Polacy potępiają atak syjonistycznych bandytów na Syrię!!!

by | 14 kwietnia 2018 · 13:39

Nasze, WPS, stanowisko w kwestii światowego, syjonistycznego, terroryzmu i jego zbrodni, nazywanych perfidnie eufemistycznie „obroną praw człowieka i demokracji” jest niezmienne od początku istnienia Stowarzyszenia WPS. Potępiamy bandytyzm USA i jego akolitów z UE z żydowskim reżimem IIIRP włącznie. Potępiamy ów bandytyzm Zachodu nie tylko wobec Syrii, ale wobec wszystkich państw, którym syjonistyczna międzynarodówka usiłuje narzucać swoje porządki i zniewala je politycznie i gospodarczo. Mamy nadzieję, że pogląd ten podziela większość myślących odpowiedzialnie Polaków. Mamy także nadzieję, że coraz więcej polskich katolików skłonnych będzie do refleksji nad rzeczywistą polityczną rolą Kościoła i Watykanu, biernie wspierających światowy, syjonistyczny, terroryzm poprzez zaangażowanie Kościoła na rzecz budowy UE – wspólnego tworu Kościoła i światowej żydowskiej finansjery.

Trzydzieści lat trwania żydowskich rządów w Polsce i tyleż samo lat egzystencji w okowach zachodniej – czytaj: żydowskiej, syjonistycznej – demokracji winno nam unaocznić pogłębiającą się iluzję bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego dla naszego narodu i dla naszej słowiańskiej państwowości. Jesteśmy wykorzystywani do zbrojnego udziału w militarnej agresji syjonizmu na kraje arabskie (Irak, Afganistan), a niebawem sami możemy stać się teatrem działań wojennych, gdy żydowski reżim IIIRP otrzyma z Waszyngtonu odpowiednie instrukcje.

Likwidacja żydowskich rządów w Polsce, opuszczenie zbrodniczych, syjonistycznych, struktur Zachodu, UE i NATO, winny determinować działania politycznie świadomych Polaków – dzisiaj to nasze „być albo nie być”.

Dariusz Kosiur

Wczorajszy akt syjonistycznego bandytyzmu USA, Wlk.Brytanii, Francji, wobec Syrii nie był pierwszym – czy będzie ostatnim?

Poniżej tekst z kwietnia 2017r.

________________________

Polacy potępiają atak syjonistycznych bandytów na Syrię

W jednym ze swoich ostatnich wywiadów prezydent Assad wypowiedział się jasno:

„(…) terroryści walczą za Izrael i za cele jego polityki”.

„(…) jest bardzo możliwe, że atak rakietowy był planowany już sporo wcześniej. I Zachód: czytaj syjonistyczni terroryści, najpierw samemu sprowokowali i skonstruowali argumenty o użyciu broni chemicznej.

(…) albo w tym ataku syryjskim, zginęło sporo nie dzieci, kobiet i cywilów, ale….. syjonistycznych instruktorów, i to ich tak rozwścieczyło. No bo nie wierzmy w bajki, że to odwet za atak na cywilistów, na dzieci i kobiety, od kiedy się oni o nich troszczą….? ci bandyci”

http://www.gegenfrage.com/assad-terroristen-kaempfen-fuer-israel/

tłumaczył: Jacek M L Kwiatkowski

Rosja po atakach Stanów Zjednoczonych na bazę lotniczą wojsk rządowych w Syrii zawiesza obowiązywanie podpisanego z Waszyngtonem memorandum o zapobieganiu incydentom i zapewnieniu bezpieczeństwa lotów podczas operacji w Syrii — poinformowało MSZ Federacji Rosyjskiej.

http://pl.sputniknews.com/swiat/201704075195881-Rosja-USA-Syria-Sputnik/

Wbrew wszelkim żydo-medialnym szczekaczkom w Polsce, ujadającym już od rana, USA nie poinformowały wcześniej Rosji, o zamiarze ataku na Syrię.

http://sputniknews.com/military/201704071052392027-us-syria-homs-strike/

_________________

Bomby z Polski

I na koniec wątek polski. Niektóre media już pytają, co ewentualna eskalacja działań w Syrii oznacza dla Wojska Polskiego? Pamiętajmy, że w regionie już operują nasze F-16 – póki co w misji rozpoznawczej (stacjonują w Izraelu – D.Kosiur). Jednak w MON od dawna rozpatruje się zmianę charakteru zaangażowania na bojowe. To pomysł stary, rozważany zanim jeszcze polskie myśliwce znalazły się na Bliskim Wschodzie – w czasach poprzednich rządów. Dziś jednak ma więcej zwolenników, a i okoliczności niejako wymuszają takie posunięcie.

Powrót Wojska Polskiego na ścieżkę wojenno-ekspedycyjną, to sposób na obłaskawienie Waszyngtonu. Wojsko protestować nie będzie – myśliwcy głodni są takich wyzwań (jako jedyna z elitarnych formacji WP, nie brali dotąd udziału w operacjach bojowych). Ale nawet ten scenariusz nie oznacza, że nasi piloci będą obrzucać bombami pozycje wojsk Asada. Obszar działania pozostanie ten sam i będzie się wiązał z dobijaniem Państwa Islamskiego.

http://fakty.interia.pl/autor/marcin-ogdowski/news-poczatek-czegos-wiekszego-czy-tylko-ostrzezenie-dla-asada,nId,2379148

___________________

Zatem żydowski reżim IIIRP rozważa możliwość ponownego, po Iraku i Afganistanie, wejścia na ścieżkę militarnego bandytyzmu międzynarodowego, wspierającego światowych syjonistycznych terrorystów z USA, Wlk.Brytanii, Izraela i syjonistycznych kundli z UE.

