzieje, że ci najeźdźcy, wirusy, bakterie zjeżdżają do dołu pęcherzyków płucnych i już nie wychodzą. A więc palacz dostaje bakterie, wirusy i grzyby w ilości znacznie większej niż osoba niepaląca. A więc także i w tym przypadku tak jest – w przypadku tego wirusa.

+ Dziekuje, jest to jasne, bardzo jasne. Wcześniej rozmawialiśmy w jednym z wywiadów z doktor Lorettą Bolgan odnośnie testów. Chciałabym się od Pana dowiedzieć co Pan o tym myśli. Również gubernator regionu Veneto Zaia powiedział że zrobimy testy wszystkim.

~ Testy…. Przede wszystkim jest do tego potrzebny sprzęt, którego nie ma, którego praktycznie nigdzie nie ma. I potrzebne są odpowiednie umiejętności. A później i tak jest mały problem, bo trochę więcej niż 80% wyników pozytywnych to są fałszywe pozytywne wyniki. A więc jest to duże ryzyko. Ryzykujemy, że powiemy osobie, że wynik jest pozytywny, kiedy wcale nie jest pozytywny. Ale jest jeszcze coś. Większość ludzi, którzy rzeczywiście mają wynik dodatni, nie mają żadnych symptomów. Tak jak w przypadku znacznej ilości wirusów, które istnieją na świecie. A więc my izolujemy osoby całkiem zdrowe, podkreślę zdrowe, tym samym zamieniając je w osoby chore. A to jest bardzo poważne i niebezpieczne, ponieważ, i o tym się wie od wielu dziesiątek lat w medycynie, że osoby w depresji, w złym humorze reagują gorzej na patologie, a więc częściej chorują. Niech teraz Pani zabierze tym osobom możliwość wychodzenia. Teraz nawet odbiorą im możliwość spaceru. W regionie Emiglia-Romagna taki nakaz już wyszedł – nie można spacerować. A więc Pani nie może się opalać. Jeśli nie wychodzi Pani na słońce to nie metabolizuje Pani w odpowiedni sposób witaminy D, która jest niezbędna aby nas chronić. Jest niezbędna dla naszego systemu immunologicznego. A więc jesteśmy w domu, w słabym humorze, nie możemy metabolizować witaminy D, więc chorujemy bardziej, dużo bardziej. Te wszystkie pomysły, wzięte od osób perfekcyjnie niekompetentnych jeszcze bardziej pogarszają sytuację.

+ Wyzwala się te błędne koło?

~ Tak! Powinno się powiedzieć ludziom, żeby wychodzili na podwórko, na słońce. Spacerujcie. Próbujcie się ruszać, jedzcie zdrowo. A tu zupełnie co innego: Zostańcie zamknięci w domu, w ciemnościach bez słońca w stresie. Ci niekompetentni ludzie, nie zdają sobie sprawy ze zła jakie czynią. A może właśnie zdają sobie sprawę i dlatego…. Tego nie wiem.

+ Proszę posłuchać, jednak zgadza się Pan, że starsze osoby są najbardziej narażone, ponieważ najsłabsze. A więc to dobrze aby zostały w domu według Pana?

– Nie! Dobrze żeby wychodzili. Żeby wychodzili i opalali się. Niech wychodzą na zewnątrz, niech spacerują, niech utrzymują się w ruchu. Bo jak zamkniemy ich w domu, to oni umrą. Chcemy przyspieszyć śmierć starszych osób? Świetnie, zatrzymajmy ich w domu. Trzymajmy ich z dala od świeżego powietrza, od słońca. Oni muszą spacerować i przebywać na słońcu. Muszą się gimnastykować. Wszystko to co zawsze się mówiło, dziś się tego odmawia dla interesów, które są ohydne.

+ A w porównaniu do SARS, jakie są różnice?

– To jeden z wielu, wielu wirusów płucnych. SARS jest wirusem nietypowym i daje atypowe zapalenie płuc. Powiedzmy, że mniej więcej są bardzo bliskimi kuzynami. Nawet prawie są jak bracia. Nie ma jakichś ogromnych różnic. Ale jednak jak Pani widziała SARS nie spowodował katastrofy tak jak ten, nic nie spowodował. Jest dużo takich chorób.

