Bądźmy ZDROWI – naturalne antybiotyki i inne ciekawostki

24/12/2017, Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:45

BĄDŹCIE ZDROWI – NATURALNE ANTYBIOTYKI i INNE CIEKAWOSTKI 

Współczesne antybiotyki zniszczyły naturalną odporność organizmu, a ich nadmierne stosowanie stało się w ostatnim czasie współczesną epidemią. Antybiotyki apteczne zabijają pożyteczne bakterie w naszych jelitach i prowadzą do powstania super – bakterii, które są bardzo odporne na przepisane przez lekarza leki.

Zamiast ciągłego dalszego osłabiania się i zmniejszania naturalnej zdolności organizmu do leczenia wielu chorób, można wykorzystać jako antybiotyki naturalne produkty i zioła. Poniżej chcemy przedstawić najbardziej popularne produkty, które posiadają właściwości naturalnych antybiotyków.

Traganek (Astragalus L., ros. – Астрагал)
Traganek jest popularnym środkiem krzepiącym dla ciała. O jego korzystnych właściwościach znano tysiące lat temu i był on stosowany w medycynie chińskiej w celu wzmocnienia układu odpornościowego i przeciwdziałania stresowi fizycznemu, umysłowemu i emocjonalnemu.
Współczesne badania wykazały, że może on być bardzo skuteczny w leczeniu przeziębień, chroniąc wątrobę i utrzymując wirusy na odległość.

CZOSNEK – uniwersalny antybiotyk, od dawna stosowany jest w Rosji jako środek przeciwbakteryjny, przeciwwirusowy i przeciwgrzybiczny

CEBULA – ma właściwości antybakteryjne, antyseptyczne i wzmacniające zdrowie. Nasi przodkowie uważali, że jeśli człowiek będzie ssał surową cebulę, to może się wyleczyć, ponieważ cebula może wysysać chorobę bezpośrednio z ciała. Aby się zabezpieczyć w domu przed niepożądanymi bakteriami i drobnoustrojami, można umieścić na talerzu pokrojoną cebulę. Nawiasem mówiąc, podczas mieszania cebuli z sokiem z limonki (Lima, limona, limetka, limeta kwaśna (Citrus aurantifolia) i kilkoma innyi naturalnymi składnikami, cebula wykazała pozytywny wpływ na zwalczanie bakterii pałeczki okrężnicy, opornej na antybiotyki.

KAPUSTA – ma właściwości antybakteryjne, które mogą zabić wszelkiego rodzaju bakterie chorobotwórcze. Najciekawsze jest to, że użyteczne właściwości kapusty zwiększają się podczas jej kwaszenia. Trzeba pamiętać, aby obowiązkowo uwzględnić ją w swojej diecie.

MIÓD – Naukowcy ustalili, że miód zawiera jeden tajny składnik o nazwie defensyna-1, która jest białkiem. Pszczoły dodają go do miodu, gdy go wytwarzają. Miód jest naturalnym antybiotykiem, ponieważ zabija szkodliwe bakterie i całkowicie chroni układ odpornościowy przed chorobami.

CYNAMON – Jako naturalny antybiotyk cynamon był stosowany w medycynie ludowej od wielu stuleci. Naukowcy odkryli, że cynamon jest nie tylko naturalnym antybiotykiem, ale także przeciwutleniaczem, jednocześnie pobudzając układ odpornościowy. Czysty, naprawdę pochodzący z Cejlonu, cynamon może nawet powstrzymać atak E. coli na samym początku. Jest to uparta bakteria, która powoduje wiele chorób.

SZAŁWIA – Szałwia jest naturalnym rozwiązaniem dla chorób górnych dróg oddechowych, pomaga w schorzeniach żołądka, zmniejsza gorączkę, jest skuteczna w przeziębieniach i grypie.

TYMIANEK – Liście tymianku i olej tymiankowy są bardzo skutecznymi naturalnymi antybiotykami. Timol, który znajduje się w oleju tymiankowym, ma właściwości przeciwdrobnoustrojowe, przeciwgrzybicze i przeciwpierwotniakowe.

Oprócz wyżej wymienionych produktów na świecie istnieje wiele naturalnych antybiotyków, z którymi chcemy was zapoznać.

Rozmaryn stosowany w chorobach przewodu pokarmowego i zaburzeniach układu nerwowego.

Koper – jest naturalnym koncentratem roślinnego antybiotyku. Ze względu na swoje działanie bakteriobójcze, koper niszczy florę patogenną i sprzyja poprawie metabolizmu.

Kolendra to naturalny antybiotyk. Łagodzi bóle, skurcze, drgawki i mdłości, pobudza proces trawienia.

Bazylia –  jest naturalnym antybiotykiem. Ze względu na swoje właściwości bakteriobójcze i dezynfekujące, chroni organizm przed wieloma infekcjami.   Echinacea (łac. – Echinacea purpurea) – działa na organizm przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie.

Kurkuma to naturalny antybiotyk, “lek na wszystkie choroby”. Jest środkiem stymulującym, wzmacniającym i znieczulającym.
Imbir – jest naturalnym antybiotykiem i środkiem antyseptycznym. Wzmacnia odporność.

Olejek oregano – jest silnym antybiotykiem. Niszczy zarazki i pasożyty.
Liście z oliwki – są jednym z najsilniejszych i najstarszych naturalnych antybiotyków.

Ekstrakt z nasion grejpfruta – ma bardzo silne działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe i w odróżnieniu od tradycyjnych antybiotyków, które selektywnie działają wyłącznie bakterie, ekstrakt ma niszczący wpływ na wszystkie bakterie chorobotwórcze, na różne drobnoustroje, pasożyty, grzyby, wirusy i mikroorganizmy.

Olejek z gorczycy – ma właściwości bakteriobójcze i przeciw robakom, bogaty w naturalne antybiotyki.

BĄDŹCIE ZDROWI! DLACZEGO NIE WARTO BRAĆ ANTYBIOTYKÓW PRZY PRZEZIĘBIENIU?

Sezon grypy i przeziębień w pełni. Ci, którzy powierzają swoje zdrowie oficjalnej medycynie przy tego rodzaju dolegliwościach zaczną przyjmować antybiotyki w nadziei, że w jakiś sposób one pomogą, ochronią przed powikłaniami … Czy pomogą? Nie wiadomo. Dlaczego?

Antybiotyki zostały opracowane swego czasu dla stłumienia infekcji bakteryjnych. Natomiast grypa jest infekcją wirusową. Antybiotyki nie działają na wirusy i dlatego są bezużyteczne w przypadku grypy.

Jaka jest różnica między bakteriami a wirusami? Bakteria – to organizm, składający się z pojedynczej komórki. Wirusy są bardziej prymitywne i mniejsze. Rozmiar przeciętnego wirusa wynosi jedną setną wielkości przeciętnej bakterii. Wirusy mogą infekować zarówno bakterie, jak i rośliny, zwierzęta, grzyby, a nawet inne wirusy.

A jeśli mamy to, co zwykle nazywamy przeziębieniem – to nie jest grypa, ale infekcja bakteryjna… Czy antybiotyki pomogą przy przeziębieniu? Nie wiadomo. Najprawdopodobniej, nie.

I dlaczego: kiedy przemysł zaczął wytwarzać antybiotyki w 1934 roku, to zostało przedstawione jako wszechpotężny lek, który uratuje ludzi przed wszelkimi infekcjami? Stopniowo okazało się, że tak nie jest.

Bakterie szybko przystosowały się do antybiotyków i wypracowały odporność w ciągu 2-5 lat. Biochemicy opracowywali nowe antybiotyki, ale bakterie również do nich się przystosowywały i antybiotyki stawały się bezużyteczne. Trwało to ponad 70 lat. Teraz stało się jasne, że nie da się pokonać zdolności adaptacyjnych bakterii do stworzonych przez ludzi antybiotyków, ponieważ adaptacyjność (zdolność przystosowywania się) jest jedną z podstawowych praw ewolucji.

Pod koniec ubiegłego wieku opracowano ostatni antybiotyk – wankomycynę (Vancomycin). Lekarze ufali mu, ponieważ wszystkie inne antybiotyki nie działały. Obecnie bakterie wypracowały odporność i na to lekarstwo. Oznacza to koniec leczenia antybiotykami. Żaden z nich już nie działa. Teraz lekarze używają mieszaniny antybiotyków, mając nadzieję, że którykolwiek z nich pomoże. Ale także i to nie  jest na dłużej. Sztuczny stworzony przez człowieka środek  jest zbyt prymitywny. Co zatem pozostaje?  Naturalne środki, które nasi przodkowie używali przez tysiące lat.

Jeśli chodzi o wirusy, to dla nich biochemicy opracowali preparaty przeciwwirusowe (antivirals), które okazały się jeszcze mniej efektywne niż antybiotyki, ponieważ wirusy wypracowywały oporność na nie nie w ciągu 2-5 lat, ale w ciągu kilku miesięcy lub nawet tygodni.

Jeśli nasz układ odpornościowy jest silny, to wyzdrowiejemy bez antybiotyków i preparatów przeciwwirusowych. Najbardziej niezawodnym sposobem zapobiegania grypie lub przeziębieniu jest wzmocnienie układu odpornościowego.  

Źródło: Будьте здоровы! Природные натуральные антибиотики

http://3rm.info/publications/59521-budte-zdorovy-prirodnye-naturalnye-antibiotiki.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński 20.11.2017 r.

DLA ZDROWIA

Zupa czosnkowa zamiast antybiotyków

Zdrowie z natury

Katar, ból gardła, zmęczenie i złe samopoczucie? Zimą nieustannie musimy walczyć z wirusami i bakteriami, które wywołują infekcje. Lekarstwa na przeziębienie i grypę wcale nie muszą pochodzić z apteki. Wiele naturalnych produktów ma właściwości zbliżone do antybiotyków. Jednym z nich jest czosnek, z którego można przygotować aromatyczną i zdrową zupę do walki z objawami przeziębienia.

Nieskuteczne antybiotyki

W ciągu ostatnich lat zjawisko antybiotykooporności zaczęło przybierać na sile. Skuteczne dotychczas lekarstwa przestają działać, ponieważ bakterie uodporniły się na nie. To wynik nadużywania antybiotyków, które często są błędnie podawane pacjentom z infekcjami wirusowymi. Chociaż w laboratoriach wciąż powstają nowe rodzaje, to bakterie szybko stają się oporne również na nowe generacje leków. Alternatywą dla farmaceutyków mogą być więc naturalne antybiotyki.

Siła czosnku

Naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie wykazali, że czosnek może być nawet sto razy efektywniejszy w walce z bakteriami niż niektóre popularne antybiotyki, takie jak erytromycyna czy ciprofloksacyna. Badacze udowodnili również, że składniki znajdujące się w czosnku skutecznie walczą z bakteriami wywołującymi zatrucia pokarmowe.

To zasługa siarczka diallilu zawartego w ząbkach aromatycznego warzywa. Substancja szybko niszczy bakterie odpowiedzialne za różne rodzaje infekcji – od tych przypominających przeziębienie, po poważne zakażenia układu pokarmowego.

Zupa zamiast tabletek

Wyniki badania tylko potwierdziły to, co mamy i babcie wiedzą od dawna – czosnek to silny środek, który można stosować zarówno profilaktycznie dla wzmocnienia odporności, jak i podczas choroby, aby szybko wrócić do formy. Warto przygotować z niego zupę, która jest prawdziwym pogromcą wirusów i bakterii. 

