Back To Eden – czyli mało pracy, duże plony, bez oprysków, bez nawozów!

Nauka metody Back To Eden

Reklamy

komentarzy 6 to “Back To Eden – czyli mało pracy, duże plony, bez oprysków, bez nawozów!”

  1. Back To Eden – czyli mało pracy, duże plony, bez oprysków, bez nawozów! — 7777777blog | Pekok Antylichwiarz Says:

    […] via Back To Eden – czyli mało pracy, duże plony, bez oprysków, bez nawozów! — 7777777blog […]

  2. mgrabas Says:

    „Tekst źródłowy: http://grist.org/
    z dn. 11.05.2016

    Jak etiopscy rolnicy pokonali suszę

    7418673722_02b82bf589_o

    W Etiopii panuje najgorsza od 50 lat susza. I jednocześnie to właśnie w tym kraju narodził się pomysł, jak radzić sobie z gorącem i brakiem deszczu w przypadku tak ważnej gałęzi gospodarki jaką jest rolnictwo.

    Etiopskie pola często pokrywają strome zbocza gór. Kiedy deszcz spada na spierzchnięty grunt spływa, porywając ze sobą cząstki ziemi. Rolnicy tracą w ten sposób rocznie nawet 130 ton gleby z jednego hektara, czyli tyle samo, ile amerykańscy farmerzy stracili podczas najgorszej erozji współczesnej historii. Woda spływa po zboczu zamiast przesiąkać wgłąb ziemi przez co wysychają studnie. Bez wody uprawy usychają, a to wystawia obnażoną glebę na dalszą erozję.
    Opisany wyżej cykl zmienił zlewisko w etiopskim regionie Tigraj w półpustynię, a rząd zaczął rozważać wysiedlenia tamtejszych rolników. Jednak ci spróbowali ratować swoją ziemię. I udało im się. Zamiast opuścić swoje domy – pozostali. I, jak to ujął jeden z urzędników: „tam gdzie była pustynia, teraz rośnie las”.

    Zachęceni swoim sukcesem rolnicy próbują w ten sam sposób przekształcić region Adisghe. Przy wsparciu ze strony międzynarodowego projektu „Africa RISING” i etiopskiego Urzędu ds. Rolnictwa zaczęli budować tamy, tarasy i stawy. Na szczytach zasadzili drzewa, a na zniszczonych ziemiach uprawiać rośliny okrywające. Wszystko to w jednym celu: aby zatrzymać wodę. Przykładowo, budując przegrody na rowach można zatrzymać gwałtowny spływ, złapać wyerodowaną ziemię i stworzyć rozlewisko, z którego woda będzie przenikać wgłąb gruntu.
    Wyniki pracy przerosły oczekiwania. Dzięki zwiększonej niezawodności dostawy wody, szkoleniom z zakresu rolnictwa i przy odpowiednim wykorzystaniu nawozów (syntetycznych i obornika) wydajność pracy rolników wzrosła dwukrotnie.
    Jednak droga do sukcesu nie była łatwa. Lulseged Desta, gleboznawca i specjalista od ekologii krajobrazu biorący udział w projekcie Africa RISING powiedział, że rolnicy musieli poświęcać 2 miesiące rocznie na budowę tam i sadzenie drzew. A jaki był koszt ich pracy? Zakładając wynajęcie do niej pracowników z zewnątrz wyniósłby on 2 200 dolarów na 4 mile kwadratowe. Czyli bardzo dużo jak na Etiopię, ale i tak mniej niż koszt przesiedlenia rolników.

    Opisany projekt nie jest „cudownym środkiem” na suszę, która nadal dotyka gospodarstwa na etiopskich nizinach. Ale jest częścią większego rozwiązania. Pomaga rolnikom zostać w domu i produkować żywność oraz uniknąć przymusowej emigracji. A pomysł już znajduje zwolenników w kolejnych zakątkach tego kraju.”