Może Pani pamięta świńską grypę czy ptasią grypę? Na ptasią grypę, my Włosi kupiliśmy 27 milionów dawek szczepionki, wyrzuciliśmy 26 milionów i 700 tysięcy dawek. No ale za nie zapłaciliśmy. Nie mamy pieniędzy, żeby kupić respiratory, ale mamy pieniądze na szczepionkę, którą wyrzucamy do kanalizacji.

Niestety, widzi Pani, kiedy rządzą nami niekompetentne osoby, nie chcę tutaj mówić o korupcji, nawet jeśli mam tu pewną pokusę, ale nie będę o tym mówił. Ale kiedy rządzą nami niekompetentne osoby, to tak jak kapitan Schettino do potęgi entej – tak to się kończy!

+ Są ci którzy uważają, że ten wirus jest sezonowy. Według Pana kiedy ta sytuacja się zakończy?

~ Czy jest to wirus sezonowy, tego nie wiem. Tak jak inne wirusy to jest prawie pewne, że jest wrażliwy na temperaturę. Natura jest mądrzejsza od władz i przede wszystkim nie jest skorumpowana i wie, że kiedy chorujemy musimy podnieść naszą temperaturę. Ponieważ wysoka temperatura, im wyższa tym lepiej, poprawia naszą obronę immunologiczną i pogarsza zdolności życiowe bakterii i wirusów, o ile wirusy można nazwać życiem. Co robi dziś lekarz? Daje Tachipirynę. To jest szaleństwo! Odbiera Pani w ten sposób tą obronę. Tu mamy przed sobą szaleńca. Niekompetencje lekarza, który jak Pani ma 37,8 daje Pani Tachipirynę. To tak jakby Pani miała miasto z murem obronnym i burzy ten mur, żeby mieć trochę powietrza. Czyste szaleństwo! A więc co się dzieje? W lato temperatura się podnosi i jest możliwe, że zdolności życiowe wirusa wtedy się zmniejszą. Zdolności życiowe, jako wyrażenie w przypadku wirusa jest błędne, ale użyłem go aby pozwolić mnie zrozumieć. Jest bardziej niż prawdopodobne, że w lato ten wirus obniży swoją obecność. Tak czy owak ciągle jest to coś zupełnie błahego. Niech Pani weźmie pod uwagę, że my mamy rocznie 20 tysięcy zgonów z powodu grypy. I nikt o tym nie mówi, nie wspomina się o tych 20 tysiącach zmarłych. Nie blokuje państwa! Z kolei 49 tysięcy zmarłych rocznie mamy z powodu infekcji złapanej w szpitalu. To są oficjalne dane – 49 tysięcy zmarłych rocznie z powodu zakażeń szpitalnych. Jest 130-140 osób każdego dnia. Osoby umierają, bo były hospitalizowane bo miały operację w szpitalu na wyrostek, a umierają na zapalenie płuc, czy sepsę. Nikt o tym nie mówi. My każdego dnia mamy znacznie więcej śmierci z powodu takich infekcji, więcej niż od początku tej afery z koronawirusem, z tą farsą. A więc mamy przed sobą coś absurdalnego, znacznie więcej niż absurdalnego. I to daje sporo podejrzeń o coś takiego.

+ Ale skoro ta choroba nie jest taka ciężka to dlaczego każdego dnia dokłada się coraz bardziej restrykcyjne środki ostrożności? Co jest tego powodem, że władze i instytucje podejmują takie działania?

~ Jest kilka różnych powodów. Pierwszy powód najbardziej błachy, który może wydawać się wrecz nierealny. Proszę sprawdzic. W roku 2017 r wyszły obligacje, które zakładały możliwość pewnej infekcji, miałoby się wydarzyć w okolicach 2020-2021 i powodowałby określoną ilość śmierci itd. A więc kto dobrze obstawił w tym zakładzie wygrywa, ale to jest mała rzecz. To mała sprawa, bo tu mówimy o jakichś setkach milionów. Druga rzecz to są szczepionki. I to już grubsza sprawa. Reżim który zaangażował w to cały świat, teraz zmusi zrobić wszystko żeby ich zaszczepić, co najgorsze zaszczepić przeciwko wirusowi, który nie daje odporności. To jest taka rzecz, która się nie mieści ani na niebie, ani na Ziemi.