Czosnek to niejedyny składnik, który pomoże na symptomy przeziębienia. Do zupy dodaje się również cebulę, która udrażnia zatkany nos i ma właściwości bakteriobójcze. Danie przyprawia się tymiankiem – zioło łagodzi ból gardła, ułatwia odkrztuszanie i walczy z kaszlem. Szczypta pieprzu cayenne to dawka witamin C, E, K oraz z grupy B. Kapsaicyna znajdująca się w ognistej przyprawie rozgrzewa i rozrzedza wydzielinę zalegającą w zatokach i drogach oddechowych.

Zupę przyprawia się również bazylią, która likwiduje stany zapalne w organizmie, a w dodatku pomaga na katar i uczucie zatkanego nosa. Do garnka z zupą warto dodać również świeży korzeń chrzanu. To naturalny antybiotyk, który warto stosować zwłaszcza przy nawracających infekcjach zatok.

JAK PRZYGOTOWAĆ LECZNICZĄ ZUPĘ CZOSNKOWĄ?

Jeśli czujesz, że bierze cię przeziębienie, jak najszybciej przygotuj dużą porcję zupy czosnkowej. Rozgrzewające danie sprawi, że szybko poczujesz się lepiej, a dolegliwości, takie jak katar, kaszel czy ból gardła, odejdą w zapomnienie.

Jak zrobić zupę? Na początku należy przygotować dwa litry domowego bulionu (z kurczaka lub na samych warzywach). Potrzebnych jest około 50 ząbków czosnku, które należy obrać, wyłożyć do naczynia żaroodpornego i skropić oliwą z oliwek. Czosnek pieczemy przez około 90 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza, pod przykryciem. Na patelni zeszklić dwie cebule pokrojone w kostkę. Czosnek i cebulę dodać do bulionu, doprawić solą, pieprzem, pieprzem cayenne, świeżym tymiankiem i bazylią. Na koniec zetrzeć kawałek świeżego korzenia chrzanu (około jednej łyżki), całość dobrze wymieszać i zagotować. Zupę można zmiksować blenderem na krem. 

W czasie przeziębienia zupę można jeść nawet 2-3 razy dziennie. Świetnie sprawdza się też jako pomysł na obiad wzmacniający odporność w okresie zwiększonej zachorowalności na przeziębienia i grypę.

DOMOWE MIKSTURY PRZECIW PRZEZIĘBIENIU

Receptury prababek

Sezon na jesienne infekcje w pełni. Kiedy pogoda nas nie rozpieszcza, coraz częściej kichamy i kaszlemy. Pojawia się ból gardła i katar. Jednak zamiast od razu pędzić do apteki po tabletki i proszki, które złagodzą dokuczliwe dolegliwości, warto skorzystać z naturalnych mikstur na przeziębienie. Z tych receptur z powodzeniem korzystały już nasze prababki.

Syrop chrzanowy z miodem i sokiem z cytryny

Chrzan zapobiega przeziębieniu, odpędza bakterie i wzmacnia organizm. W dodatku poprawia trawienie. Gdy dodamy do niego miód i cytrynę, powstanie syrop o wyjątkowych właściwościach. Prawdziwy turbo antybiotyk. Do jego przygotowania potrzebujemy: 200 g startego chrzanu, szklankę chłodnej przegotowanej wody, 200 g płynnego miodu lipowego i 4 łyżki soku z cytryny. Chrzan zmieszany z cytryną odstawiamy na godzinę, potem wyciskamy przez gazę i dodajemy miód. Pijemy jedną łyżkę stołową, rozrobioną z wodą, by mikstura nie była zbyt ostra.

Ostry smak i intensywny zapach chrzanu to zasługa sinigryny, rozkłada się, tworząc olejek allilowy – on właśnie jest odpowiedzialny za łzy, jakie wylewamy podczas krojenia i ucierania. Jednak dzięki temu warzywo ma doskonałe działanie bakteriobójcze. Zawiera bardzo dużo cennych substancji – siarkę, fosfor, potas, wapń, magnez. Syrop chrzanowy stosowano na kaszel, katar, a nawet w przypadkach zapalenia płuc.

Syrop z młodych pędów sosny

Aromatyczny syrop z młodych pędów sosny to specyfik, który działa wykrztuśnie i bakteriobójczo. Świetnie sprawdza się więc w zapaleniu górnych dróg oddechowych, gdy męczy cię chrypka i ból gardła. Olejek sosnowy ułatwia z kolei oddychanie, pomaga więc w przypadku zatkanego nosa. Niestety surowiec na miksturę należy zbierać wiosną, kiedy młode pędy mają najwięcej soku.

W słoiku układamy naprzemiennie warstwy pędów i cukru. Ostatnią warstwę cukru możemy zalać odrobiną wody. Odstawiamy przynajmniej na tydzień, po czym przelewamy syrop do butelki. Możemy go stosować jako dodatek do herbaty lub naparu albo pić w czasie choroby po jednej łyżeczce 3-4 razy dziennie.

Syrop z buraków

Od dziesięcioleci syrop z buraków uznawany jest za skuteczny lek na kaszel. Warto go pić nie tylko podczas choroby, ponieważ zwiększa odporność organizmu i pomaga w powstawaniu czerwonych ciałek krwi. Jest bezpieczny nawet dla dzieci.

By go zrobić, wystarczy zetrzeć na tarce buraka i w słoiku wymieszać z trzema łyżkami miodu. Zakręcony słój i wstawiamy do garnka z ciepłą wodą na kilka godzin. Nie gotujemy, jedynie ogrzewany całość. Możemy też odstawić słoik na 24 godziny. Po tym czasie syrop powinien być gotowy. Łyżeczkę mikstury należy pić dwa razy dziennie.

Syrop z cebuli lub czosnku

Przeciw mokremu kaszlowi najlepsze będą substancje ułatwiające odkrztuszanie. Takie działanie ma syrop z cebuli z dodatkiem miodu. Należy kilka tych warzyw pokroić w piórka, następnie warstwowo układać w słoiku, na przemian z cukrem. Po kilku godzinach puści sok, który należy pić kilka razy dziennie po jednej łyżce.

Zamiast syropu z cebuli możemy przygotować podobny z czosnku i cytryny. To także świetne domowe panaceum na przeziębieniowe dolegliwości. Wyciskamy kilka ząbków czosnku, dodajemy sok z dwóch cytryn i odrobinę przegotowanej wody o temperaturze pokojowej. Powstały eliksir należy przechowywać w ciemnym miejscu. Najlepsze właściwości ma po kilku dniach od przygotowania. Pijemy w podobnych dawkach, jak w przypadku cebulowej mikstury.

WODA UTLENIONA – właściwości, działanie, zatoki, kuracja lecznicza

Woda utleniona to naturalny środek dezynfekujący

Woda utleniona jest obowiązkowym elementem wyposażenia każdej domowej apteczki. Oczyszcza, dezynfekuje, dotlenia.

Woda utleniona to niedoceniony produkt. Najczęściej jest używana, gdy trzeba odkazić lub przemyć zanieczyszczoną ranę. Tymczasem okazuje się, że ma o wiele więcej medycznych zastosowań.

Czym jest woda utleniona?

Zdrowotne właściwości wody utlenionej medycyna ludowa zna już od dawna. Nadtlenek wodoru jest bardzo silnym antyoksydantem. Oznacza to, że dotlenia komórki ciała, eliminuje wolne rodniki i pomaga przywrócić równowagę kwasowo-zasadową. Jest to bardzo istotna kwestia, ponieważ zbyt kwaśne środowisko w organizmie może zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwory. Sprzyja też przeziębieniom.

Zastosowanie wody utlenionej jest bardzo szerokie. Można ją wykorzystać np. w łagodzeniu bólu gardła. Wystarczy rozcieńczyć 5 ml nadtlenku wodoru w szklance wody i płukać gardło kilka razy na dzień.

Innym domowym zastosowaniem wody utlenionej jest wlewanie jej rozcieńczonej wersji do ucha. Wystarczy wkropić kilka kropli, aby zmniejszyć infekcję i stan zapalny.

Ponadto wodę utlenioną, u osób z bólem stawów i kręgosłupa, można stosować w postaci kąpieli. Pozwoli ona pozbyć się bólu. Należy przygotować ją z kilku butelek wody wlanych do wanny z wodą. Kąpiel powinna trwać od 30 do 40 min.

Woda utleniona – ból zatok

Woda utleniona pomoże jeśli męczy Cię ból zatok, a nie chcesz przyjmować leków. 3-proc. roztwór kupisz w aptece za około 2 zł. 

Przygotuj 5 ml soli fizjologicznej i dodaj do niej 2-3 krople wody utlenionej. Połóż się na plecach tak, by głowa leżała niżej niż reszta ciała. Za pomocą pipetki wlej roztwór do nosa, najpierw do jednej dziurki, potem do drugiej. Po chwili możesz poczuć pieczenie w zatokach – to typowy objaw. Przeczekaj i po kilku minutach wydmuchaj nos. 

Nie obawiaj się. Taka metoda oczyszczania zatok nie niesie ze sobą skutków ubocznych. Może natomiast sprawić, że poczujesz uśmierzenie bólu głowy. Woda utleniona wykorzystana w ten sposób przyniesie też ulgę od ucisku w zatokach, oczyści je z zalegającej wydzieliny, a co za tym idzie pomoże pozbyć się gęstego kataru.

Inhalacje z wody utlenionej

Woda utleniona ma zastosowanie również w płukaniu zatok. Jeśli jednak boisz się wlewać wodę utlenioną do nosa – jest inny sposób, by została ona wykorzystana w walce z infekcjami dróg oddechowych. To inhalacje.

Do pustej szklanki wlej 10-15 kropli wody utlenionej i kilka kropli soli fizjologicznej. Zalej szklankę do połowy gorącą wodą. Usiądź wygodnie i nachyl się nad nią, zakrywając głowę ręcznikiem.

Możesz też wykorzystać inhalator. Do nebulizatora wlej ok. 10 kropli wody utlenionej i tyle samo soli fizjologicznej. Inhalacje powinny trwać kilka minut. Można je powtarzać dwa razy dziennie. Są odpowiednie również dla dzieci.

Kurację leczniczą i picie jej należy rozpoczynać powoli, od jednej kropli dolanej do 50 ml przegotowanej wody.

Woda utleniona powinna być odpowiednio dawkowana. Ilość należy zwiększać o jedną kroplę dziennie. Maksymalnie można wypić dziesięć kropli specyfiku. 

Wodę utlenioną można też wymieszać ze szczyptą soli kuchennej. Organizm otrzyma wtedy większą dawkę elektrolitów. Warto jednak pamiętać, by nie przyjmować dziennie więcej niż 2-3 g soli. 

Wodę utlenioną należy pić zawsze godzinę przed lub dwie godziny po posiłku. Jednak lekarze ostrzegają, że może to mieć skutki uboczne – duszności, drgawki czy zaburzenia psychiczne.

ZDROWIE KRYJĄCE SIĘ W DRZEWACH

Ukryte zdrowie

Czasem nie zdajemy sobie prawy, jak wiele naturalnych lekarstw znajduje się wokół nas. Kuracja bez leków, to coś czego obecnie potrzebuje każdy człowiek. Właśnie taką leczniczą moc posiadają drzewa, a ich działanie jest dla nas nieocenione. Nie tylko napary, płukanki i maści wpływają korzystnie na nasz organizm, czasem wystarczy obcowanie z naturą.

