Wygląda na to, że NATO szykuje się do wojny z Rosją

Posted by Marucha w dniu 2016-07-02 (sobota)

Leonid Iwaszow – rosyjski wojskowy i działacz społeczny, generał-pułkownik. Fachowiec w obwodzie geopolityki, konfliktologii, stosunków międzynarodowych, historii wojskowej. Prezydent Akademii Problemów Geopolitycznych. Doktor nauk historycznych, profesor Katedry Międzynarodowego Dziennikarstwa МГИМО. Kierownik Głównego zarządu międzynarodowej wojskowej współpracy Ministerstwa obrony Rosji (1996-2001). Członek Związku pisarzy Rosji.

Wieści o przygotowaniach wojsk „przeciwnika” u granic Rosji słyszymy już nie rzadziej, niż prognozy pogody. Liczba wojskowych NATO w Europie Wschodniej w przeciągu paru lat wzrosła 13-krotnie! Ilość samolotów bojowych – 8 razy! A ćwiczenia wojskowe NATO odbywają się tam w sposób ciągły.

Chciałoby się zapytać: czy musimy zadeklarować wojnę?

Na te i inne pytania wojskowego programu „KP” Wiktora Barańca odpowiada człowiek, który się na tym zna – prezes Centrum Geopolitycznej Analizy, generał-pułkownik Leonid IWASZOW.

PIĘŚĆ NA EUROPEJSKIM PRZYCZÓŁKU

Leonidzie Grigoriewiczu, jak to wszystko rozumieć?

– Jeśli przeanalizować dane o stosunku sił między Rosją i NATO w kierunku zachodnim, tempo zwiększania aktywności wojskowej u naszych granic, skalę „napełniania” bojową techniką oraz jeśli ocenić stopień demonizowania Rosji, to można mówić, że chodzi o przygotowanie się do prawdziwej wojny. Bo takie imprezy odbywają się zwykle w przeddzień wojny.

A cel tej wojny w czym?

– Amerykanie robią dziś wszystko, aby odpchnąć Europę i Turcję od Rosji. I rozkręcić ogromny konflikt zbrojny. Dla USA strategicznie ważne jest, aby zatrzymać odradzanie się Rosji. Przecież Rosja nie tylko na oczach staje się samodzielnym państwem, ale i wiodących graczem geopolitycznym. Ja bym nawet powiedział, że jednym z geopolitycznych centrów świata. Staje się „konstrukcją nośną” nowego porządku światowego. Amerykanów wypierają z tej ogromnej przestrzeni nowi ważni gracze, Rosja i Chiny. A pamiętamy, że Brzeziński mówił na początku lat 90-tych: Eurazja to nagroda dla zwycięzcy w Zimnej Wojnie. A tu porywają Stanom Zjednoczonym tę nagrodę sprzed nosa. Amerykanom się to nie podoba.

Nie podoba się im również to, że zaczęliśmy wracać do Arktyki. Region ten od nich też zaczął się odsuwać.

Dlatego amerykanie spieszą się. Jeden cel – powstrzymać Rosję.

KOMU SŁUŻĄ „ZDOBYCZNE” BAZY

NATO od początku aktywnie opanowują nawet bazy wojskowe krajów byłego układu Warszawskiego. Nasze, radzieckie jeszcze bazy!

– Tak, zostały porzucone, „zawieszone” – wszystkie te wojskowe miasta, lotniska. A tu dziś już ich Amerykanie używają na pełną moc. Szczególnie aktywnie w krajach bałtyckich. Tam trzy najpotężniejsze radzieckie lotniska zostały porzucone. A dziś są one zmodernizowane i tam już pełnią dyżury bojowe na zmianę wojska wielu państw NATO.

Widzimy, że NATO w całości wykorzystuje i nasze dawne morskie bazy na Bałtyku.

A w Rumunii NATO używa jednej z największych baz sił powietrznych z czasów Związku Radzieckiego, w Deveselu. Zorganizowali tam stanowiska bojowe USA.

W Polsce tak samo – na byłej bazie wojskowej z czasów ZSRR wdrożony został duńsko-niemiecko-polski korpus z siedzibą w Szczecinie. Plus obiekty portowe.

Nawiasem mówiąc, w tej części Polska jest najbardziej aktywna.

I jak NATO to wszystko wyjaśnia?

