Zdrada Państwa i Narodu Polskiego

Opublikowano by

galeria_wyzwania_nowoczesnosci_www-polin-pl1

Trzech zaborców ziem Rzeczypospolitej ekspozycja w żydowskim muzeum wybudowanym przez Kaczyńskiego i utrzymywanym za pieniądze Polaków /www.polin.pl

—  Polakom nauka historii nie jest potrzebna, wystarczy wiedza na temat Holocaustu z głównym naciskiem na Jedwabne.

— “Wykupujemy Polskę”

– Szymon Peres

— I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…)  to polityka  wobec Izraela się nie zmieni (…)

— Lech Kaczyński

gal5_24_24_k2_izrael_12_09_2006_kaczynski_opis_850-78 1

Poland's President Lech Kaczynski holds signed document of European Union's Lisbon Treaty as Poland's Prime Minister Donald Tusk (L), Sweden's Prime Minister Fredrik Reinfeldt (2nd R) and European Commission President Jose Manuel Barroso (R) look on during signing ceremony at the presidential palace in October 10, 2009. Kaczynski signed the EU's reform treaty into law on Saturday, leaving the Czech Republic as the only country still to ratify the document. REUTERS/Peter Andrews (POLAND POLITICS IMAGES OF THE DAY)
+++

dmowski-pis-usunal-go-z-podrecznikow_wiktor-smol-salon24


Roman Dmowski, stwierdzał jasno i wyraźnie, nie pozostawiając najmniejszych złudzeń, że wszystkie rozbiory Polski były zasługą Żydów.

Słynne zdanie Romana Dmowskiego: „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”,  —  pod rozwagę karłom polskiej polityki, — by mieli się na baczności…  / http://wiktorsmol.salon24.pl/

 emjot

źródło: http://forumemjot.wordpress.com/2017/02/01/zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego/

Reklamy

Komentarze 3 to “Zdrada Państwa i Narodu Polskiego”

  1. mgrabas Says:

    „Posted by Marucha w dniu 2017-02-02 (czwartek)

    Polska dla Polaków czy „Rzeczpospolita przyjaciół”?

    Niestrudzony w deklaracjach poparcia i pomocy w dziele odbudowy Polin, prezydent Duda balansuje na cienkiej granicy pomiędzy polską a żydowską racją stanu. Nie po raz pierwszy, i obawiam się, że nie po raz ostatni, Andrzej Duda odleciał do urojonej krainy, lub jak kto woli, powtórzył niezgodną w wielu punktach z prawdą historyczną, żydowską narrację.

    Historyczne fałsze

    Od początku swojej prezydentury Andrzej Duda zdążył wielokrotnie powtórzyć bajkę o 1000 lat wspólnej historii dwóch narodów – polskiego i żydowskiego, żyjących przez tysiąc lat w zgodzie i wspólnocie.

    Dla wszystkich, którzy znają historię Polski powyższe rewelacje powtarzane w dobrej lub złej wierze przez Andrzeja Dudę, mają się nijak do faktów. Trudno bowiem żydowskich handlarzy niewolników, przejeżdżających przez tereny dawnej Polski, zaliczyć do osiadłego narodu żyjącego na tych terenach.

    Tak się niefortunnie składa, że w niechlubnej roli handlarzy niewolników nasi sprytniejsi bracia zostali uwiecznieni na pochodzących z drugiej połowy XII wieku słynnych drzwiach katedry gnieźnieńskiej. Na lewym skrzydle, w scenie ósmej ukazano biskupa Wojciecha oskarżającego Żydów o handel niewolnikami chrześcijańskimi przed księciem czeskim Bolesławem II Pobożnym. /Św. Wojciech przyprowadza do księcia Bolesława Żydów handlujących niewolnikami/.

    Według relacji kronikarza Anonima zwanego Gallem księżna Judyta, żona Władysława Hermana, za własne pieniądze wykupywała chrześcijan przebywających w niewoli u Żydów.

    Zdecydowanie nie sposób nazwać żydowskich handlarzy narodem osiadłym, podobnie jak nie należy tego czynić z ówczesnymi Tatarami, którzy również pojawiali się na terenach Polski piastowskiej w ilościach o wiele większych i równie przelotnych.