W ten sposób działa kuracja drzewami. Sylwoterapia to nic innego, jak drzewo lecznictwo, które ma na celu pobudzić organizm do samoleczenia poprzez pobyt wśród drzew. Sugerowane są trzy sposoby tej kuracji:

  • Oprzyj się o drzewo plecami i dotykaj pnia drzewa gołymi rękami,
  • Stań przodem do pnia drzewa, oprzyj o nie głowę i obejmij rękami,
  • Połóż się swobodnie pod drzewem i oprzyj o nie gołe stopy.

Drzewolecznictwo

Ważne, aby wybrać także odpowiednie, zdrowe drzewo, na którym nie będzie widocznego grzyba, pleśni i innych chorób. Ponieważ to zdrowe drzewa najkorzystniej wpływają na nasz organizm.

Leczenie drzewami opiera się głównie na korzystaniu z wydzielanej przez drzewa fitocydy, która działa bakteriobójczo i przeciwgrzybicznie.

Dodatkowo drzewa jonizują powietrze, dzięki czemu korzystnie wpływają na drogi oddechowe i poprawiają samopoczucie. Olejki i soki poprawiają ogólne samopoczucie i dodają sił witalnych. Obecnie te nieinwazyjne kuracje są popularne we wspomaganiu leczenia dzieci z zaburzeniami umysłowymi.

Co najważniejsze, leczniczy wpływ drzew na organizm ludzki potwierdzają badania naukowe.

DĄB

Dąb łagodzi wszelkie choroby skóry, dzięki swoim właściwościom antyseptycznym i ściągającym. Pomaga w stanach zapalnych błony śluzowej i skóry, walczy z grzybicą i zmianami trądzikowymi. Napar z kory dębu jest stosowany w łagodzeniu wrzodów i ran, a także stanach zapalnych jamy ustnej i dziąseł. Można go również stosować w walce z dziecięcymi pleśniawkami i aftami.

Jak używać? 5 łyżek pokruszonej kory dębu, należy zalać 2 l zimnej wody. Następnie doprowadzić do wrzenia i utrzymać wodę z korą gotującą się około 10 min. Kiedy napar wystygnie można nim smarować wszelkie dolegliwości skórne, a nawet dodawać do kąpieli.

Sylwoterapia Dąb w tej terapii pomaga człowiekowi wydobyć z siebie wszelkie ukryte, pozytywne pokłady energii, wzmacnia koncentrację i psychikę. Szczególnie polecany w okresie jesiennym.

BRZOZA

Brzoza do wykorzystania daje nam liście, sok i pąki. Suszone młode pączki, bądź liście stosuje się jako środek napotny i moczopędny, wykorzystywany w dolegliwościach związanych z nerkami. Częste napięcie nerwowe w okolicach karku i ramion można zredukować okładami ze świeżych liści brzozy. Sok zaś oczyszcza i wzmacnia organizm, łagodzi wszelkie dolegliwości kobiece i usprawnia pracę nerek. W czasie ogólnego osłabiania organizmu, taki sok warto podawać również dzieciom.

Jak używać? Liście brzozy najlepiej zbierać w okolicach kwietnia i maja. Ważne, by znaleźć drzewa znajdujące się z dala od ulicy. Wysuszone liście zalewa się wodą i trzyma pod przykryciem około 10 min. Następnie trzeba zagotować napar i trzymać na małym ogniu ok. 3 min.

Następnie należy odcedzić płyn od liści i spożywać w formie herbatki, nie częściej niż 2 razy dziennie.

Brzoza to niezwykle odstresowujące drzewo. Gdy spędzimy trochę czasu przy tym drzewie możemy się spodziewać tego, że załagodzi ono nasze stany depresyjne, a także pomoże wyzbyć się złości, lęku i gniewu.

LIPA

W lipie najlepszym lekarstwem na nasze dolegliwości są kwiaty. Wszystko dzięki, zawartym w nich olejkach eterycznych, w których to znajdują się flawonoidy, kwas organiczne, fitosterole, pektyny, witaminy C i PP, a także sole mineralne. Napar z kwiatu lipy działa napotnie, wykrztuśnie, łagodzi katar i kaszel. Wspomaga także procesy trawienne, działa rozkurczająco i przeciwbólowo. Z drzewa lipy zaś przygotowuje się węgiel leczniczy, który jest pomocny w biegunkach i zatruciach. Odwar z kwiatu lipy jest stosowany, jako płukanka do gardła. Napar z lipy pomaga walczyć z gorączką, grypą i przeziębieniem. Dlatego w przypadku gorączki u dzieci można podać herbatkę z lipy. Jest również zalecana, jako środek przeciwgorączkowy dla kobiet w ciąży.

Jak używać? Jedną łyżkę wysuszonych kwiatów lipy należy wsypać do szklanki i zalać wrzątkiem. Parzyć pod przykryciem ok. 20 minut. Do naparu można dodać miód, bądź sok z malin. Pić 3 szklanki dziennie.

Przebywanie w pobliżu lipy, daje naszemu ciału i umysłowi spokój, rozluźnienie i uspokojenie. Dodatkowo jej działanie uśmierza różnego rodzaju nerwobóle.

KASZTANOWIEC

Kasztanowiec uszczelnia naczynia krwionośne, dlatego w aptekach bardzo często możemy spotkać środki na jego bazie, które są stosowane w dolegliwościach związanych z żylakamihemoroidami lub problemami z naczyniami krwionośnymi. Dodatkowo maść z kasztanowca można stosować w przypadku pęknięć skóry, otarć, ran i wrzodów. Kasztanowiec usprawnia również pracę jelit i niweluje problemy trawienne, regeneruje wątrobę i śledzionę.

Jak używać? W tym przypadku użyć należy kwiaty kasztanowca. Wystarczy garść kwiatów rozgnieść i zalać 1/2 l wódki. Odczekać ok. 14 dni, pamiętając, że co 2 dni należy przemieszać nalewkę. Po upływie 2 tygodni odcedzić płyn. Kurację należy stosować przez miesiąc, pijąc codziennie 10 kropli nalewki.

Kasztanowiec pomaga załagodzić stany lękowe, a także walczyć z problemami ze spaniem. Dodatkowo pomaga odzyskiwać wiarę w siebie.

JODŁA

Jodła zawiera w sobie wiele olejów eterycznych, głównie terpentynowych, które działają antyseptycznie, przeciwwirusowo i przeciwzapalnie. Ponadto wydobywa się z niej ekstrakty, które pomagają w walce z dolegliwościami reumatycznymi i zwyrodnieniem stawów. Jest także stosowana w infekcjach dróg oddechowych, ze względu na swoje łagodzące działanie.

Jak używać? Wystarczy nazbierać 4 garści igieł sosny, które następnie należy wsypać do wody i zagotować. Napar gotujemy ok. 5 min., a następnie przecedzamy. Taki napar dodajemy do kąpieli 2 razy w tygodniu. Do płukania gardła wystarczy zalać igły jodły wódką, bądź winem i takim roztworem płukać jamę ustną. Picie takiego płynu działa jak syrop łagodzący.

Jodła pomaga załagodzić wzburzone emocje i odzyskać wewnętrzny spokój. Ma korzystny wpływ na układ oddechowy i pokarmowy.

UZDRAWIAJĄCA MOC – cebuli

Cebula ma silne właściwości lecznicze. Wiedziałaś, że jest skuteczniejsza od aspiryny?

Cebula CZERWONA – Ma silne właściwości przeciwutleniające, wszystko dzięki kwercytynie, w którą jest niezwykle bogata. Polecana alergikom, ze względu na zdolność zmniejszania zapalenia wywołującego uczulenie. Najwięcej leczniczych właściwości znajduje się w czerwonym miąższu, najlepiej więc obierać ją jedynie z wierzchnich łusek.

Cebula ŻÓŁTA – Ta odmiana cebuli jest najostrzejsza, ponieważ zawiera najwięcej związków siarkowych. Regularne spożywanie zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby serca. Związki siarkowe rozszerzają naczynia krwionośne usuwając z żył zalegające złogi tłuszczu.

Cebula BIAŁA – To doskonałe źródło żelaza, regularne spożywanie ochroni nas przed anemią. Jedząc potrawy z dodatkiem białej cebuli organizm przyswoi dwukrotnie więcej żelaza!

Alicyna Składnik ten ma silne działanie bakteriobójcze, żując cebulę przez kilka minut pozbędziemy się wszystkich bakterii w jamie ustnej.

Szczypior – Jedząc szczypior, zaopatrujemy organizm w wit. C. Ma najdelikatniejszy smak z całej rodziny cebulowatych, dlatego można jeść go na surowo jako dodatek do twarożków i przekąsek.

SYROP Z CEBULI – właściwości, zastosowanie, przepis

Przepis na syrop z cebuli znały jeszcze nasze babcie, do dziś znajduje zastosowanie w leczeniu z grypy i z przeziębienia. Można go bezpiecznie podawać dzieciom, choć nie smakuje rewelacyjnie. Zwalcza szybko bakterie i wzmacnia odporność organizmu.

Syrop z cebuli – właściwości

Syrop z cebuli nie bez powodu zyskał takie uznanie u naszych babć i mam. Domowy syrop z cebuli ma wiele witamin, które mają właściwości dezynfekujące, a na dodatek łagodzące stan zapalny. Syrop z cebuli pozwala łagodniej przejść przeziębienie. Ponadto domowy syrop wspomoże układ immunologiczny dziecka w walce z wirusami.

Syrop z cebuli w czasie przeziębienie pozwali uzupełnić braki witamin głównie C, A, B1, B2, PP oraz mikroelementów, takich jak cynk (który bierze udział w budowaniu odporności antywirusowej), selen (który ma działanie przeciwmiażdżycowe), fosfor (który jest budulcem kości) i wapń oraz kwas foliowy.

Ze względu na fakt, że jest to lek naturalny i łagodny, można go stosować bez przeszkód nawet u małych dzieci.

Syrop z cebuli – zastosowanie

Syrop z cebuli jest idealny na dziecięce przeziębienie. Zazwyczaj syrop z cebuli jest stosowany bez konsultacji z lekarzem. Wówczas podaje się syrop z cebuli dziecku średnio 2 – 3 razy na dobę po jednej łyżeczce. Jeśli jednak to lekarz zaleci stosowanie syropu z cebuli, należy dokładnie dopytać o dawkowanie.

Syrop z cebuli jest szczególnie polecany na suchy kaszel, ponieważ ułatwia odkrztuszanie. Zawiera wiele cennych składników odżywczych i witamin, które wzmacniają organizm.

Syrop z cebuli jest też bardzo dobrym domowym sposobem na katar. W czasie przeziębienia wystarczy zamoczyć w syropie waciki i przyłożyć dziecku do dziurki nosa. Należy delikatnie posmarować syropem z cebuli nozdrza dziecka i wówczas syrop z cebuli pomoże również na dziecięcy katar.

Syrop z cebuli – przepis

Wykonanie syropu z cebuli jest bardzo proste. Potrzeba jedynie warzywcukrumiodu i słoiczka.

Do przygotowania syropu cebuli potrzeba ok. 2 – 3 cebul. Aby cebula po wykonaniu syropu nie wydzielała tylu substancji drażniących, warto pamiętać, aby zmoczyć przed pokrojeniem cebuli nóż. Dzięki temu po przygotowaniu syropu z cebuli substancje drażniące nie będą się już tak ulatniać.

Cebulę należy drobno pokroić i zasypać dość dużą ilością cukru. Do przygotowania syropu z cebuli można również użyć miodu. O ile dziecko nie ma uczulenia na miód w taki sposób otrzymamy dużo zdrowszą wersję syropu z cebuli. Taką mieszankę odstawiamy na około 5 godzin. W tym czasie cebula puści sok. Po tym czasie syrop z cebuli jest gotowy.

