Rząd powoli odkrywa, że Facebook nie jest instytucją państwową. To musi być szok! ;)

, 3 listopada 2016, 09:39

 

Rząd powoli odkrywa, że Facebook nie jest instytucją państwową. To musi być szok!

Przedstawiciel „polskiego” rządu jest obrażony na Facebooka za blokowanie kont narodowców. Spytam teraz złośliwie – czy warto było pakować pieniądze podatników w promowanie rządu na Facebooku? Inna rzecz, że Facebook nie jest medium narodowym i wiceminister Jaki chyba jeszcze tego nie odkrył… ale jest blisko!


Uwaga! Felieton! Wyraża poglądy autora

* * *

Tak sobie obserwuję zamieszanie wokół blokowania kont narodowców na Facebooku. Dobrze wiecie, że lubię tematy typu „cenzura internetu”, ale ta sytuacja mnie nie oburza. Raczej mnie bawi i to bardzo :-). Oto bowiem przedstawiciele polskiego rządu odkryli coś oczywistego. Facebook jest firmą i niczym więcej! Mało tego! Jest to firma, którą polski rząd od dawna aktywnie reklamuje, nie mając z tego tak naprawdę nic, nawet uległości politycznej. Czy to nie jest zabawne?

Rządowy Facebook? To kosztuje

W listopadzie 2015 roku pisałem o tym, że Beata Szydło wystąpiła w reklamie amerykańskiej firmy. Chodziło właśnie o Facebooka. Beata Szydło zorganizowała „spotkanie z internautami” i zdecydowała się zrobić to właśnie za pośrednictwem społecznościowego giganta. W ten sposób rząd wytworzył dla amerykańskiej firmy pewną wartość dodaną. Kancelaria Premiera przyczyniła się do umacniania w ludziach przekonania, że tylko mając Facebooka możesz bezpośrednio kontaktować się z władzą. Tylko Facebook pozwala porozmawiać z panią Premier w taki sposób! Facebook górą!

Wcześniej podobne rzeczy robiła Platforma Obywatelska. Pisałem kilkakrotnie o jej rządowym Facebooku. Nie podobało mi się to, że państwo inwestuje pieniądze w tworzenie swojego wizerunku na Facebooku oraz w innych zagranicznych serwisach. Nie podobało mi się również to, że pewne informacje są kierowane przez rząd do obywateli za pośrednictwem jednej zagranicznej platformy, w dodatku takiej, która nie jest całkiem darmowa. Obecność na Facebooku opłacamy własnymi danymi, a egzekwowaniu tej płatności służy m.in. polityka prawdziwych nazwisk Facebooka.

Polski rząd naprawdę wiele zrobił aby wzmocnić Facebooka w Polsce. Również obecny prezydent Andrzej Duda aktywnie promował tę platformę. I co teraz? Teraz nagle się okazało, że Facebook zaczął blokować profile związane z ruchami, które mogą być przychylne obecnej linii władzy. Rząd jest w szoku! Nagle się okazało, że Facebook nie jest jakimś tam medium narodowym!

To jest zabawne :-).

Żart dnia: „w Polsce nie ma zgody na cenzurę”

W tej sprawie wypowiedział się m.in. wiceminister Patryk Jaki. W „Sygnałach dnia” w radiowej Jedynce powiedział przynajmniej dwie zabawne rzeczy.

  1. Zdaniem wiceministra „w Polsce nie ma zgody na cenzurę”.
  2. Można przycisnąć Facebooka od innej strony. – Mogą być tam strony, które obrażają Kościół katolicki, wulgarne, nawiązujące do ideologii komunistycznej, natomiast nie może być polskich haseł patriotycznych? Coś tutaj jest nie w porządku i na to absolutnie nie można się zgodzić – powiedział wiceminister.