Nie można także wykluczyć, że polskie barwy zostaną użyte przez syjonistycznych bandytów za aprobatą żydowskiego reżimu IIIRP do prowokacyjnych działań względem Rosji.

Dariusz Kosiur

  ↓ Jump to Comments

źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/04/14/polacy-potepiaja-atak-syjonistycznych-bandytow-na-syrie-2/

Reklamy

Komentarzy 17 to “Polacy potępiają atak syjonistycznych bandytów na Syrię!!!”

  1. mgrabas Says:

    BBC przyłapane na sfingowaniu „chemicznego ataku” w Syrii

    Opublikowano 6 lis 2016

  2. mgrabas Says:

    „2018-04-10

    Israel using unknown chemical weapons against civilian protesters in Gaza

    MEMO – The gases caused protesters’ bodies to convulse and tremble, he explained. Many lost consciousness as a result for several hours, he added.
    “We do not know the kind of gases which were used for the first time,” he said, “but we took cultures from the blood and urine of those affected and we expect the results will be shocking. CONTINUE READING

    źródło: http://theuglytruth.wordpress.com/2018/04/10/israel-using-unknown-chemical-weapons-against-civilian-protesters-in-gaza/

  3. mgrabas Says:

    „admin 12 kwietnia 2018

    ROSYJSKA TELEWIZJA PRZYGOTOWUJE WIDZÓW DO WOJNY Z USA, NAKAZUJĄC OBYWATELOM KUPOWANIE MASEK GAZOWYCH.

    (…)

    Niektórzy Amerykanie przygotowują się do zbliżającej się wojny z Moskwą, A rosyjska państwowa telewizja wyjaśniła mieszkańcom kraju, jak zaopatrzyć swoje bunkry w wodę i podstawowe produkty spożywcze na wypadek wybuchu wojny.

    Ostrzeżenie, że potencjalny konflikt między dwoma supermocarstwami będzie “katastrofalny”. Vesti 24 pokazała półki żywności, zalecając ludziom kupowanie soli, płatków owsianych i innych produktów, które mogą trwać długo na półkach, jeśli planują ukryć się w bunkrze. Mleko w proszku dojrzewa przez pięć lat, podczas gdy cukier i ryż mogą wytrzymać nawet osiem lat – wyjaśnił prezenter, pokazując filmy przedstawiające gotowanie makaronu w schronie przeciwbombowym.

    Początek programu miał kpiący ton o lękach wojennych, ponieważ w tle rozbrzmiewały obrazy wybuchów jądrowych. Prezenter powiedział, że “prawdziwej paniki nie ma tutaj, ale za oceanem”, co sugeruje, że Amerykanie są przerażeni wojną z Rosją.

    Niemniej jednak, reporterzy kanału pokazywali także wykresy wyjaśniające, ile wody ludzie muszą przechowywać do picia, myjąc twarz i ręce oraz przygotowując jedzenie każdego dnia – i jak ta ilość zmienia się w zależności od temperatury schronu przeciwnika. W programie zalecono również, aby ludzie zaopatrywali się w maski przeciwgazowe i zapoznali się z przewodnikami, jak przetrwać wojnę. Instrukcje dotyczą “ludzi, którzy ulegają panice i decydują się wydać wszystkie swoje oszczędności” – powiedział dziennikarz.

    źródło: newseek.

    Póki co, mamy do czynienia z wojna psychologiczną, ale problem syryjski tak czy owak musi być rozstrzygnięty i Rosja lub tym bardziej Turcja się tak boją USA jak rottweiler jamnika.

    Ktoś mnie zapyta: no to jak to, wszyscy pracują dla złego a się miedzy sobą kłócą? Odpowiedź jest prosta. Wystarczy spojrzeć na polską scenę polityczną i konflikt prawica-lewica. Co cztery lata średnio wymieniają się władzą kumplując ze sobą poza studiami telewizyjnymi gdzie się kłócą. Tak jak podczas okrągłego stołu podzielili się władzą, tak świat również podzielił się władzą i dla każdego jakiś kawałek tortu się znajdzie.

    Mogę podać i inny przykład: pozorny konflikt Niemcy – Rosja. Wrogowie z II wojny światowej robią super interesy wykluczając z nich niby wygraną podczas owej wojny Polskę.

    Polski nie ma od 1939 roku, a tak na prawdę od momentu przyjęcia bałwochwalstwa, kiedy to Polska oficjalnie zaczęła wielbic krolową niebios:

    Historia rozkwitu kultu Maryi Królowej Polski wiąże się z okresem kontrreformacji.

    14 sierpnia 1608 r. mieszkający w Neapolu włoski misjonarz, 71-letni ojciec Juliusz Mancinelli z zakonu jezuitów, miał objawienie Matki Bożej. Maryja poleciła mu, aby nazwał ją Królową Polski: A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie. Następnie przebywającemu w Krakowie w katedrze na Wawelu, 8 maja 1610 Matka Boża objawiła mu się powtórnie, mówiąc: Jestem Królową Polski. Jestem matką tego narodu, który jest mi bardzo drogi.

    Więcej tutaj:

    Jeszcze o przekleństwie ciążącym nad Polską. Uaktualnienie 12.11.2014

    http://detektywprawdy.pl/2014/11/12/jeszcze-o-przeklenstwie-ciazacym-nad-polska/embed/#?secret=kBJe9vNSDt

    To od 1 kwietnia 1656 r. przestaliśmy istnieć, kiedy to król Jan Kazimierz, w katedrze we Lwowie otoczony biskupami, senatorami w obecności legata papieskiego złożył swe śluby przed obrazem Matki Bożej Łaskawej i uroczyście ogłosił Maryję Królową Korony Polskiej.