– Prowadzona jest aktywna propaganda, że Rosja rzekomo zamierza wchłonąć i Polskę i kraje Bałtyckie. Ale to największa głupota! Aby z powodzeniem prowadzić natarcie, trzeba mieć przewagę sił co najmniej trzykrotną. A co widzimy? Ugrupowania NATO w Europie, we wszystkich podstawowych funkcjach, nawet odnośnie jądrowej broni taktycznej, ucieka coraz dalej od nas do przodu. Więc kto kogo zamierza atakować?

KTO MA DŁUŻSZY JĄDROWY MIECZ?

Ależ niby przewyższaliśmy NATO w ilościach taktycznej jądrowej broni…

– Nie, w przybliżeniu była równa to ilość. Teraz oni wyprzedzają nas o kilka tysięcy głowic. To zamknięty temat, ale my coś wiemy… Wiemy, że w 2015 roku Amerykanie, po pierwsze, wymienili głowice jądrowe na nowsze. A po drugie, zaczęli szkolić pilotów, w tym i z krajów nadbałtyckich, do użycia broni jądrowej. To nowy jakościowy krok…

Jeśli Amerykanie przysuwają broń jądrową bliżej do „rosyjskiego frontu” , to jest to oznaką czego?

– To znak, że przygotowują się nie tylko do konfliktu zbrojnego, ale do konfliktu nuklearnego. I tutaj głównymi graczami, oczywiście, nie są Europejczycy, lecz Amerykanie. Ich zadaniem jest zatrzymać Rosję i po drugie nie dać Europie wymknąć się spod kontroli USA.

Europejczycy gdzieś w gospodarce, w polityce, próbowali prowadzić samodzielną linię, nie chcą podpisywać kolonialnej Umowy Transatlantyckiej. Ale w sferze wojskowej – mamy pełną amerykańską kontrolę. Nawet głównodowodzący siłami NATO w Europie jest Amerykaninem. Przez wymuszanie posłuszeństwa siłami militarnymi, trzymają w Europie pod kontrolą i polityków, i biznes.

ZGODNIE Z PLANEM – PROWOKACJA

Jaka powinna być sytuacja, aby cała ta machina NATO napadła na Rosję? Czy pójdą na nas jak Hitler, bez wypowiedzenia wojny? Czy raczej będą czekać na pretekst?

– Żadnego wypowiedzenia wojny nie będzie. A powód – znajdą. Stany Zjednoczone planują zaaranżowanie pewnej prowokacji. I oczywiście już taką prowokację „modelują”. Przecież widzimy natowskie samoloty i statki podchodzące do naszych granic… Turcy zestrzeleli nasz samolot…

Przy Okazji, spójrzcie na uprawnienia Dowódcy sił NATO w Europie. W razie „nagłego ataku” nie będzie żadnych narad – on sam wyda rozkaz „odparcia agresji”. A „agresję” mogą sobie wymyślić dowolną. Oni o tym już mówią z trybun, kręcą filmy. I ten Dowódca wyda rozkaz dyżurnym siłom szybkiego reagowania, które w gotowości 12 batalionów NATO stoją u naszych granic. Szybko włączają się w konflikt, który zaczyna się rozrastać…

Gdy Rosja prowadziła niedawno ćwiczenia na kierunku północno-zachodnim, w powietrze wzbiło się jednocześnie 90 samolotów NATO. USA trenują przerzut rezerw z Europy do strefy Bałtyku.

Czyli co, mamy już grę wstępną?

– Tak, to jest właśnie to. To jest praca nad budową sił USA na terenach teatru działań wojennych w Europie Wschodniej. Amerykanie, być może, nie zastosują metody totalnego uderzenia, lecz sprokurują incydent, który przerodzi się w konflikt zbrojny. I wówczas będą łgać, że „nie chcą walczyć”, ale mają obowiązek „chronić” sojuszników z NATO.
Dla nich ważne jest, by wojna nie toczyła się na terenie USA, lecz w Europie. Przecież Europa to nie tylko partner, ale i konkurencja w gospodarce. Trzeba więc ją osłabić, a najlepszy sposób to wywołanie konfliktu z Rosją w Europie.

JAKA ODPOWIEDŹ JEST POTRZEBNA?

I jak Rosja powinna na to reagować?

– Trzeba zbadać, obliczyć możliwość przyszłego konfliktu, stworzyć jego model.

