Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźniu sumienia bandyckich władz Judeopolonii…

02/01/2018 by opolczykpl

Już od ponad 1,5 roku okupant bezprawnie więzi Mateusza Piskorskiego, lidera partii Zmiana. Aresztowano go 18 maja 2016 roku – w dniu jego urodzin, pod absurdalnymi oskarżeniami o szpiegostwo, najpierw rzekomo na rzecz Chin, potem rzekomo na rzecz Rosji. Kilkakrotnie w międzyczasie Mateusz Piskorski stawał przed dintojrą, która na wniosek prokuratury każdorazowo przedłużała mu tzw. „areszt tymczasowy”, choć za każdym razem dintojra zastrzegała się, że jeśli prokuratura nie przedstawi konkretnych dowodów winy aresztowanego, to na nastąpnym posiedzeniu areszt nie zostanie więcej przedłużony. Po czym na kolejnym posiedzeniu dintojra ponownie przedłużała areszt tymczasowy, mimo iż prokuratura nadal nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów na popełnienie przez Mateusza Piskorskiego jakiegokolwiek przestępstwa. I ta bandycka prokuratorsko-sądownicza ciuciubabka ciągnie się już prawie 20 miesięcy.

Przypominam sprawę Mateusza Piskorskiego, gdyż w ostatnim okresie Polacy zajęci byli świętami (Szczodrymi Godami lub ich krystowierczą podróbką), Sylwestrem i tzw. „Nowym Rokiem”. A on w tym czasie gnił w więzieniu.

Aby zrozumieć, dlaczego Mateusza Piskorskiego aresztowano, wystarczy przeczytać deklarację programową:

http://partia-zmiana.pl/category/dokumenty/dekaracja-programowa/

I deklarację ideową Zmiany:

http://partia-zmiana.pl/category/dokumenty/deklaracja-ideowa/

Zwłaszcza deklaracja programowa jest tu istotna – Polska wyrwana z łapsk bandyckiego NATO, ze znacjonalizowanymi bankami i kluczowymi gałęziami gospodarki to Polska suwerenna, wyrwana spod okupacji agentury żydo-banksterów. A jako że Zmiana zaczynała cieszyć się rosnącą popularnością, okupant uderzył w jej lidera.

Przy czym okupant w sprawie Mateusza Piskorskiego nawet nie stara się o utrzymanie pozorów praworządności i sprawieliwości. Wszystkie te posiedzenia dintojry i przedłużanie aresztu śledczego Mateuszowi Piskorskiemu bez żadnych dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa jest oczywistym szyderstwem i jawną kpiną z praworządności i sprawiedliwości. W dodatku tę haniebną farsę inscenizuje tzw. „wymiar sprawiedliwości” w czasach rządów agentury okupanta nazywającej się Prawem i Sprawiedliwością. Czy można bardziej jeszcze szydzić z Polski i Polaków?

W sprawie Mateusza Piskorskiego ważne jest to, że bezpieka nie spreparowała żadnych „dowodów” jego winy, choć specjalistów do preparowania fałszywek w ABW jest multum. I nie byłoby dla nich żadnym problemem spreparowanie „kwitów” obciążających Mateusza Piskorskiego, na podstawie których dintojra mogłaby go „prawożondnie” skazać na długoletnie więzienie. Nie było to jednak, jak sądzę, jakieś niedopatrzenie. Myślę, że dowodów celowo nie spreparowano, gdyż okupant chce po prostu pokazać, że może bez jakichkolwiek dowodów dowolnie długo, bezprawnie, wręcz bandycko więzić niewinnych ludzi. Zwłaszcza jeśli są zagrożeniem dla okupacyjnego systemu.

Jest jeszcze jeden motyw takiego postępowania okupanta wobec Mateusza Piskorskiego i jest on natury psychologicznej. Otóż gdyby Mateusz Piskorski dostał konkretny wyrok, nawet wieloletni, mógłby psychicznie nastawić się na to, że tyle a tyle lat spędzi za kratami. Bez wyroku jest natomiast w sytuacji „zawieszenia” – nie wie, czy wyjdzie z więzienia jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc, za rok, pięć lat – czy … nigdy… I ta niepewność, to „zawieszenie”, jest dla psychiki ogromnym obciążeniem. W ten sposób okupant chce go po prostu złamać. A posiedzenia dintojry są po to, aby spece od psychologii ocenili, czy już go złamano.