Jeśli ja, 50 lat temu, kiedy zdawałem egzamin z farmakologii, jakbym powiedział coś takiego mojemu profesorowi, który był jednym z największych farmakologów włoskich, to on wyrzuciłby mnie za drzwi, ponieważ jedynie ktoś niekompetentny może wymyślić coś takiego… Szczepionka, w stosunku do wirusa, który nie daje odporności nie ma żadnej możliwości funkcjonowania! W pewien sposób jest to wirus, coś w rodzaju tego jak przeziębienie. Pani nie może się zaszczepić przeciwko przeziębieniu ponieważ przeziębienie nie da Pani odporności. Przeziębienie w ciągu jednego życia możemy złapać nawet i 200 razy, ponieważ nie daje odporności. A więc myślenie o szczepionce wobec tego wirusa jest oszustwem w skali światowej. Jest jeszcze jeden powód, ale o tym później.

+ Rozumiem. A więc reasumując, nie można umrzeć na COVID-19 o ile nie jest już się przewlekle chorym?

– Oczywiści że można umrzeć, ale widzi Pani, jak ja Panią wypchnę z 10-tego piętra budynku, to fakt czy Pani była przeziębiona czy miała artretyzm, czy wirusa nie będzie miało znaczenia. Nie mogę powiedzieć, że umarła Pani na grypę, artretyzm czy przeziębienie. Umarła Pani bo wypadała Pani z 10-tego piętra -śmiech.

Jak wejdzie Pani na stronę Instytutu Zdrowia zobaczy Pani, że te wszystkie osoby miały raka, ciężką cukrzycę, nadwagę, były to osoby starsze 80 -letnie, to norma. We Włoszech średnia umieralność to właśnie 80 – latkowie i te osoby które umierają na koronawirusa to są właśnie te osoby które umierają z powodu innych chorób co roku.

Ale o czym my mówimy?

Pani nie myśli, że osoba zainfekowana koronawirusem nagle wyleczy się z raka, cukrzycy, czy innych schorzeń. To absurdalne. Człowiek miał raka, zawał, infekcję i umiera tyle… no i przy okazji miał też koronawirusa. I co… i nagle umiera przez niego? Tutaj naprawdę mamy przed sobą oszustwo. Ogromne oszustwo.

+ Boris Johnson – przenieśmy się do Anglii w tym ostatnim pytaniu, on chciał oddać sprawy odporności stada. Co Pan o tym sądzi?

– Tutaj rzeczywiście mamy przed sobą całkowite szaleństwo. Po pierwsze odporność stada to jest najbardziej błyskotliwy wymysł przemysłu farmaceutycznego. Tylko imbecyl mógłby uwierzyć, że istnieje taka potworność jak odporność stada. Ona nie istnieje. Nie istnieje powtarzam. Jak Pani chce to możemy zrobić transmisję w której wyjaśnię Pani dlaczego to jest oszustwo. Nie istnieje odporność stada. A nawet jakby istniała. To w jaki sposób społeczeństwo miało by się uodpornić na coś co nie daje odporności? To tak jakby powiedzieć, że istnieje odporność stada na przeziębienie. Naprawdę mamy przed sobą osobę, która nie wie o czym mówi. Nie wie o czym mówi.

+ Kończąc chciałbym jeszcze prosić Pana o komentarz odnośnie korelacji skażenia środowiska i rozwój wirusa, tego czy innych…

– Oczywiście. My o tym mówimy od wielu lat. Ja i moja żona mówimy o tym od wielu lat. Widzi Pani, kiedy mamy kurz, mikro i nanocząsteczki, wirusy przyklejają się do nich. Wirusy są znacznie mniejsze od tych cząsteczek. I te mikro i nanocząsteczki są środkiem transportu dla tych wirusów. Tak samo jak transportują dioksyny, furany i nieskończenie wiele innych substancji. To wszystko jest powszechnie znane. A teraz wyskakuje jakiś geniusz i mówi, że może tak jest? My o tym mówimy od 20 lat, ale ciągle nas się nie słucha

