Polsce grozi gigantyczna katastrofa ekologiczna. Prezydent podpisał wyrok na polskie rzeki

 21 MARCA 2017

Prezydent Andrzej Duda chwali się, że dzięki podpisaniu Konwencji AGN, która włączy polskie rzeki do systemu transportu śródlądowego w Europie, cały polski transport stanie się bardziej przyjazny przyrodzie. W rzeczywistości realizacja tego porozumienia to wyrok śmierci na ekosystemy polskich rzek. Trzeba będzie je pogłębiać i stawiać na nich zapory.

„To jest, proszę Państwa, przejście do innej ligi, jeżeli chodzi o transport” – powiedział prezydent Andrzej Duda po tym, kiedy 3 marca ratyfikował Europejskie Porozumienie w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu, powszechnie zwane Konwencją AGN. Dodał też, że wodny transport śródlądowy jest tańszy od drogowego, bardziej ekologiczny i korzystniejszy dla ochrony środowiska naturalnego.

Jednak zupełnie inne zdanie mają ekolodzy i eksperci. „To zielone światło dla zniszczenia przyrody największych polskich rzek, w tym Wisły, pod pozorem ograniczania emisyjności transportu” – alarmuje WWF. Dostosowanie polskich rzek do wymagań europejskiej żeglugi śródlądowej to konieczność ich pogłębiania i budowy zapór.

Konwencja dobra, ale nie dla Polski

Przez Polskę przebiegają trzy szlaki wodne będące częścią europejskiego systemu śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym:

  1. droga wodna E40 – łączy Gdańsk z Odessą nad Morzem Czarnym,
  2. droga wodna E30 – łączy Świnoujście z Dunajem w Bratysławie,
  3. droga wodna E70 – łączy Odrę z Zalewem Wiślanym.

Ale te szlaki – nie licząc krótkich odcinków na dolnej Odrze i dolnej Wiśle -nie mają nawet minimum żeglowności, czyli IV klasy, której wymaga Konwencja AGN. W zachodniej Europie drogi wodne spełniające to kryterium istnieją już od dziesięcioleci. Również dlatego, że płyną tam o wiele większe rzeki, które niejako naturalnie mogą pełnić funkcję tzw. wodnych autostrad.

„Dunaj, który jest użytkowany transportowo, jest sześciokrotnie większy od Wisły” – mówi OKO.press prof. Tomasz Mikołajczyk, ichtiolog, szef Fundacji Salmonidae i ekspert WWF.

„W Polsce nie ma tak dużych rzek, co oznacza, że trzeba je dopiero przerobić na wodne autostrady. A to oznacza dla nich katastrofę ekologiczną” – dodaje biolog.

„Jeśli chodzi o skalę zniszczeń, to będzie największa katastrofa od lat 50. Czyli od budów socjalizmu, gdy nikt nie przejmował się żadnymi uwarunkowaniami środowiskowymi” – komentuje dla OKO.press dr Przemysław Nawrocki, ornitolog i ekspert WWF.



Kaskada Ginących Ryb

Zarys planów związanych z przerobieniem polskich rzek na wodne autostrady zawiera dokument opracowany przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej pn. „Założenia do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016 – 2020 z perspektywą do roku 2030„, przyjęte przez rząd w czerwcu 2016 r.

Częścią tych planów jest budowa tzw. Kaskady Dolnej Wisły na odcinku Gdańsk – Warszawa. Oznacza to przegrodzenie rzeki szeregiem zapór. Podobnych do tej, która od lat 70. stoi we Włocławku.

Problem polega jednak na tym, że z ekologicznego punktu widzenia rzeka jest jednym środowiskiem. To, co dzieje się u jej źródła ma wpływ na procesy zachodzące u ujścia.

„Zapory sprawiają, że rzeka przestaje być integralnym ekosystemem” – ostrzega prof. Mikołajczyk. – „Zostaje poszatkowana na kilka ekosystemów. I to nie na ekosystemy jeziorne, ale ekosystemy zbiorników zaporowych. To jest wyrok śmierci na bioróżnorodność rzek”.