    Pierwsze, niewielkie wspólnoty żydowskie, pojawiły się w Polsce w XIII wieku. W większej ilości uchodźcy żydowscy przybyli do Polski w wyniku decyzji króla Kazimierza III Wielkiego (1310- 1370), który wziął Żydów pod opiekę sądów królewskich, wyciągając ich tym samym spod jurysdykcji prawa niemieckiego. Masowy przypływ imigracji żydowskiej nastąpił w XVI wieku.

    [Rzekome „przywileje” dla Żydów to najprawdopodobniej mit:
    > https://marucha.wordpress.com/2017/01/05/o-falszywce-tzw-przywilejow-zydowskich/
    Admin]

    Również bajdurzenie o „zgodnym współżyciu” nie wytrzymuje w konfrontacji z następującymi faktami: Liczne przypadki kolaboracji ze Szwedami podczas „szwedzkiego potopu”, zakulisowe działania przyczyniające się do zrywania polskich sejmów w latach 1740–1748, destrukcyjna rola „Litwaków”, którzy pod koniec XIX wieku stali się dominującą siłą wśród Żydów w Polsce, poparcie dla projektu Federacji Wschodnioeuropejskiej zwanym potocznie Judeopolonią, antypolska działalność w strukturach organizacji komunistycznych w okresie międzywojennym, współdziałanie z NKWD podczas II Wojny Światowej, zbrodnie popełnione w okresie stalinowskim („żydokomuna”), a także dzisiejszy udział byłych komunistów żydowskich i ich potomków w teatralnej animacji pod szyldem antypolskiego KOD-u.

    Rzeczą najbardziej haniebną jest nieustanne pomawianie narodu polskiego o udział w holokauście.

    W ostatnich swoich wystąpieniach Andrzej Duda zaczął używać określenia Rzeczpospolita przyjaciół, a także wyraził radość z odradzania się żydowskiej kultury na polskich ziemiach.

    Polska dla Polaków czy „Rzeczpospolita przyjaciół”?

    Nie mam nic przeciw temu, aby prezydent Polski dbał o dobre relację z Żydami na gruncie autentycznego szacunku i wzajemności. Jestem natomiast zdecydowanie przeciwny koncepcji, aby żydowska lub jakakolwiek inna mniejszość uzurpowała sobie prawo do bycia współgospodarzem na polskiej ziemi.

    Napisałem „współgospodarzem”, czyli kimś, kto współdecyduje o sprawach lokalnych i państwowych. Nie oszukujmy się, wszak właśnie o to tutaj chodzi. Nowa świecka legenda o bratnim narodzie żydowskim przypomina mi komunistyczną brednię o bratnim narodzie (zd)radzieckim (ZSRR).

    Potrzebujemy Polski dla Polaków, nie przeciw mieszkającym u nas mniejszościom, lecz dla Polski odbudowanej na fundamencie cywilizacji łacińskiej, bez dodawanych sztucznie, i na siłę domieszek z innych – całkowicie sprzecznych lub niezbyt kompatybilnych cywilizacji: turańskiej (Rosja), arabskiej, bizantyńskiej (Niemcy, Unia posteuropejska), żydowskiej.

    [W chwili obecnej do cywilizacji łacińskiej bliżej jest Rosji, niż Polsce – admin]

    Nie kupuję bajki o kulturowym: semickim (arabskim lub żydowskim) ubogaceniu. Znam wielu poetów i pisarzy żydowskiego pochodzenia, których twórczość cenię i bardzo lubię, lecz nie uważam, aby akurat współczesna antykultura obcych nacji, mogłaby się przyczynić pozytywnie do wzmocnienia siły ducha polskiego narodu.

    Co na przykład ma wspólnego z ubogaceniem przegląd filmów o tematyce LGBTQA organizowanym w Polsce przez Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”? W jakim celu muzeum Polin zorganizowało spotkanie z krytykowaną przez watykańską Kongregację Nauki Wiary, znaną promotorkę homoseksualizmu – duszpasterkę w randze zakonnicy, Jeannine Gramick? Co to ma wspólnego z historią polskich Żydów?

    „Idee” mają swoje konsekwencje

    Przekonuje się o tym boleśnie zachodnia Europa, która swego czasu otworzyła przysłowiową puszkę Pandory z napisem Multikulturalizm. Jazgot nienawistników oskarżających Polaków o rasizm i antysemityzm nie powinien nas zniechęcać do obowiązku ochrony polskiego domu przed realizacją podobnych pomysłów.