Wydaje mi się, że poruszyliśmy wszystkie ważne aspekty w kwestii wirusa, ale zapomnieliśmy o jednym.
+ Więc proszę mówić.
– Chodzi o aspekt ekonomiczny. Ten który nie jest częścią moich kompetencji, ale chce się do niego odnieść. Więc zatrzymujemy dziś świat. Wydaje mi się to oczywiste. l tak właśnie się dzieje. Włoska ekonomia już i bez tego była w słabym stanie. Wszystko dzięki niekompetencji naszych władz. Z czym my mamy do czynienia wobec tego? Dziś zatrzymują się wszystkie działalności i zostaje otwarta jedynie giełda papierów wartościowych i interesy. Wartości wszystkiego spadają do poziomu podłogi…. Tracą ciągle, spada i spada. Co to oznacza?

To oznacza, że ten kto jest multimiliarderem, ma miliardy, ich dziesiątki lub setki, może kupić dziś różne podmioty za grosze.

Kiedy się okaże, że kończymy już tą farsę, że już wszystko skończone, temat zamknięty, a tak na prawdę nic nie będzie skończone bo ten wirus nadal będzie kontynuował i robił to co teraz czyli nic. Musimy się po prostu nauczyć z nim żyć…. Ale te osoby które to zrobiły okażą się być wtedy panami świata. Nawet ten kto nie jest multimiliarderem, ale ileś tam pieniędzy posiada, kupi sobie 3-4 restauracje, które musiały być zamknięte, a właściciel nie miał za co żyć, kupi 10 sklepów, które musieli zamknąć… a wszystko za grosze!

A więc kto był bogaty, będzie nieskończenie bardziej bogaty. Ale będziemy mieli całe mnóstwo biednych, którzy będą coraz biedniejsi.

To jest jeszcze jedna i chyba najgorsza z konsekwencji tej wytworzonej sztucznie epidemi….

– Doktorze Montanari, bardzo Panu dziękuję za ten jasny przekaz odnośnie tego tematu i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze tutaj w byoblu, dziękuję.
– Do widzenia
– Dziękuję, do widzenia.

Koniec wywiadu.

Chyba nie trzeba mowic dlaczego Dr Montanari stał się dla środowiska niewygodny, podobnie jak kilku innych lekarzy wobec których złożono zawiadomienia i podjęto kroki. Czy dziś lekarze zaryzykują choćby w Polsce życie, karierę? Wątpię 😏 Czekało by ich zapewne to samo… w najlepszym przypadku.

Miłego dnia.

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i w budynku

źródło: wiadomośc nadesłana mailem 4 kwi 2020, 21:51

7 myśli w temacie “„koronawirus”? – pytania i ODPOWIEDZI.

  1. „gabinowa (miziaforum) 2020/04/05

    Koronawirusowy zakaz wstępu do lasu to zbiorowy eksperyment więzienny Zimbardo

    Co się odwlecze, to nie uciecze, więc jak się okazało koronawirus może być powodem wprowadzenia „tymczasowego” zakazu wstępu do lasu — oraz poddania nas wszystkich zbiorowemu eksperymentowi społecznemu.


    koronawirus zakaz wstępu lasu

    Nadal spory kawał powierzchni Polski porastają lasy, w większości takie, że można iść pół dnia i spotkać 5 osób na krzyż. Stąd też nie mam wątpliwości, że powołanie się na epidemię jako podstawę wprowadzenia zakazu wstępu do lasu dowodzi, że jesteśmy jako społeczeństwo poddani zbiorowemu eksperymentowi więziennemu Zimbardo (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


    Spróbujmy uporządkować fakty (także te nieznane), wydedukować jak mogło do tego dojść — no i pokusić się o ocenę; w punktach, bo tak prościej (nic już nie jest proste, po co dodatkowo gmatwać):

    • jeśli dobrze rozumiem komunikat opublikowany na stronie „ustne” sekwencja rozwiązań jest następująca: premier wydał Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych polecenie (nadleśnictwo Krzeszowice ujawnia, iż było ono „ustne”) wydania polecenia do wprowadzenia zakazu wstępu do lasów — RDLP przesłała je do podległych nadleśniczych — zaś nadleśniczy zaczynają wydawać stosowne zarządzenia (nb. sprawdziłem na stronach podmiotowych kilku nadleśnictw i nie znalazłem żadnego dokumentu, ale nie da się ukryć, że strona zakazywstepu.bdl.lasy.gov.pl/zakazy/ mocno się zażółciła — z adnotacją, że chodzi o „zakaz wprowadzony przez administrację rządową”);