    Jan Kazimierz był Jezuitą!

    To od tego czasu nastały rozbiory Polski. Nasz ostatni sukces miał miejsce podczas Odsieczy Wiedeńskiej. Później już tylko było bezsensownie rozlewana krew Polaków łącznie z wszelkimi frontami II wojny światowej i resztkami AK tzw żołnierzami Wyklętymi. Nie mówiąc o przekręcie okrągłostolowym.

    Katolicy, obudźcie się. Historii nie da się zaprzeczyć. Janowi Kazimierzowi papież Aleksander VII przyznał i jego następcom tytuł rex orthodoxus, co oznaczało “Król prawowierny”. Wierny Prawu Rzymskiemu.

    (…)”

    źródło: http://detektywprawdy.pl/2018/04/12/rosyjska-telewizja-przygotowuje-widzow-do-wojny-z-usa-nakazujac-obywatelom-kupowanie-masek-gazowych/

  4. mgrabas Says:

    Atak rakietowy na SYRIĘ … nadzwyczajne posiedzenie RB ONZ

    Opublikowano 9 kwi 2018

    Ambasada Izraela w Moskwie odmówiła komentarza w sprawie raportu Rosyjskiego Ministerstwa Obrony na temat ataku izraelskiego lotnictwa. Zapytany o wypowiedź rosyjskiego wojska, rzecznik Sił Obronnych Izraela (IDF) powiedział, że nie ma natychmiastowego komentarza, tak donosi prasa Izraelska w/g „Jerusalem Post”. Izraelskie myśliwce weszły w syryjską przestrzeń powietrzną znad Libanu i wysłały w kierunku bazy osiem rakiet.

    • mgrabas Says:

      Po co komu wojna w Syrii? Dr Nabil Al Malazi wyjaśnia!

      Opublikowano 11 kwi 2018

      • mgrabas Says:

        Duży atak rakietowy na Syrię i stolice Damaszek mamy już za sobą

        Opublikowano 14 kwi 2018

        • mgrabas Says:

          The attack of the USA, Great Britain and France on Syria

          Opublikowano 14 kwi 2018

          The attack took place around 4 am local time. A research center near Damascus, magazines near Homs and a command center were bombed.

        • mgrabas Says:

          „14 kwietnia 2018 Redakcja Konserwatyzm.pl

          Lewicki: W Syrii Zachód znowu odpalił kapiszona

          Dziś w nocy siły zbrojne USA, Francji i Wielkiej Brytanii dokonały ograniczonego ataku na cele w Syrii jakoby związane z produkcją i składowaniem broni chemicznej. W ataku użyto około 100 rakiet typu criuse, czyli niespełna dwa razy więcej niż użyto w ubiegłorocznym ataku na bazę syryjskich sił lotniczych w Shayrat.
          Według danych rosyjskich obszary, gdzie znajdują się siły rosyjskie i które były chronione przez rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej, nie zostały naruszone, a także żaden żołnierz rosyjski nie został ranny. Według różnych przekazów syryjskie siły strąciły od 13 do 20 atakujących rakiet
          Według pewnych doniesień strona rosyjska została uprzedzona o ataku. Wśród głównych zaatakowanych celów znalazł się syryjski Ośrodek Studiów i Badań Naukowych (SSRC lub CERS), który według wywiadu zachodnich państw opracowuje i produkuje broń chemiczną dla sił prezydenta Baszara el-Asada. Zaatakowano także składy w porcie lotniczym w Damaszku. Ciekawą sprawą jest, że te obiekty były poprzednio wielokrotnie atakowane przez siły izraelskie, a powodem miało być to, że tam właśnie są składowane i montowane rakiety z komponentów dostarczanych z Iranu, co ma stanowić wielkie zagrożenie dla Izraela, jako że te rakiety są następnie dostarczane bojownikom Hezbollahu, który przygotowuje się do uderzenia na Izrael. Jednak ostatnio te izraelskie ataki na Syrię stają się coraz bardziej ryzykowne, gdyż syryjska obrona przeciwlotnicza jest coraz sprawniejsza i ostatnio w lutym zestrzeliła izraelski F-16, co zdarzyło się chyba po raz pierwszy od 1982 roku. Natomiast dużej ilości rakiet typu criuse Izrael nie posiada, a ponadto są one bardzo drogie. Zapewne z tego też względu nasiliły się izraelskie naciski na USA, by to Amerykanie, najlepiej z sojusznikami, atakowali te cele w Syrii, które Izraelowi zagrażają. Do tego jednak jest potrzebny jakiś pretekst więc on został wynaleziony w postaci ataku chemicznego w mieście Douma.
          Zauważany jak stopniowo upadają izraelskie możliwości militarne. Jeszcze kilka lat temu Izrael straszył, że samodzielnie zaatakuje terytorium Iranu. Teraz irańskie siły w Syrii podeszły pod granice Izraela, a tenże nie jest w stanie je skutecznie atakować, tylko naciska USA i Wielką Brytanię by zrobiły to w jego interesie. One zaś, jakby od niechcenia, odpalają jakiegoś kapiszona, bo tak tylko można określić taki ograniczony atak przy pomocy stu rakiet. Najpewniej fabryki, gdzie w Syrii montuje się irańskie rakiety znajdują się głęboko pod ziemią i taki atak nie jest w stanie im zagrozić. Widzimy zatem, że pętla wokół Izraela stale się zaciska.
          Co na to wszytko Rosja? Tu sytuacja także jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony Rosja broni prezydenta Asada i wskazuje, że ataku bronią chemiczną w Douma nie było, co jest najprawdopodobniej zgodne z prawdą. Z drugiej jednak strony także Rosji nie zależy by Iran osiągnął dominująca pozycję w Syrii i w ten sposób opanował obszar tzw. szyickiego półksiężyca, czyli Irak, Syrię i Liban. Wtedy Iran otrzymałby bezpośredni dostęp do wybrzeża Morza Śródziemnego, gdzie mógłby doprowadzić rurociągi ze swoim gazem i ropą i uzyskać dostęp do rynku europejskiego. To zdecydowanie nie jest w interesie Rosji. Widzimy zatem jak różne wpływy i interesy tam się krzyżują i jak to wszytko jest skomplikowane.

