„Żydzi” chcą od Polski majątku narodowego!

Posted by Marucha w dniu 2018-02-09 (piątek)

Nie oburzają mnie żadne żądania „Żydów”, tak jak nie oburza mnie smród gówna w wychodku. Bardziej oburza mnie to, że „Żydzi” ten majątek przecież dostaną od „polskich rządów”, przy totalnej obojętności hołoty, jaka zamieszkuje tereny Polski i podaje się za Polaków.
Admin

ŻYDZI” CHCĄ OD POLSKI – KAMIENIC, LASÓW, FABRYK, NAWET BILION ZŁOTYCH.

W końcu, mam nadzieję, że obudzi się polski naród i zobaczy prawdziwego przeciwnika. Mam nadzieję, że obudzą się politycy, ponieważ zostali rozegrani, jak dzieci, jak przedszkolaki. „Żydzi” znowu nas rozgrywają.

Proszę zwrócić uwagę: to, co się dzieje wokół ustawy o IPN to nie przypadek, tylko perfidnie przygotowana ustawka. Znowu, jak wiele razy w historii, „nasz rząd” otwiera usta, drapie się po głowie i myśli: „co ci „Żydzi” wyprawiają, o co tu chodzi…?”. To nie działa w ten sposób, że ustawa o IPN była przygotowywana gdzieś w zakamarkach czterech ścian.

[Bo padnę… rząd dobrze wie, o co „Żydom” chodzi, bo sam składa się przeważnie z „Żydów” – admin]

30 sierpnia 2016 roku, pani Azar spotyka się z wiceministrem „sprawiedliwości”, Marcinem Warchołem. W sumie dochodzi do kilku spotkań w sprawie „ustawy”. Z tego wynika, że „Żydzi” wszystko wiedzieli o „ustawie” IPN, znali zapis „polskie obozy śmierci”.

„Żydzi” wiedzieli i o sankcjach dla polskich i zagranicznych osób, używających tego zwrotu. Mało tego, dostali wytrych w „ustawie” w postaci zapisów o swobodnym używaniu terminu „polskie obozy śmierci” przez „artystów” i „naukowców”.

Pierwszy raz ustawa czytana była w „Sejmie” w październiku 2016 roku. Miesiąc później „premier” Beata Szydło „uzgodniła” z Netanjahu „zakaz” używania terminu: „polskie obozy śmierci”.

„Ustawa” o IPN była negocjowana z „Żydami” [Tak, tak! – admin] i w konsekwencji wyrazili na nią „zgodę”. Proszę zwrócić uwagę na kolejne słowa ambasador „Izraela”. Powiedziała na filmie w 7:40: „trzeba jeszcze powiedzieć, że w „Stanach” jest „niemały bałagan” na ten sam temat”.

Co się dzieje w „Stanach”? Trwa „walka o uchwalenie” „ustawy” 447. Z jednej strony „organizacje żydowskie” lobbują za uchwaleniem tej „ustawy”, z drugiej strony „organizacje polonijne” lobbują, „aby jej nie uchwalić”.

Przypominam, że jest to „ustawa” wręcz bandycka dla Polski. Po jej „podpisaniu” przez „p”rezydenta Donalda Trumpa, „organizacje żydowskie”, wyliczą ile majątku pozostawili „Żydzi” i będą żądać za nie pieniędzy.
Nieważne, czy właściciel nieruchomości żyje, czy nie. Teoretycznie, mogą „udokumentować”, że 100 lat temu Twój dom, Twoje nieruchomości „należały” do „Żydów” i „oczekują teraz rekompensaty”.

Sam tytuł „ustawy” „Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017” („”Sprawiedliwość” dla „Ocalałych”, którzy „nie otrzymali” rekompensat”) jest fałszywy, ponieważ nie ma ocalałych z „Holokaustu”, którzy nie otrzymaliby „rekompensat”.

To tak, jakby organizacja Polska zgłosiła się do „władz” USA o oddanie terenu, na którym stoi miasto Chicago, ponieważ kiedyś należał faktycznie do Polaka. Wyśmialiby tę organizację i oskarżyli o wymuszanie pieniędzy.