Jeśli chcielibyśmy wzmocnić działanie syropu z cebuli, można dodać do niego również ząbek lub dwa czosnku.

Jednak należy pamiętać, że jeśli domowe sposoby leczenia przeziębienia nie skutkują, zawsze należy udać się z dzieckiem do lekarza pediatry. Przedłużające się przeziębienie, może skutkować groźnymi dla zdrowia dziecka powikłaniami. Do powikłań po przeziębieniu należy zapalenie zatokzapalenie ucha środkowegozapalenie oskrzelizapalenie krtani i zapalenie gardła.

SYROP Z CZOSNKU I CYTRYNY rozwiąże twoje problemy zdrowotne

Dwa składniki, które doskonale oczyszczą twój organizm i uodpornią przed zarazkami. Prosty, tani i niezwykle skuteczny syrop z czosnku i cytryny poprawi zdrowie i pomoże przy chorobach układu krążenia. Receptura pochodzi z Syberii, gdzie do dziś jest stosowana.

1. Czosnek i cytryna, oraz ich niezwykłe właściwości

Już od czasów starożytnych medycyna znała i ceniła właściwości czosnku. Stosowany był m.in. przy bezsenności oraz depresji. Współczesna nauka dokładnie zbadała ten fenomen natury. Wiemy, że czosnek ma działanie antybakteryjne i przeciwwirusowe. Z kolei cytryna neutralizuje nadmiar kwasów żołądkowych, działa przeczyszczająco, stanowi także cenny suplement diety. 

A co się dzieje, kiedy połączymy te dwa składniki? Otrzymamy prawdziwą miksturę zdrowia.

Czosnek oprócz działania antybakteryjnego posiada też szereg właściwości korzystnie wpływających na nasz układ krążenia, zapobiega miażdżycy i zawałom serca. Do tego należy pamiętać, że obniża ciśnienie krwi, wzmacnia serce oraz opóźnia proces starzenia się komórek. 

Cytryny również zawierają cały arsenał zdrowotnych składników. Po pierwsze, oczyszczają jelita, wpływając na perystaltykę jelit. Zawierają aż 22 przeciwrakowe i odkwaszające związki. A oprócz tego, cytryny są bogate w witaminę C, flawonoidy, witaminy z grupy B, wapń, miedź, żelazo, magnez, fosfor, potas i błonnik.

2. Połączenie czosnku z cytryną

Połączenie czosnku i cytryny tworzy “bombę zdrowia”. Potwierdzone zostało to również naukowo. Został przeprowadzony eksperyment, w którym poddano analizie grupę kobiet i mężczyzn mających problemy kardiologiczne. Syrop czosnku i cytryny okazał się bardzo skuteczny – obniżył poziom lipidów, a także zredukował ciśnienie krwi.

Przepis na syrop:

  • 6 dużych cytryn,
  • 2 główki czosnku.

Czosnek należy zetrzeć na tarce, następnie umieścić w słoiku, zalać wyciśniętym sokiem z cytryny. Całość przykryć gazą i odstawić w ciemne, chłodne miejsce na 2 tygodnie. Po tym okresie wszystko przelewamy przez sito do mniejszych słoików. Najlepszym miejscem do przechowywania będzie lodówka.

Miksturę przed spożyciem należy rozcieńczyć z wodą w proporcji 1 łyżeczka na pół szklanki wody. Należy spożywać raz dziennie, najlepiej wieczorem ze względu na intensywny zapach. Kuracja powinna trwać ok. 2 miesięcy.

Syrop można stosować przy sezonowych infekcjach bakteryjnych, wirusowych, zapaleniu zatok, bólach głowy, chorobach płuc. Sfermentowany napój z czosnku i cytryny zmniejsza osady tłuszczu, reguluje poziom cholesterolu, ciśnienie krwi, zapobiega powstawaniu zakrzepów, poprawia funkcjonowanie niektórych narządów (np. wątroby i nerek).

Syrop polecany jest dla osób z nadwagą, chorobą niedokrwienną serca, zakrzepicą bądź nieżytem żołądka. Niesie ukojenie również przy artretyzmie i bezsenności.

NATURALNE METODY NA ZWIĘKSZENIE ODPORNOŚCI

Odporność organizmu

Ludzki organizm nieustannie jest atakowany przez wirusy i bakterie. Dlaczego niektórzy ludzie chorują bardzo często, a inni nie? Wszystko zależy od odporności. Aby ją zwiększyć, zastosuj się do wskazówek, które pomogą ci cieszyć się zdrowiem i zmniejszyć częstotliwość infekcji.

Wysypiaj się i unikaj stresu

Kiedy nie dostarczasz organizmowi wystarczającej ilości snu, a w dodatku prowadzisz stresujący tryb życia, w organizmie wzrasta poziom hormonu zwanego kortyzolem. Kiedy taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, twoja odporność spada.

Unikaj palenia papierosów i dymu tytoniowego

Dym tytoniowy a zwłaszcza palenie sprawia, że podstawowe bariery ochronne w organizmie tracą swoją funkcję. Co więcej, zwiększa się ryzyko zapadnięcia na takie choroby, jak zapalenie płuc czy zapalenie oskrzeli. Dodatkowo u dzieci dym tytoniowy zwiększa ryzyko wystąpienia infekcji ucha środkowego. Ważne jest, by mieć świadomość, że nie ma znaczenia, czy jest to palenie czynne czy też bierne.

Zdrowo się odżywiaj

Dostarczaj organizmowi składniki odżywcze, które zawarte są w owocach, warzywach czy orzechach. Badania wskazują, że zwiększona ilość warzyw i owoców w diecie zapobiega infekcjom górnych dróg oddechowych, oraz innym chorobom.

Przyjmuj probiotyki

Probiotyki, tzw. dobre bakterie, mają bardzo duży wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego. Chronią przed infekcjami górnych dróg oddechowych i zapewniają prawidłową pracę przewodu pokarmowego. Możesz je znaleźć w jogurtach, kefirach, a także specjalnych preparatach dostępnych w aptece bez recepty.

Przebywaj na słońcu (umiarkowanie)

Słoneczne promienie sprawiają, że skóra zaczyna produkować witaminę D. Niski poziom tej witaminy wpływa na zwiększoną zapadalność na choroby górnych dróg oddechowych. Wykorzystuj słoneczną pogodę na spacery także jesienią i zimą.

Jedz czosnek  i cebulę

Czosnek jest tzw. naturalnym antybiotykiem oraz pogromcą bakterii i wirusów. Dodatkowo wspomaga odporność. Aby zapobiec infekcji, należy spożywać ząbek czosnku dziennie. Można go dodać do kanapki, sałatki albo mleka. Aby uniknąć nieprzyjemnego zapachu, możesz przyjmować czosnkowe tabletki.

Spróbuj ziół wspomagających odporność

Medycyna naturalna dysponuje wieloma roślinami, których celem jest pobudzenie odporności organizmu. Wypróbuj preparaty z pokrzywą, nagietkiem lekarskim czy babką lancetowatą.

Pij nalewkę z jeżówki

Kiedy zaczynasz odczuwać pierwsze objawy przeziębienia lub grypy, pij nalewkę z jeżówki. Roślina ta ma silne działanie przeciwwirusowe i podnoszące odporność.

Regularnie ćwicz i używaj ruchu

Wysiłek fizyczny i ruch sprawia, że w organizmie dochodzi do uwolnienia hormonów, które stymulują układ odpornościowy. Co więcej, podczas ćwiczeń następuje oczyszczanie komórek z toksyn. Najlepszym sposobem na uniknięcie infekcji jest regularny, ale umiarkowany wysiłek fizyczny, np. pływanie, bieganie czy szybki spacer.

ELIKSIR Z CZARNEGO BZU przeciw przeziębieniu

Czarny bez przeciw przeziębieniu i grypie

Niszczy wirusy, skraca czas trwania infekcji i szybko pomaga na objawy przeziębienia. Naturalny syrop z owoców czarnego bzu to skuteczne remedium przeciw sezonowym chorobom. Warto mieć go w apteczce, aby zaatakować wirusy, zanim wywołają stan zapalny w organizmie. Jak przygotować leczniczy eliksir?

Wyprzedzić wirusy

Często ignorujemy pierwsze objawy przeziębienia. Za uczucie zimna, osłabienie i ból głowy winimy zmęczenie wynikające z przepracowania. Zwykle te symptomy to pierwsze oznaki “kiełkującej” w organizmie infekcji. Jeśli właśnie wtedy zażyjemy skuteczny lek, istnieje duża szansa, że nie dopuścimy do rozwoju choroby.

Korzyści ze spożywania preparatów opartych na ekstrakcie z czarnego bzu zostały potwierdzone naukowo wiele lat temu. W 2001 roku badacze z Centrum Medycznego Hadassah w Jerozolimie wykazali, że mogą one skrócić czas trwania przeziębienia do czterech dni. Ważne jednak, aby środek z czarnym bzem przyjąć w ciągu 48 godzin od ataku wirusów, czyli gdy tylko zauważymy pierwsze objawy.

Zalety czarnego bzu

Małe, ciemnofioletowe owoce czarnego bzu to prawdziwe bomby leczniczych składników. Są źródłem witamin A i C, antyoksydantów oraz związków mineralnych. Pozytywnie działają na układ odpornościowy, który może lepiej bronić się przed wirusami i bakteriami wywołującymi choroby. Warto więc pić sok z tych owoców profilaktycznie, aby uniknąć przeziębień i grypy.

Syrop sprawdzi się też w walce z trwającą już chorobą. Rozgrzewa, zmniejsza gorączkę, udrażnia górne drogi oddechowe i działa przeciwzapalnie. Dzięki niemu szybko zapomnimy o nieprzyjemnych dolegliwościach, takich jak katar, ból zatok czy osłabienie organizmu.

Domowy eliksir

W aptekach znajdziemy wiele preparatów zawierających ekstrakt z owoców czarnego bzu. Eliksir można też przygotować samodzielnie w większej ilości, aby być gotowym na sezon zimowych infekcji.

Do przygotowania eliksiru wykorzystuje się nie tylko czarny bez, ale również inne naturalne produkty wzmacniające odporność. Imbir ma właściwości przeciwzapalne i pomaga szybko złagodzić objawy choroby. Z kolei miód to znany od wieków naturalny antybiotyk, który niszczy zarazki i szybko stawia na nogi.

PRZYGOTOWANIE ELIKSIRU

Należy pamiętać, że przygotowanie syropu w domu, przy użyciu wysokiej temperatury, może pozbawić go znaczącej ilości witaminy C, więc dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w wysokiej jakości kupowany preparat. Jeżeli mimo wszystko chcesz przygotować go samodzielnie, przepis znajdziesz poniżej.

Składniki na domowy eliksir na przeziębienie to: jedna szklanka świeżych, mrożonych lub suszonych owoców czarnego bzu, dwie szklanki wody, dwie łyżki świeżego, startego imbiru, jedna szklanka 40-procentowego alkoholu, jedna szklanka naturalnego miodu. 

W dużym rondlu należy połączyć jagody, wodę i imbir. Całość doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć gaz i dusić przez około 20 minut.    

Następnie miksturę przecedzić przez gazę, a do powstałego płynu po lekkim przestudzeniu dodać miód i alkohol. Dokładnie wymieszać. Eliksir przelać do buteleczek. Warto poddać je pasteryzacji lub przechowywać w lodówce.