    Na podstawie art. 11 ust. 2 i 7 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych i w związku z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, dyrektor generalny Lasów Państwowych polecił wprowadzić okresowy zakaz wstępu — do 11 kwietnia br. włącznie. [z komunikatu Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych]

    • czy premier może wydawać polecenia tego rodzaju? RDLP powołuje się na jeszcze jeden przepis-worek (art. 11 ust. 2 ustawy w/s COVID-19), który rzeczywiście daje premierowi prawo do wydawania osobom prawnym, jednostkom bez osobowości prawnej i przedsiębiorcom — jednak polecenia te muszą mieć formę decyzji administracyjnej, co oczywiście wyklucza ich oralny charakter;
    • nie mam jednak wątpliwości, że ktoś mógł się pomylić: RDLP jest państwową osobą prawną [edit: jednak Lasy Państwowe nie maja osobowości prawnej — merytorycznie jest to bez znaczenia] toteż podstawą do wydania polecenia — które nie musi mieć postać decyzji administracyjnej i podlega „natychmiastowemu wykonaniu” — mógł być tylko art. 11 ust. 1 [a jednak podstawą tą jest art. 11 ust. 2] ustawy; moim zdaniem nie zmienia to faktu, że nadal polecenie takie z oczywistych przyczyn powinno mieć formę pisemną [edit: rzeczywiście ust. 7 przewiduje możliwość wydania polecenia w formie decyzji ustnej (!), jednak nawet wówczas podlega ona zaprotokołowaniu];

    art. 11 ust. 1 ustawy w/s COVID-19
    Wojewoda może wydawać polecenia obowiązujące wszystkie organy administracji rządowej działające w województwie i państwowe osoby prawne, organy samorządu terytorialnego, samorządowe osoby prawne oraz samorządowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Polecenia podlegają natychmiastowemu wykonaniu. O wydanych poleceniach wojewoda niezwłocznie informuje właściwego ministra.

    • drugą sprawą jest to czy nadleśniczy mogą wprowadzić takie zakazy? Przypomnijmy, że okresowy zakaz wstępu do lasu będącego własnością Skarbu Państwa można wprowadzić tylko w trzech ściśle określonych przypadkach: (i) ze względu na ochronę drzewostanu lub runa leśnego; (ii) duże zagrożenie pożarowe; (iii) wykonywanie określonych prac gospodarczych (art. 26 ust. 3 ustawy o lasach);
    • co oznacza, że de facto brak jest podstawy prawnej do wprowadzenia zakazu wstępu do lasu ze względu na koronawirusa — podstawą taką nie może być „polecenie” premiera, które nie może prowadzić do podejmowania działań niezgodnych z prawem;
    • dla jasności: wprowadzone (prawem kaduka lub nie) zakazy nie dotyczą lasów prywatnych — przypominam, że Lasom Państwowym podlegają wyłącznie obszary stanowiące własność Skarbu Państwa — o tym komu wolno lub nie wolno wejść do prywatnego lasu decyduje jego właściciel;
    • kolejną sprawą jest oczywiście nieszczęsny art. 17 ust. 1 rozporządzenia w/s ograniczeń, nakazów i zakazów, na który też powołała się Dyrekcja Generalna LP;

    art. 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 566)
    W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

