Obozowi zwykłej zdrady narodowej trzeba postawić tamę.

1 sierpnia – dwa spojrzenia, ku przestrodze.

Obozowi zwykłej zdrady narodowej trzeba postawić tamę. Taki winien płynąć apel od obrońców spraw beznadziejnych, czyli stojących nad grobem żołnierzy Powstania Warszawskiego!.


Oglądałem wczoraj wstrząsający obrazek ilustrujący tragizm losów Polski.

Podtrzymywany przez harcerza i drugiego mężczyznę, stojący niemal nad grobem, gen. Z.Ścibor-Rylski, wzbudzający z czysto ludzkich powodów współczucie, przezwyciężając swoją starczą słabość, kierował apel do młodego pokolenia Polaków. Można by od stu letniego człowieka, podsumowującego swoje życie i tragizm losów własnej ojczyzn, oczekiwać słów prawdy, przestrogi i mądrości wynikających z doświadczeń osobistych. Zamiast tego usłyszeliśmy raz jeszcze całkowicie bezrozumną pochwałę straceńczej martyrologii powstańczo-insurekcyjnej, apoteozę samobójczych gestów politycznych i utrwalanie mitów antypolskich przywódców, takich jak dowódcy Powstania Warszawskiego i ich polityczni emigracyjni mocodawcy oraz współcześni szaleńcy o pomagdalenkowym rodowodzie, z braćmi Kaczyńskimi na czele, ale także z całym gronem ich rzekomych przeciwników,  o postsolidarnościowym i  postkomunistycznym rodowodzie.

Czy trzeba wielkiej dociekliwości, aby ocenić, przed czym trzeba przestrzegać i co należy zalecać przyszłym pokoleniom mając przed oczami zrujnowaną Warszawę oraz przedwojenną stolicę Polski i obecnie odbudowane i żyjące miasto?! Czy łatwiej wznosić z ruin miasto, czy też je rozbudowywać jak Paryż, Genewę, Londyn, Nowy Jork, Madryt, Amsterdam, Sydney, Rzym , Pragę itd?!

Obecnie, podobnie jak w wielu niechlubnych i zgubnych dla Polski okresach jej historii, rząd dusz przejęło i chce go sprawować wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew polskiej racji stanu, wbrew życiowym wysiłkom Polaków – stronnictwo głupoty politycznej, straceńczej nieodpowiedzialności, kupczenia losami Polaków i Polski  suwerennej.  Temu obozowi zwykłej zdrady narodowej trzeba postawić tamę . I taki winien płynąć apel od obrońców spraw beznadziejnych, czyli stojących nad grobem żołnierzy Powstania Warszawskiego!.

PZ

Przestroga:  polski i rosyjski punkt spojrzenia na historię

„MURY MUSZĄ SIĘ WALIĆ, LAĆ SIĘ MUSI KREW!” LEOPOLD OKULICKI – AGENT NKWD.

POLAK PRZED SZKODĄ I PO SZKODZIE GŁUPI

”Dzisiaj przypada kolejna rocznica Rzezi Warszawskie. Wiemy już wszystko o tej zbrodni, ale idioci nie przyjmują do wiadomości prawdy i nadal głoszą antypolską, antynarodową wersję tej niepotrzebnej hekatomby. Nadal twierdzą, że było to powstanie, mimo że upadło ono po trzech dniach walki, a przez dwa miesiące trwało wżynanie polskich patriotów – polskiej młodzieży patriotycznej i setek tysięcy przypadkowych kobiet i dzieci.
Korzeni tego dramatu należy szukać w konfederacji Bereskiej, która była masońskim narzędziem mordowania Polaków oraz likwidacji katolickiej Rzeczpospolitej. To te bydlęta, nazywane, w masońskich podręcznikach, patriotami rozpoczęli eksterminację narodu Polskiego. To ci degeneraci stali się i są nadal źródłem gangreny, która toczy Polskę i zabija Polaków przez ponad dwa wieki. To nie Targowica zniszczyła Polskę, ale masoneria niosąca rewolucję z Francji na wschód. To wroga Polakom i Katolickiej Polsce masoneria stworzyła antypolską, antydemokratyczną, odbierającą Polakom prawo głosu, konstytucję 3 Maja. To masońskie pseudo reformy doprowadziły do upadku Rzeczpospolitej.
Idioci zostali przekonani przez masońskie podręczniki, że to szlachta i liberum veto zniszczyło Polskę. Mało kto wie, że okres rządów Stanisława Augusta Poniatowskiego obfitował w nobilitację Żydów, którzy przyjmowali nazwiska szacownych polskich i litewskich rodów szlacheckich.
Mason Lelewel, przyjaciel komunistów Marksa i Garibaldiego, był jednym z decydentów niszczących Polskę. Internacjonalistyczna masoneria budowała marksistowską „demokrację” w środku absolutystycznej Europy. Był to celowe działanie uniemożliwiające Polakom samoobronę. Działanie urągające rozumowi i tradycji, która nakazywała, w okresie zagrożenia, koncentrację władzy w jednym ręku.
Ubezwłasnowolnioną Rzeczpospolitą, rabowaną przez masonów ukrytych w różnych „komisjach” dorżnął międzynarodowy bandyta, Tadeusz Kościuszko. Na obstalunek masonerii francuskiej, za 60 mln franków od Rothschild, zobowiązał się do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej.
Wszczął tzw. insurekcję sygnowaną Świątynią Hirama.
Było to pierwsze „narodowe” powstanie, którego efektem była likwidacja państwa polskiego.
Obecnie ten komunistyczny degenerat jest patronem masońskich antypolskich szkół, jego plugawym nazwiskiem nazywane są niezliczone ulice, a i zapewne nie jeden jego pomnik stoi na ziemiach polskich.
Kolejni polscy „oświeceni patrioci” mordowali Polaków pod sztandarami masona i bandyty Napoleona, ale to inna ścieżka zdrady niż „powstania narodowe”
Kolejne wielkie, zorganizowane przez naszych wrogów, antypolskie „powstanie narodowe”, to rebelia listopadowa. Bandycka hucpa skierowana przeciwko interesom Polski.

Te same ośrodki, ci sami ludzi, zorganizowali Polakom kolejną zbrodniczą masakrę jaką było tzw. powstanie styczniowe. Po drodze była jeszcze rebelia chłopska w Galicji zorganizowana dla odmiany przez Austriaków, a kierowana przez ich człowieka tow. Szelę.
Wszystkie bez wyjątku, przegrane przez Polaków powstania „narodowe” były zorganizowane przez Anglików/Żydów, rękoma protestanckich Prusaków i Niemców, przy cichym poparciu antypolskich ugrupowań Rosyjskich. Mój brat, zwrócił mi uwagę na to, że to były powstania o podłożu religijnym. To była wojna judaizmu i protestantyzmu z polskim katolicyzmem. Nota bene, Austro-Węgry zostały również zlikwidowane z powodów religijnych. Zostały zniszczone, ponieważ były katolickie, a Katolicy nie akceptowali komunizmu i nauk Marksa.
Powstaniami kierowali niemieccy i żydowscy patrioci, a wieszano i rabowano polskich patriotów. Kościuszko, Wysocki, Mierosławski, Langiewicz, Piłsudski nazywani patriotami, to zdrajcy i agenci żyjący z służenia wrogom Polski. Piłsuda pojawia się w kontekście powstań „narodowych” ponieważ ten polonofob, syjonistyczny renegat, terrorysta i morderca, całą swoją aktywność skierował na wszczęcie w Polsce ludobójczej rebelii, jedynie po to, aby wymordować jak największą ilość Polaków. Bardzo wymownym i charakteryzującym tego zbrodniarza działaniem był incydent, na szczęście incydent, na Placu Grzybowskim w 1904r. Piłsuda wmieszał się w tłum ludzi wychodzących z kościoła i otworzył ogień do rosyjskich policjantów licząc na to, że będzie to początkiem masakry. Na szczęście, Rosjanie okazali się cywilizowanymi ludźmi.
Nie udało się Piłsudzie również w sierpniu 1914, kiedy to wysłał do kongresówki bandę kadrową, która w oparciu o sfałszowane dokumenty miała wszcząć kolejną rebelię. Na szczęście Polacy nie dali się nabrać temu oszustowi. Znalazło to odzwierciedlenie w zmianie słów „Pierwszej brygady” kiedy to „patrioci” Piłsudskiego śpiewali Plakom:
Nie chcemy już od was uznania
Ni waszych mów, ni waszych łez
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, do waszych kies
jebał was pies!

I tak doszliśmy do dzisiejszej rocznicy Rzezi Warszawskiej nazywanej Powstaniem, a hołubionej przez Żydów Kaczyńskich. Aby w żaden sposób nie uchybić bohaterstwu i poświęceniu żołnierzy AK, napiszę jedynie, że gdyby Polska miała jeszcze jedną taką armię, to żaden Polak nie przeżyłby II wojny światowej.
AK była zinfiltrowana i kierowana przez agentów NKWD. Bezsprzecznie takimi agentami byli Leopold Okulicki i niemiecki Żyd Władysław Anders. To oni realizowali plan wyniszczenia polskiej patriotycznej młodzieży. Plan ten realizował również niemiecki i francuski agent Władysław Sikorski, ale to też inna ścieżka wyrzynania Polaków. Atak na Monte Casino miał również na celu wymordowanie II korpusu. Po zdradzie w Teheranie angielscy bandyci, nie wiedzieli co zrobić z wojskiem polskim, więc postanowiono wymordować Polaków wysyłając ich do szturmowania nikomu nie potrzebnego klasztoru. To że plan nie został zrealizowany, zawdzięczamy jedynie Niemcom, którzy zaniechali obrony klasztoru.

Podsumowując to co napisałem, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że za wszystkie Polskie dramaty odpowiedzialność ponoszą Anglosasi i Żydzi. Myli się bowiem ten, który uważa, że komunizm narodził się w Rosji. Marksizm i komunizm są wytworem zachodniej i amerykańskiej „kultury”. Ta zaraza narodziła się w Anglii a dotarła do Europy z120 BroadwayUSA. Jeżeli dodam do tego, że w powstanie Chmielnickiego był zaangażowany niejaki Cameron, antenat Jamesa Camerona, to mamy dosyć szeroki obraz zaangażowania Brytoli w „podpalanie kontynentu” w czasach nowożytnych do czasu II wojny światowej.
Inteligentni inaczej, uparcie, wbrew faktom, twierdzą, że to komuniści to Rosjanie, którzy na bagnetach w 1944r przynieśli komunizm do Polski. Komunizm stworzony przez niemieckiego Żyda Marksa, ma anglosaską mordę. To komuch Roosevelt i syjonista Churchill zaprowadzili komunizm w Polsce rękoma żydowskiej Armii Czerwonej.
Tak jak kłamstwem jest twierdzenie, że była jakaś rewolucja francuska i szturmowano Bastylię, tak nieprawdą jest, że była jakaś rewolucja rosyjska i szturmowano Pałac Zimowy. Rosjanie byli pierwszymi i największymi ofiarami komunizmu. Rodzinę Carską osądzili i zamordowali nie Rosjanie, ale żydowscy komuniści, którzy również stoją za zbrodnią w Katyniu zleconą przez Churchilla.
Rosjanie byli pierwszymi i największymi ofiarami Komunizmu. Żydokomuna wymordowała 60 – 90 mln Rosjan. Pierwszą liczbę podał Stalin, a Beria, jako lepiej poinformowany, podniósł ją do 90 mln.
Wspominam o tym w kontekście powstań „narodowych”, jednym z głównych celów powstań było niedopuszczenie do porozumienia między Polakami i Rosjanami, niedopuszczenia do zjednoczenia się narodów Słowiańskich, tę nawracającą ideę podjął, formalnie opracował i wyartykułował Roman Dmowski, przez co absolutnie nie nadaje się na patriotę w masońskich podręcznikach.

Wszystkie powstania „narodowe” były organizowane przez zdrajców udających żarliwych patriotów. Oszust musi być bardzo przekonujący, ponieważ nie mógłby być oszustem gdyby nie miał takiej cechy. Przecież nie mamy prawa zakładać, że nasi przodkowie byli głupsi od nas i ulegli prowokatorom. Aby zrozumieć jak to się działo, wystarczy dzisiaj posłuchać żydowskiego prowokatora Kaczyńskiego, Międlara, Kneblewskiego, Kowalskiego, Kukiza czy kogokolwiek z grona tzw. żydoprawicy, którzy przygotowują nam kolejne powstanie „narodowe” w obronie interesów masonerii.”

za: http://sth.neon24.pl/post/139584,polak-przed-szkoda-i-po-szkodzie-glupi

Warszawie wolno mniej

W Dzień Pamięci i Smutku 22 czerwca, gdy Rosjanie i obywatele innych byłych sojuszniczych republik opłakują miliony poległych podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, Sejm Polski zatwierdził poprawki do ustawy o dekomunizacji, zezwalając na demontaż znajdujących się poza cmentarzami pomników żołnierzy radzieckich, którzy wyzwalali Polskę spod niemieckiej okupacji. Nie ma wątpliwości, że autorzy kolejnej prowokacji — polscy politycy rusofobowie — nie poprzestaną na tym.

Podstawowe pytanie, które niepokoi wielu, brzmi następująco: jaka będzie odpowiedź Rosji na polskie wyzwanie? I czy nastąpi. Przez długie lata Moskwa, upodabniając się do chowającego głowę w piasek strusia, uporczywie nie chciała widzieć tego, że Warszawa nie chce ani przyjaźni, ani normalnych pragmatycznych stosunków z Rosją. Aresztowanie Mateusza Piskorskiego w maju 2016 roku wyraźnie to potwierdza.

Liczyć na to, że prędzej czy później polscy „partnerzy” uspokoją się, a stosunki między obu krajami nagle polepszą się, mogą tylko ludzie, którzy nie mają właściwego wyobrażenia o globalnym projekcie Zachodu, polskich elit i historii rosyjsko-polskich stosunków.

W ciągu ostatnich trzydziestu lat Polacy dostarczyli całe mnóstwo powodów, aby otrzeźwieć.

W 1989 roku zdemontowali w Krakowie pomnik marszałka Związku Radzieckiego Iwana Koniewa, którego żołnierze uratowali wielowiekowe miasto przed zniszczeniem. Od tego czasu z różnych zakątków Polski zaczęły regularnie docierać wiadomości o akcjach wandali skierowanych przeciwko pomnikom żołnierzy radzieckich.

Dwa i pół roku temu, gdy ówczesny minister spraw zagranicznych Polski Grzegorz Schetyna ogłosił, że Auschwitz wyzwolili Ukraińcy, a polskie władze rozmontowały pomnik dwukrotnego Bohatera Związku Radzieckiego, generała armii Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie i rozebrały w Warszawie pomnik Radziecko-Polskiego Braterstwa Broni stało się jasne, że niedługo zostaną zdemontowane wszystkie monumenty poświęcone żołnierzom radzieckim.

Decyzja Sejmu RP jedynie potwierdziła słuszność ówczesnych prognoz.

FRONT HISTORYCZNY

Historia polsko-rosyjskich stosunków świadczy o tym, że rusofobia polskich elit politycznych jest chroniczną i nieuleczalną chorobą.

Potwierdzają to liczne fakty.

Jako przykład przytoczę tylko jeden epizod, który miał miejsce ponad pięćset lat temu.

W odległym 1512 roku wybuchła wojna między Wielkim Księstwem Moskiewskim a Zygmuntem I Starym, królem Polski i wielkim księciem Litewskim. 30 lipca 1514 roku wojska Wasyla III odniosły wielkie zwycięstwo. Zdobyły Smoleńsk, który ponad sto lat (od 1404 roku) był okupowany. Dążąc do wyzwolenia miasta, Polacy i Litwini zgromadzili duże siły.

Na drodze do Smoleńska pod Orszą to wojsko rozbiło dwa ruskie oddziały konne, ale, pomimo wszelkich starań, nie udało się Polakom i Litwinom odbić Smoleńska. Historyk Aleksiej Łobin pisze, że kiedy „wracali” „z pustymi rękami”, straciwszy pod murami twierdzy część obozu, przed kancelarią (króla Zygmunta I) postawiono następujące zadania: po pierwsze — rozmydlić niepowodzenie pod Smoleńskiem; po drugie — wzmocnić efekt propagandowy bitwy pod Orszą.

Wówczas pojawiły się pierwsze informacje, w których właśnie Korona Polska występowała w charakterze forpoczty katolickiego Zachodu przeciwko „schizmatykom”.

Nie tracąc czasu, królewscy propagandyści w wysłanych do europejskich stolic listach wielokrotnie zawyżyli liczbę poległych pod Orszą „moskali” i wyciągnęli wniosek, że Zygmunt I uratował Europę przed agresją Moskwy.

Od tego czasu Polacy, jak baron Münchhausen, regularnie dokonywali „wyczynów”, „ratując” Europę przed Iwanem IV Groźnym i Księstwem Moskiewskim, przed Piotrem I i Imperium Rosyjskim, przed Józefem Stalinem i Związkiem Radzieckim, przed Władimirem Putinem i Federacją Rosyjską.

Na przestrzeni kilku stuleci polscy propagandyści sączyli truciznę rusofobii do uszu Europejczyków. Dziś wielowiekowa polska rusofobia organicznie wpisała się w globalny zachodni projekt, którego jednym z celów jest rozczłonkowanie i zniewolenie Rosji.

Polskie elity są nie tylko mistrzami świata w rusofobii, ale i chętnie wszędzie podążają za Waszyngtonem. Zwłaszcza po niedawnej wizycie prezydenta USA w Warszawie, podczas której z ust Donalda Trumpa pod adresem Polaków padło wiele miłych słów.

Biorąc pod uwagę to wszystko, mieć poważną nadzieję na to, że polskie elity polityczne zaczną traktować Rosję lepiej, a ich rusofobia gdzieś zniknie, jest głupotą.

Nie należy tego oczekiwać też z innego powodu.

Trzy lata temu pisałem o tym, że, prowadząc wojnę na „froncie historycznym”, cały „cywilizowany Zachód” realizuje cele dalekie od poszukiwania prawdy naukowej.

Standardy „polityki historycznej” tworzone są w Polsce. Zastępca kierownika Instytutu Krajów WNP Igor Szyszkin podsumował rezultaty jej działalności na „froncie historycznym”.

— W 2009 roku Polska miała „honor” jako pierwsza za pośrednictwem Sejmu oficjalnie ogłosić Związek Radziecki państwem agresorem, na równi z hitlerowskimi Niemcami odpowiedzialnym za wywołanie globalnej rzezi. Potem poszło jak po maśle. Teraz o „winie” ZSRR już dyskutuje się jako o „oczywistym banale”, a 23 sierpnia co roku obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Bez polskiego „przełomu” na froncie historycznym coś takiego raczej nie byłoby możliwe… Tak samo skutecznie polski know-how w sferze historycznej został wykorzystany do wypchnięcia Rosji z przestrzeni postradzieckiej. Instytuty pamięci, muzea okupacji radzieckiej, ustawy, które zabezpieczają niezbędną władzom antyrosyjską i antyradziecką interpretację wydarzeń historycznych — wszystko to w krajach bałtyckich, Gruzji, Mołdawii, a teraz również na Ukrainie robiono i robi się na polską modłę — podkreślił Szyszkin.

Szczodre dywidendy od „polityki historycznej” otrzymała też sama Polska. Polacy potrzebowali zaprezentować się w II wojnie światowej jako niewinne ofiary dwóch totalitarnych imperiów i udało im się to.

W taki sposób, obierając kurs na rusofobię, Warszawa wiele osiągnęła. Na rzecz czego zrezygnuje z niego?

TEATR POLSKIEGO ABSURDU

Wiadomy USA Zachód rozpętał przeciwko Rosji wojnę informacyjno-psychologiczną (lub hybrydową), która może przerodzić się w coś bardziej gorącego.

Zachodni agresorzy zmusili nas do dokonania wyboru: poddać się albo walczyć?

Do kapitulacji i zdania się na łaskę zwycięscy, jak miało to miejsce w latach 90. ubiegłego wieku, nie doszło.

Co więcej, na krymskim i syryjskim kierunkach osiągnięto duże sukcesy. Nie można tego powiedzieć o polskim kierunku.

Aby przełamać negatywny trend w wojnie informacyjno-psychologicznej z Polską, należy działać ostro, konsekwentnie i energicznie, nie tracąc czasu.

Igor Szyszkin zaproponował kompleksową aktualną odpowiedź: odwołanie ambasadora, zakaz wjazdu dla działaczy kultury i dziennikarzy, którzy wspierali niszczenie pomników; sankcje gospodarcze (całkowite embargo na wszystkie polskie towary); oficjalne podważenie legalności zachodniej granicy RP (prezent Stalina — jeśli pozbywać się totalitarnego dziedzictwa, to całego); aktywna własna polityka historyczna, która nie zostawi kamienia na kamieniu od tak dochodowego wizerunku „państwa ofiary”; nowa ekspertyza autentyczności „dokumentów katyńskich” pod kontrolą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej, a następnie wytoczenie procesu sądowego przeciwko osobom odpowiedzialnym za fałszowanie i politykę skruchy (precedens z ponowną ekspertyzą „szczątków carskich” już mamy).

Ponieważ Katyń jest kamieniem węgielnym polskiej „polityki historycznej”, należy od niego zacząć, zdecydowanie odrzucić jako nieudowodnioną wersję.

W Katyniu jest nierozkopany polski grób Nr 9. Już dawno pora powołać wspólną rosyjsko-polsko-niemieckąkomisję i przeprowadzić ekshumację ciał. Charakterystyczne jest również to, że choć o dziewiątym grobie Warszawa wie od wiosny 2000 roku, Polacy nie są nią zainteresowani. Dlaczego? Spoczywają tam Polacy „drugiej kategorii”? Powód jest inny. Stale biadoląca o ofiarach Katynia Warszawa nie rusza dziewiątego grobu dlatego, że boi się znaleźć w niej coś takiego, co obali całą jej wersję. Taki rezultat byłby godną odpowiedzią na rusofobię i prowokacje Warszawy.

POLSKIE OBOZY CZERWONOARMISTÓW

Nie można bezmyślnie powtarzać polskiej wersji wydarzeń katyńskich, a odnośnie liczby zmarłych w latach 1919-1922 w polskich obozach czerwonoarmistów informować o polskich, a nie rosyjskich wynikach badań.

Faktycznie w polskich obozach w latach 1919-1922 z głodu, zimna, chorób, ran i znęcania się zmarło od 60 do 83,5 tys. osób. Polacy mówią o 16-18 tys. Ale polscy politycy nie odważa się wypowiedzieć na głos danych, które pochodzą „z wrogiego okopu”.

O Katyniu należy nakręcić film, opowiadający o cierpieniach czerwonoarmistów i innych wychodźców z byłego Imperium Rosyjskiego w polskich obozach.

Trzeba co roku, tam gdzie zginali i w Rosji, przeprowadzać uroczystości upamiętniające, w tym nabożeństwa żałobne.

Polacy są wielkimi mistrzami falsyfikacji historii. Najlepszym tego przykładem jest sytuacja na polskim cmentarzu wojskowym w Miednoje w odwodzie twerskim, gdzie znajduje się polski pomnik poświęcony rzekomo pomordowanym tam Polakom, ofiarom NKWD. Zamontowano na nim 6296 tabliczek z jedną i nie udowodnioną (!) datą ich śmierci — 1940 rok.

Tymczasem z protokołów Ministerstwa Sprawiedliwości Rosji i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które odzwierciedlają oficjalne stanowisko Rosji, wynika, że podczas ekshumacji w Miednoje w 1991 roku odnaleziono zwłoki tylko 243 polskich żołnierzy. Czas najwyższy zająć się tym, kto i na jakiej podstawie pozwolił Polakom powiesić w Miednoje 6296 tabliczek upamiętniających.

W 2012 roku polscy historycy bez udziału Rosji wyjaśnili, że policjanci Ludwig Małowiejski (odznaka policyjna nr 1099) i Józef Kuligowski (odznaka policyjna nr1441) zostali rozstrzelani przez Niemców w więzieniu w Nowogrodzie Wołyńskim w 1941 roku.

Ale, jak wynika z tabliczek, do tej pory uważa się, że zostali rozstrzelani w Miednoje w 1940 roku…

Jaka będzie rosyjska odpowiedź na polskie wyzwanie?

Oleg NAZAROW, doktor hab. historii, członek Klubu Zinowjewskiego MAI Rossiya Segodnya

OD REDAKCJI.

Klub Zinowjewski MAI Rossiya Segodnya to forum ekspertów zorganizowane przez agencję Rossiya Segodnya wspólnie z Instytutem Biograficznym Aleksandra Zinowjewa. Aleksander Zinowjew to rosyjski filozof, 20 lat swojego życia, poczynając od 1978 roku, spędził na emigracji w Monachium, gdzie zajmował się działalnością naukową i literacką. W 1999 roku Zinowjew wrócił do Rosji i prowadził kurs wykładów na Wydziale Filozofii Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa. Współprzewodniczącymi Klubu Zinowjewskiego są żona filozofa Olga Zinowjewa będąca dyrektorką Instytutu Biograficznego Aleksandra Zinowjewa i przewodniczącą Towarzystwa Międzynarodowego Rosja-Niemcy oraz dyrektor generalny MAI Rossiya Segodnya Dmitrij Kisielow.

za: http://pl.sputniknews.com/opinie/201708015992088-Warszawie-wolno-mniej-Oleg-Nazarow/

źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/08/01/1-sierpnia-dwa-spojrzenia-ku-przestrodze/

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Obozowi zwykłej zdrady narodowej trzeba postawić tamę.”

  1. mgrabas Says:

    BY RZECZPOSPOLITAPOLSKA | 1 SIERPNIA 2017 · 12:27

    1 sierpnia 1944 roku – syjonistyczna zbrodnia na Polakach

    814934926W związku z tym, że reżim IIIŻydo-RP oraz powszechne żydowskie media coraz intensywniej wykorzystują rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego do uprawiania antyrosyjskiej, wojennej, propagandy, a w tym roku wykorzystują żyjących jeszcze powstańców do propagandy na rzecz przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, chcemy przypomnieć PT Czytelnikom tekst z 2015r. poświęcony rocznicy tego kolejnego, tragicznego i niepotrzebnego powstania. – D.Kosiur

    ____________________

    Czy żydowska inspiracja Powstania Warszawskiego nie nasuwa analogii do dzisiejszej nagonki syjonistów na Rosję?

    ___________________

    Niniejszy tekst wyjaśniający aspekt polityczny oraz przybliżający rzeczywiste fakty związane z Powstaniem Warszawskim ukazał się 1 sierpnia 2015r. Kolejna zmiana żydo-reżimowej władzy – teraz jest to PiS, opcja nazywająca samą siebie patriotyczną „dobrą zmianą” – i jej niedawny opór przed uchwaleniem ustawy potwierdzającej historyczny fakt ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, stworzył asumpt dla kilku istotnych refleksji poszerzających naszą świadomość historyczną i polityczną.

    Światowa opinia publiczna Powstanie Warszawskie kojarzy wyłącznie z powstaniem w żydowskim getcie w 1943r. Tę wiedzę utrwalają powszechne na Zachodzie żydowskie media oraz żydowscy politycy – kanclerz NRF, W.Brandt (Żyd), w czasie pierwszej wizyty szefa niemieckiego państwa po 1945r. w Polsce, złożył kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Getta!

    Co prawda nie było wówczas pomnika Powstania Warszawskiego – odsłonięty został dopiero w 1989r. I chyba nie przypadkowo w tymże roku, ponieważ także w 1989r. nastąpiło polsko-niemieckie pojednanie przypieczętowane mszą w Krzyżowej. A więc zgodnie z żydowską polityką IIIŻydo-RP wymowa pomnika nie była już antyniemiecka tylko antyrosyjska – ponieważ według obowiązującej wykładni Armia Czerwona czekała na wykrwawienie się powstańców.

    Decyzję o budowie w Warszawie pomnika Bohaterów Getta podjął Centralny Komitet Żydów w Polsce (CKŻwP) już 1945r., odsłonięto go w 1946r. CKŻwP rezydował wtedy w Lublinie – i już wtedy były to rzeczywiste, najwyższe władze w Polsce, a przecież bez mała wszystkich Żydów pochłonął holokaust (?).

    W powstaniu w getcie zginęło 12 tys. Żydów – mniej więcej tyle, ile w IIIŻydo-RP ginie rocznie Polaków, łącznie w wypadkach drogowych i na skutek samobójstw. Liczba tych ostatnich systematycznie rośnie jako rezultat sukcesu polityki żydo-reżimów.

    Nieznane i nieistotne dla światowej opinii Powstanie Warszawskie pochłonęło „tylko” 270 tys. ludzkich istnień – cóż więc szkodzi w trakcie obchodów rocznicowych wybuchu Powstania dorzucić w „apelu pamięci” jeszcze kilka nazwisk antypolskich Żydów, syjonistów i masonów, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem, w końcu „Powstanie Warszawskie” ma mieć wydźwięk antyrosyjski.

    Żydo-reżim PiS – żydowskiej, syjonistycznej, partii z katolickim namaszczeniem –, nie dopuszcza do uchwalenia ustawy o ukraińskim ludobójstwie na grubo ponad 250 tys. Polakach, profanuje obchody Powstania Warszawskiego, w którym z rozkazu anglosaskiego żydostwa zginęło minimum 270 tys. Polaków. Takie są właśnie cele polityki Międzynarodowego Żyda: budować w Polakach nienawiść do Rosji i nie naruszać pierwszeństwa do świętości kłamstw holokustycznego mitu. Żydowski PiS wywiązuje się z tych zadań bez zarzutu.

    D.Kosiur               2016r.

    ___________________________

    W zamyśle syjonistycznego, anglosaskiego żydostwa, rzeczywistych inspiratorów Powstania Warszawskiego, Powstanie miało spełnić następujące cele:

    – eliminacja polskiej krajowej elity kierowniczej, a więc uniemożliwienie odbudowy Państwa Polskiego po zakończeniu II wojny (Międzynarodowy Żyd był przeciwny istnieniu Państwa Polskiego zarówno po I i po II wojnie światowej – zadziwiająca to zbieżność ze stanowiskiem żydo-bolszewii, która widziała Polskę jako republikę ZSRR, a dzisiaj rządzący IIIRP potomkowie żydo-bolszewi widzą Polskę jako składową UE i NWO – ?),
    – zatrzymanie Armii Czerwonej na linii Wisły, dla zyskania czasu dla armii USA i Wlk.Brytanii w przejmowaniu ważnych ośrodków produkcyjnych oraz naukowo technicznych III Rzeszy pracujących na potrzeby wojenne,
    – niedopuszczenie Armii Czerwonej zbyt daleko na zachód Europy (ZSRR w kwietniu 1945r. zajął niemal dokładnie te tereny, które historycznie należały do Słowian).

    aa-origins_700

    Blok_wschodni_pl

    Czy żydowska inspiracja Powstania Warszawskiego nie nasuwa analogii do dzisiejszej nagonki syjonistów na Rosję, do wzniecania nienawiści do Rosjan, do podżegania do wojny, kosztem ludów słowiańskich?
    Historia pokazuje, że wektory polityki syjonistycznego, anglosaskiego żydostwa nie zmieniły się od kilku stuleci. W dalszym ciągu jest to sama zbrodnicza polityka podboju świata.

    Już 2 i 3 sierpnia 1944r. Warszawiacy zaczęli wywieszać w oknach białe flagi – chcieli zakończenia bezsensownej, bez najmniejszych szans na sukces, walki z Niemcami.
    I dzisiaj coraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę z żydowskiej nagonki na Rosję, nagonki realizowanej na koszt Polaków i przeciw Polakom, przeciw Słowianom
    Czy istniał niemiecki plan zagłady Żydów? – NIE, istniał plan deportacji Żydów z Europy.
    Czy istniał niemiecki plan zagłady Słowian? – Tak. Dzisiaj ten plan podejmują anglosascy syjoniści.

    Generalplan Ost, GPO

    Grupa narodowa Procent przeznaczony do eliminacji lub wysiedlenia
    Polacy 80-85%
    Rosjanie 50-60% przeznaczonych do eliminacji oraz 15% do wysłania na zachodnią Syberię.
    Białorusini 75%
    Ukraińcy 65%
    Litwini 85%
    Łotysze 50%
    Estończycy 50%
    Czesi 50%
    Łatgalowie 100%

     

    Marcin Bajko, dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy (zwolniony dyscyplinarnie przez aferzystów warszawskiego magistratu, którym włos z głowy nie spadnie, mimo prac sejmowej komisji d/s warszawskiej „reprywatyzacji”): Słyszę czasem opowieści, że hipoteki w Warszawie się spaliły i nie wiadomo do końca, kto był właścicielem. Nieprawda. Niemcy podczas ewakuacji skrupulatnie zapakowali i zabrali wszystkie księgi hipoteczne, Polska je odzyskała. – za: http://wyborcza.pl/magazyn/1,140955,16745522,Jak_znikaja_szkolne_boiska.html

    Zastanawiające, w czyim interesie Niemcy zadbali o hipotekę wysadzanych w powietrze warszawskich nieruchomości – ?

    Zastanawiające jest i to, dlaczego żydo-reżimowa władza III Żydo-RP z takim pietyzmem fetuje najtragiczniejsze, niepotrzebne i przegrane Powstanie Warszawskie, a nie przywiązuje większej wagi do jedynych dwóch zwycięskich powstań, powstań inspirowanych wyłącznie polską myślą polityczną, Powstania Wielkopolskiego i trzech Powstań Śląskich -?

    Zastanawiają także indoktrynacyjne sugestie żydo-mediów wskazujące, że nie mniejszą winę za dramat powstania w Warszawie ponosi ZSRR, który nie przyszedł z militarną odsieczą walczącym powstańcom. Oczywiście spadkobiercą win ZSRR ma być dzisiejsza Rosja – przynajmniej tak chcą to zakodować w społecznym odbiorze syjonistyczni dysponenci żydo-mediów.

    Powstanie Warszawskie 1944 („Polskie zrywy narodowe” – fragmenty*)

    Na podstawie artykułu „Powstanie Warszawskie, czyli gloryfikacja zbrodni” – http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=5044 . (Artykuł oparty na analizach i relacjach wojskowych.)
    Powstanie Warszawskie było zbrodnią przeciwko setkom tysięcy Warszawiaków chcących przetrwać wojnę. Gdyby powstanie nie wybuchło, Warszawa nie poniosłaby ogromnych strat ludzkich i materialnych. Jednak współcześnie w mediach jesteśmy karmieni propagandą o konieczności powstania. Polscy dowódcy przewidywali tragiczne skutki powstania, ale nie pozwolono im powstrzymać jego wybuchu. Pułkownik Bruno Nadolczak twierdził, że gen. Sosnkowski wymusił na Winstonie Churchillu decyzję o wstrzymaniu powstania. Anglicy wyznaczyli samolot mający przewieźć pułkownika z rozkazem wstrzymania powstania i zrzucić go nad Polską. Jednak samolot jedynie „polatał i wrócił”. Historycy twierdzą, że rzeczywistym lobbystą na rzecz wybuchu powstania był Żyd i mason Józef Retinger (założyciel Grupy Bildrberg, współtwórca idei UE), który wraz z syjonistą i masonem Winstonem Churchillem (pochodzenie żydowskie) nalegał aby powstanie wybuchło.

    Retinger kilkakrotnie przekraczał linię frontu między III Rzeszą a ZSRR i ustalał dogodne warunki dla trwania Powstania Warszawskiego – dla zniszczenia sił polskich.

    Tak, więc powstanie nie leżało w zamyśle polskich patriotów, ale elementów antynarodowych, antypolskich. Zależało na nim głównie elitom brytyjskim i sowieckim, czyli żydo-bolszewickim.
    Brytyjczycy oszczędzając krew Anglosasów prowadzili wojnę kosztem innych krajów europejskich. W pierwszym etapie wojny była to znienawidzona przez Żydów Polska, a potem ZSRR, który już w latach 1930. zaczął eliminować żydo-bolszewię z najwyższych stanowisk państwowych. „Anglosasi” zadawali straty Niemcom kosztem walczących powstańców. Sowieci dzięki walkom w Warszawie pozbyli się wielu tysięcy przyszłych potencjalnych przeciwników politycznych słuchających rozkazów z Londynu.

    Wybuch walk w Warszawie poprzedziło przybycie z Włoch do Warszawy niemieckiej elitarnej dywizji „Hermann Göring”. Tylko prowizorycznym atakom rosyjskim „zawdzięczamy”, że powstanie nie zostało przez Niemców zmieciono w ciągu kilku dni.
    Powstanie Warszawskie nie leżało w narodowym interesie polskim. Było również zaplanowane i przeprowadzone w taki sposób, aby nie zakończyło się sukcesem Polaków.
    Na miesiąc przed rozpoczęciem powstania opróżniono magazyny broni i amunicji należące do powstańców. Stąd postrzegane jest jako kryminalne przestępstwo nastawione na wymordowanie wielu tysięcy polskich patriotów w walce z brutalnymi „jednostkami niemieckimi”.**

    Odpowiedzialni za ten czyn winni być osądzeni, a nie kreowani na bohaterów. Czym innym jest zaplanowana i przemyślana walka, determinowana brakiem innej alternatywy, a czym innym jest nieprzemyślany zryw, pchający nieuzbrojonych ludzi do walki z wielekroć silniejszym wrogiem mającym do dyspozycji militarne zaplecze.
    Pomoc powstaniu nie leżała w interesie sowieckim. ZSRR nie chciał mieć na tyłach swojej armii wrogich oddziałów AK podlegających żydo-sanacyjnemu rządowi londyńskiemu. Z wojskowego punktu widzenia niezrozumiałe jest także, że nie wyciągnięto wniosków z akcji „Burza” we Lwowie.

    _________________________________

    *„Polskie zrywy narodowe” – Piotr Marek, Dariusz Kosiur – http://rzeczpospolitapolska.wordpress.com/2014/08/01/polskie-zrywy-narodowe/

    ** Internetowe źródła potwierdzające informację:

    – odpowiedzi na drugie pytanie – http://wiadomosci.onet.pl/mysmy-nie-walczyli-i-nie-gineli-dla-siebie-wywiad-z-powstancem-warszawskim-janem/11ry0f

    – trzeci akapit – http://www.histmag.org/Zdaniem-warszawskiego-dziecka-8215

    Dariusz Kosiur

    źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/08/01/1-sierpnia-1944-roku-syjonistyczna-zbrodnia-na-polakach-3/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s