    źródło: http://xebola.wordpress.com/2016/06/14/jak-etiopscy-rolnicy-pokonali-susze/

  3. mgrabas Says:

    od mg: zawartą w poniższej prezentacji poprawność polityczną (o „globalnym ociepleniu”, „zrównoważonym rozwoju”) należy zignorować, reszta informacji jest jak najbardziej godna uwagi

    Permakultura – podstawy i jej praktyczne zastosowanie. Wojciech Górny: http://youtu.be/pr43pDPL4zA



    http://youtu.be/Pe7oGE_P5U8



    http://www.youtube.com/user/L2Survive/playlists
    http://www.youtube.com/results?search_query=back+to+eden
    http://permisie.pl/

  4. mgrabas Says:

    Przeludnienie – mit XXI wieku!

    Opublikowany 3 maj 2014

    Co jakiś czas media karmią nas informacjami o przeludnieniu i ograniczeniu rozrodu naszej populacji. Informacje te niewiele mają związku z prawdą. Jak będzie wyglądała przyszłość ludzkości? Zapraszam do oglądania.

    E-mail: ekouniverse5@gmail.com
    FB: http://www.facebook.com/ekouniverse

    Bibliografia:
    – „Ochrona środowiska przyrodniczego” B. Dobrzańska, G. Dobrzański, D. Kiełczewski Wydawnictwo naukowe PWN
    – „Twórcy pogody” Tim Flannery
    – „Człowiek-Media-Środowisko” Wojciech Biernacki Instytut geografii i gospodarki przestrzennej UJ Kraków 2010

    „PRZELUDNIENIE” ;) Wojciech Cejrowski

    Opublikowany 13 maj 2016

  5. mgrabas Says:

    „published 2016-07-18 17:40:05 modified 2016-07-20 19:37:55

    20 lat bez łopaty: mądry ogród Zamiatkina

    Historyczna wieś Szuszenskoje — brzeg Jeniseju. Gleby ubogie piaszczysto-gliniaste, latem bywa powyżej +35 °, zimą do − 45 °, mało śniegu. Co drugi rok – susza. Na polach ornych wypala się chleb, ziemniaki nie urodzą — wiele się ich nie kopie. Tym czasem Zamiatkin stabilnie i bez wysiłku ma pięciokrotne zbiory.

    01-2lb

    Działka Zamiatkina już około dwudziestu lat nie zna łopaty. Według jego słów, w ciągu dziesięciu lat urodzajna warstwa ziemi zwiększyła się o 30-40 cm. Grunt stał się tak miękki, że sadzonek pomidorów nie trzeba wkopywać łopatką ponieważ daje się je łatwo wetknąć. Plony ziemniaków zbliżyły się do dwóch ton z setki. Kapusta — do 1800 kg z setki. Zbiory kapusty, marchwi są trzy razy, pięć razy wyższe niż średnia, obficie płodzą jagodniki.

    Zamiatkin nie wykorzystuje nawozu ani kompostu. Z nawozów — tylko popiół. Obecnie na jego grządkach, według jego słów, jest prawdziwy urodzajny agroziem. To znaczy, że plony gwarantowane są każdego roku.

    02-2lb

    JAK MU SIĘ TO UDAJE?

    Oczywiście jedną trzecią przyrostu daje stopniowana agrotechnika: Zamiatkin wybrał najlepsze dla siebie gatunki i trzymał się ich. Ale dwie trzecie sukcesu to system naturalnego ogrodu: wąskie grządki, brak orki, sianie zielonych nawozów, rozsądny płodozmian, mulczowanie.

    „Nie mam już problemów urodzajem. Rekordomania już mi przeszła. Teraz moim ostatecznym celem jest naturalna żyzność i stała Agro-biocenoza”.

    GRZĄDKI

    Grządki są stacjonarne, szerokości 80 cm, z przejściami co najmniej metr. Tworzy się je następująco. W pierwszej połowie czerwca bujna trawa jest przydeptywana. Najpierw pokrywa się ją grubą na pół szpadla warstwą różnych nawozów organicznych. A na górę nakłada się na dwa palce ziemi. Idealna grządka: trawy nie przepuści, oddycha aby szybciej mogła przegnić i dla robaków rozkładających materiał organiczny daje schronienie. Pozostawić to wszystko do końca lata. W sierpniu sieje się odporny na zimno nawóz zielony: gorczyca, rzodkiew oleista. A wiosną na to miejsce — groch, bób, fasola: one dodatkowo grunt użyźnią. Od nich zaczyna się płodozmian. A jeżeli ziemia dobra, można sadzić arbuzy i ziemniaki.