    • na pozór wszystko się zgadza: do 11 kwietnia 2020 r. zakazane jest korzystanie z „pokrytych roślinnością terenów zieleni” (kwantyfikator bardzo ogólny), które pełnią „funkcje publiczne” (czyli jednak mamy pewne zawężenie) — a później ustawa wymienia kilka przykładów;
    • katalog form zieleni objętych zakazem (parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i plaże) ma charakter otwarty („w szczególności”) — czy to oznacza, że chociaż nie wspomniano o lasach (logika wskazuje, że najprościej byłoby tam je wpisać), to prawodawca oczywiście chciał zakazami objąć lasy?
    • otóż moim zdaniem nie: niezależnie od tego, że nie wiemy co autor miał na myśli mówiąc o formach zieleni „pełniących funkcje publiczne”, to przepis nie pozostawia wątpliwości — jakkolwiek sprzeczny z ustawą, zakaz w założeniu miał dotyczyć tylko miejskich form zieleni, czyli takich, na których rzeczywiście może dojść do grupowania się ludności;
    • ostatnia wątpliwość: czy taką lukę (załóżmy, że rząd doszedł do wniosku, że będą tłumy w lasach) można „nadgonić” odgórnie poleconym zarządzeniem zakazującym wstępu do lasu?
    • jak widać: można („czy można zabić człowieka? — można, ale trzeba liczyć się z konsekwencjami”), co nie zmienia faktu, że taki zakaz jest oczywiście sprzeczny z prawem — bo premier nie może nikomu polecić działań, które nie są zgodne z prawem (nawet jeśli działanie to wygląda na formalnie właściwe), na przykład wprowadzenia okresowego zakazu wstępu do lasu wbrew art. 26 ustawy o lasach.

    Na zakończenie smutna konstatacja: wszystkie nasze zachowania — od władzy dokręcającej śrubę na oślep, poprzez policjantów goniących ludzi idących do sklepu po piwo, aż do ludzi, którzy ponoć temu dopingują — sprawia, że o całej epidemii koronawirusa coraz częściej myślę jak o zbiorowym eksperymencie więziennym Zimbardo. Po prostu mam wrażenie, że podlegamy jednemu wielkiemu testowi: jak daleko władza może się posunąć w działaniach oczywiście bezprawnych i jak bardzo jej ulegniemy, a zwłaszcza jak wiele osób z radością podda się reżimowi i będzie domagać się przykładnego napiętnowania naruszających coraz bardziej absurdalne obostrzenia. Bo przecież wcześniej, zamiast sensownie przygotować system opieki medycznej do sytuacji (zapewnić im sprzęt ochronny, etc.), trzeba było przepychać — palcem posłanki Lichockiej — 2 mld złotych na TVP.

    legeartis.org

    Ostatnie wpisy gabinowa (zobacz wszystkie)

    na podstawie: http://miziaforum.com/2020/04/05/koronawirusowy-zakaz-wstepu-do-lasu-to-zbiorowy-eksperyment-wiezienny-zimbardo/

    Polubienie

    1. „Polski RZĄD” wprowadza drakońskie kary dla POLAKÓW

      Suwerenny PL
      Opublikowany 4 kwi 2020

      LINK do źródła
      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-nowe-drakonskie-kary-nie-tylko-za-lamanie-kwarantanny/9xbxs6h

      „mgrabas

      człowieku! czy Ty się dzisiaj urodziłeś? to nie jest polski rząd, to jest chazarska banda, przestępcy trzymający władzę w Polsce od okrągłego stołu do dzisiaj, OKUPANT!
      i nie nazywaj prezydentem ich rezydenta!”
      adres komentarza

      Polubienie

    2. MARCIN TERLIK 

      Drakońskie kary nie tylko za łamanie kwarantanny. Do 30 tys. zł za zbyt mały odstęp na ulicy

      W nocy z wtorku na środę weszły w życie przepisy, które umożliwiają sanepidowi nakładanie wielotysięcznych sankcji za łamanie w zasadzie wszystkich ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa. Przykładowo za wyjście z domu bez uzasadnionej potrzeby do tej pory groził nam policyjny mandat do 500 zł. Teraz sanepid może na nas nałożyć karę w wysokości od 5 tys. do 30 tys. zł.
      Koronawirus w Polsce. Nowe drakońskie kary nie tylko za łamanie kwarantannyFoto: PAP
      Koronawirus w Polsce. Straż miejska w Katowicach
      • We wtorek wieczorem Rada Ministrów wydała rozporządzenie zaostrzające ograniczenia związane z epidemią
      • Kilka godzin później w życie weszła nowelizacja ustaw przewidująca kary do 30 tys. zł np. za organizowanie spotkań lub korzystanie z parków
      • Sankcje te nakładać może sanepid i mają one rygor natychmiastowej wykonalności
      • Zdaniem prawnika dra Mikołaja Małeckiego naruszona została konstytucyjna zasada proporcjonalności. Nowe maksymalne kary są sześciokrotnie wyższe od tych przewidzianych w kodeksie wykroczeń

      Rząd od kilkunastu dni wprowadza kolejne restrykcje mające przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Ich najnowszy zestaw ogłosił we wtorek premier Mateusz Morawiecki, a tego samego dnia Rada Ministrów wydała w tej sprawie szczegółowe rozporządzenie. Od 1 kwietnia m.in. możemy opuszczać domy tylko pojedynczo, musimy zachowywać odstęp dwóch metrów od innych pieszych, a w sklepach może przebywać tylko ograniczona liczba klientów. Osoby poniżej 18. roku życia nie mogą same wychodzić na ulicę.