Dlaczego to jest zabawne? Po pierwsze wiceminister Jaki nie rozumie, że Facebook nie może prowadzić „cenzury” To jest prywatna firma, która wedle własnego uznania przechowuje pewne dane na swoich serwerach. Odbywa się to w ramach umów z użytkownikami, nie z polskim rządem. W tym sensie Facebook nie może niczego „cenzurować”. On może po prostu rezygnować ze świadczenia usług, usuwać ze swojego serwisu dowolne treści i odpowiada za to jedynie przed swoimi klientami. Facebook nie jest instytucją publiczną, nie jest narodową platformą publikowania stanowisk, nie jest niczym innym niż tylko firmą świadczącą e-usługę.

Po drugie – jeśli przedstawiciel rządu mówi otwarcie o możliwości „znalezienia haków” na Facebooka to mamy do czynienia z naciskiem politycznym na prywatną firmę. To jest zjawisko o wiele bliższe cenzurze niż usuwanie przez Facebooka treści wrzucanych przez narodowców. Odniosłem wrażenie, że oto przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości zapowiedział uważniejsze monitorowanie jednej platformy pod kątem takich treści, które będą mogły stanowić pretekst do podjęcia działań przeciwko tej platformie. Równie dobrze minister mógł powiedzieć: „chcemy by Facebook był nam uległy i będziemy go cisnąć”.

To jest coś bliższego cenzurze niż wszelkie „cenzorskie” działania Facebooka. Dodam, że pomysły takie jak zmiany w ustawie hazardowej to już jest wyraźna zgoda na cenzurę i Facebook tego nie wymyślił.

Hehe… :-)

Chyba powinienem być oburzony postawą ministra, ale nie jestem. Tak naprawdę to wciąż jest zabawne. Proponuję rządowi, by nadal używał Facebooka jako głównej platformy komunikacji z obywatelami. Niech rząd nadal inwestuje w speców od social mediów. Niech nadal wydaje pieniądze na agencje, które pomogą mu w ogarnięciu mediów społecznościowych! Warto! Podatnicy mają sporo kasy i można poszastać!

Tylko niech rząd się nie dziwi, że social media nie są „mediami narodowymi”. Wcale nie istnieją tylko i wyłącznie po to, by głosić chwałę jednej partii i tylko „słuszne” poglądy. Social media to po prostu zestaw firm i e-usług, które działają w oparciu o reguły rynku. Dziwię się, że żaden z wynajętych speców od social mediów jeszcze tego wiceministrowi nie powiedział.

PS. Nie przepadam za używaniem emotikonek w tekstach, ale tutaj było to konieczne. Jestem naprawdę rozbawiony i nie chcę byście odbierali moje emocje inaczej :-).

źródło: http://di.com.pl/rzad-powoli-odkrywa-ze-facebook-nie-jest-instytucja-panstwowa-to-musi-byc-szok-55786

od mg: nie dziwię się, że syjonistyczny rząd reklamuje się na pejsbooku, ale dziwię się, że narodowcy umieścili swój profil na tym żydowskim internetowym narzędziu, którego głównym zadaniem jest inwigilowanie nieżydów! no chyba, że ci narodowcy to też „narodowcy” i jak się okazało, przez swą lekkomyślność – publikując na pejsbooku udowodnili, że nie są godni szacunku nawet w oczach swych pejsatych pobratymców

Reklamy

Komentarze 4 to “Rząd powoli odkrywa, że Facebook nie jest instytucją państwową. To musi być szok! ;)”

  1. mgrabas Says:

    „PAŹDŹ 29 2016

    Facebook or Facecrook? „Odlajkowywanie”

    Max Kolonko opisuje tutaj proceder który nazwał „odlajkowywaniem” – facebook usuwa popularne „lajki” w postach które nie podobają się ich cenzorom.

    To jest to co spotkało artykuły udostępniane z mojej strony, wiosną 2015-tego roku, o czym wspominałem tutaj. Nie miało nawet znaczenia, że nie mam konta na facebooku, nigdy się tam nie pchałem, a co za tym idzie w oczach publiki – nie istnieję.