    Pielęgnujemy grządki tylko płasko cięte, i tylko powierzchownie. Całe lato — mulcz, wiosną i jesienią — nawóz zielony. Problem chwastów zniknął razem z pustą ziemią. Kiedy na grządce jest stale gęsta kultura, mulcz lub gęsty zielony nawóz, chwasty nie mają miejsca kiedy jest wszystko zajęte. Cicho sobie istnieją i nie rozrastając się na masową skalę.

    CHOROBY TEŻ ODESZŁY W PRZESZŁOŚĆ.

    Zamiatkin wprowadził do swojej praktyki ciekawą technikę — likwidację porannej rosy. Stawia on nad rabatami proste ekrany foliowe. Promienie cieplne odbijają się z powrotem na grządki — rosy nie ma! Tak osłonięte mogą mieć skłonności do chorób: cebula, pomidory, ogórki, ziemniaki.

    Mulcz u Zamiatkina — takie same zasady zawartości gleby jak przy zielonym nawozie.

    Prawie nie traci czasu i sił na robienie zapasów nawozów organicznych. Grubą warstwę oddzielnie przygotowanego „siana” stosuje się tylko do: stworzenia nowej grządki, zaduszenia chwastów, okrycia sadzonek. A na grządkach cały rok — naturalny, „nawóz zielony z mulczu”.

    Technologia jest prosta. W sierpniu pod grabie sieje się jakiś odporny na zimno nawóz zielony i do pierwszych przymrozków kładzie się gęstą zieloną masę. Nie dając jej zawiązać nasion, ścinamy je ostrą łopatą. Wychodzi warstwa siana. Wiosną warstwa będzie trzy razy cieńsza: zagęszczona, częściowo zbutwiała. Torujemy w niej czyste bruzdy i siejemy oraz sadzimy w nich. Rośliny wstały, rozłożyły się — cała ziemia przykryta.

    Żyto ozime zazwyczaj nie wymarza i wiosną szybko rośnie. Taki „mulcz” trzeba podciąć poniżej węzła wzrostu, inaczej znów odrośnie.

    Inny wariant: zielonego nawozu się nie obcina, sam wymarza, a w kwietniu grządka pokryta jest słomą. Ten efektywny mulcz ochroni od wiatru i przymrozków. Robimy w niej dołki lub tniemy rządki. Później je łamiemy i kładziemy na grządkę.

    MULCZOWAĆ MOŻNA DOWOLNYM NAWOZEM ORGANICZNYM, PRZEDE WSZYSTKIM WAŻNE ABY BYŁ.

    Doświadczenia pokazały, że pod grubą warstwą mulczu i słomy rosną doskonale ziemniaki. W ostatnich latach Zamiatkin właśnie w ten sposób je hoduje. Rozłożył „nasiona” na grządce, zasypał luźną organiką, w razie potrzeby pomógł w wyjściu kiełkom i zasypał wszystko do końca. W sierpniu podniósł mulcz a pod nim były czyste bulwy bezpośrednio do garnka.

    I co charakterystyczne: drutowce, poczwarki chrabąszczy i innych chrząszczy w mulczu nie występują. Najwidoczniej nie ryzykują podnoszenia z ziemi: zbyt wiele tu nie da się im uraczyć. Tak czy inaczej ale od wielu lat wszystkie bulwy pod słomą są czyste i nieuszkodzone. A w zwykłej ziemi jest wiele pogryzionych.

    Zasady są proste ściółka organiczna (mulcz). Jesienią okryj ziemię tak szybko, jak to możliwe — niech dłużej żyje i później przemarza. A wiosną, odwrotnie, najpierw zgarnij grubą warstwę mulczu na dróżki: daj ziemi odtajać i nagrzać się.

    03-2lb

    Nie tylko okrywane są letnie sadzonki aby oswoiły się! Wszystko równo schnie. Zamiatkin zawsze podglądał przyrodę — a tam wszystko zostało już wymyślone. Stopił się śnieg — siejemy facelie. Do momentu pokrycia się dywanem. Robimy dołki i sadzimy. Zacisze, półcień — rozsada jest chroniona. A jeśli grożą przymrozki — lekko obrzucić cienkie tkanki zielonym nawozem. Rozsada rozrosła się i jest ciasno — obcinamy zielony nawóz i kładziemy go jako mulcz.