          Patrząc w jakiejś dłuższej perspektywie najlepiej jednak wyglądają szanse Iranu, który jest zdeterminowany, posiada tam setki tysięcy bojowników, którym jest w stanie dawać coraz lepszą broń. Zachód, by poważnie wspomóc Izrael, musiałby wprowadzić do Syrii na stałe co najmniej 200 tyś żołnierzy, ale Zachód ani nie ma do tego chęci, ani możliwości. Zatem jedyne co może zrobić to odpalić takiego kapiszona, jak dziś w nocy, który niczego nie zmieni. Rosja działa rozsądnie i ostrożnie, a poprzez swoje zaangażowanie, stabilizuje sytuację i zapewnia dalsze istnienie Syrii jako kraju świeckiego, gdzie żyją obok siebie różnorodne wspólnoty, także chrześcijanie. Pamiętajmy zaś, że wywołana przez USA wojna w Iraku oznaczała zagładę tamtejszych chrześcijan, których liczebność w ciągu dziesięciu lat spadła z 1 500 tysięcy do niespełna 300 tysięcy.

          Stanisław Lewicki

          źródło: http://konserwatyzm.pl/lewicki-w-syrii-zachod-znowu-odpalil-kapiszona/

  5. mgrabas Says:

    Amerykanie, Francuzi i Brytyjczycy bombardują cele w Syrii

    W nocy z piątku na sobotę lotnictwo USA, Francji i Wielkiej Brytanii oraz amerykańskie i francuskie okręty przeprowadziły atak na cele w Syrii, w których reżim Assada miał składować lub produkować broń chemiczną.

    Cele i środki

    Ataki zostały przeprowadzone na trzy cele na terenie Syrii: dwa w okolicy Damaszku, jeden w pobliżu miasta Homs. Miały to być dwa składy broni oraz centrum badawcze służące do jej produkcji. Do ataku wykorzystano pociski manewrujące wystrzelone z okrętów, rakiety z samolotów Tornado oraz Dassault Rafale, a także amerykańskie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu B-1 Lancer. Amerykański sekretarz obrony Jim Mattis oświadczył, że na razie nie są planowane kolejne ataki, jednak zaznaczył, iż Stany Zjednoczone są przygotowane do przeprowadzenia kolejnych operacji w razie ponownego użycia broni chemicznej przez syryjskie władze.

    Rosjanie informują, że nie ma zabitych po stronie armii syryjskiej. Syryjczycy mieli zdążyć ewakuować swój personel dzięki ostrzeżeniu otrzymanemu od strony rosyjskiej. Syryjska telewizja rządowa twierdzi, że kilkanaście pocisków zostało zestrzelonych, a uszkodzone zostało jedynie centrum badawcze pod Damaszkiem. Rosjanie podają informację o zestrzeleniu większości wystrzelonych pocisków.

    Dlaczego Zachód zbombardował Syrię?

    Decyzja o ataku została podjęta pod wpływem użycia broni chemicznej na terenie Syrii 7 kwietnia w kontrolowanej przez rebeliantów Doumie. Zachód oskarżył o atak reżim Baszszara al-Assada, który — jak można było się spodziewać — odpierał zarzuty, sugerując operację false flag przeprowadzoną przez znajdujących się w odwrocie rebeliantów, którzy mieliby w ten sposób poprawić swoją sytuację, prowokując interwencję USA. Rosjanie z kolei utrzymują, że żaden atak chemiczny w ogóle nie miał miejsca. W ciągu najbliższych dni ma ruszyć dochodzenie prowadzone przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej ONZ.

    Jakie będą konsekwencje?

    Według większości analiz atak ten nie doprowadzi do eskalacji konfliktu. Był on jedynie demonstracją zaangażowania Zachodu w konflikt i próbą ,,zachowania twarzy” wobec ataku chemicznego. Zwraca się uwagę na sytuację wewnętrzną w Stanach Zjednoczonych, gdzie prezydent Trump jest uwikłany w aferę dotyczącą kontaktów jego sztabu z rosyjskim wywiadem. Część ekspertów przywołuje atak USA z czasów administracji Billa Clintona na Sudan w celu odwrócenia uwagi od skandalu z Monicą Lewinsky i uważa, że bombardowania zainicjowane przez Trumpa mają podobny cel.

    Reakcje społeczności międzynarodowej

    Rosjanie potępili atak, zwracając uwagę na fakt, że był on złamaniem prawa międzynarodowego i agresją na suwerenne państwo bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zagrożono ponadto, że takie działania nie pozostaną bez konsekwencji. Rosja zamierza też zwołać nadzwyczajną sesję Rady Bezpieczeństwa ONZ. Analogiczne stanowisko prezentuje najważniejszy sojusznik Syrii, czyli Iran. Irańczycy potępili atak, oskarżając Amerykanów o złamanie prawa międzynarodowego i ostrzegając przed ,,regionalnymi konsekwencjami”. Chiny również zwróciły uwagę na złamanie zasad prawa międzynarodowego przez Zachód i oświadczyły, że polityczne porozumienie jest jedynym sposobem rozwiązania konfliktu.

    Zastanawiać może stanowisko Turcji, która poparła operację, określając ją jako ,,odpowiednią reakcję”.