    W każdym razie, w momencie kiedy opisałem ten problem, „lajki” przestały masowo znikać. Jest to więc jakaś strategia na taką działalność. Użytkownicy facebooka muszą wiedzieć, że w istocie istnieje taki proceder – nie trzeba koniecznie usuwać wpisów, wystarczy torpedować ich popularność.”

    źródło: http://radtrap.wordpress.com/2016/10/29/facebook-or-facecrook-odlajkowywanie/

    „M90
    PAŹDZIERNIK 30, 2016 @ 11:42 AM

    Facebook to najgorsze, co mogło spotkać internet… niegdyś tak różnorodny wirtualny świat dziś jest wyjałowiony przez dominację facebookową. Oczywiście ludzie są sami sobie winni przez swoje lenistwo, gdyby nie przenosili się na niego, by mieć „wszystko w zasięgu jednego loginu i hasła”, to inne portale i strony nie upadłyby a facebook nie miałby monopolu i nie mógłby tak ewidentnie gardzić wolnością słowa. Dziś wie, że nawet wkurzeni na niego ludzie nie odejdą BO NIE MAJĄ ALTERNATYWY, KTÓREJ SAMI SIEBIE DOBROWOLNIE POZBAWILI”

    źródło: http://radtrap.wordpress.com/2016/10/29/facebook-or-facecrook-odlajkowywanie/#comment-14798

    „M90
    PAŹDZIERNIK 30, 2016 @ 11:44 AM

    źródło: http://radtrap.wordpress.com/2016/10/29/facebook-or-facecrook-odlajkowywanie/#comment-14799

  2. mgrabas Says:

    BY PAZIEM | 4 LISTOPAD 2016 · 11:06

    W tym roku „Marsz Niepodległości” sponsoruje Facebook Polska

    marszn

    Przytaczamy poniższy tekst, gdyż zastanawiamy się czemu postanowiono nagłośnić tak skutecznie tzw. Marsz Niepodległości, którego formuła wydawała się być co nie co wypalona i pokazująca oczywiste maliny, w które – głównie polską młodzież- wprowadzają licencjonowani „narodowcy”? 

    „Zamieszaniu” wokół nieco zwietrzałej idei Marszu towarzyszy nachalna promocja „nowych liderów narodowych, na nowe czasy”.

    Mamy prawdziwy ich wysyp. Po wcześniejszych : Winnickim, Bossaku, Kowalskim, Tumanowiczu, Ziemkiewiczu, Braunie przyszła pora na nowych „przewodników narodowych mas” : Jakubiaka, Olszańskiego vel Jabłonowskiego, Mossakowskiego, Heinricha, „neo” Kowalskiego,  pastora Chojeckiego i stadka pomniejszych, obrotowych patriotów.

    Nie ma lepszej promocji Marszu jak jego „bojkot na Facebooku”…oczywiście z „odblokowaniem kont” na tydzień przed Marszem …..w maliny.

    PZ 

    Zacznę od rzeczy śmiesznych, czyli od wyjaśnień Facebook Polska, że standardów pilnują skrypty, algorytmy i szeroki kontekst. Skrypt można sobie ustawić wszędzie, na portalu kontrowersje.net również i to prostym narzędziem wbudowanym w silnik strony. Wystarczy wypisać słowa lub frazy, których sobie nie życzymy, na przykład „Fundacja WOŚP”. Do tego momentu jest prosto, ale dalej zaczyna się kontekst i wystarczy, że ktoś słusznie napisze o Fundacji WOŚP przelewającej kasę do prywatnych firm związanych z Jerzym O., a zostanie bezmyślnie przez skrypt skasowany. Nie ma takiego skryptu i takiego algorytmu, który wykluczyłby skutecznie cokolwiek i na jakimkolwiek portalu, jest to oczywiste dla każdego, kto choć trochę zna podstawy funkcjonowania stron internetowych.

