Obrońmy wschodnią flankę przed NATO

09:05 09.06.2016 (zaktualizowano 12:57 09.06.2016)
Krótki link Agnieszka Wołk-Łaniewska

Agnieszka Wołk-Łaniewska
© Zdjęcie: Igor Motowiłow

Mamy pierwszą ofiarę „umacniania flanki wschodniej”. W czasie manewrów Anakonda ’16 amerykański żołnierz, a w zasadzie żołnierka, wracając po ćwiczeniach do bazy – cysterną! – wymusiła pierwszeństwo na autostradzie A18 i przerobiła na miazgę jadący tamtędy samochód osobowy. Kierowca nie żyje, pasażer jest ciężko ranny.

Polskie media donosiły o tym w nader taktownym tonie — „Śmiertelny wypadek z udziałem sił amerykańskich” — i to tylko w porannych serwisach, następne skupiły się na wspaniałym sukcesie odbytych ćwiczeń.

Na oficjalnej stronie projektu NATO Anakonda-16 w Polsce pojawił się komunikat prasowy o tragicznym wypadku, w wyniku którego zmarł cywil.
© AP PHOTO/ CZAREK SOKOLOWSKI
Polska ofiara NATO-wskich ambicji

Ten rodzaj prostackiej propagandy tym cenniejszym czyni fakt istnienia w Europie sił, które sprzeciwiają się natowskiemu militaryzmowi.Do sił tych należy Zjednoczona Lewica Europejska — Nordycka Zielona Lewica (GUE/NGL) — wyraziście lewicowa frakcja w Parlamencie Europejskim, która w ubiegłym tygodniu zorganizowała w PE konferencję  „Istnieje alternatywa — »nie« dla NATO„. Niestety —  nieomal całkowicie bez udziału nieszczęsnej „wschodniej flanki”. Tak jakby w byłym bloku wschodnim naprawdę nikt nie miał wątpliwości co do wspaniałych walorów nowego wyścigu zbrojeń.

Tymczasem to po prostu nieprawda.

Agnieszka Wołk-Łaniewska
© ZDJĘCIE: IGOR MOTOVILOV
Europa daje dupy

Fajerwerki w Moskwie
© REUTERS/ MAXIM SHEMETOV
Sylwestrowe odliczanie do szczytu NATO

Znakomitym dowodem jest Czarnogóra — maleńki bałkański kraj, kawałek dawnej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii, w którym dziesiątki tysięcy ludzi wychodzą na ulicę, żeby protestować przeciwko zapisaniu ich państwa do NATO.Jak donoszą zachodnie media — akcesji gorąco sprzeciwia się Rosja, która chce, aby Czarnogóra pozostała w jej strefie wpływów. To oczywiście prawda — ale nie cała prawda. Obywatele Czarnogóry mają własne powody, żeby nie kochać naszego wspaniałego sojuszu.

Oczywiście — należą do nich wielowiekowe związki z Rosją, wspólnota kulturowa i religijna. Ale także fakt, że mieszkańcy Montenegro dość dokładnie pamiętają fakt, iż w 1999 roku NATO zbombardowało ich kraj, będący podówczas częścią Jugosławii. Czarnogórska organizacja antywojenna sprzeciwiająca się akcesji do NATO podkreśla, że jej korzenie leżą w Murino — liczącej zaledwie 1000 mieszkańców wiosce na zachodzie kraju, którą wojska paktu zbombardowały w święto pracy 1 maja 1999, zabijając sześcioro cywilów, w tym troje dzieci.  Ich rodziny do dziś walczą o zadośćuczynienie.

Inny problem, jaki mieszkańcy Czarnogóry mają ze wstępowaniem do Paktu Północnoatlantyckiego — to promujący tę ideę premier Milo Ðukanović. Liderzy NATO, reklamujący pakt jako sojusz wspólnych wartości, wśród których wiodącą rolę odgrywać ma demokracja i prawa człowieka, taktownie pomijają milczeniem fakt, iż Ðukanović rządzi Czarnogórą od 1991 roku i że jego reputacja jest daleka od nieskazitelnej.