    Państwa zachodnie wyrażają pozytywne stanowisko na temat operacji. Poparcia udzielili m.in. przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, premier Kanady Justin Trudeau, Kknclerz RFN Angela Merkel oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.


    Źródła: BBC, The Guardian, Russia Today, CNN, France24, Departament Obrony USA.

    Zdjęcie w tle: Hassan Ammar/Associated Press.”

    źródło: http://bezpiecznik.org/2018/04/14/amerykanie-francuzi-i-brytyjczycy-bombarduja-cele-w-syrii/

    • mgrabas Says:

      „11 kwietnia 2018 13:10

      Rosja: będziemy bronić Syrii

      Aleksander Zasypkin, rosyjski ambasador w Libanie, poinformował dziś o gotowości jego kraju do siłowej odpowiedzi na ewentualną agresję państw zachodnich wobec Syrii. W wywiadzie dla miejscowej telewizji Al-Manar powiedział on bowiem: „Będziemy strącać amerykańskie rakiety oraz wykonywać uderzenia przeciwko ich nosicielom”. Informacje tę dalej przekazują media rosyjskie. Jego zdaniem, USA postrzegają przebieg działań we Zachodniej Gucie jako klęskę swojej polityki bliskowschodniej. Poprzez obecną eskalację konfliktu dążą one do odwrócenia skutków niedawnego porozumienia rosyjsko-turecko-irańskiego. Zarazem ambasador podkreślił gotowość swojego kraju do rozmów, w wypadku porzucenia przez Zachód rozwiązań siłowych.

      (na podst. lenta.ru/mk.ru)

      źródło: http://xportal.pl/?p=33548

      • mgrabas Says:

        „Posted by Marucha w dniu 2018-04-15 (Niedziela)

        USA nie wycofa się z Syrii, dopóki nie osiągnie zamierzonych celów

        Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikki Haley powiedziała w niedzielnym wywiadzie dla telewizji Fox News, że USA muszą przed opuszczeniem Syrii zabezpieczyć wyznaczone cele. 

        Haley wskazała trzy cele jakie chcą osiągnąć USA: upewnienie się, że broń chemiczna nie zostanie wykorzystana w jakikolwiek sposób, stwarzający ryzyko dla interesów USA, pokonanie Państwa Islamskiego, a także zapewnienie możliwości obserwowania działań Iranu.

        Naszym celem jest, aby zobaczyć amerykańskich żołnierzy wracających do domu, ale nie odejdziemy, dopóki nie będziemy pewni, że osiągnęliśmy to co zostało założone – powiedziała Haley.

        Wojska amerykańskie, brytyjskie i francuskie nad ranem w sobotę dokonały serię uderzeń na cele w Syrii w ramach odwetu za domniemane użycie przez siły prezydenta Baszara Asada broni chemicznej podczas ataku z 7 kwietnia w mieście Duma na wschód od Damaszku.

        Stany Zjednoczone poinformowały, że celem sobotnich bombardowań był wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, który miał zajmować się technologią broni chemicznej, a także składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

        CZYTAJ WIĘCEJ: Prof. Zapałowski dla Kresy.pl o kryzysie wokół Syrii: uderzenie Stanów Zjednoczonych spotka się z kontrakcją Rosji

        Kresy.pl / interia.pl MJ

        http://kresy.pl

        za: http://marucha.wordpress.com/2018/04/15/usa-nie-wycofa-sie-z-syrii-dopoki-nie-osiagnie-zamierzonych-celow/

  6. mgrabas Says:

    Obnażony News – Syryjska kabała Trumpa (ON#3)

    Opublikowano 14 kwi 2018

    Filmy:
    Bush laughs at no WMD in Iraq – http://youtu.be/GvliUuXjbL4
    WTC 1 Slow Motion Lightened – http://youtu.be/bdCIalz6SAM
    Zionist tourists watch bombs drop on Gaza – http://youtu.be/qHwSSuaR2QA
    Talmudic Jews ‚Non Jews Goyim Are Beasts to Serve Us as Slaves – http://youtu.be/YPGQ-iB7mcY
    rom Child Porn to Stealing Human Organs, Criminal Zionist Jews – http://youtu.be/1ftJvcQNkUk

    Wikipedia (niskiej jakości źródło):
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ivanka_Trump
    en.wikipedia.org/wiki/Jared_Kushner
    en.wikipedia.org/wiki/666_Fifth_Avenue

    „bert bouw

    wszystko co robia jest planem do polski przyjedzie 3.5mln zydow jak izrael zostanie zniszczony. dlatego lataja do telaviwu albo oni do nas przyjerzdzaja. czytalem protokoly medrcow syjonu agenda 21 agenda 2030 dokument nasa the future is now i inne. szkoda ze ludzie nic nie robia. z drogiej strony malo ludzi wie co za plany wobec nas oni maja”

    • mgrabas Says:

      Puppet of Zion | Trump is the Swamp

      Opublikowano 13 kwi 2018

      Zionist puppet known as Donald Trump is the swamp.

      Shout out to one of my all time favorite truth seekers. Truth Media Revolution / Red Pill Revolution. We all thank you for all your hard work over the years. http://www.youtube.com/channel/UCwxVsK4NQKaNbsRgyJcSAYg/videos?view=0&sort=dd&flow=grid

      • mgrabas Says:

        „2018-04-14

        Lest We Forget – Hillary Clinton: We Must Destroy Syria For Israel

        A leaked Hillary Clinton email confirms that the Obama administration, with Hillary at the helm, orchestrated a civil war in Syria to benefit Israel.
        A leaked Hillary Clinton email confirms that the Obama administration, with Hillary at the helm, orchestrated a civil war in Syria to benefit Israel. The new Wikileaks release shows the then Secretary of State ordering a war in Syria in order to overthrow the government and oust President Assad, claiming it was the “best way to help Israel”. CONTINUE READING

        źródło: http://theuglytruth.wordpress.com/2018/04/14/lest-we-forget-hillary-clinton-we-must-destroy-syria-for-israel/

      • mgrabas Says:

        „21/02/2018 — Wolna Palestyna @ 12:52

        Budżet Trumpa na 2019 rok: 200 mln dolarów więcej dla Izraela

        Prezydencki budżet na rok fiskalny 2019 roku przewiduje łączną kwotę 3,3 miliardów dolarów dla Izraela.