      Już wcześniej wprowadzono np. zakaz swobodnego przemieszczania się, ustanawiając wyjątki jedynie dla celów zawodowych czy załatwiania koniecznych potrzeb życia codziennego. Za łamanie tych przepisów groził nam jednak do tej pory tylko mandat do 500 zł nakładany na podstawie kodeksu wykroczeń. Wyższe kary przewidziane były za nieprzestrzeganie zasad kwarantanny lub izolacji – jednak i w tym wypadku było to maksymalnie 5 tys. zł.

      Kary do 30 tys. zł

      We wtorek wieczorem (…)rezydent Andrzej Duda podpisał pakiet ustaw i nowelizacji zbiorczo nazywanych „tarczą antykryzysową”. W zmienianych przepisach znalazły się te regulujące funkcjonowanie stanu epidemii. Nowelizacja dała bardzo szerokie uprawnienia Powiatowym Inspektorom Sanitarnym. Od środy mogą oni nakładać następujące kary:

      • Za łamanie ograniczeń w przemieszczaniu się – od 5 tys. do 30 tys. zł. Wśród tych ograniczeń jest zakaz wychodzenia na ulice osób niepełnoletnich i obowiązek zachowania odległości 2 metrów pomiędzy pieszymi
      • Za ucieczkę z kwarantanny lub izolacji – do 30 tys. zł
      • Za łamanie ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej i w zakładach pracy – od 10 tys. do 30 tys. zł 
      • Za organizowanie zgromadzeń, także w postaci spotkań lub imprez (nie dotyczy to osób najbliższych) – od 10 tys. do 30 tys. zł
      • Za korzystanie z terenów zielonych, takich jak parki czy bulwary – od 10 tys. do 30 tys. zł
      • Za nieudostępnienie lokalu w celu przeciwdziałaniu epidemii – od 5 tys. do 10 tys. zł

      Kary te wymierza powiatowy sanepid w drodze decyzji administracyjnych. Podlegają one natychmiastowemu wykonaniu z momentem doręczenia i powinny być zapłacone w ciągu siedmiu dni.

      Najpierw mandat, potem kara sanepidu?

      Co istotne, powyższe kary nie są mandatami, ani grzywnami w rozumieniu prawa karnego. Nie wymierza ich policja, która może jedynie stwierdzić naruszenie prawa i zawiadomić o tym sanepid.

      Podstawą prawną niemal wszystkich wprowadzonych ograniczeń jest wtorkowe rozporządzenie Rady Ministrów. Łamanie tych restrykcji może być jednak karane na kilka różnych sposobów. Jednym z nich są właśnie obowiązujące od dzisiaj drakońskie kary administracyjne sanepidu. Policja może jednak również – tak jak robiła to do tej pory – wymierzać mandaty (do 500 zł) na podstawie kodeksu wykroczeń, np. art. 54 mówiącego o łamaniu przepisów porządkowych w miejscach publicznych lub art. 116 o łamaniu kwarantanny lub izolacji (w tym drugim przypadku, jeśli policja nie wystawi mandatu i skieruje sprawę do sądu zamiast do sanepidu, maksymalną karą jest grzywna 5 tys. zł. ).

