Polak potrafi!

Moje zdjęcie

Efka Raj

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować… niespełnione niestety ;)
Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

czwartek, 29 sierpnia 2013

Tarasolino, pergotenda – samodzielne wykonanie, prostego zadaszenia tarasu.

Tarasolinę zrobiliśmy z mężem :) Ja zajęłam się szyciem, mąż techniczną stroną.
Na cały taras potrzebowałam 12m kw. materiału.
Kupiłam materiał Monaco, szerokości 1,60m i długości 8m.

Trzy rurki nierdzewne długości 3m.

Kółka do karniszy i haczyki do firanek – po 18 sztuk


Dwie części materiału po 4 metry każda, zszyłam wzdłuż dłuższego boku. Powstał prostokąt o wymiarach 3,2m X 4m.

Z mocnej tasiemki ucięłam 18 kawałków do zrobienia osiemnastu pętelek.

Pętelki przyszyłam po bokach tkaniny i pośrodku wzdłuż rurek prowadzących, które będą przytwierdzone do pergoli. Po sześć pętelek bocznych i sześć środkowych, w takich samych odstępach.

Rurki prowadzące mąż przymocował do pergoli za pomocą takich blaszek. Dzięki temu cała konstrukcja łatwo zostanie rozmontowana na zimę. Boczne rurki są poniżej górnej belki pergoli.

Przed włożeniem rurki z drugiej strony w mocowanie należy nałożyć na rurkę kółeczka z haczykami.  Na moją tarasolinę założyłam po sześć kółek prowadzących.

Środkowa rurka prowadząca została zamocowana na górnej belce pergoli. Spowodowane jest to tym, że nie mam w tarasolino rurek poprzecznych, dzięki temu można było wykonać lekki spad w stronę boków tarasu.

Ostatni etap: powieszenie materiału. Kółka od strony ściany, muszą być przymocowane na stałe. Mogą być założone za mocowaniem rurki, lub zwyczajnie przywiązane sznureczkiem do belki pergoli. Nie będą się wtedy przesuwać niekontrolowanie, gdy tarasolina będzie rozwinięta.

A tak wygląda tarasolino zwinięta

i po rozłożeniu

Zostało mi jeszcze kupienie linek do rozsuwania wszystkich kółeczek równocześnie :) Cały koszt zamknął się w 200 zł, a czas robienia to dwa dni :)
A teraz co? Teraz muszę sobie zrobić żółty obrus na stół tarasowy.

Edycja, 09.06.2015r

Po pełnym sezonie użytkowania zadaszenia dopisuję moje uwagi:
– Zadaszenie jest w pełni wodoodporne
– haczyki do karniszy nie bardzo się sprawdzają, w czasie dużego wiatru pękają. Haczyki zastapiłam bawełnianymi tasiemkami.
– W ubiegłym roku zsunęliśmy troszkę niżej boki, deszcz spływa nie tworząc kałuż na daszku :)

Ostatnia aktualizacja :

Wnioski ogólne:
Jestem bardzo zadowolona ze swojego zadaszenia tarasowego :)

źródło: http://efkaraj.blogspot.com/2013/08/tarasola-pergotenda-samodzielne.html

Reklamy

Komentarzy 5 to “Polak potrafi!”

  1. mgrabas Says:

    „Lipiec 9, 2017

    Uliczne latarnie z ptasimi budkami w Poznaniu – pierwsze takie na świecie

    Obok nowego biurowca w centrum Poznania stoją cztery designerskie latarnie. Nie tylko oświetlają ulice – są też budkami lęgowymi dla ptaków. Stąd nazwa – „lampy w ciąży”. W wszystkich zamieszkały już rodziny sikorek.

    Latarnie stanęły przed biurowcem przy ul. Za Bramką zimą, ale ptaki wprowadziły się tam dopiero niedawno. Zauważył je architekt Marcin Kościuch. To jego firma Ultra Architects zaprojektowała nowoczesny budynek oraz „lampy w ciąży”.

    – Wiele osób mówiło, że to się nie uda, że to zbyt szalony pomysł. Ale już w pierwszym sezonie mamy sukces. W sobotę poszedłem tam na spacer, stanąłem obok i usłyszałem piski. To pierwsze takie lampy na świecie – opowiada architekt.

    Latarnia to prosta konstrukcja z małą dziurką w słupie. Jej wnętrze jest jednak wyjątkowe, bo skrywa wykonaną z drewna budkę dla ptaków, podobną do tych, które wiszą na drzewach. Budkę można z latarni wyjąć i wyczyścić.

    „Lampy w ciąży” mają być dostępne w seryjnej produkcji i kosztować tyle samo, co inne lampy tego rodzaju. Już pytają o nie inni architekci.

    – Mamy pomysł, by numerować lampy. Wtedy na stronie internetowej można by oglądać wnętrze budki w konkretnej lampie przy konkretnej ulicy – mówi architekt.

    Czytaj więcej na: poznan.wyborcza.pl

    za: http://dobrewiadomosci.net.pl/17490-uliczne-latarnie-ptasimi-budkami-poznaniu-pierwsze-swiecie/

    • mgrabas Says:

      Chrońmy drzewa – Andrzej Burdziak – 13.01.2014

      Opublikowany 14 sty 2014

      Od jakiegoś czasu obserwujemy wycinkę drzewostanów w miastach. Nie zawsze wydaje się ona celowa czy podyktowana względami bezpieczeństwa przy spróchniałym drzewie. Taki los spotkał tez piękne drzewo rosnące we Wrocławiu przy dworcu PKS.

    • mgrabas Says:

      „Autor: Tomasz Młynek
      2012-09-03, Aktualizacja: 2012-09-03 08:51 źródło: Naszemiasto.pl

      Blisko 50 bocianów spędzi zimę w Przemyślu [ZDJĘCIA]

      Blisko 50 bocianów, które nie odleciały do Afryki, najbliższą zimę spędzi w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (Podkarpackie). Ośrodek przygotowuje się już do akcji „Pomóż bocianom przetrwać zimę”.

      „W Przemyślu pozostały bociany ze złamanymi skrzydłami, kończynami, poturbowane upadkiem z gniazd, porażone prądem elektrycznym po zderzeniu z linią energetyczną lub osobniki niedożywione” – powiedział w poniedziałek lekarz weterynarii ośrodka Radosław Fedaczyński.

      Do grupy prawie 50 ptaków w najbliższych tygodniach dołączą kolejne z wielu gmin, gdzie z różnych powodów pozostały bociany.

      Działający jako fundacja ośrodek apeluje o pomoc dla ptaków. Akcja „Pomóż bocianom przetrwać zimę” adresowana jest zarówno do mieszkańców Przemyśla i okolicznych miejscowości, jak i mieszkańców regionu i kraju.

      „Mamy wiele potrzeb. Dziennie nasi podopieczni zjadają np. ponad 30 kilogramów surowego mięsa. Trzeba także sporo słomy na legowiska” – zauważył Fedaczyński.

      Ośrodek w Przemyślu działa od początków lat 90. Przebywają w nim potrzebujące pomocy ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia. ”

      za: http://krosno.naszemiasto.pl/artykul/blisko-50-bocianow-spedzi-zime-w-przemyslu-zdjecia,1525487,artgal,t,id,tm.html

  2. mgrabas Says:

    http://dobrewiadomosci.net.pl/17493-mozna-umyc-samochod-bez-wody-mozna-myjni-norberta-walczynskiego-robia/

  3. mgrabas Says:

    MZUKiD nie wie skąd się wzięła tablica na moście. My wiemy ;) !

    Opublikowany 26 wrz 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s