    TERAZ JEST WSZYSTKO JASNE!

    Mulcz — pojęcie wielopoziomowe i wieloaspektowe. Mówiąc o ochronie ziemi i kiełkowaniu, trudno znaleźć granicę między warstwą wiórów, martwej darni, suchych łodyg… cedrową kosodrzewiną, krzakami, drzewami. Lasy i stepy to „mulcz” planety. W ściółce leśnej i darni żyją i pełzają stonogi z robakami, a w warstwie lasów, ogrodów i parków — jesteśmy my. Ale wyobraźmy sobie, że wasz ogród i las jest wysiedlony. „W miesiąc ziemia staje się pusta — miesiąc i umiera”, — mówi Zamiatkin.

    źródło

    źródło 2

    Zobacz też:

    Zadziwiający ogród Igora Ladowa

    Chcesz, to kop

    DO POBRANIA:

    DOCX

    PDF


    źródło: http://treborok.wordpress.com/20-lat-bez-lopaty-madry-ogrod-zamiatkina/

  6. mgrabas Says:

    ,,Ogród bez Tajemnic” Jak zrobić hotel dla pożytecznych owadów? Róże okrywowe

    Published on Jul 17, 2017

    Z roku na rok spada populacja pożytecznych owadów. W programie podpowiadamy jak pomóc przetrwać dzikim pszczołom? W jaki sposób zwabić je do ogrodu i sprawić aby w nim pozostały? A także jakie gatunki roślin posadzić w ogrodzie, aby gościły w nim owady? Podpowiemy także w jaki sposób zrobić domek dla dzikich pszczół. W drugiej części programu zaprezentujemy róże okrywowe, które doskonale sprawdza się w nasadzeniach miejskich i przydomowych ogrodach.

    Domek dla owadów

    Published on May 21, 2017

    HORNET ATTACK ATAK SZERSZENIA – WHAT TO DO CO ZROBIĆ

    Published on Oct 12, 2015

    What do you do when arrives to the apartment hornet? Co zrobić, gdy do mieszkania wleci szerszeń. — Photo – Source: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Hornet-vespa.jpg#filelinks

    TRZMIEL.BARDZO PRZYJAZNY OWAD.TO NIE BĄK.NIE ZABIJAJ.TŁUMACZENIE.

    Published on Jan 21, 2016

    Trzmiel jest bardzo przyjazny, ładny, pożyteczny i nigdy nie atakuje.Pozwól mu jakoś wydostać się z pułapki w którą wpadnie i nie rób mu nigdy krzywdy.

    Trzmiel w ulu.

    Published on Jul 12, 2015

    Wyciągając ramkę z rodni spostrzegłem trzemiela zjadającego pszczele zapasy…

    Nowy mieszkaniec w Mazurskich Osiedlach dla Latających

    Published on Jun 30, 2016

    A oto efekty naszych prac budowlanych: pierwsi lokatorzy w naszych luksusowych domków dla owadów pożytecznych!

    Hotel dla… pszczół, „Fakty” 16.06.2014

    Published on Jun 17, 2014

    Ekolodzy uruchomili dziś we Wrocławiu pierwszy hotel dla pszczół samotnic i innych owadów zapylających. W pszczelim hotelu owady znajdą schronienie przed deszczem, miejsce do życia, rozmnażania i zimowania. Wszystko po to, by pracowite owady mogły bezstresowo wykonywać ciężką i odpowiedzialną pracę, czyli zapylać tysiące roślin.

    WIĘCEJ: http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/rozmaitosci/hotel-dla-pszczol/15642675

    ApisCity… Gniazdo dla Murarek

    Published on May 3, 2015

    „Leszek Pieta

    Murarki latają po pożytek do ok 300 m. Pod względem odległości na jaką wykonują loty, przegrywają z pszczołami miodnymi, ale za to są dużo efektywniejsze w zapylaniu, pracowitsze. Idealnie spiszą się więc na terenie ogrodów, mini sadów itp. Na pewno dla wielu, decydującym czynnikiem będzie też fakt, że murarki nie żądlą, mogą zatem być bezpiecznie „hodowane” nawet tam gdzie w okolicy bawią się dzieci. Ps. piękna kolonia.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s