    Nie mamy żadnego interesu w realizacji obcego projektu geopolitycznego. Mamy natomiast żywotny interes w odbudowie Polski. Warto też, aby zwolennicy PiS przestali wreszcie chować głowę w piasek i wpłynęli na swoich politycznych idoli, żeby – mówiąc wprost – przestali się wygłupiać.

    Za http://www.ekspedyt.org 

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/02/02/polska-dla-polakow-czy-rzeczpospolita-przyjaciol/


    od mg: „Duda balansuje na cienkiej granicy pomiędzy polską a żydowską racją stanu”???
    daleki jest od zbliżenia się do tej granicy – od początku stoi po stronie żydowskiej „racji” stanu, co udowadniają wszystkie czyny, a nawet słowa tego żydowskiego rezydenta pilnującego żydowskich interesów

    „Seraf said
    2017-02-04 (sobota) @ 20:15:20

    Duda, były działacz Unii Wolności (czyli żydowskej mafii), żonaty z żydówką jest na etacie prezydenta.
    Łże i orze jak może.

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/02/02/polska-dla-polakow-czy-rzeczpospolita-przyjaciol/#comment-650657


    Maćko said
    2017-02-03 (piątek) @ 13:16:24

    (…)
    PYTANIE POMOCNICZE: Kto z opiniujacych zna Protokoly Merdców Syjonu? Jesli ktos ich nie czytal lub nia pamieta to moze miec bardzo falszywa wizje tego, co sie dookola dzieje.

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/02/02/polska-dla-polakow-czy-rzeczpospolita-przyjaciol/#comment-650219

    „Maćko said
    2017-02-03 (piątek) @ 13:16:35

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/protokoly-medrcow-syjonu-z-1919-roku-w-formacie-pdf-2012-06

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2017/02/02/polska-dla-polakow-czy-rzeczpospolita-przyjaciol/#comment-650220

  2. mgrabas Says:

    „Luty 24, 2017 Jacek Międlar

    Musicie to przeczytać! Co o nas piszą w żydowskich mediach? Antypolonizm kwitnie pomimo wyciągniętej dłoni polskich władz

    Żądam interwencji od polskiej władzy, gdy moja ukochana Ojczyzna jest deprecjonowana na arenie międzynarodowej, mimo iż my, Polacy wyciągamy rękę do pojednania i chcemy dobrych relacji z Żydami, którzy wielokrotnie czynili i wciąż czynią nam krzywdę. Do tego zachęcam również Was drodzy Czytelnicy. Stop antypolonizmowi! Jeśli my przestaniemy krzyczeć, jestem przekonany, że kamienie wołać będą.

    W połowie stycznie bieżącego roku, podczas wizyty w państwie Izrael, prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z prezydentem Reuvenem Rivlinem wypowiedział wojnę wszelkim przejawom antysemityzmu: Nigdy nie może być, nie tylko wśród polityków, ale także i wśród zwykłych ludzi, obywateli świata, zgody na nienawiść, zgody na antysemityzm? Mimo, iż Duda nie wspomniał o walce z antypolonizmem, na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, że filojudaistyczna polityka prezydenta i polskiego rządu, doprowadzi do powstrzymania od lat prowadzonej polonofobicznej propagandy, która bez pardonu uderza w polski naród, przez wieki będący azylem gościnności dla Żydów. Nic bardziej mylnego. Po wizycie prezydenta w Izraelu, antypolonizm nabrał olbrzymich rozmiarów.

    Żydowskie media sprytnie wykorzystały naiwność polskich władz i w antypolskiej propagandzie nabrały wiatrów w żagle. Kampania nienawiści wymierzona w Polaków, jaką obserwowałem przez ostatnie trzy tygodnie na izraelskich portalach oraz w gazetach, sięgnęła zenitu, co świadczy o totalnej porażce polskich władz w relacjach z państwem Izrael. Można odnieść wrażenie, że owocem pielgrzymek polskich władz do Ziemi Świętej, jest ciche przyzwolenie na żydowską polonofobię. Czy tego oczekiwaliśmy po wizycie Dudy w Ziemi Świętej?

    Orgia morderstw: Polacy polowali na Żydów”

    Założony w 1918 roku, najstarszy dziennik izraelski Haaretz, zamieścił artykuł pt. „Orgia morderstw: Polacy polowali na Żydów”, zainspirowany skrajnie polonofobicznymi aberracjami urodzonego w Polsce żydowskiego historyka z Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN, Jana Grabowskiego, który od lat zajmuje się przekłamywaniem fenomenu zagłady Żydów przez Polaków. Do niedawna nie był w stanie oszacować, ilu Żydów – w jego mniemaniu – zginęło z rąk Polaków. Teraz zaś podaje szacunkową liczbę.