Największe zagrożenie zapory będą stanowić dla wodnych zwierząt migrujących. Na przykład ryb, które do rozwoju potrzebują zarówno środowiska słodkowodnego, jak morskiego. Widać to już doskonale na przykładzie włocławskiej zapory. Co prawda, wybudowano tam specjalne przejście, tzw. przepławkę. Ale jej pokonanie kosztuje ryby wiele energii i czasu. Często się również ranią, co zwiększa ich śmiertelność.

„A teraz proszę sobie wyobrazić, że zgodnie z planowanymi inwestycjami ryby będą musiały pokonać kilka takich zapór. Z pewnością większość  z nich umrze” – mówi prof. Mikołajczyk.

Budowa zapory włocławskiej spowodowała wyginięcie łososia w całym dorzeczu Wisły. Jeśli jedna tego rodzaju konstrukcja była w stanie wyniszczyć gatunek tej ryby w tym akwenie wodnym, to jakie zagrożenie będzie stanowiło kilka następnych?



Zagłada rezerwatów

Przystosowanie rzek do wymogów Konwencji AGN będzie wymagało ich zwężenia, by zapewnić odpowiednią głębokość dla transportu. To z kolei doprowadzi do dewastacji najcenniejszego przyrodniczo ekosystemu – strefy nabrzeżnej, która jest tzw. ekotonem. Czyli ekosystemem przejściowym, w którym istnieje największa różnorodność gatunków, ponieważ stykają się tu ze sobą środowisko wodne i lądowe.

„Zniszczeniu ulegną siedliska różnych gatunków zwierząt, w tym głównie ptaków i ssaków. Znikną również lasy łęgowe, będące siedzibą części z nich, których w Polsce i tak jest już mało” – mówi prof. Mikołajczyk.

Oznacza to, że na samej tylko Wiśle zostanie zniszczonych 8 obszarów Natura 2000 i 10 rezerwatów przyrody. A występują tu takie chronione gatunki ptaków jak np. bielik. Ponadto, wzdłuż brzegów Wisły przebiegają szlaki migracyjne np. wilków, które w Polsce są objęte ścisłą ochroną gatunkową.

Bomba z opóźnionym zapłonem

Uczynienie z Wisły wodnej autostrady będzie miało również odłożone w czasie konsekwencje ekologiczne. Za kilkadziesiąt lat zbiorniki zaporowe zostaną całkowicie zamulone. To zjawisko zachodzi w istniejących już w Polsce zbiornikach. Gromadzi się w nich cała masa niesionych przez rzekę osadów i zanieczyszczeń.

„Te miliony ton toksycznych namułów staną się tykającą bombą ekologiczną, z którą będą musiały coś zrobić przyszłe pokolenia Polaków” – ostrzega prof. Mikołajczyk.

Przekształcenie Wisły w ciąg zbiorników zaporowych zwiększy też zagrożenie powodziowe. Zamulone zbiorniki nie będą w stanie przyjąć nadwyżek wody, ponieważ zmniejsza się tzw. pojemność retencyjną doliny rzeki.



Jeśli nie rzeki, to co?

Przystosowanie polskich rzek do wymogów Konwencji AGN może też być niezgodne z unijnym prawem. Chodzi o tzw. dyrektywę środowiskową, która jest jedną z podstaw europejskiego systemu ochrony przyrody Natura 2000.

Art. 6 pkt. 4 tego dokumentu dopuszcza możliwość degradacji jakiegoś obszaru kwalifikowanego jako Natura 2000. Ale tylko w sytuacji, w której istnieje jakiś nadrzędny interes publiczny i nie ma żadnego rozwiązania alternatywnego. A w tym przypadku takie istnieje.

„O wiele lepszym rozwiązaniem jest rozwój transportu kolejowego, który jest w stanie ograniczyć szkodliwą emisję CO2 nawet o 12 proc. w porównaniu z transportem drogowym” – mówi dr Nawrocki.