Jak stosować eliksir? Po zauważeniu pierwszych objawów przeziębienia lub grypy, zażywać po łyżce syropu kilka razy dziennie przez co najmniej pięć dni.

6 ZDROWYCH PRODUKTÓW, które MOGĄ BYĆ TRUJĄCE!!! 

Rabarbar – Łodyga rabarbaru zawiera wiele składników, które są korzystne dla zdrowia. Jednak jego korzenie i liście zawierają toksyny, które mogą powodować nudności, wymioty i osłabienie.Objawy te występują nawet po zjedzeniu niewielkiej ilości tych części rośliny. Samą łodygę należy przed przyrządzeniem dokładnie umyć.

Ziemniaki – Gdy surowe ziemniaki znajdą się pod zbyt dużym wpływem światła słonecznego, powstaje toksyczny związek chemiczny o nazwie solanina, który może powodować biegunkę i wymioty (trwające od jednego do sześciu dni) czy zapalenie nerek. Sygnałem, że taki proces już miał miejsce jest zielony kolor tuż pod skórką. Po oddzieleniu tej części, resztę ziemniaka można bezpiecznie spożyć. By uniknąć rozwoju solaniny, należy warzywa trzymać w chłodnych i ciemnych pomieszczeniach.

Maniok – Roślina ta jest bogata w skrobię. Tymczasem liście i korzenie zawierają toksyczny cyjanek, który zakłóca pracę żołądka oraz serca, prowadzi do problemów neurologicznych, wywołuje drgawki i trudności z oddychaniem. Bulwę manioku jadalnego należy dokładnie obrać i dobrze zagotować.

Fasola czerwona i biała – Surowa fasola zawiera lektyny, które powodują aglutynację czerwonych krwinek. Jeśli przyrządzasz ją samodzielnie, mocz ją przez około 5 godzin, a następnie po odsączeniu wody gotuj przez 10 minut. Wówczas będzie dobra do spożycia.

Fasola Limańska – Fasola limeńska jest bogatym źródłem białka, kwasu foliowego i błonnika. Jednak ona również,­ jeśli nie jest odpowiednio przyrządzona,­ może powodować nudności, wymioty i ból brzucha. Przed spożyciem należy ją moczyć i gotować.

Nasiona i pestki owoców w większych ilościach – Nasiona i pestki jabłek, gruszek, wiśni, nektarynek, mandarynek czy moreli zawierają amygdalinę. Jest to toksyczny związek, który przeistacza się następnie w cyjanowodór. Ten z kolei powoduje ból głowy, drgawki, nudności, wymioty, podwyższone tętno oraz ciśnienie krwi. Jeśli jednak nie rozgryziesz ich, a przypadkowo połkniesz podczas jedzenia, nie powinny oddziaływać negatywnie na twój organizm.

CHODŹ BOSĄ STOPĄ PO ZIEMI, NIE PŁAĆ LEKARZOM – UZDRÓW SIĘ SAM, PARADYGMAT SERCA

Gdyś przykuty – zdejmij buty 🙂 Zdrowotna bosa rewolucja rozpoczęta, a największa konspiracja niszcząca nasz system odpornościowy – wreszcie odkryta.

Odkryliśmy największą konspirację niszczącą nasz system odpornościowy, najbardziej niszczący wynalazek w historii ludzkości: jest nim but. Ostatnie naukowe odkrycia donoszą, że gumowa podeszwa kompletnie blokuje wszystkie wolne elektrony, które chronią i odżywiają całą Ziemię.

Gdy wychodzisz boso, a szczególnie gdy staniesz na kamieniu, z prędkością Światła jesteś napełniany wolnymi elektronami, które Ziemia po prostu „wysyła” przez cały dzień, codziennie, i przez całą noc – od zawsze. Gdy tylko zakładamy but – zjawisko to zanika. Całkowicie zanika. I jesteśmy odizolowani. Najnowsze naukowe umysły odkryły następujące rzeczy: problemy z krążeniem, choroby układu hormonalnego („choroby męskie” i „żeńskie”), problemy z kortyzolem (hormonem stresu), problemy z sercem – wszystkie są powiązane z noszeniem butów.

Tak jest, czyli: artretyzm, zapalenia, zapalenie wątroby, działanie układu immunologicznego – wiążą się z noszeniem obuwia. Może to być najbardziej niszcząca rzecz, jaka kiedykolwiek została wytworzona przez gatunek ludzki. Ale co możesz zrobić? Mamy technologię, która opiera się na podstawach, jest tak prosta i chroni cię od pola elektromagnetycznego lepiej, niż cokolwiek do tej pory wynaleziono. Chodzi w niej o zdjęcie i pozbycie się butów – i użycie swoich bosych stóp.

Receptory-stopy

Wychodzisz na dwór ze swoim telefonem i stajesz na ziemi.

Dostajesz wówczas tarczę ochronną ziemskiego biopola. Tarcza ochronna naszej planety jest tak potężna, że automatycznie wsysa w siebie statyczne pole zbierające się na tobie w wyniku używania telefonów komórkowych, aparatów, i Pad’ów, wszelkich elektromagnetycznych urządzeń, które nosisz, nawet od komputerów.

Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci, daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia na boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku… Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.

Chodzenie-boso

Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów.

Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.

Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.

JAKIE PRZYNOSI TO KORZYŚCI?

1. Hartowanie

Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele miesięcy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (prof. Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.

2. Masowanie stóp refleksologia

W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie.

Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.

3. Uziemienie earthing

Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z Ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi Ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć, chodząc boso.

4. Stanie mocno na Ziemi

Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system.

W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia” (Alexander Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś, kto nie stoi mocno/pewnie na Ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.

5 Uważność

Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania.

Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w przyrodę, uważność na to, co wokół, i patrzenie sercem.

6. Relaks

Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.

7. Wrażliwość jedność

Stanie gołymi stopami na ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z naturą, pomaga utworzyć żywy „związek z ziemią”. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty wrażliwe, czujące, współczujące.

http://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/smog-elektromagnetyczny/

LECZNIE METODĄ księdza Kneippa i jego naśladowcy

Sebastian Kneipp (ur. 17 maja 1821 w Stephansried, zm. 17 czerwca 1897 w Bad Wörishofen) – bawarski ksiądz katolicki, proboszcz z Wörishofen; jeden z najbardziej znanych na świecie zwolenników hydroterapii, ziołolecznictwa oraz racjonalnego sposobu odżywiania się, z silnym zwróceniem uwagi na osobowość chorego.

Działalność  W młodości był czeladnikiem tkackim. W wieku 21 lat zaczął studiować teologię, a następnie został księdzem. Był spowiednikiem w klasztorze sióstr dominikanek. Doszedł do godności prałata papieskiego, nadanej mu przez papieża Leona XIII w 1894.

Przez wiele lat chorował; obserwacja własnej choroby oraz przyrody doprowadziła go do rozwinięcia i usystematyzowania metody leczenia wodą. Wzorował się na wcześniejszych doświadczeniach Vincenta Priessnitza czy J. H. Raussego (właściwie Heinricha Friedricha Franckego, 1805-1848). Początkowo praktykował w klasztornej pralni. Wraz z rozgłosem do Wörishofen zaczęło zjeżdżać tysiące ludzi szukających pomocy, w ten sposób baza zabiegowa została bardzo rozbudowana jak i samo Wörishofen muszące pomieścić sporą liczbę stałych kuracjuszy.

Na terenie Niemiec i w sąsiednich krajach powstały liczne zakłady leczące jego metodą. Doradzał wielu ludziom, dziesiątki tysięcy zjeżdżały do niego z całego kraju i zagranicy po poradę i pomoc.

Wynalazł kawę słodową (Kawa Kneippa), jest autorem receptury chleba ziarnistego (Chleb Kneippa) – produktów wytwarzanych do dzisiaj. A także twórcą specjalnej bielizny. Między innymi jemu zawdzięczamy wprowadzenie do codziennego życia najprostszych zabiegów higienicznych (codzienne mycie się, spacery) oraz zasad zdrowego odżywiania.

Jest autorem następujących książek: Moje leczenie wodą (niem. Meine Wasserkur, 1886) Tak żyć potrzeba (niem. So sollt ihr leben).

Mój testament dla zdrowych i chorych, Kodycyl do Mojego testamentu dla zdrowych, Dziecko zdrowe i chore: poradnik dla matek i ojców troskliwych.

Aktualnie działają “Związek Lekarzy Kneippa” (ok. 1000 członków) oraz “Konfederacja Kneippa” (ok. 250 tys. członków).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sebastian_Knei

WIARA ciśnienie krwi, stres i zdrowie Ks. Paweł Rozpiątkowski

Drażliwy i ciekawy to temat: wpływ WIARY na zdrowie.

Z jednej strony choroba nie wybiera i wiara nie stanowi „szczepionki” przeciw nowotworom. Zapadają na nie ludzie bez podziału na wierzących czy nie.

A z drugiej są bardzo poważne i mocne  dowody na to, że ludzie religijni żyją dłużej i rzadziej zapadają na choroby cywilizacyjne wywołane przez stres, jak nadciśnienie tętnicze czy zawały.

Niską zapadalność na choroby serca wśród ludzi głęboko religijnych potwierdzają amerykańskie badania, który wskazują wyraźnie, że ludzie bardzo religijni rzadziej narzekają na serce. Są już dowody na to, że modlitwa myślna, zwana inaczej kontemplacyjną lub medytacją obniża ciśnienie krwi. Jak to wyjaśnić? Czy działają siły nadprzyrodzone? Dr Jeff Levin, znany badacz tematu i autor głośnej książki „Bóg, Wiara i Zdrowie”, tłumaczy fenomen w ten sposób: Prawdziwa wiara daje wysoki poziom samooceny, poczucie sensu życia, a także to, że człowiek nie czuje się samotny, ale ma wsparcie we wspólnocie w BOGU!. To jedne z powodów lepszego zdrowia u głęboko wierzących.

Badań dotyczących tematu jest sporo. Z jednych na przykład wynika, że rekonwalescencja pacjentów szpitalnych, o których było wiadomo i sami o tym wiedzieli, że ktoś się modli za nich, przebiegała szybciej niż chorych, którzy nie mieli takiej świadomości. W innym odkryto różnice w poziomie pewnego czynnika systemu immunologicznego, nazywanego w medycynie interleukin-6, odpowiedzialnego za część chorób w starszym wieku.

W związku z tą obserwacją badacze postawili hipotezę, że religijna aktywność obniża poziom substancji, wpływającej na system odpornościowy i stres a zatem . Jedną z nich jest właśnie interleukin-6.

Inne badania doprowadziły do wniosków, że ludzie religijni rzadziej i krócej leżą w szpitalach, są zdrowsi, szybciej wychodzą z choroby, gdy już na nią zapadną, doświadczają stosunkowo mniej ataków serca.

A jeśli nawet głęboka religijność nie wpływa wprost na stan zdrowia, to stawia barierę przed złym stylem życia, pewnymi nawykami, które wpływają na utratę zdrowia. Ludzie religijni mają w większości szczęśliwsze rodziny, reguły wiary stanowią barierę przed popadnięciem w wyniszczający organizm nałóg, przekonania wypływające z wiary dają lepszą zdolność radzenia sobie z trudnościami życia.

Warte przeczytania (z Onetu) Religia jest w nas Wiara w zjawiska nadprzyrodzone jest człowiekowi potrzebna, by przetrwać. W przeciwnym razie…

Wiara w zjawiska nadprzyrodzone jest człowiekowi potrzebna, by przetrwać. W przeciwnym razie religijność zostałaby wyeliminowana w toku ewolucji – uważa Ramón M. Nogues, ksiądz, wykładowca uniwersytecki i ekspert w dziedzinie neuroreligii.