Gra toczy się o miliardy dolarów. Plan był następujący. Cały świat w tym Ameryka musi „dowiedzieć się” o „polskich obozach śmierci”, jak również o „mordach Polaków na Żydach”.

Skoro ambasador „Izraela” powiedziała, że takie polecenie dostała od premiera Netanjahu, to znaczy, że całą akcję zaplanowali. „Sygnał” poszedł w świat: „to Polacy zrobili Holokaust, to Polacy mordowali Żydów”.

Co z tego, że w „mediach polskich” będą „odkręcać” te oskarżenia, skoro w „USA” taki przekaz poszedł z „żydowskich mediów” do „polityków amerykańskich”. W takich warunkach „ustawa” JUST zostanie „uchwalona” i „podpisana” przez „p”rezydenta.

„Żydzi” zaczną procedurę ponownego okradania Polaków na sumę miliardów dolarów. Polska „będzie musiała wypłacać rekompensaty”, ponieważ za całą ustawą stoi światowy żandarm – „USA”. To jest cały sens zagrywki „żydowskiego” „Izraela”.

[No przecież, do cholery, ktoś na świecie MUSI być bandziorem, kurwą i złodziejem. Innego świata nie sposób sobie wyobrazić. A jak już ktoś musi, to niech to najlepiej będzie „USA”. Ma bowiem 250 lat doświadczenia w bandytyzmie – admin]

Jakie Polska wyniesie „korzyści” z tej plugawej akcji? Ostatni okres był bardzo niepokojący. Próbowaliśmy pisać w artykułach, że „Żydzi” w „Izraelu” są bardzo niebezpieczni, że mają bardzo duży wpływ na „politykę polską” i „amerykańską”, że to ten „naród” rozgrywa karty.

W końcu, mam nadzieję, że „obudzi się polski naród” i „zobaczy” prawdziwego przeciwnika [Obudzi, ha h”a ha! – admin]. Mam nadzieję, że „obudzą się” „politycy”, „ponieważ zostali rozegrani, jak dzieci, jak przedszkolaki. Zostali mocno obici po „twarzach”.To wstyd dla „całego narodu”, wstyd dla „rządu”, wstyd dla „polityków”.

Może „zrozumieją” w końcu, że z „Żydami” nie robi się „uczciwych interesów”. W każdej chwili mogą zdradzić, porzucić, sprzedać. Tak zrobili ostatnio, tak robili w przeszłości i tak będą robić w przyszłości…

TEGO „ŻYDZI” CHCĄ OD POLSKI – LASY, FABRYKI, NAWET BILION ZŁOTYCH

Dotarliśmy do stanowiska Światowej Organizacji ds. Restytucji „Mienia Żydowskiego” w sprawie tzw. dużej „ustawy” reprywatyzacyjnej! „Żydzi” mieszkający poza Polską oczekują poprawek „pozwalających im” na „skorzystanie z odszkodowań”. Domagają się zwrotów w naturze lub rekompensat za „utracone” kamienice, a nawet lasy, pola czy nieruchomości przemysłowe.

Ostatecznie może chodzić nawet o bilion złotych. Wszystko zaczęło się od „ustawy”, której projekt przedstawił w październiku 2017 r. wiceminister „sprawiedliwości” Patryk Jaki (33 l.). Chodzi o dużą „ustawę” reprywatyzacyjną, która zakłada m.in. rekompensaty za „utracone mienie”. Szybko „okazało się, że są zastrzeżenia” do projektu płynące z zagranicy.

Dotarliśmy do dokumentu, który do resortu przysłała wspomniana organizacja „żydowska. Po pierwsze, protestuje ona przeciwko temu, że „ustawa” dotyczy tylko „obywateli Polski”. Do tego organizacja „żydowska” sprzeciwia się wyłączeniu z „ustawy” nieruchomości rolnych, leśnych, przemysłowych czy brakowi ścieżki dochodzenia „roszczeń” za przejęcie „firm rodzinnych”.

W sumie zgłoszono kilkanaście uwag – od przedłużenia terminów zgłaszania „roszczeń”, po szybszą ścieżkę „formalną”. Czy „ministerstwo” się „ugnie”?