        Jak poinformował Hari Sastry, dyrektor Biura Zasobów Pomocy Zagranicznej USA w Departamencie Stanu, Izrael otrzyma dodatkowe 200 milionów USD w ramach proponowanego przed administrację Donalda Trumpa budżetu.

        Taka kwota uzasadniana jest potrzebami obronnymi Izraela oraz koniecznością utrzymania przez państwo żydowskie „jakościowej przewagi militarnej”. Priorytetem będą również środki przeznaczone na przeniesienie ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy.

        Sastry poinformował również, że Jordania odnotuje wzrost finansowania. „W przypadku Jordanii łączna kwota to 1,275 mld USD, co stanowi wzrost o 275 mln USD w porównaniu z poprzednim rokiem” – powiedział na briefingu z dziennikarzami.

        Sastry zaznaczył, że priorytety w budżecie są również skutkiem głosowania odbiorców amerykańskiej pomocy w międzynarodowych forach, na przykład na temat uznania Jerozolimy za stolicę Izraela.

        Choć prezydencki budżet nie jest prawnie wiążący, ukazuje on priorytety polityczne danej administracji, m.in. związane kwestiami bezpieczeństwa i obronności.

        Kresy.pl / Jerusalem Post”

        źródło: http://palestyna.wordpress.com/2018/02/21/budzet-trumpa-na-2019-rok-200-mln-dolarow-wiecej-dla-izraela/

  7. mgrabas Says:

    od mg: Putin, Trump, Duda, … – to tylko aktualne kukiełki wprowadzające NWO – każdy na „swoim” terenie

  8. mgrabas Says:

    „17 KWIETNIA 2018 / BOHDANPIETKA

    W kierunku konfliktu globalnego

    Wiosna 2018 roku przyniosła całkowitą klęskę militarną dżihadystów w Syrii i przyspieszyła tym samym koniec tzw. wojny domowej w tym kraju, czyli trwającej od 2011 roku agresji USA i ich zachodnioeuropejskich sojuszników, realizowanej rękami ekstremistów islamskich. 4 kwietnia w Ankarze spotkali się przywódcy Rosji, Iranu i Turcji (formalnego członka NATO), którzy zapewnili, że są zdecydowani przyspieszyć działania na rzecz „zaprowadzenia pokoju i stabilności w Syrii”. Prezydenci Putin, Rowhani i Erdogan uznali, że format astański (Moskwa, Teheran i Ankara) stanowi jedyną efektywną inicjatywę międzynarodową, która zmierza do zaprowadzenia pokoju w Syrii. Wypowiedzieli się też przeciwko separatyzmowi i tworzeniu w Syrii nowych formacji pod pretekstem walki z terroryzmem[1].

    Szczyt w Ankarze oznacza ostateczną klęskę Waszyngtonu i jego sojuszników w wojnie syryjskiej. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Zastosowano scenariusz już wielokrotnie przećwiczony, czyli oskarżono „reżim syryjski” o użycie broni chemicznej przeciw cywilom. Przywódca USA natychmiast zagroził „reżimowi Asada” atakiem odwetowym. Prezydenta Trumpa poparł były premier brytyjski Tony Blair – główny sojusznik USA podczas inwazji na Irak w 2003 roku. Ten sam, który wtedy twierdził, że Irak na pewno posiada broń masowej zagłady i który później przepraszał za te oskarżenia i uwikłanie Wielkiej Brytanii w drugą wojnę iracką[2].

    Sytuacja uległa niebezpiecznej eskalacji, kiedy Rosja stanęła w obronie Syrii. Rosyjski ambasador w Libanie Aleksander Zasypkin ostrzegł 10 kwietnia, że amerykańskie rakiety odpalone w stronę Syrii zostaną zestrzelone. Na to następnego dnia odpowiedział Trump w zaskakującym wpisie na Twitterze: „Bądź gotowa Rosjo, bo będą nadlatywać, ładne, nowe i »inteligentne«”[3]. Jednocześnie wysłał w kierunku Syrii grupę uderzeniową marynarki wojennej, a rosyjskie okręty wyszły z portów syryjskich. Świat zaczął się w tym momencie zastanawiać, czy jest to nowy kryzys kubański i czy grozi wybuch trzeciej wojny światowej.

    12 kwietnia przywódca USA stonował swoje stanowisko. W kolejnym wpisie na Twitterze oświadczył, że uderzenie militarne przeciw Syrii może nastąpić „bardzo szybko, albo wcale nie tak szybko”[4]. Na ochłodzenie zapału Trumpa wpłynęła zapewne wstrzemięźliwa reakcja Londynu i Berlina. Jest ona całkowicie zrozumiała zważywszy, że w Wielkiej Brytanii i RFN mieszka znacząca diaspora muzułmańska, z której reakcją trzeba się liczyć. Trumpa bezapelacyjnie poparł jedynie prezydent Francji Emmanuel Macron. W tym miejscu trzeba wspomnieć o żenującym komentarzu polskiego prorządowego dziennika „Rzeczpospolita”, który ogłosił, że Macron „ratuje honor Europy”[5]. To mówi wszystko o polskim establishmencie politycznym. Nic więcej dodawać nie trzeba.