La Vanguardia: Czy Bóg jest w naszym mózgu?
Ramón M. Nogues: Bóg nie, ale religia tak. Przednie płaty mózgu uaktywniają się podczas bardzo silnych przeżyć religijnych.

Czy to prawda, że medytacja zmienia zapis przebiegu fal mózgowych?
Tak, potwierdziło to wiele badań przeprowadzonych z użyciem encefalografu i rezonansu magnetycznego. Dowodzą one, że osoby w stanie medytacji doznają dobroczynnych zmian w organizmie. Poprawia się ich ogólny stan zdrowia: spada ciśnienie krwi, zmniejsza się wydzielanie substancji związanych ze stresem, mózg funkcjonuje w sposób bardziej regularny, poprawia się koncentracja.

Co mówią na ten temat neurobiolodzy?
Uczeni badający zjawiska religijne z darwinowskiego punktu widzenia twierdzą, że doświadczenia religijne, tak ważne w życiu człowieka, miały pozytywny wpływ na naszą ewolucję. Gdyby było inaczej, zostałyby w jakiś sposób wyeliminowane.

A co na to genetycy?
Niektórzy twierdzą, że być może istnieje jakieś uwarunkowanie genetyczne ułatwiające nam doświadczanie przeżyć religijnych.

Czy to oznacza, że duchowość nie jest tylko zjawiskiem kulturowym?
Właśnie. Dean Hamer, autor “Bożego genu” odkrył, że istnieje gen ułatwiający pomnażanie neuroprzekaźników uruchamianych w sytuacjach spokoju i wyciszenia, które ułatwiają życie duchowe. Niektórzy naukowcy próbują zbadać, jaki wpływ na odzyskiwanie zdrowia ma modlitwa.
Bez wątpienia jednak ludzie prawdziwie wierzący (nie pozoranci) żyją dłużej i są szczęśliwsi. (…)

Inny fascynujący temat to nawrócenia. Przypadki Grahama Greena, Gilberta Chestertona, Thomasa Eliota, Oskara Wilde.
Wiele z tych nawróceń nastąpiło w chwilach poważnych kryzysów życiowych. Psychologowie twierdzą, że religijność może być odpowiedzią na podświadome tęsknoty, które nagle opanowują człowieka.

DIETA KETOGENICZNA – jedz tłuszcz i spalaj tłuszcz

Jak to możliwe, żeby jedzenie tłuszczu przyspieszało spalanie tkanki tłuszczowej? Takim założeniem kieruje się modna ostatnio dieta ketogeniczna. Nazywa się ją również dietą wysokotłuszczową i zarazem niskowęglowodanową, gdyż wyklucza cukier oraz zboża. 

“Keto” nie należy do łatwych sposobów odżywiania się, za to obiecuje szybkie efekty. Szczególnie, gdy połączy się ją z regularnym treningiem, najlepiej siłowym. Jadłospis obfitujący w tłuszcze cieszy się największym zainteresowaniem pośród sportowców ćwiczących crossfit czy podnoszenie ciężarów, lub uprawiających sporty ekstremalne. To fakt – podnoszenie hantli wzmaga apetyt i spala więcej kalorii, niż trening kardio. Zatem zapewniając ciału odpowiednie paliwo, szybko spalimy tłuszcz i w jego miejscu zbudujemy masę mięśniową. Jak to zrobić, krok po kroku? Sprawdź nasze porady!

„Jak wiadomo”, aby mieć dobrze zbudowaną sylwetkę, niezbędna jest odpowiednia dieta. W zależności od naszych preferencji, dania są modyfikowane stricte pod naszą osobę. Jednak największą popularnością cieszą się obecnie diety, które pozwalają jak najszybciej redukować zbędną tkankę tłuszczową, zachowując jednocześnie masę mięśniową. Dziś chcę przybliżyć wam zasady diety ketogenicznej, która jest dość popularna wśród sportowców.

SPIS TREŚCI:

1. Na czym polega dieta ketogeniczna?
2. Dieta ketogeniczna – zasady
3. Wady i zalety
4. Podsumowanie

Zobacz więcej! -23 kg -11 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23kg -6 kg -18 kg -10 kg 

1. NA czym polega dieta KETOGENICZNA?
Dieta ketogeniczna polega na ograniczeniu ilości węglowodanów przy jednoczesnym zwiększeniu ilości tłuszczy.

Dzieje się tak, dlatego że większość energii w naszej diecie pochodzi z tłuszczów, białek i w małej ilości z węglowodanów. Dieta coraz częściej jest stosowana przez zawodników sportów sylwetkowych, pozwalając przeprowadzić bardzo solidną redukcję.

Insulina i glukagon to dwa hormony, które działają w naszym organizmie i mają swoje określone funkcje.

Ten pierwszy uruchamia się, w momencie kiedy zjemy produkt zawierający węglowodany, wtedy we krwi pojawi się glukoza. Jako że nadmiar glukozy jest szkodliwy, insulina odpowiada za jej transport. W pierwszej kolejności przenosi ją do wątroby oraz mięśni jako uzupełnienie glikogenu, a gdy ilość glukozy jest za duża, to resztę odkłada w postaci tkanki tłuszczowej.

Jeżeli nie spożywamy węglowodanów, a we krwi nie ma glukozy, nasz organizm zaczyna szukać energii. Wtedy uruchamiany jest glukagon, czyli hormon antagonistyczny do insuliny. Nie mogąc skorzystać z cukrów jako źródła energii, zaczyna proces lipolizy, czyli rozkładu tłuszczy.

Aby mózg prawidłowo funkcjonował, potrzebuje glukozy. W przypadku kiedy jej nie ma, zaczyna się odżywiać ciałami ketonowymi, które powstały podczas rozpadu tłuszczów. Stan w którym ilość ciał ketonowych we krwi przekracza ilość glukozy, nazywamy ketozą.

2. Dieta ketogeniczna – zasady
Jak wyżej wspomniałem, najważniejszą zasadą jest ograniczenie spożycia węglowodanów do 50 g. Tyle potrzebuje nasz mózg, aby się odżywiać. Każde przekroczenie w górę tej wartości może przyczynić się do tego, że nasz organizm ucieknie z ketozy i utracimy to, nad czym pracowaliśmy – dlatego należy tego pilnować.

W związku z tym, że głównym składnikiem energetycznym będzie tłuszcz, osobom które mają problemy z nerkami oraz wątrobą, odradzam ten rodzaj diety. Metabolizm ciał ketonowych może je niepotrzebnie obciążać, dlatego opcję takiego żywienia raczej powinny rozważać osoby zdrowe. Co prawda, może ona wywoływać kwasicę, ale u osób zdrowych ze stabilnym poziomem glukozy oraz racjonalnym podejściem do odżywiania nie powinna się pojawić.

Kolejnym ważnym aspektem jest spożywanie dużej ilości wody. Ma to związek z dużą ilością ketonów. Organizm jest bardzo inteligenty, i co potrzebuje dla siebie, to weźmie, a resztę po prostu wydali z moczem. Dlatego spożywanie dużej ilości wody jest wręcz wskazane i pożądane.

Co do ilości białka, zostaje ono raczej na tym samym poziomie. Zwiększa się po prostu udział tłuszczów.

50 g węglowodanów dostarczy ci około kilogram warzyw. Warto spożywać węglowodany pod postacią warzyw, ponieważ jednocześnie dostarczymy odpowiednią ilość witamin oraz minerałów. Należy uważać, gdyż poziom 50 g węglowodanów można wyczerpać spożyciem dwóch kromek razowego pieczywa.

3. WADY I ZALETY
Samo przejście na ketozę sprawia, że ograniczamy podaż węglowodanów, nasz mózg jest odżywiany, a nasze ciało spala tkankę tłuszczową. To już jest pewna korzyść.

Gdy wyeliminujemy węglowodany z diety, nie ma wahań poziomu insuliny, co w efekcie wywoływało napady głodu. Będąc na tej diecie, można odczuć prawdziwy głód, a nie ten wywoływany przez skok glukozy w naszym ciele.

Korzyścią jest na pewno fakt, że nasz mózg szybciej się regeneruje. Ma to związek z większym wydzielaniem melatoniny przez ciała ketonowe. Zaobserwowano także wzrostu poziomu hormonu wzrostu, obniżony poziom trójglicerydów i złego cholesterolu LDL. Ponadto obniża się i normalizuje ciśnienie krwi, co przekłada się na mniejsze ryzyko wystąpienia chorób układu krwionośnego.

Oprócz korzyści, są także wady.

A by organizm zaczął korzystać ze szlaków metabolicznych, które spalają tłuszcz, musi minąć trochę czasu. Może to trwać od 6 do 8 tygodni. W tym czasie mogą pojawić się zaburzenia metaboliczne, zawroty głowy, ospałość oraz wzmożony apetyt. Dieta ta będzie problemem dla osób, które mają słabą wolę i często sięgają po produkty zawierające cukier.

Stosowanie diety ketogenicznej może wywoływać drażliwość w związku z ograniczeniem podaży węglowodanów. Zbyt długie i niepoprawne stosowanie tego sposobu odżywiania może doprowadzić do obciążenia nerek oraz wątroby przez ciała ketonowe. Może także pojawić się kwasica utajniona, hipoglikemia oraz niedobory składników mineralnych. Ważne jest zatem profesjonalne podejście do tematu i skonsultowanie tego sposobu żywienia z fachowcami, aby dieta przynosiła same korzyści.

4. Podsumowanie
Wymieniony wyżej sposób odżywiania jest jedną z wielu metod walki z tkanką tłuszczową, jednak wymaga niesamowicie wysokiego samozaparcia i silnej psychiki. Jest to dieta, która wymaga dyscypliny i rozwagi. Należy ją skonsultować z lekarzem i dietetykiem, gdyż jedynie poprawne i fachowe porady pozwolą nam wynieść z niej korzyści.

~devnull
18 października 2016

1. jeśli zachowa się proporcje 80:15:5 i będzie się pic około 1,5 w litra wody można być spokojnym o nerki, oczywiście w Pana przypadku lepiej zachować czujność bo każdy organizm jest inny.
2. w artykule 50g wegla dziennie to za dużo przynajmniej na początek
3. mozg kozysta z ketonow i nie potrzebuej glukozy do działania, glukozy potrzebują tylko czerwone krwinki
4. tz. doladowoywanie weglem wyrzuca z ketozy i oranizm znowu zaczyna spalac glukozę
5 diete te można stosować cale zycia a dla zwolennikow paleo przez pol ponad pol roku w okresie jesien,zima wiosna
6 w ketozie glod znika bo jest to zwykly syndrom odstawienia glukozy, wiec trzeba pamietac żeby jesc
7 wyjście z keto najlepiej odciąć tluszcze do prawie zera, inaczej efek jojo gwarantowany
8. na keto może przejść każdy z wyjątkiem cukrzykow którzy nie produkują wogule insuliny z powodow autoimmunologicznych, oraz kilku innyc chorob genetycznych związanych z metabolizme komórkowym
9 odpowiednie proporcje WBT można ustalić badając poziom ketnow we krwi (niestety pasek kosztuje około 10pln z sztuke) lub przed dokładną obserwacje organizmu i poziom ketonow w moczu.
10 oragnizm to dość sprytny mechanizm i potrafi sam się regulować w pewnych zakresach, trzba przedewszystkim dbac o nie przekraczanie dawki weglowaodoanow około 30g , bialka około 1g/kg, a tłuszczu jak zjemy wieciej to się odlozy a jak mniej to z tkanki pojdzie i tyle

Odpowiedź

Dieta ketogeniczna – przykładowy jadłospis oraz źródła produktów 16 18 20 Dieta ketogeniczna to bardzo restrykcyjna i kosztowna dieta, która jednak odpłaca się każdemu stosującemu wspaniałymi efektami w postaci poprawy zdrowia, samopoczucia, lepszej regeneracji, ochrony masy mięśniowej i co najważniejsze kontroli i utraty opornego tłuszczu.