Zwolennicy wodnych autostrad eksponują dwa argumenty: że ich budowa ograniczy emisję CO2 pochodzącą z transportu samochodowego i że jest to najtańsza forma transportu.

„Ale zapominają dodać, że emisję uda się ograniczyć w ten sposób zaledwie o 1 proc., a koszty utrzymania powstałej infrastruktury będą wynosiły kilka miliardów złotych rocznie” – mówi dr Nawrocki.

Rachunek za błędne kalkulacje zapłaci niestety polska przyroda.


Reklamy

Komentarzy 11 to “Polsce grozi gigantyczna katastrofa ekologiczna. Prezydent podpisał wyrok na polskie rzeki”

  1. mgrabas Says:

    Wandaluzja.Com said

    Po mych Protestach: https://marucha.wordpress.com/2017/03/22/wolne-tematy-29-2017 – 182, 183// mapa PODPISANEGO przez Prezydenta Dudę Europejskiego Systemu Dróg Wodnych Polski: http://wyborcza.pl/7,75400,21530339,rzad-pakuje-nas-w-kanal.html// ZNIKNĘŁA z Internetu.
    Ja na polsko-holenderskiej konferencji ODRA-2006 nie zdawałem sobie sprawy ze Śmiertelnej Groźby PRZENIESIENIA Przemysłowej Nadrenii nad Odrę Przemysłową, KONTRUJĄC ją tylko Kanałem Przemysłowym jako 10 Razy TAŃSZYM I BARDZIEJ EFEKTYWNYM, co zaciekawiło Niemców – ale gdy zdali sobie sprawę, że Kanału Przemysłowego nie opanują KAPITAŁOWO to wrócili do Odry Przemysłowej BYKIEM dla ZROLOWANIA Europy Wschodniej.
    Próbą Gospodarczego Zrolowania Europy Wschodniej było kupienie przez kapitał holenderski od SS Węgla Sokalskiego, gdzie podjął budowę Zagłębia Sokalsko-Lwowskiego siłą NIEWOLNICZĄ. O tym myśleli już Sowieci, gdyż po podziale Polski w 1939 kupili od Niemców magnetyty suwalskie, które Niemcom potrzebne nie były, gdyż mieli rudę szwedzką, ale za Chruszczowa stały się sprawą Europejską, ze względu na TYTAN i domieszki ziem rzadkich: http://www.wandaluzja.com/?p=p_323&sName=polityczny-kapital-kryminalny-cz.-ii//.
    Kanał Prezydenta Dudy idzie przez Bugonarew i Bug do Brześcia Litewskiego, ale dla EUROPEJSKICH magnetytów suwalskich trzeba byłoby skanalizować Narew, Biebrzę i Rospudę ??? – Czekam na analizę, w tym Komitetu Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej PAN.”

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/03/25/wolne-tematy-30-2017/#comment-664172

    • mgrabas Says:

      Wandaluzja.Com said

      http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/swiatowy-dzien-wody-katastrofa-ekologiczna,80,0,2284624.html//
      Plansza z transparentem: CAŁKIEM NOWY SYSTEM DRÓG WODNYCH W POLSCE. TO BĘDZIE NAJWIĘKSZA KATASTROFA OD LAT 5O.
      Światowy Dzień Wody w cieniu niebezpiecznej polityki rządu. POLSKIM RZEKOM GROZI KATASTROFA EKOLOGICZNA

      Nieodwracalne zniszczenie dużych polskich rzek i zagłada całych ekosystemów. Naukowcy i organizacje ekologiczne alarmują, że wielki, wart nawet 90 mld zł rządowy plan budowy wodnych dróg śródlądowych oznacza katastrofę ekologiczną na niespotykaną w Polsce skalę. Ostatnie w Europie duże dzikie rzeki zmienią się w poprzedzielane zaporami kanały. 22 marca przypada Światowy Dzień Wody, ale rząd go nie obchodzi.


      Jak pisałem kilkakrotnie to w latach 90. zostałem zaproszony na polsko-holendarską konferencję ODRA 2006 o Odbudowie Odry Przemysłowej – niszczonej przez komunistów a DOBITEJ przez Balcerowicza. Ja byłem tam NIEZBĘDNY, gdyż niemieckie banki Uzależniły finansowanie ODRY 2006 od Mego Podpisu, gdyż TYLKO JA byłem Wypłacalny. – Wszedłem na mównicę i powiedziałem, że Taka Odra Nie Zwróci się Nigdy więc Niemcy przejmą ją ZA DŁUGI. 10 Razy Tańszy jest natomiast Kanał Przemysłowy Sosnowiec-Bydgoszcz. – Od tego momentu o „Odrze 2006” NIE SŁYSZAŁEM.
      Jarosław Kaczyński sprawami ekonomicznymi i finansowymi nie interesował się nigdy, ale ma Żydowskiego Zajoba Ekonomicznego, który chce zakasować Hilarego Minca i Leszka Balcerowicza. Zajob ten nazywa się Mateusz Morawiecki.


      DLACZEGO SŁOWIANIE NAZYWALI AKWILEĘ MAŁĄ WENEDĄ czyli Wenecją.

      Nazwa BYDGOSZCZ jest zesłowiańszczeniem krzyżackiej nazwy Big Ghost czyli Wielka Gospoda. Wcześniej miasto to nazywało się Wenedą, ale w opisie zdobycia go przez Polaków i Węgrów w r. 1113 nosi ono nazwę WYSZOGRODU. Była to dość częsta nazwa Opisowa miast położonych na Wzgórzach, co jednak do Bydgoszczy się nie stosuje, gdyż leży ona w dolinie rzecznej – wobec czego Znaczyłoby to opisowo Miasto WYSOKIE czyli z wysokimi budynkami. Polacy i Węgrzy wpłynęli do miasta NA OKRĘTACH, gdzie walki trwały 10 dni.
      Weneda została zniszczona przez Krzyżaków w I połowie XIV wieku, którzy – jak to było w ich zwyczaju ludność WYMORDOWALI, jak w Sztokholmie, Królewcu czy Gdańsku – a budynki rozebrali i cegłę spławili do budowy Koenigsberga. W tym też celu Jan Luksemburski kazał rozebrać Megalityczny Płock, aby wapień budowlano-drogowy, z którego wypalano najlepsze wapno, spławić do Koenigsberga. Płock miał megalityczną oblicówkę skarpy oraz mury MEGALITYCZNE na nasypach ulic: Kobylińskiego, Jachowicza i Kilińskiego, po czym pozostały Rogatki.
      Wszystko wskazuje na to, że WENEDA była miastem między Wyspą Młyńską a Fordonem, który był ZAMKIEM, przebudowanym przez Prusaków na Więzienie – największe na wschód od Berlina – choć większym powinien być RYN. Znaczy to, że Wyspa Młyńska, gdzie był zamek Kasztelański, była PRZEŁADOWNIĄ pomiędzy wiślaną żeglugą Szkutową a notecką Krypową. Ponieważ kryp nie opłacało się Podpławiać to były one robione nad leśną Brdą, którą kierowano jazem przy Wyspie Młyńskiej do Wisły LUB Noteci – w zależności od Podpławu szkut z Powiśla lub Kaszub czy Spławu kryp do Magdeburga lub Kanałem Przemysłowym do Sosnowca, a potem kanałem Górnośląskim do Odry i kanałem Morawskim do Dunaju. Zamek Bratysławski był właśnie do wyładunku żelaza wiślanego z kryp i załadunku na istery.
      W Wenedzie budynki mieszkalne były prawdopodobnie na południe od Brdy a portowe na północnym brzegu, zaś komunikacja była utrzymywana przez gondole, w tym Żaglowe.”

      źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/03/22/wolne-tematy-29-2017/#comment-663565

    • mgrabas Says:

      Wandaluzja.Com said

      http://wyborcza.pl/7,75400,21530339,rzad-pakuje-nas-w-kanal.html//

      RZĄD PAKUJE NAS W KANAŁ. CHCE UREGULOWAĆ POLSKIE RZEKI
      Zniszczymy ostatnie duże dzikie rzeki UE. Jeśli rząd zrealizuje swoje pomysły, Odra, Warta, Wisła i Bug, jakie dziś znamy, przestaną istnieć – alarmują naukowcy: Rząd tłumaczy swój plan m.in. ochroną przeciwpowodziową. Już w 2016 r. uczeni z Komitetu Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej PAN w liście do premier Beaty Szydło oraz ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka podkreślali, że „celów tych nie spełnia regulacja rzek, ale ich renaturalizacja”.

      Rząd chce, by polskie rzeki stały się częścią europejskiego systemu transportu śródlądowego. Plany na lata 2016-30 przewidują regulację oraz zwężenie koryt i pokawałkowanie ich zaporami (tzw. kaskadyzację).
      Na początku marca prezydent Andrzej Duda ratyfikował „Europejskie porozumienie o głównych śródlądowych drogach wodnych o znaczeniu międzynarodowym”. Umowa zobowiązuje sygnatariuszy do utrzymywania korytarzy rzecznych w co najmniej czwartej klasie żeglowności – koryta należy pogłębić do przynajmniej 2,5 m.
      PiS chce wpuścić rzeki w kanał.”


      Dla Europy są ważne 2 polskie drogi wodne: Cedynia-Kostrzyń-Bydgoszcz-Warszawa-BrześćLitweski oraz Szczecin-Wrocław-Racibórz. Droga wodna Cedynia-Brześć jest potrzebna Niemcom dla transportu drewna białoruskiego i rosyjskiego oraz rudy kurskiej jako alternatywy szwedzkiej zaś Odra Przemysłowa Szczecin-Racibórz do PRZEROBU rudy szwedzkiej i kurskiej. Jest to więc system wodny DLA NIEMIEC, bo Polska może ZAROBIĆ tylko na Kanale Przemysłowym Sosnowiec-Bydgoszcz.
      Pomysł Przerobu rudy szwedzkiej i kurskiej Nad Odrą jest ANTYPOLSKI, gdyż Dla Europy znacznie TAŃSZA jest metalurgia Górnośląsko-Ostrawska według KANAŁU PRZEMYSŁOWEGO, który stanął Na Drodze Skurwysyństwu Niemieckiemu, które chce odbudować Odrę Przemysłową jako NIEMIECKĄ. Prezydent Duda podpisując Plan Niemiecki zrobił to jako SS-Galizien, bo dla nas OPŁACALNYM jest kanał Przemysłowy jako Wielka Droga Jachtingu Skandynawskiego, który jest WIELKIM PRZEMYSŁEM, do Skandynawskiego NIEBA, jakim był zawsze DUNAJ. Poza tym Kanał Przemysłowy jest 10 czy 20 razy TAŃSZY od NIEMIECKIEJ Odry Przemysłowej, kosztami której Niemcy obciążą Polaków.
      Jeśli trzeba skanalizować Dolny Bug to najmniej uciążliwie – przez budowę kanału Bzura-Ner do Kanału Przemysłowego a tym do Noteci i Berlina. To przywróci Wiśle ŁOSOSIA i umożliwi podpisanie Bałtyckiej Konwencji Jesiotrowej według MOJEGO Jesiotra Przemysłowego, który jest realizowany na całym świecie, ale przegra z Bałtycką Konwencją Jesiotrową na hodowli jesiotra w Wiśle i Odrze pomimo zniszczenia przez Niemców jesiotrowości tych rzek sumikiem kanadyjskim: JESIENIĄ, GDY JESIOTRÓW W WIŚLE ZATRZĘSIENIE…
      Gdy wróciłem z Niemiec to zaraz dowiedziałem się, że MÓJ Jesiotr Przemysłowy w KONINIE został sprzedany za KILKASET dolarów Niemcowi, którego przywiozła prostytutka poznańska, dla Niemiecko-Amerykańskiego Monopolu Jesiotrowego. To takie fajne jak otrucie polityka przez 2 prostytutki za 90 dolarów ??? – Ale Morda w Kubeł, bo za gadanie o tym Amerykanie-Holokauści OTRUJĄ. Mieszkający u mnie chadek tłumaczył mi, że ABW Kaczyńskiego to Banda TRUCICIELI.
      Po raz któryś Jałmużnicy Niemieccy zaatakowali MĄ WYPŁACALNOŚĆ nocnikami niemieckimi, bo mają Zajoba Żydowskiego Mateusza Morawieckiego – syna zawodowego prowokatora sowieckich służb specjalnych.”

      źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/03/22/wolne-tematy-29-2017/#comment-664022

      Wandaluzja.Com said

      Ad. 180:
      Może ktoś z forumowiczów powie, CO Z TĄ SPRAWĄ ZROBIĆ ???
      Jest to SIŁOWE przepchnięcie ODRY 2006, z ta różnicą, że ODRA 2006 miała być budowana za MOJE pieniądze – gdyż tylko ja byłem i jestem Wypłacalny – a Europejski System Dróg Wodnych WSCHÓD-ZACHÓD ma być budowany DLA NIEMCÓW za pieniądze Głupich Polaków.
      Jest to więcej niż Zamach na Wypłacalność Polski, bo ta Wypłacalność została zniszczona przez Balcerowicz, a teraz trwa polityka ZADŁUŻANIA dla Kradzieży pożyczek oraz Przejmowanie Polski Za DŁUGI. ESDW W-Z jest budową Środkowoeuropejskiego Systemu Gospodarczego NIEMIEC. Odra Przemysłowa była atutem MARYNISTYCZNYM Niemiec, który Brał Finansowo angielski przemysł stoczniowy – tak jak Kolej Bagdadzka brała FINANSOWO kanał Sueski, przenosząc giełdę owocową do Budapesztu a herbacianą do Wiednia. Teraz zaś będziemy mieli Drugą czy WIELKĄ Nadrenię nad Odrą – pomimo że OPTYMALNYM lokum takiej Wielkiej Nadrenii jest KANAŁ PRZEMYSŁOWY Bydgoszcz-Bratysława, DUŻO tańszy od systemu Kiruna-Szczecin-Katowice, bo wspierany przez wschodnioeuropejską kolej szerokotorową.
      Nie wiem, czy po podpisaniu przez Prezydenta da się Zatrzymać tą Odrę ANTYPOLSKĄ.”

      źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/03/22/wolne-tematy-29-2017/#comment-664026

  2. mgrabas Says:

    „oprac. Jacek Bereźnicki
    22.03.2017, godz. 12:03

    Światowy Dzień Wody w cieniu niebezpiecznej polityki rządu. Polskim rzekom grozi katastrofa ekologiczna

    Nieodwracalne zniszczenie dużych polskich rzek i zagłada całych ekosystemów. Naukowcy i organizacje ekologiczne alarmują, że wielki, wart nawet 90 mld zł rządowy plan budowy wodnych dróg śródlądowych oznacza katastrofę ekologiczną na niespotykaną w Polsce skalę. Ostatnie w Europie duże dzikie rzeki zmienią się w poprzedzielane zaporami kanały. 22 marca przypada Światowy Dzień Wody, ale rząd go nie obchodzi.

    Na początku marca prezydent Andrzej Duda ratyfikował konwencję AGN, czyli Europejskie Porozumienie w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych. W praktyce oznacza to, że Polska zobowiązała się do przeprowadzenia inwestycji, która polskie rzeki ma włączyć do wielkiego europejskiego systemu wodnego.

    • To jest, proszę Państwa, przejście do innej ligi, jeżeli chodzi o transport – cieszył się prezydent podczas uroczystości 3 marca. – Transport rzeczny, transport wodny śródlądowy jest transportem tańszym, a przede wszystkim jest transportem nieporównywalnie bardziej ekologicznym, korzystnym dla ochrony środowiska naturalnego – przekonywał.

    Rząd już od połowy zeszłego roku dysponuje planami rozbudowy sieci dróg śródlądowych w Polsce. To wtedy przyjęty został – opracowany przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej – dokument prezentujący wstępne założenia inwestycji w latach 2016-2030.

    Likwidacja wąskich gardeł, budowa kaskad śluz i kanalizacja rzek

    Resort Marka Gróbarczyka zaproponował budowę trzech międzynarodowych dróg wodnych na: Wiśle, Bugu, Odrze, Warcie i Noteci o łącznej długości przeszło tysiąca kilometrów. Droga wodna E40 ma łączyć Gdańsk z Odessą, E30 – Świnoujście z Bratysławą, natomiast E70 – Odrę z Zalewem Wiślanym.

    Zgodnie z szacunkami ministerstwa, całkowity koszt inwestycji może wynieść nawet 90,6 mld zł. Rząd chce, by pieniądze na ten cel wyłożyła głównie Unia Europejska za pośrednictwem Funduszu Spójności, Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Funduszu „Łącząc Europę” czy Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych.

    Istnieją poważne wątpliwości, czy Bruksela będzie skłonna wyłożyć na budowę dróg śródlądowych tak olbrzymie środki, ale znacznie większy niepokój budzi zakres inwestycji. Rządowy dokument mówi wprost o „likwidacji wąskich gardeł”, budowie kaskad śluz czy kanalizacji całych odcinków rzek.


    Rozbudowa dróg wodnych E-70 i E-40 (źródło: Założenia do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016–2020 z perspektywą do roku 2030)

    • W polskich warunkach przyrodniczych i hydrologicznych wielkotowarowa żegluga śródlądowa byłaby najbardziej szkodliwym dla środowiska środkiem transportu – ocenia dr Przemysław Nawrocki, ekspert WWF ds. ochrony wód i gatunków. – Transport wodny śródlądowy może być proekologiczny tylko wtedy, gdy droga wodna już istnieje, a jej utrzymywanie nie powoduje znaczących szkód w ekosystemie rzeki – wyjaśnia.

    Organizacja WWF ostrzega, że budowa „wodnych autostrad” w Polsce wiązałaby się z „gigantycznymi i nieodwracalnymi” stratami przyrodniczymi. Tylko na Wiśle zniszczonych może zostać osiem obszarów „Natura 2000” i 10 rezerwatów przyrody.

    Największa katastrofa od lat 50.

    Z kolei ichtiolog prof. Tomasz Mikołajczyk ostrzega przed kaskadowaniem, czyli budową zapór na rzekach. Cytowany przez serwis OKO.press szef Fundacji Salmonidae, a zarazem ekspert WWF, ostrzega, że zapory sprawiają, że rzeka przestaje być integralnym ekosystemem. – Zostaje poszatkowana na kilka ekosystemów. To jest wyrok śmierci na bioróżnorodność rzek – wskazuje.

    • Jeśli chodzi o skalę zniszczeń, to będzie największa katastrofa od lat 50. czyli od budów socjalizmu, gdy nikt nie przejmował się żadnymi uwarunkowaniami środowiskowymi – alarmuje prof. Mikołajczyk.

    Prezydent Andrzej Duda jest przekonany, że budowa wodnych dróg śródlądowych jest rozwiązaniem „nieporównywalnie bardziej ekologicznym” od transportu drogowego, ale eksperci są zupełnie innego zdania. Nie dość, że oznaczać będzie dewastację przyrody na ogromną skalę, to jeszcze korzyści będą praktycznie symboliczne.

    Według WWF przewidywana wielkość przewozów na śródlądowych drogach wodnych na poziomie 37 mln ton rocznie pozwoli ograniczyć emisję transportu samochodowego o zaledwie 1 proc. Z kolei analizy prof. Roman Żurka z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, wykazały, że odciążenie polskich dróg przez rzeki ograniczy emisję CO2 tylko o 1,5 proc.

    W dokumencie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wymienia się wiele innych korzyści, jakie ma przynieść budowa „wodnych autostrad”. Inwestycje te mają poprawić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe Polski, umożliwić zwiększenie produkcji czystej energii elektrycznej czy nawet przyczynić się do rozwoju aktywności sportowo-rekreacyjnej Polaków.

    O zagrożeniach w rządowym dokumencie nie wspomina się nawet jednym słowem.

    Jeziora zamienią się w jedno wielkie szambo

    Zaznaczmy, że budowa dróg śródlądowych nie jest jedynym przykładem „polityki wodnej” obecnego rządu, która może mieć fatalne skutki dla środowiska naturalnego. Fatalne recenzje zbiera też przygotowywana przez Ministerstwo Środowiska nowelizacja prawa wodnego, która może wprowadzić „opłatę denną” – właściciele portów będą musieli płacić za każdy metr kwadratowy dna, który zajmuje ich infrastruktura. Opłata może wynieść nawet dziesięciokrotność stawki podatku od nieruchomości.

    Według właścicieli portów na Mazurach efektem wprowadzenia „opłaty dennej” będzie duży wzrost zanieczyszczenia środowiska, ponieważ wielu żeglarzy będzie wolało cumować na dziko, niż ponosić dodatkowe opłaty.

    • Zamiast w porcie, zacumują łódź w trzcinie i tam załatwią wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne, wyrzucą śmieci, a następnego dnia popłyną dalej. Tylko czekać, aż nasze jeziora zamienią się w jedno wielkie szambo – mówił WP money Tomasz Durkiewicz, prezes Grupy Amax, która prowadzi wioskę żeglarską w Mikołajkach.”

    źródło: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/swiatowy-dzien-wody-katastrofa-ekologiczna,80,0,2284624.html

    • mgrabas Says:

      Posted on 25 aprile 2017

      NATO okupuje największe światowe złoża tytanu w Polsce??!! Na to wygląda!!!

      Natowskie wojska witane w radosnych podskokach przez nasze rządy uplasowały się przypadkiem??? w miejscu gdzie Polska posiada największe na świecie złoża tytanu i rud ziem rzadkich (bardzo cennych i unikalnych bogactw naturalnych) tj. na Suwalszczyźnie. Wartość tych złóż to 2 biliony dolarów. W tej chwili te zasoby skończyły się na Uralu i Polska gdyby zaczęła je wydobywać już teraz, to w bardzo szybkim czasie moglibyśmy wskoczyć na bardzo wysoki poziom życia, dzięki ich eksploatacji i sprzedaży!!! Nie będę tutaj wyjaśniać jak potężne znaczenie dla dzisiejszych technologii mają te złoża i jakie kolosalne niewyobrażalne pieniądze moglibyśmy zarobić na eksploatacji tych właśnie złóż!!! Podam tylko że tytan używany jest między innymi w przemyśle lotniczym i elektronicznym.

      Czy rząd polski o tym nie wie??! Dlaczego oddają jurysdykcję nad tymi terenami i umieszczają tam wojska Natowskie, uniemożliwiając tym samym, nam Polakom, eksploatację tych cennych złóż???!!! A może rząd zrobił to celowo, abyśmy to nie my Polacy mogli eksploatować te dobrodziejstwa i na tym zarabiać?? Kto ma być beneficjentem tych złóż???!! Czy mają być to Amerykanie???!! Skoro wysyłają tam swoje wojska??!! Oto są pytania które należy zadawać naszemu rządowi! I róbmy to!!!! Nie pozwólmy wydrzeć sobie tego co nasze! Nie pozwólmy wydrzeć sobie ziem polskich za które umierali nasi ojcowie i dziadowie!!!!

      Polecam 8 minutę wystąpienia Prof. Ryszarda H. Kozłowskiego gdzie mówi o bogactwach naturalnych na Suwalszczyźnie:

      „Prof.R.Kozłowski 21 04 2017 Konferencja naukowo-techn.w Krakowie cz 2”

      Teresa Garland”

      zródlo: http://akademiapolityczna.wordpress.com/2017/04/25/nato-okupuje-najwieksze-swiatowe-zloza-tytanu-w-polsce-na-to-wyglada/

  3. mgrabas Says:

    źródło: http://rafzen.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s