Tu pewna osobista dygresja – znam stan niepewności osoby siedzącej za kratkami, nie wiedzącej, kiedy wyjdzie na wolność. I wiem, jak to może człowieka zgnębić. W grudniu 1981 zostałem internowany, choć byłem tylko zwykłym szeregowym członkiem żydowsko-watykańskiego konia trojańskiego – Solidarności. Pamiętam, że już w grudniu zaczęto zwalniać internowanych do domów. Zwalniano nawet działaczy, funkcyjnych (z sześciu kluczborskich internowanych już w grudniu 81 zwolniono trzech – wszyscy pełnili funkcje związkowe – i wszyscy trzej, jak po latach się okazało, byli TW – tajnymi współpracownikami SB). A mnie, szeregowca, trzymano dalej. Z dnia na dzień oczekiwałem zwolnienia. Zwalniano ludzi w styczniu, lutym, marcu. Pod koniec kwietnia zwolniono nawet szefa kluczborskiej Solidarności. A mnie trzymano dalej. Pod koniec czerwca 82 nadal jako internowany, wylądowałem w szpitalu – nabawiłem się za kratkami klaustrofobii. Po czterech tygodniach pobytu w szpitalu, gdy 22 lipca WRON ogłosił częściową „amnestię” i zwolnił z internowania wszystkie kobiety, internowanych w podeszłym wieku i chorych, jako chory załapałem się wreszcie na zwolnienie. Do dzisiaj jednak pamiętam tamtą niepewność, to oczekiwanie z dnia na dzień na to, że do celi wejdzie klawisz i powie, że zostałem zwolniony. Wiem więc, jak takie czekanie na wolność w stanie „zawieszenia” może zgnębić. Przy czym ja siedziałem wraz z przyjaciółmi i wszyscy dodawaliśmy sobie nawzajem otuchy. A Piskorski siedzi sam. On potrzebuje ogromnego hartu ducha, aby to wytrzymać…

O Mateuszu Piskorskim pisałem już parokrotnie:

http://opolczykpl.wordpress.com/2016/08/17/wniosek-o-wszczecie-postepowania-przygotowawczego-przeciwko-zorganizowanej-grupie-przestepczej-winnej-bezprawnego-uwiezienia-mateusza-piskorskiego/

http://opolczykpl.wordpress.com/2017/01/05/sprawa-mateusza-piskorskiego-prywatnego-wieznia-politycznego-pis-szyderstwem-z-praworzadnosci-prawa-i-sprawiedliwosci/

http://opolczykpl.wordpress.com/2017/04/26/bandyta-z-abw-skatowal-mateusza-piskorskiego/

http://opolczykpl.wordpress.com/2017/07/26/w-co-gra-okupant-polski-z-mateuszem-piskorskim/

W tym miejscu zamieszczam jeszcze film dokumentalny o Mateuszu Piskorskim.

Na koniec przypominam, że bandyckie, bezprawne postępowanie wobec Mateusza Piskorskiego ma miejsce w czasach rządów gorliwych, przynajmniej na pokaz, katolików. Katolikami są i Ziobro – minister tzw. „sprawiedliwości” (na zdjęciu pierwszy od prawej na spędzie u rebe Rydzyka):


I Kalkstein

I Dóda Obłuda

I była premier, „bierzmowana” dodatkowo przez rabina

i obecny premier, „apostołMorawiecki.

I to właśnie podczas rządów katolików mamy takie bezprawie. Co pokazuje, czym są rzeczywiście wartości krześcijańskie, tak propagowane przez PiSraelitów.

Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźniu sumienia, uwięzionym za to, że walczył o Polskę wolną, suwerenną, sprawiedliwą, bez rzesz biedaków, bezrobotnych, żebraków i bezdomnych.

opolczyk

na podstawie: http://opolczykpl.wordpress.com/2018/01/02/nie-zapominajmy-o-mateuszu-piskorskim-wiezniu-sumienia-bandyckich-wladz-judeopolonii/

Reklamy

Komentarze 4 to “Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźniu sumienia bandyckich władz Judeopolonii…”

  1. mgrabas Says:

    od mg: żydowski okupant (III RP/Polin) nie pozwala na rejestrację JEDYNEJ partii Polaków: Zmiana, natomiast w r. 2018 dla celów „wyborów” samorządowych chętnie rejestruje partie: niemiecką (!), ukraińską (!!) i oczywiście żydowską (!!!) – te PARTIE BĘDĄ DECYDOWAĆ o Polakach, BEZ POLAKÓW, bo WSZYSTKIE DOPUSZCZONE DO „POLSKIEGO” PARLAMENTU PARTIE TO ŻYDOMASONERIA.

  2. mgrabas Says:

    Pamiętajmy o panu Mateuszu Piskorskim – Orwell i Kafka podali sobie dłonie…

    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=51931

  3. mgrabas Says:

    „20/01/2018
    Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:33

    Rząd PiS nagradza: 200 mln zł podwładnym b. pani płemieł, ministerstwo rolnictwa 6 mln zł, min. finansów Moraw-icka 71 mln zł

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad-pis-nagrody-beata-szydlo,134,0,2396294.html

    Sekretarze i podsekretarze stanu dostaną po 51,4 tys zł. Nagrodzeni to m.in. sekretarz stanu Jacek Babalski czy podsekretarz stanu Rafał Romanowski. Ogółem na nagrody w Ministerstwie Rolnictwa przeznaczono niemal sześć milionów złotych.

    W grudniu zeszłego roku gazeta podliczyła także, ile nagród w postaci premii i dodatków dostali urzędnicy w rządzie odchodzącej premier Beaty Szydło. Okazało się, że na ten cel przeznaczono 200 mln zł. Płonne są nadzieje, że wraz z nowym premierem, Mateuszem Morawieckim, sytuacja ta może ulec zmianie. Był on bowiem najbardziej hojnym dla swoich podwładnych, którym rozdał przez dwa lata 71 mln zł.”

    źródło: http://piotrbein.wordpress.com/2018/01/20/rzad-pis-nagradza-200-mln-zl-podwladnym-b-pani-plemiel-ministerstwo-rolnictwa-6-mln-zl-min-finansow-moraw-icka-71-mln-zl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s