Trzeba jednak koniecznie wiedzieć na jakich produktach bazować i dokładnie zaplanować dzienny jadłospis, by nie pominąć żadnych ważnych składników pokarmowych. trizer Trizer – spalacz, dieta, cena, opinie Trizer – spalacz, dieta, cena, opinie Coraz wyższy wynik na wadze? Nadmiar kilogramów? Ten problem nie dotyczy wyłącznie ciebie. Deregulacja masy ciała, szczególnie o tendencji do akumulacji kilogramów, dotyka milionów ludzi na całym świecie. czytaj więcej Źródła makroskładników w diecie ketogenicznej Najważniejszym elementem diety ketogenicznej jest zaplanowanie i zakup dobrych jakościowo i odpowiednich produktów, z których będziemy mogli czerpać wszystkie makroskładniki. Jeśli jesteśmy przekonani, że mając przyzwolenie na dużą ilość tłuszczów możemy objadać się smażonymi kiełbaskami, kebabami i innymi fanaberiami – zapomnijmy o tym. Tłuszcze mają być zdrowe. Generalna zasada (służąca homeostazie i zdrowiu) nakazuje, iż tłuszcze nasycone, jednonienasycone oraz wielonienasycone powinny odpowiadać stosunkowi 1:1:1. Nie oznacza to oczywiście, że z długopisem w ręku musimy notować każdy spożyty posiłek i wyliczać proporcję. Zasadniczym działaniem jest świadomość – jakie produkty spożyliśmy i które frakcje tłuszczów należy uzupełnić. Ważne jest, by w ciągu dnia dostarczać sobie produktów, które zawierają kwasy tłuszczowe z każdej z wymienionych frakcji. Źródłami tłuszczów powinny być: tłuszcze nasycone: tłuszcze zwierzęce (golonka, boczek, udka z kurczaka, smalec, stek wołowy), olej kokosowy (najważniejsze źródło MCT – średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych), nabiał itp. tłuszcze jednonienasycone: oliwa z oliwek, oliwki, orzechy tłuszcze wielonienasycone: omega 3 (w postaci suplementów), ryby (umiarkowanie ze względu na metale ciężkie), olej lniany, siemie lniane, nasiona chia, awokado, ziarna sezamu, jaja Gorąco zalecam suplementację kwasami omega-3, które wspomagają bardzo wiele czynności naszego organizmu. Najlepiej odnaleźć preparat zawierający kwasy pozyskiwane z Kryla, gdyż są one najczystsze biologicznie i najmniej narażone na zawartość metali ciężkich. Suplementacja omega-3 powinna dostarczać w ciągu dnia poza dostępnym pożywieniem, ok. 1–2 g tych kwasów. Kolejnym ważnym aspektem jest zakup oleju lnianego. Ze względu na zawartość kwasów nienasyconych jest to olej bardzo wrażliwy na temperatury, światło i inne czynniki, które mogą go utleniać i niszczyć jego podstawowe walory odżywcze i zdrowotne. Nigdy nie kupujmy oleju lnianego, który w sklepie przechowywany jest na półce w temperaturze pokojowej. Taki sposób przechowywania pozbawia go wartości odżywczych. Olej lniany kupujmy ZAWSZE taki, który jest przechowywany w lodówce lub najlepiej zamawiajmy ze sklepów internetowych, które dostarczają go w torbach termicznych i zapewniają o odpowiednim sposobie przetrzymywania w warunkach chłodniczych. Ze względu na swoją nietrwałość, jest to olej bardzo wymagający, przez co można zastąpić go również pestkami siemienia lnianego lub orzechami włoskimi. Pestki siemienia lnianego również nie powinny być zalewane wrzątkiem by nie straciły swoich wartości odżywczych. Podsumowując – wszelkie produkty zawierające kwasy tłuszczowe wielonienasycone powinny być przechowywane w warunkach chłodniczych, szczelnie zamknięte i nie powinny być poddawane obróbce termicznej oraz wystawiane na światło lub działanie tlenu. Tylko takie postępowanie pozwoli uzyskać jak najwięcej wartości odżywczych. Inną ważną kwestią jest przygotowanie jaj. Wiele osób przygotowuje jaja na twardo, ścinając żółtka do twardości, co w efekcie konwertuje bogate kwasy tłuszczowe omega-3 do frakcji trans, która niczym nie różni się od tej, zawartej w fast foodach i produktach przygotowywanych w głębokim tłuszczu. Jeszcze gorszą sytuacją jest taka, w której wokół żółtka pojawia się ciemnoszara obwódka sygnalizująca wręcz zepsucie zdrowych kwasów tłuszczowych. Jajka zawierają frakcję omega-3 stąd powinny być zawsze poddawane bardzo krótkiej obróbce termicznej (do 2–3 minut). Dzięki temu mit o szkodliwym działaniu jajek pozostaje tylko mitem i mają one same walory zdrowotne i odżywcze. Dodatkowo można rozważyć suplementację czystego oleju MCT, który szczególnie przydatny okazuje się przed treningami, w celu dostarczenia energii. Nie jest on przyswajany przez organizm, tylko momentalnie przetwarzany na energię, przez co nie musi być wliczany w bilans. Źródłami białek natomiast powinny być: białka zwierzęce: wołowina, wieprzowina, cielęcina, jagnięcina, drób (razem ze skórą, tłuszczem itp.), kiełbasy (ze sprawdzonych źródeł), boczek itp. nabiał (w razie braku problemów z nadmiarem estrogenów lub nietolerancją): sery, serki wiejskie itp. Najlepiej używać mięs wiadomego pochodzenia, co jednak jest bardzo trudne ze względu na jakość obecnej produkcji. Jeśli obawiamy się o nadmiar estrogenów zrezygnujmy z kurczaka i wybierajmy indyka oraz wołowinę, która zawiera spore ilości l-karnityny wspomagającej transport i wykorzystywanie tłuszczów. Nie należy bać się tłustych kawałków mięsa, karkówek czy golonek, jednak spożywać je zgodnie ze swoim zapotrzebowaniem energetycznym. Przejadanie się tłustymi mięsami będzie powodowało wręcz odwrotny efekt od zamierzonego. Nie polecam używania w diecie ketogenicznej odżywek białkowych ze względu na konieczność dostarczania naturalnych witamin i minerałów wraz z pożywieniem. Od czasu do czasu można skorzystać z odżywki białkowej, warto jednak dbać o odpowiedni bilans substancji odżywczych. Źródłami węglowodanów powinny być: błonnik: otręby pszenne, warzywa takie jak: brokuły, szpinak itp. wszelkie warzywa zielone i niskowęglowodanowe: brokuły, szpinak, dynia, pomidory, papryka itp. owoce* (do 10 g dziennie maksymalnie): maliny, morele, śliwki, jabłka itp. Owoce na diecie ketogenicznej nie są koniecznością jednak warto je wdrożyć w postaci np. jednego jabłka czy kilku śliwek dziennie ze względu na bogactwo wartości odżywczych, oraz zawartości fruktozy. Węglowodany na diecie ketogenicznej są ściśle kontrolowane i w pierwszych jej fazach nie powinno się dodawać warzyw „na oko”. Organizm musi osiągnąć stan ketozy, a zbyt duża ilość węglowodanów może uniemożliwić ten fakt. Pamiętajmy, że węglowodany znajdują się nie tylko w warzywach i owocach, ale również w orzechach, otrębach, odżywkach białkowych, a także innych produktach, których skład należy ściśle kontrolować. dieta ketogeniczna Dieta ketogeniczna. Poznaj jej zalety i wady Dieta ketogeniczna. Poznaj jej zalety i wady Poznaj największe zalety oraz wady diety ketogenicznej czytaj więcej Dieta ketogeniczna – jadłospis Najlepsze rozwiązania są najprostsze, stąd skoro wiemy już z jakich produktów korzystać, czas wybrać się na zakupy i przygotować przykładowy jadłospis, z jakiego można korzystać, by wprowadzić organizm w stan ketozy. Poniżej znajduje się proponowany przeze mnie jadłospis na 1 dzień składający się z 5 posiłków. Specjalnie nie podawałam gramatury, gdyż dla każdej osoby będzie ona inna ze względu na indywidualność zapotrzebowania oraz cech związanych z przemianą materii. Posiłek I – jajecznica na boczku z koperkiem i pomidorami Przygotowanie posiłku 2 jaja kurze boczek olej kokosowy (do smażenia) pomidory, cebula oraz koperek Omega 3 (suplement) Przygotowanie: cebulę oraz boczek podsmażamy na oleju kokosowym, dodajemy jaja, smażymy jeszcze 2–3 minuty, po czym dodajemy koperek i pociętego pomidora. rozwiń Posiłek II – kurczak z brokułami, olejem lnianym i oliwkami Przygotowanie posiłku kurczak brokuł oliwki olej kokosowy olej lniany Przygotowanie: kurczaka odpowiednio przyprawionego zesmażamy na oleju kokosowym, osobno gotujemy brokuła, na talerzu dekorujemy całość oliwkami i ewentualnie dodatkowymi przyprawami, gdy potrawa lekko przestygnie polewamy ją olejem lnianym lub wypijamy osobno. rozwiń Posiłek III – tak samo jak posiłek II Posiłek IV – serek wiejski z pestkami z dyni, nasionami chia i sezamem oraz papryką Przygotowanie posiłku serek wiejski nasiona chia sezam migdały ostropest plamisty papryka Przygotowanie: wszystkie dodatki mieszamy ze sobą i spożywamy w postaci sałatki, nasiona dobrze rozgryzamy. Najlepiej w pierwszej kolejności spożyć nasiona Chia (dobrze rozgryźć do powstania kleiku). rozwiń Posiłek V ryba z awokado i masłem orzechowym Przygotowanie posiłku dowolna ryba słodkowodna awokado masło orzechowe 100% brokuły Przygotowanie: rybę przygotowujemy w piekarniku lub na parze, doprawiając cytryną, pieprzem i solą. Awokado dzielimy na pół i do miejsca, z którego usunęliśmy pestkę umieszczamy masło orzechowe. Gotujemy brokuły i wszystko podajemy razem na talerzu. rozwiń Podany jadłospis jest oczywiście przykładowy, jednak może być stosowany na co dzień ze względu na swoją różnorodność, bogactwo kwasów tłuszczowych oraz zawartość wszystkich makroskładników. Każdy może indywidualnie dopasować do siebie jadłospis, układając go z podanych składników odżywczych. Warto pamiętać o odpowiedniej zawartości warzyw oraz o prawidłowych proporcjach tłuszczów, a także właściwym bilansie białek, które w nadmiarze również mogą szkodzić. Takie postępowanie sprawi, że dieta będzie efektywna, a samopoczucie na niej będzie odpowiednie do zamierzonych celów. dieta ketogeniczna Dieta ketogeniczna – wstęp do założeń oraz zasady Dieta ketogeniczna – wstęp do założeń oraz zasady Poznaj zasady najpopularniejszej diety wśród sportowców. czytaj więcej Suplementacja na diecie ketogenicznej Na koniec warto wspomnieć kilka słów o suplementach, ze względu na fakt, iż dieta ta ma tendencję do zakwaszania organizmu, należy dbać o odpowiednią podaż wapnia, potasu oraz magnezu, a także innych pierwiastków działających alkaicznie. Dużą rolę odgrywają tutaj odpowiednie wody MINERALNE, takie jak Muszynianka, Muszyna, Staropolanka itp. Można dodatkowo wspomagać się również proszkiem zasadowym, który zawiera odpowiedni profil tych składników. Ważna na diecie KD jest suplementacja kwasami omega-3, witaminami i minerałami oraz ewentualnie preparatami ZMA (cynk, magnez B6). To generalnie wszystko, co powinniśmy stosować by odczuć komfort psychiczny i zdrowotny. Dieta ketogeniczna jest bardzo skuteczna, a od jej wyników zależą nasze wybory, których dokonujemy wybierając się na zakupy i kupując określone produkty. Pamiętajmy o odpowiednim przechowywaniu tłuszczów i obróbce warzyw, a dostarczymy sobie wszystkich niezbędnych i potrzebnych organizmowi składników, nie zakwaszając tym samym organizmu.

http://bonavita.pl/dieta-ketogeniczna-przykladowy-jadlospis-oraz-zrodla-produktow

Członkowie plemienia HUNZA żyją nawet 145 lat!