    – Polacy, którzy „polowali” na Żydów, przekazywali ich nazistom. Ponad 200 tysięcy, bezpośrednio lub pośrednio zostało zabitych przez Polaków w czasie II wojny światowej – ku uciesze żydowskiego medium powiedział pracujący na Uniwersytecie w Ottawie Jan Grabowski.

    Haaretz jest pod wielkim wrażeniem działalności historyka, który niczym Jan T. Gross fabrykuje polonofobiczne oszczerstwa. Żydowski dziennik, w oparciu o rewelacje Grabowskiego, sugeruje że Polacy na ogromną skalę współpracowali z nazistami. Cytując książkę Grabowskiego „Polowanie na Żydów”, dziennik podaje za przykład Dąbrowę Tarnowską. Haaretz twierdzi, że niemal 5 tysięcy mieszkających w tej miejscowości Żydów zostało zamordowanych bezpośrednio lub pośrednio przez Polaków. Oczywiście, dziennik podkreśla, że w polskim narodzie znaleźli się także tacy, którzy mimo narażania swojego życia oraz najbliższych pomagali Żydom przetrwać wojnę, jednak jasno sugeruje, że wobec „polskiej orgii morderstw”, była to absolutna mniejszość.

    Polacy pomagali z chciwości”

    Haaretz, opierając się na publikacji Grabowskiego, próbuje obalić fakt, który nie idzie w parze z przemysłem Holokaustu, stwierdzając że w zdecydowanej większości, pomoc której udzieliła Żydom chociażby rodzina Ulmów z Podkarpacia „nie była podyktowana altruizmem, ale chciwością”.

    – W związku z tym, badania Grabowskiego kwestionują panującą opinię, zgodnie z którą większość z tych, którzy pomagali Żydom byli „sprawiedliwi”. Grabowski opisuje kilka przypadków, w których Polacy ratowali Żydów, następnie wyłudzali od nich pieniądze, w niektórych przypadkach mordowali ich, gdy Żydzi stawiali opór – pisze żydowski dziennik.

    Haaretz opisuje historię żydowskiego stomatologa, Jakuba Glaszterna, który znalazł schronienie w domu polskiej kobiety. W sytuacji gdy Glaszternowi skończyły się pieniądze, który ponoć płacił za schronienie u Polki, bez środków znieczulających wyrwał sobie zęba, w którym skrywał diament. Oddał zęba z drogim kamieniem kobiecie, za co otrzymał kanapkę i szklankę wódki. W podobnym tonie pisze Noah Lederman w artykule „W poszukiwaniu domu Poppy’ego” w magazynie Tablet. Opisuje historię żydówki z Otwocka, która twierdzi, że Polacy sprzedali jej sąsiadów nazistom za worek ziemniaków.

    Na tym nie koniec. Haaretz opisuje rzekome zezwierzęcenie Polaków na tle seksualnym, twierdząc że Żydówki, którym brakowało pieniędzy, by zapłacić za schronienie, płaciły Polakom w naturze. Podobno były wykorzystywane i gwałcone, a najczęściej następnego dnia oddawane hitlerowcom.

    To jedne z wielu antypolskich łgarstw żydowskich mediów. Ciekaw jestem czy publicyści świadomie nie wspomnieli o zbrodniach Judenratów, żydowskiej policji i Sonderkommando, próbując zrzucić winę na heroicznych Polaków?

    Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”

    Zaledwie dzień po wizycie prezydenta RP w Izraelu, żydowski portal „Heritage. Florida Jewish News” postawił powielić i przypomnieć opinii publicznej skrajnie antypolskie łgarstwa Jana T. Grossa.

    – Badania Grossa dowodzą, że w czasie II wojny światowej Polacy zamordowali więcej Żydów niż Niemców – pisze Heritage.

    W dalszej części, portal „przypomina” o zbrodni w Jedwabnem, która według autora była owocem bliskiej kolaboracji Polaków z niemieckimi nazistami. Publikacja portalu została zatytułowana „Ujawniamy kontrowersyjne odkrycia na temat polsko-żydowskich relacji”, tym samym u samego początku sugerując, że Polacy nienawidzili i wciąż nienawidzą żydowskiej społeczności, a antysemityzm to nasza naczelna cecha.