    Jeszcze trudniejsze jest filtrowanie zdjęć i tak dochodzimy do sedna, ponieważ głośna afera związana z cenzurowaniem treści na Facebooku dotyczy plakatu „Marsz Niepodległości”. Nie zadziałał tu żaden algorytm, ale ręczna robota ideologów zarządzających tym śmiesznym portalem, z którego najbardziej śmiał się sam twórca Mark Zuckerberg. Mark się nie bawił w cenzurę i owijanie w bawełnę, nazwał swoich klientów po imieniu – to idioci. Zuckerberg powiedział wprost, że ludzie traktujący poważnie wirtualną rzeczywistość są skończonymi idiotami, na których doskonale się zarabia. Druga śmieszność polega na tym, że projekt Facebook jest fenomenem stworzonym zupełnie przypadkiem i dopiero później się rozrósł do gigantycznych rozmiarów. Trochę mi żal ludzi myślących w podobny sposób, bo to świadczy, że nie tylko Mark Zuckerberg ich oskubie, ale i Cyganka kury wyłapie.

    Podobne monopole nie powstają przypadkowo i nie ma takiej siły, aby narządzie ogłupiające miliardy ludzi należało do jakiegoś zwykłego Marka Zuckerberga, nawet jeśli pochodzenie etniczne daje mu odpowiednie przepustki. Niechby spróbował Facebooka założyć Norman Filkenstein, to skończyłby jak koledzy z Naszej Klasy i cały ich projekt. Światem wirtualnym rządzą monopole: Microsoft, Google, Facebook, Twitter i parę innych. Firmy te funkcjonują z takim rozmachem z jednego powodu – mają przyzwolenie odpowiednich mocarzy, którzy czerpią z tego zyski. W związku z powyższym zauważyć należy trzecią śmieszność – protesty i bojkoty. Gdyby nawet Facebook Polska musiał się z Polski zwijać, to warto pamiętać, że w Chinach żyje 1,3 miliarda ludzi, a Google jest tam ocenzurowanym osiedlowym warzywniakiem przy rodzimym Baidu, co nie przeszkadza Google być monopolistą na pozostałym obszarze kuli ziemskiej.

    Mark Zuckerberg i jego mocodawcy bojkotu w Polsce się nie wystraszą, uśmieją się i jak trzeba będzie zrobią z Polski jeszcze większy „ciemnogród faszystowski”, bo mają do tej roboty potężne narzędzia. Facebook wystraszyłby się bojkotu w Izraelu, Szwajcarii, w USA, ale nie w Polsce. Pośmialiśmy się, to teraz czas na wskazanie poważnych aspektów sprawy. Blokadę „Marszu Niepodległości” prowadzą lokalni przedstawiciele „żeby było tak, jak wcześniej” i wyłącznie oni za tym stoją. Pojęcia nie mam czy dzieje się to za pozwoleniem centrali, ale szczerze w to wątpię, by w USA przejmowali się nawalanką nad Wisłą, no chyba, że nagle akcje poszły w dół (żart). Cenzurowanie treści służy wyłącznie ograniczeniu wiedzy o planowanej imprezie i nie trzeba być wyjątkowo bystrym, żeby przewidzieć odwrotny skutek tak skrajnie głupiego działania.

    Polacy w genach mają zapisany sprzeciw wobec nakazów i zakazów kierowanych z zewnątrz. Jeśli postawimy tabliczkę „nie deptać trawnika”, to z całą pewnością znajdą się tysiące, które trawnik podepczą, chociaż wcześniej nie przyszłoby im to do głowy. Blokowanie „Marszu Niepodległości” wkurzyło miliony, które z organizatorami się nie identyfikują, a bywa, że z nimi walczą. Należę do tych milionów, nigdy nie byłem zwolennikiem współczesnej „endecji”, patrzę na ruchy narodowe w Polsce z dużą nieufnością i niemałym przekonaniem, że ktoś poważny tym wszystkim miesza. Jednak w ramach normalnego ludzkiego odruchu i solidarności, piszę dziś o 11 listopada z wyraźną intencją nagłośnienia „Marszu Niepodległości”. Robię to ważąc racje, bo w ogóle mi nie zależy na promowaniu Krzysztofa Bosaka, ale jeszcze bardziej nie godzę się, aby w moim kraju obce towarzystwo dyktowało mi, co mam robić. Tym bardziej, że to towarzystwo walczy z Polską, a z ONR i narodowcami tylko przy okazji.