– Najbardziej niesamowitym pożywieniem, jakie znalazło się w diecie Hunzów, były spożywane w dużych ilościach pestki moreli. Nowoczesna medycyna stwierdziła, że znajduje się w nich spora ilość witaminy B17 (amigdaliny), która rzeczywiście ma działanie przeciwrakowe. Członkowie plemienia zjadali…

Przeszło pięćdziesiąt lat temu dr Robert McCarrison, znakomity angielski lekarz chirurg, podjął badania pewnych chorób powszechnych wśród ludów Azji. Był zainteresowany odkryciem, w jakim stopniu choroby u Hindusów są powodowane niewłaściwym pokarmem. W czasie przebywania z tymi ludźmi nigdy nie zaobserwował przypadku zaburzeń trawiennych lub gastrycznych, wrzodu dwunastnicy, wyrostka robaczkowego, zapalenia okrężnicy czy raka. Wśród tych ludzi nieznane są takie zjawiska, jak ból brzucha, wrażliwość nerwowa, zmęczenie, niepokój i przeziębienie. Obserwacje te wskazywały na rażący kontrast pomiędzy ludem Hunzów a naszymi, wysoko cywilizowanymi społeczeństwami. Zadziwia wprost to, że Hunzowie nie zapadają zupełnie na choroby krążeniowe, ataki serca i zawały. Ich starzy mężczyźni mogą wspinać się na góry lub pracować cały dzień na polu bez śladu zmęczenia. Mężczyźni mając 90 lat zostają ojcami, a kobiety 50-cio letnie matkami. Doktor doszedł więc do wniosku, że musi istnieć związek między ich sposobem odżywiania i sposobem życia.

Hunza żyją na terenie dzisiejszego Pakistanu, w jednym z bardziej niedostępnych i odosobnionych miejsc świata, prowadząc bardzo proste życie, które zdaje się być receptą na długowieczność. Członkowie tego plemienia nie słyszeli o chorobach, z którymi zmaga się zachodnia cywilizacja. Praktycznie nie wiedzą, co to rak, cukrzycaotyłość czy wysokie ciśnienie.

Dr Jay M. Hoffman wybrał się do Doliny Hunza, by bliżej przyjrzeć się temu niespotykanemu zjawisku. W 1968 roku wyniki swoich badań opublikował w książce “Sekret najzdrowszych i najdłużej żyjących ludzi świata”. Hoffman niestety nie odpowiedział na nurtujące nas pytanie, jak duży wpływ na długowieczność Hunzów ma himalajski klimat. Jednak dzięki tej publikacji wiadomo już, co jeść i jak żyć, by w zdrowiu dotrwać do późnej starości.

Najbardziej niesamowitym pożywieniem, jakie znalazło się w diecie Hunzów, były spożywane w dużych ilościach pestki moreli. Nowoczesna medycyna stwierdziła, że znajduje się w nich spora ilość witaminy B17 (amigdaliny), która rzeczywiście ma działanie przeciwrakowe. Członkowie plemienia zjadali jej dwieście razy więcej niż przeciętny Amerykanin!

Hoffamn stwierdził również, za sekretem długowieczności stoi również stan umysłu Hunza oraz to, w jaki sposób w ogóle postrzegają starość. Uważają, że człowiek w średnim wieku ma około 100 lat. Co ciekawe, kobiety z tego plemienia praktycznie zawsze wyglądają dwa razy młodziej niż wskazywałaby na to ich metryka. Czyżby plemię Hunza posiadało naturalne zdolności, by się nie starzeć i nie chorować? Otóż, nie.

“Jesteśmy tym, co jemy” – tę „mantrę” słyszymy nie tylko w mediach, ale również od lekarzy. Nie jest ona tylko pustym frazesem, ale kluczem do długiego życia. Dietę Hunza poddano analizom i okazało się, że członkowie tego plemienia w dużej ilości spożywają surowe owoce i warzywa (np. ziemniaki, marchewkę, rzepę, dynię, jabłka, czarne porzeczki, wiśnie, śliwki, morele), orzechy (laskowe i migdały) oraz zrobione z nich oleje. Białko zwierzęce dostarczają sobie, jedząc kurczaki, jogurty oraz sery i pijąc mleko. Ponadto jedzą dużo zbóż: grykę, pszenicę, proso oraz jęczmień. Lud ten, poza mlekiem, pije praktycznie tylko wodę pochodzącą z lodowca. Wino używane jest jedynie w celach medycznych.

Post z Instagrama

Lud z Doliny Hunza jedzą niewiele, zwykle dwa główne posiłki dziennie, mimo że pracują głównie fizycznie. Dzięki temu są dużo bardziej wytrzymali i mają więcej energii. Dorośli ludzie przyjmują mniej niż 2000 kalorii dziennie.

Innym sekretem tego plemienia jest… post, który trwa zwykle kilka dni i najczęściej ma miejsce wiosną. Naukowcy twierdzą, że kilkudniowy post jest bardzo dobry dla organizmu, bo pomaga mu się “zresetować”. Lud Hunza zaczyna pościć od najmłodszych lat. Dzięki temu przyzwyczaja się do takiego trybu życia.

Przyglądając się diecie tego ludu, można stwierdzić, że ich jadłospis nie jest szczególnie wybitny czy odkrywczy. Właściwie nie różni się od tego, co od dawna zalecają lekarze: nie przejadać się, spożywać duże ilości owoców i warzyw, pić sporo wody i uprawiać sport. Problemem zachodniej cywilizacji jest jednak to, że nie potrafi się dostosować do tych, wydawałoby się, kilku prostych rad.

25 sposobów, aby uchronić twoje zdrowie i przedłużyć młodzieńczą żywotność:

1. Jedz tylko wtedy, gdy jesteś głodny, nie myl apetytu z głodem. Fałszywy apetyt jest wynikiem zwyczajów.
2. Omiń jeden posiłek dziennie przez pewien czas. Amerykanie jedzą za dużo i przeciętna osoba może dobrze żyć jadając połowę lub nawet jedną trzecią tej ilości jaką jada obecnie.
3. Żuj dobrze jedzenie i mieszaj je ze śliną.
4. Nie jedz nigdy w stanie zmęczenia.
5. Nie kąp się bezpośrednio po jedzeniu, ale przed.
6. Unikaj jedzenia między posiłkami, chyba że są to owoce albo sok.
7. Nie jedz w stanie przygnębienia.
8. Nie popijaj jedzenia wodą. Pij 20 minut przed jedzeniem lub 1 godzinę po.
9. Unikaj słodyczy z rafinowanej mąki i nasyconych tłuszczów.
10. Unikaj chłodzących napojów, syntetycznych lodów, czekolady itd.
11l. Próbuj spać co najmniej osiem godzin dziennie. Pamiętaj, że najlepszy sen jest przed północą.
12. Śpij przy otwartym oknie.
13. Podtrzymuj postawę pogodną i pozytywną; nie pozwól nigdy trwać myślom negatywnym.
14. Staraj się każdego dnia przebywać na słońcu (słońce jest źródłem wszelkiej energii, a jego wzmacniające promienie zostawią ci wkrótce nowe nieznane dotąd, wrażenie żywotności).
15. Oddychaj głęboko i rytmicznie; świeże powietrze jest niezbędne dla dobrego zdrowia.
16. Spaceruj dwie godziny każdego dnia.
17. Jedz stale sezonowe owoce i warzywa, najlepiej surowe.
18. Stosuj od czasu do czasu mono-dietę, tzn. jedz tylko jeden gatunek warzywa lub owocu na jeden posiłek.
19. Stosuj metodę gotowania bez wody. W każdym gospodarstwie powinien znajdować się zestaw nierdzewnych garnków do gotowania na parze.
20. Kupuj regularnie olej roślinny, ocet jabłeczny, miód, wiejskie jajka, naturalną pełną sól oraz inne składniki zalecane w poprzednich przepisach. Można je kupić w sklepie ze zdrową żywnością.
21. Do swoich codziennych posiłków dodawaj wszelkie rodzaje nasion: dyni, sezamowe i inne, a także migdały i inne orzechy.
22. Do codziennego jadłospisu dodawaj drożdże piwne, lecytynę, i kiełki pszeniczne (można je jadać z jogurtem, białym serem, dodane do sałatek lub zmieszane z sokami owocowymi).
23. Pij mleko, maślankę, kefir lub jogurt.
24. Każdy dom powinien mieć mały młynek. Mąkę należy mielić stopniowo, w miarę potrzeby do pieczenia chleba, Jeżeli jest to praktycznie niemożliwe, używaj mąki razowej i kasz gruboziarnistych.
25. Oliwa z pestek (kernel) moreli jest również przydatna jako kosmetyk do pielęgnowania skóry.

KONIECZNIE OBEJRZYJ O PRZYMUSIE SZCZEPIEŃ WSZYSTKICH POLAKÓW BEZ WYJĄTKU!!!

VIDEO-Włącz myślenie – dr Hubert Czerniak o zmianie ustawy o POZ .http://youtu.be/syxGOH7Qxg0
VIDEO-Wypiszemy się z P.O. Zdrowia po wprowadzeniu przymusu szczepień dorosłych .http://youtu.be/J9k-SAcZhz0
.http://youtu.be/3h-bglRkDuE – Lekarz z wykształcenia i praktyki lekarskiej bardzo ciekawie opowiada o życiu publicznym na styku relacji działań politycznych z wpływem na zdrowie ludzi. Przeplata opisem określonych działań politycznych co miało miejsce, a w propagandzie i wszelkiej o tym wiadomościach jest zmowa milczenia, panuje informacyjna cisza – pełna publiczna niewiedza.

.http://youtu.be/SpOVcPUMuPE – Bardzo ciekawe i potrzebne odnośnie szczepień dzieci.

.http://youtu.be/HrzfS78r_d0 – „Świat jest inny odc. 60 – Agenda depopulacji” Bardzo ciekawy pouczający film o rzeczywistości – dla głębiej myślących

na podstawie: http://piotrbein.wordpress.com/2017/12/24/badzcie-zdrowi-naturalne-antybiotyki-i-inne-ciekawostki/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s