Ale już nie ma wiele czasu…

– Trzeba działać szybko. Ale bez paniki. Powinniśmy systematycznie robić odwrotność tego, co miało miejsce przez ostatnie 25 lat. Rozbrajaliśmy się. A teraz jesteśmy zmuszeni trenować, powiększać nasze mięśnie i mózg. Przy czym trzeba rozbudować przede wszystkim nasze zgrupowania u wybrzeży USA. Nasze samoloty tam są i łodzie podwodne patrolują. Ale to za mało. Trzeba się dogadywać z krajami Ameryki Łacińskiej, abyśmy mieli tam bazy.

Jakie kraje mogłyby pozwolić nam zachować tam bazy wojskowe?

– Kuba. Wenezuela. Nikaragua.

Wydaje się to oczywiste. Może już dawno trzeba było tak zrobić? Czy też się boimy?

– Trudno mi powiedzieć. Należy pamiętać, że duży wpływ na naszą politykę i bezpieczeństwo ma wielki biznes. Amerykanie wiedzą, jak na niego nacisnąć.

KTO JEST SILNIEJSZY?

Jak pan ocenia dziś bojowy potencjał ugrupowania NATO w Europie i przeciwległych jej sił Zachodniego i Południowego wojskowych okręgów Rosji?

– Szacowałem, ustępujemy do 5-6 razy. Liczebnością składu osobowego – do 3 razy. Sądząc po ilości czołgów, samochodów pancernych – gdzieś tak 2,5 raza. W lotnictwie bojowym ustępujemy bardzo wyraźnie. Tak samo w wojskach morskich. Tak, że w sumie ustępujemy bardzo wyraźnie.

Lecz jeśli nas przycisną, przecież potrafimy wykorzystać strategiczną jądrową broń?

– W żadnym wypadku!

Dlaczego?

– A сo to da? Wzajemne zniszczenie. Nie wolno do tego dopuszczać.

Wychodzi na to, że oni nas będą bili, a my nie chwycimy za główny miecz?

– U nas taktycznej broni jądrowej wystarczy. Sierdiukow nie zdążył do niej się dobrać…
[Anatolij Sierdiukow, były minister obrony Rosji, wobec którego prowadzono od końca 2013 roku śledztwo o zaniedbania. Został objęty amnestią. – przyp. admina]

Putin niedawno mówił, że wszystkie te obiekty wojskowe, które NATO rozmieszcza, to faktycznie nasze cele wojskowe.

– Tak, to nasze cele. Ale powiem inaczej: strzelać nie trzeba do wojskowych, lecz do centrów zarządzania NATO i do bankierów. Amerykański FED powinien być celem numer 1. Bo to na ich zamówienie ma wybuchnąć przyszła wojna.

Niedawno pan powiedział, że teraz Rosja nigdy już nie będzie wyzwalać Europy. Dobrze cytuję?

– Zgadza się. Nie potrzebujemy ich zdobywać, na przykład krajów Bałtyckich czy Polski. Nawet jeśli oni sami poproszą nas o wejście w sojusz lub, nie daj Boże, zechcą wejść w skład Rosji. Ich brać nie trzeba. To już inna cywilizacja, która będzie niszczyć nas od środka.
[Brzmi to bardzo przykro dla Polaków. Dla normalnych Polaków. Ale taka jest prawda. Być może Rosja nie będzie więcej chciała nas znać i zostawi nas swojemu losowi. – admin]

A z Anglosaksami, na czele których stoi Ameryka, czy kiedyś będziemy mogli się zaprzyjaźnić?

– Klasyk rosyjskiej geopolityki Aleksiej E. Wandam w 1912 roku, powiedział słynne słowa: „Gorsza od wojny z Anglosaksami może być tylko przyjaźń z nimi”. To trzeba mieć na uwadze. Owszem, spotykać się jak równy z równym, handlować – ale ufać im w zakresie bezpieczeństwa nie wolno w żadnym przypadku. Tylko równowaga sił jest naszą gwarancją w obliczu przyszłej wojny.

Z blogu http://www.kp.ru/daily/26547.7/3563115/
http://rusdozor.ru/2016/06/30/general-ivashov-poxozhe-nato-gotovitsya-k-vojne-s-rossiej/

Tłum. Głos Prawdy (pewne poprawki – gajowy Marucha)

 

źródło: http://marucha.wordpress.com/2016/07/02/wyglada-na-to-ze-nato-szykuje-sie-do-wojny-z-rosja/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s