    Antysemityzm rośnie w Polsce, kraju prawie bez Żydów”

    Wydawany w Stanach Zjednoczonych żydowski tygodnik Forward, powszechnie znany jako The Jewish Dialy Forward, opublikował artykuł pt. „Antysemityzm rośnie w Polsce, kraju prawie bez Żydów”. Opierając się na badaniach Michała Bilewicza związanego z Krytyką Polityczną, twierdzi że „antysemicka mowa nienawiści staje się coraz bardziej do zaakceptowania i cieszy się rosnącą popularnością w Internecie oraz w polskiej telewizji”. Don Snyder, autor artykułu, pisze że w przeciwieństwie do 2014 roku, obecnie większość Polaków to antysemici, a młodzi ludzie od dziecka są przyzwyczajani do mowy nienawiści.

    – Ponad połowa Polaków – 55,98 procent – nie zaakceptuje Żyda jako członka rodziny. Jedna trzecia Polaków – 32,20 procent – nie zaakceptuje Żyda jako sąsiada, a 15,1 procent nie zaakceptuje Żyda jako współpracownika – pisze Snyder.

    Cytując Michała Bilewicza, kierownika Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, Snyder sugeruje, że rzekomo antysemickie postawy idą w parze z narastającą „islamofobią”, która „według Polaków jest finansowana przez Georga Sorosa, będącego ucieleśnieniem żydowskiej konspiracji”

    Podobnie jak w powyższym artykule, również Time of Israel w publikacji pt. „Widać wzrost antysemityzmu w Polsce”, krytykuje roztropność Polaków wobec najazdu islamskich fundamentalistów, co żydowscy publicyści, niczym lewicowi propagandziści nazywają „islamofobią”. Autor krytykuje brak otwarcia się Polaków na asymilację z muzułmanami, co według niego jest efektem „populizmu” Jarosława Kaczyńskiego, który buduje strach przed „widmem” bojowników ISIS.

    Stop antypolonizmowi

    Polonofobicznych łgarstw, których zdecydowany wzrost zaobserwowałem w przeciągu ostatnich trzech tygodni po wizycie prezydenta RP Andrzeja Dudy w Izraelu jest znacznie więcej. Niestety nie jestem w stanie opublikować wszystkiego na łamach krótkiej publikacji.

    Średnio zorientowany Polak dostrzeże, że żydowskie, antypolskie publikacje w sposób iście bezczelny uderzają w prawdę o Polakach, którzy w zdecydowanej większości w czasie II wojny światowej stawali w obronie eksterminowanych Żydów. Czy pisząc o rzekomo polskich „orgiach morderstw”, świadomie nie wspomnieli o zezwierzęceniu Żydów z Sonderkommando, Judenratów czy policji żydowskiej? Dlaczego powielają kłamstwa Jana Grabowskiego czy zajadłego polonofoba Jana T. Grossa, twierdzącego że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców? Dlaczego świat i polska dyplomacja milczą, gdy państwo polskie, które wypowiada wojnę, niemalże obcemu narodowi polskiemu antysemityzmowi, jest obrzydliwie policzkowane? Czy nie jest wyrazem skrajnego faryzeizmu i szowinizmu, gdy Żydzi imputują Polakom brak chęci asymilacji z islamistami, zaś sami partycypują w mordzie na Arabach, kreują konflikty na Bliskim Wschodzie oraz jawnie głoszą w nienawiść do chrześcijaństwa i Jezusa, którego bez poniesionych konsekwencji w IsraeliTV nazywają „nazistą”, a Maryją „ku***”? Jak długo Polska będzie milczeć? Jak długo polskie władze będą się kajać przed społecznością, wśród której jest tylu oszczerców i antypolonitów?

    Żądam interwencji od polskiej władzy, gdy moja ukochana Ojczyzna jest deprecjonowana na arenie międzynarodowej, mimo iż my, Polacy wyciągamy rękę do pojednania i chcemy dobrych relacji z Żydami, którzy wielokrotnie czynili i wciąż czynią nam krzywdę. Do tego zachęcam również Was drodzy Czytelnicy. Stop antypolonizmowi! Jeśli my przestaniemy krzyczeć, jestem przekonany, że kamienie wołać będą.

    http://www.jta.org/2017/01/25/life-religion/at-auschwitz-a-jewish-journalist-confronts-his-anti-polish-bias
    http://www.timesofisrael.com/anti-semitism-seen-on-the-rise-in-poland/
    http://www.thenews.pl/1/10/Artykul/291555,Polish-ambassador-slams-AntiDefamation-League-claims-on-Holocaust
    http://www.timesofisrael.com/polish-jews-send-matzah-to-anti-semitic-tv-boss/
    http://www.heritagefl.com/story/2017/01/20/news/controversial-research-revealed-about-polish-jewish-relations/7427.html
    http://www.haaretz.com/world-news/europe/.premium-1.770707?v=5EC5AAB7D5CD6582B62C4CCC6CDD1894
    http://www.tabletmag.com/jewish-life-and-religion/222598/searching-for-poppys-house
    http://forward.com/news/world/360967/anti-semitism-spikes-in-poland-stoked-by-populist-surge-against-refugees/
    http://www.heritagefl.com/story/2017/01/20/news/controversial-research-revealed-about-polish-jewish-relations/7427.html

    Zdjęcie: polishexpress.co.uk ”


    źródło: http://jacekmiedlar.pl/2017/02/24/musicie-to-przeczytac-co-o-nas-pisza-w-zydowskich-mediach-antypolonizm-kwitnie-pomimo-wyciagnietej-dloni-polskich-wladz/

    mgrabas mówi:
    Luty 28, 2017 o 2:16 am

    z całym szacunkiem, Panie Jacku, jakich „polskich władz”???
    TO NIE SĄ ŻADNE POLSKIE WŁADZE
    Pan naprawdę nie wie kto w Polsce rządzi i czyich interesów pilnują ich kolejni rezydenci?

    http://jacekmiedlar.pl/2017/02/24/musicie-to-przeczytac-co-o-nas-pisza-w-zydowskich-mediach-antypolonizm-kwitnie-pomimo-wyciagnietej-dloni-polskich-wladz/#comment-1234

  3. mgrabas Says:

    Musisz to wiedzieć(247)Czy plan ewakuacji Rządu RP jest nadal aktualny?

    Published on Sep 5, 2017

    mkatana24 kwi 2015

    Pilne!!! Znamy Plan ewakuacji Rządu RP na wypadek wojny z Rosją!!!

    Poznaliśmy zawartość kopii tajnych dokumentów z posiedzeń Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak zwykle, zwykli ludzie zostaną bronić kraju i stawiać barykady, a władza będzie już wtedy w drodze do miejsce ewakuacji.

    Dokumenty z posiedzeń BBN, które odbyły się w dniach 7-11 marca mają prawie 860 stron. Dokument zatytułowny jest „Eagle Guardian – Lift 11”, opatrzono go podpisem i pieczęciami szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja (krytpotnim „Szogun”). Dowiedzieć się z niego można, jak wyglądać będzie ewakuacja urzędów centralnych na wypadek wojny z Rosją.


    Zgodnie z dokumentem, który był przedmiotem ożywionych dyskusji na posiedzeniach, planowana jest ewakuacja czternastu ministerstw.

    Stworzono imienne listy funkcjonariuszy państwowych, którzy podlegać będą ewakuacji – wraz z najbliższymi członkami rodzin. W zależności od ministerstwa listy te zawierają od 98 osób (Ministerstwo Kultury) do 168 (Ministerstwo Gospodarki). Na liście nie ma Ministerstwa Sportu (jak utrzymują nasi informatorzy, uznano je za mniej istotne) oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej (którego rangę uznano również za nieważną, dlatego że w przypadku okupacji Polski przez Rosję obecność jego urzędników będzie bardziej pożądana w kraju).

    Ministerstwo Obrony Narodowej uzyskało specjalny status ewakuacyjny.

    Uznano, że jest ono integralną i najważniejszą częścią systemu obronnego w przypadku wojny. Założono całkowitą ewakuację wszystkich jego pracowników na zasadach opracowanych dla Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.


    Przywilej całkowitej ewakuacji przypadnie też funkcjonariuszom BOR, Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Radzie Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP oraz oczywiście Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Prezydenta RP.

    Zgodnie z posiadanym przez nas wykazem ewakuowane ma zostać w całości kierownictwo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Wywiadu Wojskowego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W przypadku okupacji oficerowie tych służb w sposób oczywisty skazani by być mogli na eksterminację.


    Poczynając od stopnia dyrektora departamentu, ewakuowani zostaną urzędnicy Narodowego Banku Polskiego, Państwowej Agencji Atomistyki, Agencji Ruchu Lotniczego, Agencji Rezerw Materiałowych (wraz z personelem pomocniczym) oraz, co jest mniej zrozumiałe, Państwowego Instytutu Geologicznego. Dziwi to, gdyż np. nie przewiduje się ewakuacji zrzeszającej elitę intelektualną kraju – Polskiej Akademii Nauk.

    W sumie stworzone listy zawierają 3843 nazwiska. Nie znamy wszystkich personaliów. Uzyskaliśmy wgląd jedynie w wykazy zbiorcze.
    Zgodnie z założeniami każdy ewakuowany funkcjonariusz i urzędnik otrzyma
    specjalną ankietę, w którą wpisać powinien nazwiska najwyżej czterech osób, które wraz z nim nabędą prawo do ewakuacji.

    W celu prawidłowego przebiegu ewakuacji każdy przeznaczony do wyjazdu otrzyma specjalny pakiet instrukcji w szarej zaplombowanej kopercie.

    Drukiem instrukcji i koncesjonowaniem zajmuje się już Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych w zakładzie przy ul. Sanguszki 1 w Warszawie.

    Pakiet zawiera:
    Paszport dyplomatyczny – nadający posiadaczowi międzynarodowy immunitet.

    Specjalną przepustkę w formie plastikowego identyfikatora z kodem kreskowym do zawieszenia na szyi. W kolorze niebieskim dla przeznaczonych do ewakuacji drogą lotniczą. w kolorze czerwonym dla uprawnionych do ewakuacji pociągami. Identyfikator zawiera również takie dane, jak grupa krwi oraz priorytet posiadacza. Posiadaczom przypisano alfanumeryczne kody typu A-032; B-032; C-032. Kod z prefiksem „A”, oznacza osobę o najwyższym poziomie kompetencji przeznaczoną do ewakuacji w pierwszym rzucie (cała Kancelaria Premiera i Kancelaria Prezydenta RP). Oznaczenie cyfrowe przyporządkowano bazie danych, na podstawie, której zidentyfikować można, do ja-kiego resortu ewakuowany przynależy.
    Dokładny plan ewakuacji z mapą wskazującą miejsca alokacji oraz godzinę od momentu jej ogłoszenia.

    Adres, pod który trzeba się dostać w miejscu docelowym.

    Kwotę 950 euro w nieużywanych banknotach o nominałach 50 euro.

    Nową kartę SIM z nowym numerem telefonu, którego cyfry uszeregowano według stosownego klucza. Operatorem jest niemiecka firma T-mobile.

    Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego.

    Instrukcje dotyczące sposobu skompletowania bagażu (nie więcej niż 37 kg, nie
    więcej niż dwie sztuki plus bagaż podręczny tzn. torebka, aktówka, laptop).

    Instrukcje dotyczącą ilości zabieranej żywności i leków osobistych.

    Krótką ulotkę na temat zwyczajów, ważnych instytucji oraz polskich
    przedstawicielstw w kraju docelowym.

    Plan Kompleksowej Ewakuacji

    zakłada, że rząd, Sztab Generalny i pozostałe instytucje wojskowe przemieszczone zostaną samolotami 1. Bazy Lotnictwa Transportowego z terminalu Lotniska Wojskowego Okęcie.

    W przypadku reprezentantów ministerstw i ich rodzin, na dyrektorze departamentu skończywszy, zorganizowane będą wyloty z cywilnego portu lotniczego Okęcie im F. Chopina, głównie samolotami PLL LOT, które w razie konfliktu zostaną zmilitaryzowane.

    W przypadku personelu pomocniczego zakłada się dwie drogi. Samolotami transportowymi Transall C160 niemieckiej jednostki Lufttransportgeschwader 63 (LTG 63) stacjonującej w Hohn oraz Herculesami C-130E 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego z Powidza. Niemcy mają podstawić 11 transalli mogących pomieścić 93 pasażerów, Polacy wszystkie 5 herculesów mogących wziąć na pokład 92 osoby każdy.

    Pozostali uciekną za pomocą dwunastu specjalnych pociągów odjeżdżających z dworca Warszawa Centralna.

    Wyciągnięto też wnioski z tragedii smoleńskiej. Stworzono stosowny parytet, według którego w danym środku transportu może się znaleźć najwyżej 35 procent obsady danego resortu lub instytucji. Na przepustkach nadrukowane zostały dokładne numery miejscówek, które zająć mają ewakuowani. Z wyjątkiem tych z grupy „C”, przeznaczonych do ewakuacji samolotami transportowymi i pociągami.
    Według założeń posiadacze przepustek typu „A” powinni być ewakuowani do 16 godzin od ogłoszenia godziny „H”, czyli czasu ewakuacji. Posiadacze przepustek „B” – w czasie H+32, przepustek typu „C” – H+48.

    Plan Kompleksowej Ewakuacji przewiduje 3 miejsca docelowe alokacji uchodźców. W przypadku generalicji, pałacu prezydenckiego i resortu obrony adresem są koszary 12 km od Sojuszniczego Dowództwa ds. Operacji (Allied Command Operations – ACO). Jest ono zlokalizowane 5 km na północ od belgijskiej miejscowości Mons, a ok. 70 km na południe od Brukseli. Pozostali udadzą się do holenderskich Brunssum, Maastricht, Heerlen i Aachen.

    Jasne, że w przypadku wybuchu konfliktu przy obecnej mobilności armii (raczej nie należy liczyć, że Putin rękami ambasadora Siergieja Andriejewa dostarczy prezydentowi Komorowskiemu akt wypowiedzenia wojny)
    NATO nie zdąży zareagować w ciągu pierwszych kilku godzin.

    Wielonarodowe dowództwo Sojuszu Północnoatlantyckiego z kwaterą w Mons ma dość skomplikowaną procedurę decyzyjną, w przeciwieństwie do armii Federacji Rosyjskiej. Jej szef sztabu generalnego Nikołaj Makarow ma szerokie plenipotencje. Do rozpoczęcia wojny wystarczy mu jedno „da” naczelnego wodza, którym w czasie wojny staje się prezydent. 20 godzin jest to wystarczający czas, aby supernowoczesne czołgi T-90 na jednym baku paliwa dotarły na warszawską Pragę, nawet jeżeli napotkają jakiś opór.

    Pierwsze 48 godzin będzie krytyczne dla losów spodziewanej wojny. O ile ustanowienie naprędce obrony będzie trudne, o tyle zapewnienie państwowości polskiej możliwość dalszego trwania wydaje się logiczne.

    Jak wynika jednak z planu ewakuacji, polskim politykom nie chodzi jednak o ochronę podstaw polskiej państwowości, ale głównie o ratowanie dup własnych, rodzin i przyjaciół, bez zważania na sytuację w zaatakowanym kraju.

    Za czasów II Rzeczypospolitej Józef Piłsudski twierdził, że jego zadaniem jest nie dopuścić do wojny z Rosją i Niemcami. Jeżeliby do tego doszło, za punkt honoru uważał zginąć na placu Saskim w Warszawie.

    Wobec tego nie opracowywano planów ewakuacyjnych. Dopiero doraźnie, w 1939 r., licząc się z klęską w wojnie z Niemcami, podjęto rozmowy z Rumunią, która ze względu na naciski nie dotrzymała zobowiązań i internowała przedstawicieli naszego kraju.

    Za czasów PRL, w 1967 r. odbyły się wielkie ćwiczenia wojskowe na wypadek wojny nuklearnej. Ćwiczył również rząd, w tym I sekretarz Władysław Gomułka. Pierwszym etapem ewakuacji miała być Góra Kalwaria, a następnie ośrodki rozlokowane na Mazurach.

    Generał Bolesław Chocha, ówczesny Szef Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, wspominał w swoich pamiętnikach: „Nie mogliśmy myśleć, że ze względu na Matkę Boską Częstochowską oni Polskę całkowicie oszczędzą. Ale z drugiej strony też nie powinniśmy byli myśleć, że jesteśmy tak ważni, że główne uderzenie na nas trafi – zaatakowane byłyby głównie zachodnie i centralne regiony Związku Radzieckiego. To, co nam się mogło dostać, całkowicie by jednak wystarczyło”.

    Ówczesna doktryna wojskowa, w przeciwieństwie do obecnej, nie zakładała możliwości porażki. Ewakuację przewidywano nie z tego powodu, że Zachód zajmie Polskę, ale że trzeba będzie atakować i w związku z tym rozlokować władze poza krajem.

    W III RP takie pojęcia jak honor czy atak zgoła nikogo z naszych elit nie obchodzą. Ważne, aby siódmy kuzyn po kądzieli dotarł po trupach w okolice Brukseli.

    wirtualnapolonia.com/…/pilne-znamy-pla…


    źródło: http://www.gloria.tv/article/aFwB3jthgUVi17gBmCXoDMEHX

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s