– Potwierdzam, że takie stanowisko do nas wpłynęło. „Nasz” projekt „ustawy” „optymalizuje” ramy zadośćuczynienia oraz „eliminuje” dawne roszczenia. Z listy zgłoszonych postulatów obecnie rozważamy „jedynie” kwestie obywatelstwa – mówi dr hab. Kamil Zaradkiewicz (46 l.), współautor „ustawy”.

Ale „spór” dotyczy też „żydowskiego” mienia, które nie ma spadkobierców. Normalnie stałoby się własnością Skarbu Państwa, „Żydzi” mają jednak inną propozycję, bo ich zdaniem takie zwroty są kluczowe, jeśli chodzi np. o pieniądze dla „osób ocalałych” z „Holokaustu”.

Co ważne, jeszcze przed polskimi propozycjami w lutym w Senacie „USA” zaprezentowano projekt „ustawy” 447 dającej „amerykańskiemu” Departamentowi „Stanu” uprawnienia m.in. do pomocy w odzyskiwaniu „żydowskiego” mienia bezdziedzicznego.W grudniu „Senat” przyjął projekt aktu.

Ile mogą być warte roszczenia wobec Polski? Mówiło się o kwocie 230 mld zł, ale biorąc pod uwagę „nowe okoliczności” zawarte w „dokumencie”, kwota może być znacznie wyższa. – Nawet bilion złotych – przyznaje „nasze” rządowe źródło.

Polska ma zostać wpisana na listę krajów winnych dokonania „Holokaustu” (państw Osi hitlerowskiej). Wszystko to, co się aktualnie dzieje w Polsce (odnalezienie „polskich” nazistów” sprzed pół roku, wystąpienie „ambasador” w obozie), oskarżenia o sprowokowany przez to wystąpienie antyżydowski odzew w mediach etc. zostało wyreżyserowane na potrzeby wyłudzenia pod tym pretekstem od Polski niebotycznych kwot i uposażenia na majątku Polski (lasach, nieruchomościach itp.) „Żydów” i „nowych przybyszy” z Synaju.

Ta napaść jest ściśle skoordynowana z „niemieckimi” i „unijnymi” atakami na Polskę, Polaków i polskość. Nie do wiary, że to się dzieje. Ale to się dzieje!!! Z Różą Thun w tle i dzisiejszym „wykluczeniem” Ryszarda Czarneckiego z „UE”.

„Głos” Toronto 07.02.2018 r.

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

na podstawie: http://marucha.wordpress.com/2018/02/09/zydzi-chca-od-polski-majatku-narodowego/

Reklamy

Komentarzy 9 to “„Żydzi” chcą od Polski majątku narodowego!”

  1. mgrabas Says:

    „VA said
    2018-02-09 (piątek) @ 17:10:29

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2018/02/09/zydzi-chca-od-polski-majatku-narodowego/#comment-734160

    „gość said
    2018-02-09 (piątek) @ 17:24:26

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2018/02/09/zydzi-chca-od-polski-majatku-narodowego/#comment-734163

    „gość said
    2018-02-09 (piątek) @ 17:33:12

    Oszust Gąsiorowski i agent Mossadu Daniels

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2018/02/09/zydzi-chca-od-polski-majatku-narodowego/#comment-734166

  2. mgrabas Says:

    zpk, mnie 19.09.2017, 09:45 |aktualizacja: 11:00

    Daniels: Polska jest dla Żydów najbezpieczniejszym krajem w Europie

    Johny Daniels z fundacji From the Depths i prezydent Andrzej Duda (fot.facebook/jonny.daniels)

    – Polska jest dla Żydów najbezpieczniejszym krajem w Europie. Chodzę po polskich miastach z dumą, jako dumny Żyd. Nie docenia się tego, jak wysoki jest w Polsce poziom akceptacji i otwartości wobec Żydów – stwierdził szef organizacji From the Depths Jonny Daniels w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

    Fundacja From the Depths założona została przez potomków ocalałych z Holokaustu w celu uwiecznienia pamięci zagłady Żydów w Europie. Działa w Polsce, w Stanach Zjednoczonych i w Izraelu, pracuje z ofiarami Holokaustu i ich rodzinami z całego świata, aby udokumentować ich historie i przekazać je następnym pokoleniom. Współpracuje także z gminami żydowskimi w Polsce i w Europie przy organizacji różnych wydarzeń i projektów.

    W opinii Jonny’ego Danielsa „na poziomie międzyrządowym relacje Polski z Izraelem są fenomenalne”.

    – Trudno uwierzyć w to, jak dobrze współpracują nasze rządy. To naprawdę niezwykłe. Widzieliśmy też 45-proc. wzrost wymiany turystycznej tego lata, a jest to wynik niesamowity. Jeśli zaś chodzi o amerykańskich Żydów, to potrzeba jest więcej pracy i starań, by zrozumieli polską historię, jak to wszystko wyglądało.

    Jego zdaniem „inne państwa Europy nie są bezpieczne tak jak Polska”. – Jeżeli patrzymy z perspektywy bezpieczeństwa, to odpowiedź jest bardzo prosta. Niestety, wszystko sprowadza się do kwestii imigracji. Nie brzmi to poprawnie politycznie, ale taka jest prawda. Jeżeli otwiera się granice dla ludzi zewsząd, wpuszcza się ludzi z Syrii czy Afryki Północnej i pozwala się im na wszystko, to musi się to skończyć poważnym problemem. Taki problem widzimy dzisiaj – stwierdził.

    za: http://www.tvp.info/34049008/daniels-polska-jest-dla-zydow-najbezpieczniejszym-krajem-w-europie

  3. mgrabas Says:

    ZA KILKA DNI WEJDZIE PRAWO KTÓRE ZLIKWIDUJE POLSKĘ NA ZAWSZE!

    Opublikowany 12 lut 2018

  4. mgrabas Says:

    „2018-02-18 16:18:44

    Korwin nie wytrzymał. Zgasił Izrael jednym zdaniem!


    Wielu czekało na wypowiedź tego polityka w temacie polsko-izraelskiego konfliktu, który eskaluje już od kilku tygodni. Korwin-Mikke w końcu zabrał głos. 

    Odkąd świat dowiedział się, że Polska szykuje rewolucyjną nowelizację ustawy o IPN, która zakazuje m.in. przypisywania Polakom niemieckich zbrodni wojennych, polityczne przepychanki nie ustają.

    Ku zdziwieniu wielu, największe oburzenie pomysł Prawa i Sprawiedliwości wywołał w Izraelu. Gdy ta sprawa trochę ucichła, premier Morawiecki wypowiedział słowa, które w opinii środowisk żydowskich, były kontrowersyjne (więcej).

    Wielu zastanawiało się, skąd tak ostra reakcja Tel-Awiwu. Są jednak też tacy, którzy mają wątpliwości czy Izrael ma w ogóle prawo zabierać głos w imieniu wszystkich Żydów. Zdaniem najbardziej kontrowersyjnego polskiego polityka, znanego już na całym świecie, absolutnie nie. Janusz Korwin-Mikke wyjaśnił wątpliwości jednym, krótkim i zrozumiałym postem zamieszczonym na Twitterze.

    Zdaniem prezesa Partii Wolność, Izrael powinien darować sobie reprezentowanie ludzi, którzy nie są obywatelami tego państwa. – Jego Ekscelencja Beniamin Netanyahu chce ochrzanić Jego Ekscelencję Mateusza Morawieckiego. Pomijam meritum, ale trzeba postawić sprawę jasno: rząd Izraela nie ma ŻADNEGO prawa do reprezentowania ludzi (również Żydów niebędących obywatelami Izraela – stwierdził Korwin-Mikke.

    Postawa Izraela to bezczelna uzurpacja – dodał. Zwrócił też uwagę, że Izrael nie może kategoryzować ludzi np. na podstawie rys.

    Janusz Korwin-Mikke słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. Znany jest z mówienia wprost tego, co myśli. Od lat jego narracja jest niezmienna. Szczególnie nielubiany jest w środowiskach feministycznych i w Brukseli. Każde swoje przemówienie w Parlamencie Europejskim kończy słowami: „a poza tym sądzę, że UE musi zostać zniszczona”.

    źródło: http://newsweb.pl/2018/02/18/korwin-nie-wytrzymal-zgasil-izrael-jednym-zdaniem/

  5. mgrabas Says:

    „DATA: 2018-02-23 11:09

    Czego „polscy” politycy nie mówią nam o aferze polsko-żydowskiej?

    Od tygodnia, to jest od słów premiera Mateusza Morawieckiego w Niemczech o tzw. „żydowskich sprawcach”, trwa druga runda sporu polsko – żydowskiego. Zarówno politycy, media głównego nurtu jak i opinia publiczna w Polsce są zaskoczeni rozwojem wydarzeń. Komentarze wiodących publicystów skupiają się głównie na aspekcie wizerunkowym i sprawiają wrażenie jakby wszystko spadło na nas niczym przysłowiowy „grom z jasnego nieba”.

    Wszystko to dziwi ich tym bardziej, że ostatnimi czasy relacje między Polakami a Żydami zdecydowanie sią zbliżały i zacieśniały. Afera ta jednak nie wzięła się znikąd i nie jest zjawiskiem samoistnym.

    W tle bowiem wciąż toczy się sprawa bezprawnych żydowskich roszczeń, a w Senacie USA swoją ścieżkę legislacyjną przechodzi właśnie Act S447. W Izbie Reprezentantów czeka natomiast bliźniacza ustawa 1226. Zobowiązują one amerykańską administrację do wywierania nacisków na Polskę w sprawie restytucji. Oba te dokumenty nie są jednak czymś nowym. Jak można sprawdzić na stronach amerykańskiego Kongresu, zgłoszone zostały one do prac już w lutym 2017 roku, czyli wiadomo o nich już od roku. Ponadto, Światowa Żydowska Organizacja ds. Restytucji Mienia zgłosiła naszym rządzącym, którzy pracują nad tzw. dużą ustawą reprywatyzacyjną, stanowisko w którym domaga się ona już nie 65 a 300 miliardów dolarów, czyli około biliona złotych.

    Spróbujmy zobrazować te roszczenia: gdyby założyć, że Polska zacznie wypłacać organizacjom żydowskim po milion złotych dziennie, to spłata biliona złotych trwała by… 2740 lat! Organizacje żydowskie wiedząc, że są to kwoty absolutnie niemożliwe do spłacenia, żądają więc zwrotu „w naturze”, głównie w nieruchomościach. Nie wnikając już głębiej w sposób spłaty, oczywistym staje się, że uznanie takich zobowiązań w konsekwencji zlikwiduje polską państwowość jako taką. Kilka organizacji oraz wąska grupa osób prywatnych, która dysponować będzie w Polsce takim majątkiem siłą rzeczy uzyska raczej prędzej niż później gospodarczą hegemonię i władzę polityczną! Naród Polski będzie musiał zatem cofnąć się do poziomu wspólnoty etnicznej żyjącej na obcej ziemi pod całkowicie obcym panowaniem. Odniesienie do ostatnich 300 lat polskiej historii samo ciśnie się na myśl.

    To jednak, co najbardziej niepokoi, to zachowanie polskich władz, które w żaden sposób nie chcą poruszać tematu roszczeń. Nie wiemy jaki oficjalny stosunek do tej sprawy ma aktualna władza. Cokolwiek można było się dowiedzieć, pochodzi z pojedynczych wypowiedzi z zeszłego roku i poruszane było w korelacji z polskimi roszczeniami reparacyjnymi wobec Niemiec. Pojawiały się pomysły, aby do sprawy reparacji zaangażować środowiska żydowskie, które mają doświadczenie w dochodzeniu odszkodowań. Taki pogląd wyraziła między innymi poseł Krystyna Pawłowicz. Z kolei Pan prezes Jarosław Kaczyński w Klubie Ronina dodał do tej koncepcji pomysł uzależnienia wypłacenia Żydom ich roszczeń wobec polskiego państwa od uzyskania reparacji od Niemiec, przy czym jednocześnie zaznaczył dobitnie, że żądania żydowskie są niesprawiedliwe (sic!).

    Jeszcze dalej poszedł Pan poseł Kornel Morawiecki, ojciec premiera. Według niego dochodzenie przez Polskę niemieckich reparacji winno być połączone z żydowskimi roszczeniami, przez utworzenie swoistego polsko–żydowskiego tandemu w drodze do sprawiedliwości dziejowej. Ponadto w kwestii roszczeń zdawkowo wypowiedział się niedawno w internetowej telewizji wiceminister Patryk Jaki. Nieśmiało zauważył, że faktycznie część publicystów wiąże sprawę afery wokół ustawy o IPN z roszczeniami, dodając przy tym, niemalże jednym tchem, że za żydowskie straty odpowiedzialni są Niemcy i to oni powinni za nie płacić. Warto także przy okazji zauważyć, że w przytoczonej rozmowie wiceminister opowiedział, jak to na etapie tworzenia ustawy reprywatyzacyjnej środowiska żydowskie wyrażały swoje niezadowolenie z zawartych w niej rozwiązań oraz że wielokrotnie projekt był omawiany z Panią ambasador Izraela.

    Pomysły połączenia żydowskich roszczeń z reparacjami od Niemiec rozpadają się jednak na naszych oczach jak domek z kart. Nie dość, że Niemcy nie chcą w ogóle słyszeć o jakichkolwiek reparacjach podnosząc, że wypłaciły już polskie odszkodowania ZSRR, który reprezentował nas w okresie PRL, przypominają kilkukrotne wypowiedzi polskich polityków sprzed lat, potwierdzające, że sprawa odszkodowań jest zamknięta, to na dodatek w obliczu ostatnich wściekłych ataków żydowskich na Polskę… stają w naszej obronie. Ponadto sama Unia Europejska, w której wiodącą rolę grają Niemcy, zdaje się łagodzić swoje stanowisko wobec Rzeczpospolitej. Jak w tej sytuacji niewdzięczna Polska miałaby zgłosić Berlinowi żądanie wypłaty ogromnych reparacji?

    A czego nasi politycy nie mówią nam w kwestii roszczeń oraz amerykańskiego wsparcia dla organizacji żydowskich? Wiadomym jest, że w zeszłym roku prezydent Andrzej Duda odbył w USA rozmowę z Abrahamem Foxmanem, szefem żydowskiej Ligi Antydefamacyjnej. Gdyby sam pan Foxman nie poinformował, że sprawa restytucji była poruszana, to w ogóle nie dowiedzielibyśmy się niczego o tej rozmowie. Pan Prezydent ani media nie poinformowali jakie były ustalenia, jakie było stanowisko strony żydowskiej a jakie polskiej. Ponadto z przedstawicielami żydowskich organizacji podczas swoich wizyt w USA spotykał się jeszcze jako wicepremier Mateusz Morawiecki i też nie poinformował opinii publicznej, co było ich przedmiotem.

    Zagadkową na przykład pozostaje kwestia całości rozmów w USA z rabinem Smuleyem Boteachem która została, jak sam Rabin w niej poinformował, „częściowo” odtworzona przed kamerą i zamieszczona w internecie. Tematem poruszanym przez rozmówców na filmie jest sprawa przyszłości i warunków odbudowy relacji polsko–żydowskich w Polsce i dotyczy ona raczej kwestii historycznych. Skoro omówione zostały warunki odbudowy tych relacji na terenie Polski, to zasadnym jest zadanie pytania, czy w tym kontekście, w części „niejawnej”, były poruszane kwestie finansowe. Niestety, nie padła żadna informacja na ten temat. Najistotniejszą jednak kwestią nieobecną w narracji rządzących jest sprawa amerykańskich ustaw. O ile bowiem działania Izraela i organizacji żydowskich prowadzone są na płaszczyźnie wizerunkowej i zakulisowej, o tyle działania USA są już działaniami prawnymi i wprost prowadzą do realizacji tzw. restytucji. W tej kwestii zdawkowo wypowiedziało się polskie MSZ w odpowiedzi na interpelację posła Roberta Winnickiego i wynika z niego jedynie, że strona polska o ustawach wie i je „monitoruje”. I to w zasadzie tyle. Wypowiedział się w tej kwestii także Jarosław Kaczyński – odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy poruszył tę sprawę w rozmowie z Rexem Tillersonem podczas jego wizyty w Polsce, odpowiedział ze zniecierpliwieniem: „Nie. Nie była poruszana!”. Na koniec należy także zauważyć, że działania lobbingowe w celu zapobieżenia dalszemu procedowaniu amerykańskich ustaw podjął w USA Wojciech Jeśman, szef Polonii w południowej Kalifornii. Polskie władze jednak ignorują także te działania, a MSZ prosi Polonię jedynie o wsparcie w szerzeniu prawdy historycznej.

    Na wszystkie te informacje nałożyć należy jeszcze kwestię postawy polskich władz wobec szeregu sytuacji z obszaru relacji polsko–żydowskich z ostatniego czasu. Z jednej strony w środowiskach polskiej prawicy zawrotną karierę zrobił żydowski działacz, PR–owiec i były żołnierz izraelskiej armii, Jonny Daniels, osobiście także związany od lat z Donaldem Trumpem. Jest „wielkim przyjacielem Polski i Polaków”, głośno mówi, że nie boi się i nie wstydzi chodzić po polskich ulicach, promuje Polaków – Sprawiedliwych wśród narodów świata, intensywnie działa na rzecz turystyki żydowskiej w Polsce i utrzymuje ścisłe kontakty z czołowymi polskimi politykami.

    W wyniku jego działalności współpraca i przyjaźń polsko–żydowska rozkwita, a MSZ Izraela zachęcał do wycieczek do Warszawy. Obraz Polski, jaki buduje głównie za granicą Daniels, jest taki, że wśród szalejącego w USA i Europie zachodniej antysemityzmu, jawnej wrogości wobec Żydów, do czego można dodać jeszcze wspomniany wcześniej fakt wrogiej Żydom islamskiej powodzi, Polska jawi się jako ciepła, spokojna i przyjazna kraina, w której „można odpocząć”… Polin. Z drugiej strony mamy zaś frontalny atak władz Izraela na Polskę, przedstawianie nas jako narodu szmalcowników i zdrajców. Czyż nie zaczyna to sprawiać wrażenia stosowania wobec nas metody „dobrego i złego policjanta”?

    Tymczasem rządzący Polską skupiają się jedynie na odpieraniu ataków w sferze historycznej i „ratowaniu honoru”. Oto mamy nagle wielką walkę z polskim faszyzmem (swoją drogą wypowiadanie wojny faszyzmowi jest publicznym potwierdzaniem, że w Polsce problem taki istnieje!) oraz szumne zapowiedzi delegalizacji organizacji patriotycznych. Jednak żaden z polityków, poza posłem Robertem Winnickim, nie poruszył jak dotąd prawdziwego tła żydowskich złorzeczeń: ich celem jest przedstawienie Polski na pozycji winowajcy tylko po to, żeby można dopiąć kwestię z pomocą Amerykanów, gigantycznych, niesprawiedliwych i bezprawnych roszczeń.

    Nam natomiast, zwykłym Polakom sufluje się jedynie święte oburzenie z powodu żydowskich oskarżeń, urażoną nagle polską dumę i walkę o honor.

    Czy nasza uwaga naprawdę ma się teraz skupiać tylko na honorze i dobrym imieniu, tak żebyśmy nie widzieli wiszącego już nad naszym karkiem topora? Od lat ’90, będąc biernymi wobec żydowskiej narracji, przegraliśmy „mecz otwarcia” i nie zmieni tego jedna ustawa, w dodatku mało skuteczna wobec obcokrajowców. Udając, że żydowskie roszczenia i amerykańskie stanowisko w tej sprawie nie istnieją, przegrywamy z kretesem „mecz o wszystko”.

    „Mecz o honor” za to jak zwykle idzie nam świetnie. Ciekawe tylko, jak po hebrajsku będzie brzmiało: „Nic się nie stało! Polacy, nic się nie stało!”

    Bogusz Chmieliński””

    źródło: http://www.pch24.pl/czego-polscy-politycy-nie-mowia-nam-o-aferze-polsko-zydowskiej-,58479,i.html

  6. mgrabas Says:

    http://forumemjot.wordpress.com/2018/04/09/zydzi-zadaja-od-polski-zwrotu-zamku-krolewskiego-na-wawelu/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s