    Dzisiejszym felietonem nie protestuję i nie bojkotuję Facebook Polska, po prostu sobie piszę – pocałujcie mnie w dupę Facebook Polska, bo to my Polacy jesteśmy u siebie, a wasz portal w gościach. Nie ma w tym żadnego poświęcenia, czy bohaterstwa, po prostu nie jestem głupszy od Marka Zuckerberga i wykorzystuję ten projekt dokładnie w taki sam sposób, jak jego twórca. Jeśli mnie zablokują, jako dobrze wychowany Polak podziękuje za darmową reklamę i tyle. Z monopolistą walczyć skutecznie się nie da, ale wykorzystać jak ostatniego frajera można zawsze. Facebook nie daje ani pić, ani jeść, ani dachu nad głową, jedynie złudzenie, że jednym kliknięciem rozreklamuje się niszową działalność. Bzdura, gwarantuję, że gdyby nie było zadymy w sieci, na stronę marszu zaglądaliby w 90% bezpośrednio zainteresowani. Narodowcy i organizatorzy „Marszu Niepodległości” powinni pozdrowić panią Sylwię de Weydenthal staropolskim „dziękujemy”, bo na taką reklamę ze strony pracownicy Marka Zuckerberga mało kto w Polsce może liczyć. Tyle.

    posted by MatkaKurka on śr., 2016-11-02 18:23

    za:http://kontrowersje.net/w_tym_roku_marsz_niepodleg_o_ci_sponsoruje_facebook_polska

     

    Z ciekawszych komentarzy pod tekstem źródłowym:

    cyt…”projekt facebook jest fenomenem stworzonym zupełnie przypadkiem”..
    no nie wiem..nie wiem.. czy tak przypadkiem..ostatnio płk Wroński mowił o programie skanującym ludzkie twarze w tłumie..i te wszystkie ządania wysłania skanu dwodu osobistego..po co komu zdjęcie czyjejś twarzy w archiwach FBI;CIA;DIA i innych „organizacji”???
    jedyne co widzę;a co nie napawa mnie zbytnim optymizmem to ze nasz rząd nie za bardzo chce walczyc zróznego typu grupami lobbingowymi i lewackimi fundacjami i organizacjami nacisku medialnego typu „nigdy wiecej” czy jakoś tam podobnie…
    widcznym tego znakiem było by danie zakazu na działalność czosnkowego portalu w PL..
    ale tak sie nie stanie….
    skoro jedyne prawdziwe?prawdziwe???katolickie???polskie???radio w PL nie jest juz najwazniejszym celem lozy B’nai Brith do zniszczenia to znak ze coś sie zmieniło..i to bardzo…

    By cichy1974 –cichy1974

    @cichy1974, w tej walce nie ma ZADNYCH przypadkow, szczegolnie jesli chodzi o Polske! Banki sa w obcych rekach, media rowniez, szczegolnie rynek prasy! Za wszystko ktos placi, lub zaplacil, nawet za nagrania u Sowy, aby przygotowac przedpole, do starcia z Wladymirem! Inny POdkupuje akcje, POdupadlego Gwna Wyborczego, oni MUSZA MIEC nadal rzad dusz! Polacy musza zrozumiec ze tylko wybicie sie na prawdziwa niepodleglosc, doprowadzi Nas do celu, aby Polska byla Polska, a nie jakims tam POlin!!!

    By Wiadomosc POrazaca

    Nie jestem takim optymistą w sprawie blokowania treści przez filtry programowe. Tu działają nie skrypty a sztuczna inteligencja. Umieściłem na google+ zdjęcia z wyprawy turystycznej i zaraz po tym zacząłem otrzymywać reklamy skrojone i oferty mailowe na podstawie miejsc,  które fotografowałem. Nie dla naszej wygody google fotografował świat, to produkt uboczny. Analiza obrazów jest już mega zaawansowana. Polemizowałem trochę jako uczestnik grupy zainteresowanej historią II wojny światowej z ludźmi na kilku kontynentach. Związana z fundacją grupa mającą oddział w Polsce. Oprócz podstawowych tematów od czasu do czasu wpadał wredny złośliwy post na temat Polski i PiSu. Podejmowałem rękawicę i wkrótce otrzymałem ostrzeżenie a zaraz potem bana. Dziwiło mnie to bo publikowało może 20-30 osób. Przeczytałem jednak wiadomość z Francji, ktoś dziękował administratorowi za zdecydowaną akcję bo czuł się nieswojo obserwując dyskusję. Zapomniałem, że wszyscy z grupy dostają strzeszczenia na maila. Moje posty miały dużą siłę rażenia ciekawymi, udokumentowanymi informacjami. Jak mówi Matka, bardzo trudno jest filtrować skryptami. Zawiesili działalność grupy, a od 1 października przenieśli się całkowicie na Facebooka gdzie kontrola jest bardziej zaawansowana i łatwiejsza. Takich grup są tysiące, mocno zaangażowanych politycznie, zasilane duża kasą, które urabiają światową opinię publiczną. Niewiele można im przeciwstawić. Ciekawe też, że w zależności od komentarzy zaraz pojawiają się dziwni obserwatorzy na twitterze albo prośby do dopisania do znajomych.  Walka na tym froncie jest nierówna. My możemy dotrzeć do kilku czytelników, oni jednym ruchem do dziesiątków tysięcy.

     

  3. mgrabas Says:

    „Abecadło said
    Listopad 4, 2016 @ 9:53 AM

    Polscy informatycy nie moga załozyć polskobooka ? ,i rzeczywiście wszyscy uzytkownicy usuną swoje konta w ciągu paru godzin , dosłownie jednego dnia. Pejsaty facebook umrze smiercia naturalna, tadam !!! i po sprawie, niech sami zydzi tam siedza, Polacy wszyscy odejda.”

    źródło: http://miziaforum.wordpress.com/2016/11/03/facebook-pl-sadowy-zakaz-dzialalnosci-na-terytorium-rzeczpospolitej-polskiej/#comment-289033

    „Abecadło said
    Listopad 4, 2016 @ 9:56 AM

    I proponuję sprawdzic korzenie każdej osoby, żadnych żydów na polskim polskobooku !”

    źródło: http://miziaforum.wordpress.com/2016/11/03/facebook-pl-sadowy-zakaz-dzialalnosci-na-terytorium-rzeczpospolitej-polskiej/#comment-289034

  4. mgrabas Says:

    „paziem
    6 Listopad 2016 o 23:52

    Prawdziwy wysyp „narodowców polskich”- głównie „ukrzyżowanych” albo ” zasymilowanych”. Co drugie słowo, to suwerenność i „wojowniczość” wobec globalnych korporacji, ale ani jeden nie zająknie się żeby zrobić porządek z globalną, syjonistyczną lichwiarską bankowością, która rządzi i zakłada takie wydmuszki jak Facebook i pod stołem finansuje takich krzykliwych ”narodowców polskich”. A co drugi z nich, to antropologiczny młody żydek. Starym łódzkim zwyczajem z Bałuckiego Rynku- jeden sprzedaje śledzie, a drugi wodę sodową na ugaszenie pragnienia :))) Kolejna Hucpa, jak z obrońcami kamienic pod wodzą Janka Śpiewaka, którego tate popierał syjonistyczną „prywatyzację” Polski przez rzezimieszków z KORu.

    źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/11/04/w-tym-roku-marsz-niepodleglosci-sponsoruje-facebook-polska/comment-page-1/#comment-21589

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s