      Czy osoba ukarana już mandatem może dostać kolejną karę od inspekcji sanitarnej za to samo złamanie restrykcji? – Mamy zasadę konstytucyjną, która mówi, że nie można prowadzić dwa razy postępowania karnego o ten sam czyn – mówi Onetowi karnista dr Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego (który o nowych przepisach pisze szerzej na swojej stronie dogmatykarnisty.pl). – Formalnie rzecz biorąc mamy tutaj dwa różne reżimy odpowiedzialności. Z jednej strony wykroczenie, a więc prawo karne, z drugiej karę administracyjną. Jednak te przepisy administracyjne mają typowo represyjny charakter. Nakładają sankcję na obywatela, a nie służą np. rekompensacie za wyrządzoną szkodę – argumentuje prawnik, powołując się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

      Administracja ponad sądami

      Małecki zwraca również uwagę, że „naruszona została konstytucyjna zasada proporcjonalności sankcji”. – Typowo karne przepisy w kodeksie wykroczeń przewidują nawet sześciokrotnie niższe kary niż te nakładane od dzisiaj administracyjnie – zaznacza.

      – Problemem jest również to, że nie wprowadzono wciąż stanu nadzwyczajnego. W ustawie o stanie klęski żywiołowej są przewidziane kary np. za łamanie kwarantanny, tyle że są one znacznie niższe. To pokazuje, że mamy obecnie zupełnie nieproporcjonalną regulację – uważa Małecki. Zaznacza też, że „tego typu represje powinien nakładać sąd”.

      – Organ administracyjny nakłada bardzo dolegliwą karę w dodatku z rygorem natychmiastowej wykonalności. To oznacza, że pieniądze mogą być bardzo szybko ściągnięte z konta, a zanim odwołamy się do sądu, może minąć bardzo dużo czasu – zauważa prawnik. – Oczywiście musimy stosować się do zasad bezpieczeństwa, ale nie możemy psuć podstawowych zasad państwa prawnego – dodaje.

      Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na adres marcin.terlik@redakcjaonet.pl

      na podstawie: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-nowe-drakonskie-kary-nie-tylko-za-lamanie-kwarantanny/9xbxs6h?utm_source=www.youtube.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

      Polubienie

  2. -Czy policjant może dać mandat?
    -Może, ale nie przyjmuj go.
    -Dlaczego?
    -Dlatego, że konstytucja wyraźnie mówi, że masz prawo do swobodnego poruszania się.

    Jeśli jest ogłoszony stan wyjątkowy, a nie jest, to wtedy możesz słuchać. Ale nie przez obecną nagonkę medialną.

    Polubienie

    1. -O czym rozmawiać z funkcjonariuszami systemu?
      -Jedziemy na tym samym wózku. Ktoś posługuje się propagandą i wykorzystuje Was. Ktoś wydaje rozkazy. Nie po to by walczyć z wirusem, ale by zniewolić ludzi na tej planecie. Pomyślcie o tym. Komu Wy wybieracie służyć – rdzennej ludności czy okupantowi?

      Polubienie

  3. -O czym może świadczyć wykrycie obecności wirusa w organizmie?
    -Jeżeli człowiek jest zdrowy, obecność wirusa w organizmie może świadczyć o nabyciu odporności na tego wirusa, a nie – jak całkowicie błędnie jest to podawane – o chorobie. W człowieku są miliardy rodzajów bakterii i wirusów i to właśnie ich obecność i równowaga jest dowodem sytuacji jak najbardziej pożądanej, prawidłowej sytuacji, homeostazy.
    -jak więc można rozpoznać czy człowiek jest chory czy zdrowy?
    -To jest bardzo proste. Człowiek chory ma widoczne objawy choroby, człowiek zdrowy tryska zdrowiem. Widać to gołym okiem po zachowaniu. Człowiek zdrowy jest odporny na głupotę i propagandę, ma zdrowe podejście do życia i mądrość, z powodu której jest zdrowy!
    -Czy więc testy na koronawirusa mają sens?
    -Nie tylko nie mają żadnego sensu, ale szkodzą, bo są fałszywe i prowadzą do całkowicie błędnych wniosków i zachowań. To właśnie na tych błędnych, szkodliwych zachowaniach komuś zależy! Wystarczy połączyć kropki… Dlatego trzeba jak najszybciej temu się przeciwstawić, a winnych, którzy wyrządzają ludziom realną krzywdę wskazać, osądzić i odsunąć od możliwości decydowania za ludzi jak mają myśleć, jak żyć, odsunąć od możliwości ograniczania i łamania ludzkich praw i wolności.
    -Ku czemu to wszystko zmierza?
    -Totalitaryzm zawsze zmierza ku temu samemu co zawsze!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: