Umiesz liczyć? Licz na siebie!

Zamieszczono 

Od kilku dni najbardziej dyskutowanym na Facebooku tematem jest rozłam w Stowarzyszeniu Stop NOP.

Nie wiem, co się tam dzieje, kto pod kim wykopał dołek i kto w niego wpadł, kto przejął władzę i jakimi metodami i nie zamierzam się tym zajmować. Rozgrywki personalne mnie nie interesują, może mam swoje sympatie, ale pozostanie to moją prywatną sprawą.

Czy rozłam mnie zdziwił?

Szczerze mówiąc nie za bardzo. A tak naprawdę wszystko to było do przewidzenia.

Władzę nad światem przejęły wielkie korporacje, a my zostaliśmy zdegradowani do roli niewolników. Albo nawet bydła roboczego, lub jak kto woli, szczurów zabijających się w wyścigu po stołki. Mamy pracować, zadowalać się nędznym wynagrodzeniem i nie pyskować. Elity rządzące światem nie potrzebują inteligentnych, samodzielnie myślących, odpowiedzialnych za siebie i asertywnych jednostek. Mamy być nierozgarnięci, posłuszni, niesamodzielni, dziecinni, niezaradni, infantylni, bezrefleksyjnie uzależnieni od autorytetów, a przede wszystkim mamy umierać młodo, żeby nie okradać ZUSu z jego ciężko zapracowanych pieniędzy (yyyy, chyba ukradzionych, ale nieważne). Dlatego władza bardzo dba o zdrowie naszych pociech i od pierwszej doby ich pobytu na tym padole ładuje wprost do ich krwiobiegu wielkie szpryce najgorszych toksyn i trucizn, jakie są znane nie-ukowcom. Niemowlęta dostają rtęć (nie ma bezpiecznej dla żywego organizmu dawki rtęci), reaktywne biologicznie sole aluminium (które może i jest najpowszechniej występującym na ziemi pierwiastkiem, tyle tylko, że w naturze występuje w zupełnie nieprzyswajalnej przez organizmy żywe postaci), formaldehydu (środka do konserwacji trupów), DNA płodów pochodzących z aborcji rzekomo dokonanej  kilkadziesiąt lat temu (trochę tkanek nieświeżego trupa wstrzykniętego wprost do krwi niemowlęcia jeszcze nikomu nie zaszkodziło), trochę wirusów z tkanek zwierząt, na narządach których hodowano bakterie i wirusy chorobotwórcze i wiele innych, odrażających i zabójczo szkodliwych substancji, których długą listę możecie znaleźć na stronie CDC.

Żadne stowarzyszenie, fundacja ani organizacja broniąca obywatela przed pomysłami władzy nie ma prawa istnieć! A jeśli zaistnieje musi być zlikwidowana.

Jeśli chodzi o stowarzyszenia, fundacje i organizacje to ja jestem za, a nawet przeciw.

Z jednej strony stowarzyszanie się jest dobrym pomysłem, bo im więcej ludzi działa we wspólnej sprawie tym większą presję mogą wywierać na władzę. Ale z drugiej strony stowarzyszenie ma hierarchiczną strukturę, z grupą, która stoi u steru, a to oznacza, że można na to kierownictwo wpływać, wywierać na nie nacisk, można je szantażować lub przekupić, w końcu można je przejąć w całości zamieniając organizację w kontrolowaną opozycję.

Mimo to wiązałam ze Stowarzyszeniem spore nadzieje.

Skoro przymus szczepień i nakładanie grzywien na rodziców jest niezgodny z polskim i międzynarodowym prawem, z polską Konstytucją i z Kartą praw Pacjenta, to było dla mnie oczywiste, że organizacja broniąca praw obywateli powinna natychmiast złożyć pozew do sądu. Czas mijał, ale działań prawnych wciąż nie było. Kiedy spytałam, dlaczego Stowarzyszenie nie pójdzie do sądu po sprawiedliwość dowiedziałam się, że taka opcja jest rozpatrywana i że prawnicy szukają odpowiednich przepisów.

Wybaczcie, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że profesjonalni prawnicy nie potrafią znaleźć właściwego paragrafu w tak oczywistej sprawie jak jawne łamanie prawa!

Zamiast walki w sądzie obserwowaliśmy przez lata niekończące się debaty telewizyjne z gatunku „strzyżono-golono” z udziałem rezolutnych matek i skorumpowanych med-celebrytów, marsze uliczne z udziałem zrozpaczonych rodziców okaleczonych dzieci i niekoniecznie zgodne z prawem hałaśliwe demonstracje pod sądami. Zamiast wywalczyć ostateczne zniesienie przymusu szczepień Stowarzyszenie ograniczało się do instruowania rodziców, w jaki sposób przerzucać się z sanepidem papierami i grać na zwłokę. Nie zauważyłam, żeby zachęcano tam kogokolwiek do dochodzenia swoich praw w sądach lub powiadamiania prokuratury o nagminnym łamaniu prawa przez sanepid.

Gdyby na czas podjęto skuteczne, sądowe działania przeciw bezprawiu nie byłoby dramatu rodziców z Białogardu ani bezprawnego „aresztowania” noworodka przez szpital na Żelaznej w Warszawie. Nie byłoby kapturowych sądów pozbawiających ludzi praw rodzicielskich z powodu odmowy poddania noworodka nieludzkim szczepieniom i bezsensownym zabiegom, takim jak zmywanie mazi płodowej czy zakraplania oczu środkiem zapobiegającym rzeżączkowemu zapaleniu spojówek (przecież każda rodząca jest badana na nosicielstwo chorób wenerycznych). Nie byłoby policyjnego pościgu za rodzicami, których straszliwą zbrodnią było zabranie swojego własnego, zdrowego dziecka do swojego własnego domu.

Co mogę radzić przerażonym sytuacją rodzicom?

UMIESZ LICZYĆ? LICZ NA SIEBIE!!!

Rządzące światem elity doprowadziły do tego, że staliśmy się jak dzieci. Niby dorośli ludzie, ale niesamodzielni, niezaradni, stale oglądający się na autorytety, które wiedzą lepiej i na państwo, które odgrywa rolę dużego tatusia. W ogóle nie potrafimy zatroszczyć się o własne sprawy. Liczymy na rząd, na fundacje, policje i inne służby… Potrafimy tylko pytać „kto nas obroni?”, „kto to załatwi?” „kto nas uratuje?

Nikt Was nie uratuje!

Musicie nauczyć się radzić sobie sami!

Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu – Fryderyk Nietzsche

Zamiast czekać aż jakieś stowarzyszenie czy fundacja załatwią za Was Wasze problemy ruszcie zadki i weźcie własne sprawy we własne ręce!

Zobaczcie co się dzieje!

  • Kościół zwalcza diabła, ale satanizm staje się główną religią świata.
  • Medycyna zwalcza choroby, ale chorób i zgonów jest coraz więcej.
  • Fundacje walczą z patologią, ale patologia staje się wszechobecna.

Oni nie są po to, żeby wam pomagać, lecz po to, żeby z tego żyć.

Nie chcesz szczepić dzieci? Przestań pytać „kto mi pomoże”! Pomóż sobie i dziecku sam/a! Idź do sądu, walcz i wygraj proces. To Cię wyzwoli od niekończących się stresów raz na zawsze.

Nie chcesz chorować?

Dowiedz się, jak samodzielnie dbać o zdrowie. Poczytaj o zdrowym odżywianiu, poznaj zioła, zbieraj je własnoręcznie, naucz się robić kosmetyki i mydło. Nie masz czasu? Zamiast siedzieć przed telewizorem i przeżywać fikcyjne życie bohaterów seriali zacznij żyć własnym, pełnym życiem.

źródło: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/24/umiesz-liczyc-licz-na-siebie/

Reklamy

Komentarzy 8 to “Umiesz liczyć? Licz na siebie!”

  1. mgrabas Says:

    http://jarek-kefir.org/2016/01/09/prawo-jest-totalna-fikcja-a-sedziowie-i-prawnicy-to-kartel-przestepczy/

  2. mgrabas Says:

    „Zamieszczono

    Z cyklu „Umiesz liczyć? Licz na siebie!” „Szczepienia” „w pierwszej dobie życia”.

    Nie oglądajcie się na organizacje i fundacje, które tworzą iluzję, że mogą Wam pomóc. Bardzo mi przykro, ale one pomagają tylko sobie. Finansowo! Nie traćcie pieniędzy na składki i pozbądźcie się złudzeń, że ktoś zrobi coś za Was. Bierzcie sprawy we własne ręce i brońcie się sami.

    Obserwując to, co się dzieje ostatnio można odnieść wrażenie, że wrócili „lekarze” Hitlera – czyżby dowód na reinkarnację? Oddziały położnicze stały się najniebezpieczniejszymi miejscami na ziemi, gdzie rodzic jest praktycznie ubezwłasnowolniony. Uniknięcie szczepienia noworodka jest niemal niemożliwe (oczywiście są szpitale, które są wyjątkiem od tej reguły), bo w razie odmowy szpital wzywa sędziego, a ten, niczym sąd kapturowy, bez przesłuchania stron i procesu sądowego, od ręki wydaje wyrok pozbawiający rodziców prawa do decydowania o zdrowiu dziecka. I nie chodzi bynajmniej o dziecko w ciężkim stanie, wymagające ratującej życie operacji czy innej interwencji medycznej. Tak traktowani są rodzice zdrowych, silnych dzieci, które urodziły się o czasie i nie wymagają inkubatora.

    Na Facebooku ludzie wymyślają dziwne sposoby uniknięcia szczepienia w pierwszej dobie. Tworzą jakieś długie i zawiłe pisma uzasadniające odmowę, ale to jest droga donikąd.

    Co robić?

    Nigdy nie podpisujcie druczku o świadomej odmowie szczepienia!

    Jest tam np. takie zdanie:

    …zostały mi przedstawione informacje dotyczące tego szczepienia i je zrozumiałem.

    Jakie informacje zostały Ci przedstawione? Obiecanki bez pokrycia, że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, że bez szczepienia dziecko zachoruje i umrze, że jedynym powikłaniem może być zaczerwienienie, obrzęk i stan podgorączkowy, a prawdziwie groźny NOP zdarza się raz na milion? Czy lekarz przeczytał Ci powoli i wyraźnie całą ulotkę, w tym pełny skład szczepionki (objaśniając Ci niezrozumiałe pojęcia) i wszystkie możliwe powikłania, podane przez producenta? Czy podał Ci dane statystyczne dotyczące powikłań, z bazy VAERS? Nie. Przekazał Ci jedynie spot reklamowy produktu, który chce Ci sprzedać, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności prawnej za ewentualne powikłania. Podpisując to zwalniasz lekarza z odpowiedzialności i zgadzasz się samodzielnie ponosić wszystkie konsekwencje swojej zgody!

    Otrzymałem również zadowalające odpowiedzi na wszystkie zadane przeze mnie pytania i zrozumiałem udzielone mi odpowiedzi.

    Czy zgłaszając się do porodu (zwykle z bólami) masz czas na długie dyskusje z lekarzem i na zadawanie mu wszystkich, wnikliwych pytań? Przyjmują Cię w izbie przyjęć, rodzisz w porodówce, a pediatra pojawia się dopiero po porodzie, kiedy jesteś zmęczona i masz ochotę jedynie poleżeć spokojnie z dzieckiem w ramionach.

    Nie, to nie są warunki sprzyjające uzyskiwaniu wyczerpujących informacji i udzielaniu świadomej zgody.

    A teraz będzie najlepsze:

    W szczególności zostałem pouczony, że w sytuacji, kiedy osoba odpowiedzialna uchyla się od wykonania obowiązku ustawowego, można zastosować wobec niej odpowiednie sankcje prawne.

    Czyli podpisujesz zgodę na nałożenie na Ciebie grzywny, na zawieszenie Ci praw rodzicielskich, a może nawet na odebranie Ci dziecka i umieszczenie go w rodzinie zastępczej. Bo nikt nie sprecyzował w tym druczku, czym dokładnie są owe „odpowiednie sankcje prawne”. Jakie one będą dowiesz się poniewczasie!

    Dlatego, zamiast pisać długie elaboraty o tym, że w rodzinie wystąpiły jakieś choroby, że musisz najpierw przeprowadzić badania stanu zdrowia dziecka itp. przekreślasz (czerwonym) pisakiem całe to oświadczenie i na drugiej stronie piszesz, co następuje:

    Art. 192 K.K.

    1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

    Możecie jeszcze dopisać, że zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia (Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r.) szczepionka może być podana do 19. roku życia.

    I pamiętaj: to Ty jesteś przełożonym lekarza! On jest przez Ciebie zatrudniony, jest Twoim pracownikiem najemnym, bo płacisz mu podatkami. Kto płaci ten wymaga. Jeśli pracownik źle wykonuje swoją pracę szef go zwalnia. I może mu dać naganę. Nie podoba Ci się traktowanie przez personel w szpitalu? Wzywaj policję, a potem pisz skargę.

    na podstawie: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/29/z-cyklu-umiesz-liczyc-licz-na-siebie-szczepienia-w-pierwszej-dobie-zycia/comment-page-1/#comment-7601


    od mg: już to, że podsuwają coś do podpisywania, powinno dać do myślenia i prowadzić do oczywistego wniosku: niczego nie podpisywać!

    • mgrabas Says:

      „rok2 pisze:
      30/01/2018 o 15:10

      Witam!
      Jestem również przeciwnikiem obowiązkowych szczepień, ale wg ustawy – tu link http://pis.lodz.pl/data/other/rozp._mz_w_spr._szczep._obow._tj.pdf – są trzy graniczne wielkości wieku 6,15 i 19 lat, [w zależności od choroby] do których są wykonywane szczepienia i o których świadomy pacjent powinien wiedzieć w rozmowie z lekarzem.
      Pozdrawiam”

      źródło: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/29/z-cyklu-umiesz-liczyc-licz-na-siebie-szczepienia-w-pierwszej-dobie-zycia/#comment-76028

      „astromaria pisze:
      30/01/2018 o 18:02

      @ rok2: są graniczne wielkości wieku, ale co z tego wynika? To są orientacyjne widełki, żeby lekarz naciskał na rodziców, żeby się pospieszyli ze szczepieniem. Ale obowiązek i tak nie oznacza przymusu. Nie jest tam powiedziane, że niedotrzymanie terminu szczepienia skutkuje karą.

      GIS: Obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem

      ustawowy obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem. Rocznie ok. 3 tys. osób nie decyduje się na szczepienie, a czyn ten nie podlega penalizacji.

      Grzywna to też penalizacja, czyli ten szef GISu jest niedokształcony w prawie albo raczej celowo robi ludziom wodę z mózgu zaprzeczając swoim własnym słowom.”

      źródło: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/29/z-cyklu-umiesz-liczyc-licz-na-siebie-szczepienia-w-pierwszej-dobie-zycia/#comment-76033

      • mgrabas Says:

        „5 lip 12 20:55

        GIS: Obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem

        Państwo musi mieć narzędzia do ochrony zdrowia publicznego, ale obowiązek szczepień nie oznacza przymusowego ich wykonywania – powiedział w czwartek w Senacie Główny Inspektor Sanitarny Przemysław Biliński. Senat rozpatrywał ustawę o chorobach zakaźnych.

        Jak podkreślił Biliński, w Polsce notowany jest wysoki odsetek osób poddających się szczepieniom (95-98 proc.), co lokuje Polskę wśród krajów najlepiej zabezpieczonych przed chorobami zakaźnymi.

        Zaznaczył, że ustawowy obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem. Rocznie ok. 3 tys. osób nie decyduje się na szczepienie, a czyn ten nie podlega penalizacji. Sankcją, z jaką musi liczyć się taka osoba, jest natomiast grzywna w wysokości 500 zł. Decyzję w tej sprawie podejmuje powiatowy inspektor sanitarny.

        Przymusowe szczepienie jest możliwe tylko wtedy, gdy na terenie województwa lub całego kraju zostanie ogłoszony stan epidemii. Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą przymus bezpośredni będą mogły stosować tylko osoby wykonujące zawody medyczne – np. pielęgniarze i pielęgniarki – zawsze pod nadzorem lekarza.

        Biliński zaznaczył, że ogólna sytuacja epidemiologiczna np. w przypadku chorób wenerycznych, jest w Polsce stabilna, a rosnąca liczba odnotowywanych zakażeń wynika z lepszych możliwości diagnostycznych. Przypadki chorób częściej są też zgłaszane przez lekarzy.

        Z przytoczonych przez niego danych wynika, że np. zakażeń HIV w 2009 r. odnotowano 716, w 2010 r. – 765, a w 2011 – 1220. Maleje natomiast liczba stwierdzonych przypadków zakażenia kiłą: w 2009 r. odnotowano ich 1267, w 2010 r. – 932, a w 2011 r. – 841.

        Uchwalona przez Sejm w połowie czerwca nowela ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zapewnia ochronę danych osobowych osób z podejrzeniem zakażenia. Osoby te będą miały obowiązek udzielania sanepidowi szczegółowych informacji dotyczących m.in. miejsc, w których przebywały, oraz spożytych potraw. Ta ochrona ma zwiększyć skuteczność działań sanitarno-epidemiologicznych.

        Nowelizacja ma zapewnić też skuteczny nadzór nad osobami z chorobami, które są objęte obowiązkiem leczenia i muszą być leczone w warunkach izolacji szpitalnej (np. gruźlica, gdy chory prątkuje) lub w warunkach ambulatoryjnych (np. gruźlica, gdy chory nie prątkuje).

        Zmiany obejmują sprawy formalnoprawne i nie nakładają nowych zadań ani nie zmieniają wielkości finansowania inspekcji sanitarnej. Usystematyzowano też obowiązujący zakres obowiązków inspekcji. Zmiany mają rozwiać wątpliwości interpretacyjne i skorelować rozwiązania dotyczące inspekcji sanitarnej z innymi ustawami o ochronie zdrowia i zapewnienia współpracy pomiędzy organami różnych inspekcji.

        (PG)

        Źródło: PAP”

        zrodlo: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gis-obowiazek-szczepien-nie-jest-rownoznaczny-z-przymusem/e4hs2

      • mgrabas Says:

        „Basia pisze:
        30/01/2018 o 22:58

        Po moich dociekaniach, czytaniach, na forach i w różnych grupach. Obowiązek szczepień to obowiązek nałożony na lekarza. Ja muszę przyjść z dzieckiem do lekarza na badanie kwalifikacyjne a ten ma obowiązek ustawowy aby NAPISAĆ W RUBRYCE, że wyklucza wszelkie przeciwwskazania do szczepienia (chciałabym takiego lekarza zobaczyć). Nawet jeśli napisze, że wyklucza, ja wyciągam ulotkę i podważam jego wpis podpierając się ostrzeżeniami o skutkach ubocznych… Nie da rady aby jego wpis pozwalał na zaszczepienie. Tak więc szczepienie staje sie niewykonalne w tym momencie. Szach – mat. A badanie kwalif. jest obowiązkowe i lekarz ma wypełnić druk, czego rodzice nie wiedzą. Kto z rodziców widział taki wpis? A urzędasy w sanepidzie, siedzą na tyłkach i wybiórczo przepisują paragrafy jak sobie chcą… DOŚĆ TEGO.”

        źródło: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/29/z-cyklu-umiesz-liczyc-licz-na-siebie-szczepienia-w-pierwszej-dobie-zycia/comment-page-1/#comment-76039

        „astromaria pisze:
        30/01/2018 o 23:41

        @ Basia: super, znalazłaś sposób. Trzeba lekarza trzymać w szachu. Ulotka opisuje masakryczne skutki uboczne! Nikt nie może być tak głupi, żeby je sobie kupić wraz ze szczepieniem!”

        źródło: http://astromaria.wordpress.com/2018/01/29/z-cyklu-umiesz-liczyc-licz-na-siebie-szczepienia-w-pierwszej-dobie-zycia/comment-page-1/#comment-76040


        od mg: już samo to, że jakiś „lekarz” czy urząd ośmiela się wzywać kogokolwiek na jakieś „badanie” i nazywać to „naszym obowiązkiem” (sic!), jest skandalem i bezczelnością, którą trzeba ukrócić – pokazując im gdzie jest ich miejsce i jakie oni mają obowiązki wobec tych, którym mają służyć, a nie się szarogęsić

        kto jak kto, ale my Polacy powinniśmy odzyskać jaja, przypomnieć sobie kim byliśmy i jesteśmy, a wtedy ci wszyscy obrzezani tchórze będą się nas bać, co najmniej tak jak boją się Rosjan i o to chodzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s