    Ostatecznie w nocy z 13 na 14 kwietnia USA, Wielka Brytania i Francja zbombardowały trzy miejsca w Syrii, związane ich zdaniem z produkcją broni chemicznej: ośrodek naukowy w Damaszku, magazyny wojskowe w Hims i centrum dowodzenia na północ od Hims[6]. Wygląda na to, że wybrano wariant „ataku ograniczonego”. Do konfrontacji militarnej z wojskami rosyjskimi na razie nie doszło. Należy podkreślić, że wszyscy trzej uczestnicy tego ataku od początku byli stroną „wojny domowej” w Syrii, ukrywającą się za formacjami ekstremistów islamskich.

    Nie sposób też nie zauważyć, że zanim 14 kwietnia spadły na Syrię pociski amerykańskie, brytyjskie i francuskie, 9 kwietnia ataku na bazę lotniczą Tiyas w syryjskiej prowincji Hims dokonał Izrael, nie przyznając się do tego[7]. Ta kolejność jest bardzo wymowna.

    Kryzys wokół Syrii trafnie skomentował Konrad Rękas: „Obecne, nagłe zaostrzenie sytuacji w Syrii, dosłownie kilka dni po deklaracji Stanów Zjednoczonych o ich częściowym przynajmniej wycofaniu się z działań (de)stabilizacyjnych – pokazuje jak kruchy jest dziś pokój. Wystarczyła jedna rozmowa Donalda Trumpa z premierem Netanjahu, kolejna garść problemów prezydenta USA z własną przeszłością – i już wróciliśmy do punktu wyjścia, do wydarzeń z 2013/14, kiedy świat odliczał czas do lądowej interwencji zbrojnej US Army na terytorium syryjskim. Paradoksalnie, wówczas akcję tę powstrzymało zdecydowane wystąpienie strony rosyjskiej – która dziś wydaje się właściwym celem nowej agresji, zaś jednym z głównych krytyków tamtej polityki Baracka Obamy, był chodzący dziś w jego butach Trump”[8].

    Trump miał być tym, który doprowadzi do deeskalacji w stosunkach amerykańsko-rosyjskich. A stał się bezwolnym narzędziem partii wojny i lobby izraelskiego. Politykiem bez charakteru, bez polotu, bez wizji i bez zasad. Nie o Syrię tu oczywiście chodzi, ale o Rosję, do której obóz euro-atlantycki ma pretensje o brak „demokracji”, czyli o to, że pod rządami Putina nie dała się skolonizować gospodarczo. Od początku lat 80. XX wieku świat nie był jeszcze tak blisko rozpętania wojny globalnej, jak teraz.

    Popatrzmy zatem jak doszło do obecnego kryzysu.

    Można oczywiście cofnąć się do początku grudnia 1989 roku, kiedy Michaił Gorbaczow i George H. W. Bush senior ogłosili koniec „zimnej wojny”. Waszyngton rozumiał jednak koniec „zimnej wojny” inaczej niż Moskwa, czyli jako swoje zwycięstwo, które dało mu prawo do jednobiegunowej dominacji nad światem. Tak postrzegała to neokonserwtywna partia wojny, która zdominowała politykę zagraniczną USA. Można wspomnieć o pierwszej i drugiej wojnie irackiej, brutalnym rozbiciu i zniszczeniu Jugosławii i takich samych próbach dezintegracji Rosji (Czeczenia). Ale nie sięgajmy tak daleko. Wystarczy cofnąć się do roku 2008 – roku wielkiego kryzysu gospodarczego, który wybuchł w USA i ogarnął świat zachodni.

    W tym samym 2008 roku Władimir Putin ogłosił projekt Unii Eurazjatyckiej, zapraszając do jej współtworzenia Unię Europejską. Projekt był mglisty, niedookreślony, ale jego realizacja wyrugowałby z Europy interesy USA, a dla Polski stworzyła niepowtarzalną szansę bycia „pomostem” między Wschodem i Zachodem. USA zareagowały bardzo szybko, prowokując przy pomocy pana Saakaszwilego wojnę gruzińsko-rosyjską.

    Już rok później proamerykańscy politycy w Europie typu Radosława Sikorskiego (American Enterprise Institute for Public Policy Research) doprowadzili do przyjęcia przez UE projektu Partnerstwa Wschodniego, wykluczając z niego Rosję. W zamyśle miała to być próba odciągania krajów postradzieckich od Moskwy i stworzenie dla niej bariery, a potencjalnie także utrudnianie życia mniejszości rosyjskiej w tych krajach.

    Dwa lata później rozpoczęła się tzw. „arabska wiosna”. Amerykanie wsparli radykalnych islamistów i użyli ich do obalenia rządów państw, w których Rosja cieszyła się sympatią. Brutalnie obalono rządy Kadafiego w Libii, Mubaraka w Egipcie i kilku innych państwach arabskich. Kadafiego obalono nie tylko przy pomocy ekstremistów islamskich, ale także w wyniku bezpośredniej interwencji zbrojnej NATO, co nie wymaga dalszego komentarza. Nie udało się obalić tylko Asada w Syrii. Dlatego w 2011 roku wybucha w tym kraju „wojna domowa”, a przy wsparciu Zachodu przedostały się tam tysiące terrorystów islamskich. Syria jest kluczowa tak dla USA, jak i Rosji, ponieważ przez jej terytorium przebiegają linie przesyłowe gazu i ropy naftowej. Jest też kluczowa dla Izraela, który dąży do konfrontacji z wrogim mu Iranem. Nie można wyeliminować Iranu bez wyeliminowania jego głównego sojusznika na Bliskim Wschodzie, jakim jest „reżim Asada” w Syrii.