Jarosław Kaczyński
© AP PHOTO/ CZAREK SOKOLOWSKI
Sex na tarczy

Powszechnie znane szemrane interesy czarnogórskiego premiera zaczynają się od współpracy z sycylijską mafią przy przemycie papierosów we wczesnych latach 90. — włoska prokuratura ostatecznie zrezygnowała ze ścigania go dopiero po referendum, które doprowadziło do ogłoszenia niepodległości Czarnogóry, uznając, że od tego momentu przysługuje mu immunitet głowy państwa. Ðukanović bez specjalnego skrępowania sprywatyzował sobie też jeden z większych krajowych banków —  Nikšić Bank. Najpierw stworzył prawo, które umożliwiło mu przejęcie banku za ułamek wartości, następnie objął kierownictwo powołanej przez siebie rady ds. prywatyzacji, która zdecydowała o oddaniu Nikšića jego bratu, a w końcu, w związku z kryzysem 2007-2008, dokapitalizował swój rodzinny interes kilkudziesięcioma milionami euro ze środków publicznych. Premier zainwestował też w turystykę, uprzednio zręcznie uchwalając prawo, stanowiące, że pięciogwiazdkowe hotele leżą w interesie narodowym Czarnogóry — ich właściciele zyskali prawo do wywłaszczania posiadaczy okolicznych działek.Parę lat temu „Independent” umieścił Ðukanovića na 20. miejscu na liście najbogatszych polityków świata, z majątkiem rzędu 15 milionów USD — co może zaskakiwać, zważywszy, że jego pensja nigdy nie przekraczała 1700 dolarów miesięcznie. I warto też wspomnieć, że obecny lider Czarnogóry, zanim postanowił zaprzedać duszę Zachodowi, był jednym z najbliższych sojuszników Slobodana Milosevica. W sumie, trudno uznać go za chłopca z plakatu pt. „Budowanie zdrowej demokracji na Bałkanach”.

Korespondent Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossija Siegodnia Leonid Swiridow
© EAST NEWS/ TOMASZ URBANEK
Swiridow a sprawa polska

NATO Polska Lublin
© SPUTNIK. SPUTNIK
Szef BBN: Polityka Rosji w obecnym kształcie stanowi dla Polski zagrożenie

NATO przechodzi nad tym wszystkim do porządku dziennego — podobnie jak nad powszechnym w Czarnogórze żądaniem referendum w sprawie akcesji. Pod petycją o referendum, zorganizowaną przez opozycyjną Ludową Partię Socjalistyczną, podpisało się 55 tys. z  620  tysięcy mieszkańców kraju. Ponieważ jednak wynik głosowania pozostaje niewiadomą — mimo olbrzymiej rządowej kampanii opinie podzielone są mniej więcej po równo — czarnogórski premier nie uważa referendum za niezbędne. Protesty, które wybuchły po zaproszeniu Czarnogóry przez NATO i przyjęciu zaproszenia przez Ðukanovića pod koniec zeszłego roku, zostały brutalnie stłumione.Czarnogórski dziennikarz i działacz antywojenny Goiko Raicevic, który przedstawiał sytuację w swoim kraju na brukselskiej konferencji, twierdzi, że został wówczas pobity przez policję. Rząd wydał oświadczenie w tej sprawie: „Nie jest prawdą, że Gojko Raičević został brutalnie pobity wewnątrz pojazdu policyjnego. Podczas aresztowania 11 osób, w tym Raičeviča, policjanci używali środków przymusu zgodnie z prawem. Przed wniesieniem go do pokoju sądu Raičević otrzymał pomoc medyczną w placówce medycznej, gdzie stwierdzono drobne urazy”…

Goiko Raicevic rzeczywiście jest zwolennikiem bliskich więzi Czarnogóry z Rosją, którą uważa za kraj bratni, i rzeczywiście jest przeciwnikiem NATO, do którego chowa urazę za bombardowania z 1999 roku — podobnie jak olbrzymia część jego współobywateli. Czy w „europejskich wartościach” mieści się uznanie, że w związku z powyższym faktem należy mu się wpierdol od policji? Skorumpowany bałkański kacyk rządzący Czarnogórą postanowił poradzić sobie z opozycją za pomocą policyjnej brutalności i zmasowanej propagandy — a europejscy liderzy NATO najwyraźniej go w tych zamiarach wspierają. To tylko jeden z powodów, żeby wschodnią ekspansję Paktu Północnoatlantyckiego traktować z daleko idącą ostrożnością.

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

źródło: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160609/3068526/Obronmy-wschodnia-flanke-przed-NATO-Agnieszka-Wolk-Laniewska.html

Advertisements

komentarze 3 to “Obrońmy wschodnią flankę przed NATO”

  1. mgrabas Says:

    źródło: http://wirtualnapolonia.com/2016/06/08/artur-zukow-321/

  2. mgrabas Says:

    Japonia: Sukces przeciwników baz USA

    http://xportal.pl/?p=25830

  3. mgrabas Says:

    Bułgaria odmówiła udziału w tworzeniu floty NATO na Morzu Czarnym

    http://sptnkne.ws/b4BH

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s