    W 2013 roku prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko – lawirujący pomiędzy Wschodem i Zachodem – dowiedział się, że Bruksela nie ma zamiaru pokrywać kosztów przeorientowania ukraińskiej gospodarki w związku ze stowarzyszeniem Kijowa z UE. Rezygnuje więc z dalszej integracji z Zachodem. Wtedy Waszyngton używa do jego obalenia nacjonalistów ukraińskich. W wyniku krwawego przewrotu do władzy w Kijowie dochodzi oligarchiczno-nacjonalistyczna ekipa, a jednym z jej pierwszych posunięć jest zapowiedź językowej dyskryminacji mieszkających na Ukrainie Rosjan. W rezultacie Krym przyłącza się do Rosji, a na wschodzie Ukrainy wybucha konflikt zbrojny, który wbrew temu, co wmawia się polskiej opinii publicznej jest wojną hybrydową Zachodu przeciw Rosji, a nie odwrotnie.

    W 2015 roku Rosja przechodzi do kontrofensywy w Syrii, gdzie wspiera militarnie Syryjską Armię Arabską. W tej sytuacji Amerykanie próbują posłużyć się Turcją, by równoważyć siły rosyjskie. Do gry wchodzą też Kurdowie, widząc w dezintegracji Syrii szansę na realizację marzeń o swojej państwowości. Dla Ankary jest to absolutnie nie do zaakceptowania i dlatego Erdogan zmienia kurs. Wtedy proamerykańscy oficerowie tureccy próbują w 2016 roku dokonać zamachu stanu. Kończy się on niepowodzeniem, ponieważ Turcy masowo popierają Erdogana.

    W tym czasie Chiny ogłaszają swój wielki projekt gospodarczy, czyli Nowy Jedwabny Szlak, który ma ułatwić transport coraz lepszej jakości chińskich towarów na rynek europejski. Oznacza to kolejny cios dla USA, zupełnie niekonkurencyjnych dla Chin. Do zablokowania inicjatywy Nowego Jedwabnego Szlaku Waszyngton używa zależne od siebie rządy Europy Środkowo-Wschodniej, w tym przede wszystkim rządy Polski i Ukrainy.

    Na przełomie 2017 i 2018 roku zależne od USA rządy państw bałtyckich ogłaszają projekty dyskryminujące językowo mniejszość rosyjską w tych krajach. To także jest kolejny etap wojny hybrydowej Zachodu z Rosją. No i wreszcie na początku kwietnia 2018 roku Rosja, Turcja i Iran przyjmują historyczne porozumienie w sprawie zaprowadzenia pokoju w Syrii. Wtedy USA i ich sojusznicy już po raz trzeci z rzędu ogłaszają, że wygrywająca wojnę Syryjska Republika Arabska użyła broni chemicznej przeciwko swoim obywatelom. Donald Trump zapowiada, że USA odpowiedzą militarnie, bez względu na postanowienia Rady Bezpieczeństwa ONZ. I odpowiedziały.

    Oddajmy na koniec jeszcze raz głos red. K. Rękasowi: „Do znudzenia bowiem trzeba powtarzać, że tym czynnikiem, który od kilku już lat powstrzymuje wybuch pełnowymiarowej wojny – jest to, że uparcie, wręcz rozpaczliwie nie chce jej Rosja. Opierając się niekoniecznie z tych pobudek, z których byłoby to w jej interesie – Moskwa… katechonuje. Wyrażenie przez ministra Ławrowa »nadziei, że nie dojdzie do BEZPOŚREDNIEJ konfrontacji amerykańsko-rosyjskiej« – to w języku dyplomacji bodaj najwyraźniejsze ostrzeżenie przed pełnowymiarową wojną światową. Problem z wojną polega jednak m.in. na tym, że niekoniecznie w jej wybuchu przeszkadza straszne jej niechcenie przez jedną tylko stronę (…)”[9].

    [1] Turcja, Iran i Rosja: Przyspieszymy działania na rzecz pokoju w Syrii, http://www.gazetaprawna.pl, 4.04.2018; Prezydenci Rosji, Turcji i Iranu podpisali oświadczenie w sprawie Syrii, http://www.pl.sputniknews.com, 4.04.2018.

    [2] Tony Blair znowu podżega do wojny. Chce razem z USA uderzyć na Syrię, http://www.strajk.eu, 10.04.2018.

    [3] Trump grozi Rosji „nowymi rakietami”, zapowiada atak na Syrię, http://www.kresy.pl, 11.04.2018.

    [4] Trump: atak na Syrię może nastąpić szybko, albo wcale nie tak szybko, http://www.waidomosci.onet.pl, 12.04.2018.

    [5] J. Bielecki, „Syria: Emmanuel Macron ratuje honor Europy”, http://www.rp.pl, 12.04.2018.

    [6] USA, Wielka Brytania i Francja zbombardowały trzy miejsca w Syrii. To odpowiedź na atak chemiczny, http://www.wiadomosci.gazeta.pl, 14.04.2018.

    [7] Atak na bazę lotniczą w Syrii. Al-Assad i Putin oskarżają Izrael, http://www.dziennikzachodni.pl, 9.04.2018.

    [8] K. Rękas, „W obliczu nadchodzącej Trzeciej Wojny Światowej”, http://www.prawica.net, 10.04.2018.

    [9] K. Rękas, „W obliczu nadchodzącej Trzeciej Wojny…”

    Bohdan Piętka

    Oświęcim, 17 kwietnia 2018 r.

    „Myśl Polska” nr 17-18 (2185/86), 22-29.04.2018, s. 5″

    źródło: http://bohdanpietka.wordpress.com/2018/04/17/w-kierunku-konfliktu-globalnego-2/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s