Chanuka bluźnierstwem przeciw Chrystusowi, agresją zbrojną przeciw Polsce.

forumemjot dla Polski

chanuka_xx 1†††

Laudetur Iesus Christus

Palenie chanukowych świeczek w Polsce jest apostazją i zdradą stanu.

Dziś zapalono w Warszawie i innych dużych miastach iluminacje świąteczne na przeróżnych, ale najważniejszych polskich skupiskach.

W tej fałszywej, świętokradczej atmosferze święta — nieświadome polskie goje wyszły na ulice i zaczęły świętować – mimo Okresu Adwentu, który tego zakazuje!

To co widzimy,   – to  celebrowanie faktycznie najważniejszego święta w Polsce  w ciągu całego roku.   – Ale nie jest to świętowanie chrześcijańskie – jak myślą ci prości ludzie – ale świętowanie żydowskie.

W  okres naszej adwentowej zadumy i oczekiwania weszli żydzi – typowo sobie bezczelnie – ze swoim żydowskim świętem „chanuka” (Chanukkah), które skutecznie zagłusza, a nawet wyniszcza okres Świąt Narodzin Zbawiciela.

Tak!

Najważniejszym, pierwszym świętem w Polsce obecnie jest właśnie chanuka, – a i nie ma drugiego takiego święta,   – które byłoby celebrowanie tak powszechnie i tak wysoko przez: Prezydenta, Sejm i liczne państwowe instytucje.

A  w ramach…

View original post 1 167 słów więcej

Odpowiedzi: 6 to “Chanuka bluźnierstwem przeciw Chrystusowi, agresją zbrojną przeciw Polsce.”

  1. mgrabas Says:

    „Opublikowano 06/12/2015 by emjot

    Chanuka bluźnierstwem przeciw Chrystusowi, agresją zbrojną przeciw Polsce.

    †††

    Laudetur Iesus Christus

    Palenie chanukowych świeczek w Polsce jest apostazją i zdradą stanu.

    Dziś zapalono w Warszawie i innych dużych miastach iluminacje świąteczne na przeróżnych, ale najważniejszych polskich skupiskach.

    W tej fałszywej, świętokradczej atmosferze święta — nieświadome polskie goje wyszły na ulice i zaczęły świętować – mimo Okresu Adwentu, który tego zakazuje!

    To co widzimy, – to celebrowanie faktycznie najważniejszego święta w Polsce w ciągu całego roku. – Ale nie jest to świętowanie chrześcijańskie – jak myślą ci prości ludzie – ale świętowanie żydowskie.

    W okres naszej adwentowej zadumy i oczekiwania weszli żydzi – typowo sobie bezczelnie – ze swoim żydowskim świętem „chanuka” (Chanukkah), które skutecznie zagłusza, a nawet wyniszcza okres Świąt Narodzin Zbawiciela.

    Tak!

    Najważniejszym, pierwszym świętem w Polsce obecnie jest właśnie chanuka, – a i nie ma drugiego takiego święta, – które byłoby celebrowanie tak powszechnie i tak wysoko przez: Prezydenta, Sejm i liczne państwowe instytucje.

    A w ramach tego wrogiego nam kultu – nie ma słowa protestu przeciw niemu – co czyni ten żydowski kult „prawdziwie świętym” i wśród Polaków.

    Żydzizm ten jest obecnie pierwszą religią w Polsce i takie świętowanie chanuki jest tego dowodem.

    Chrześcijaństwo zaś stało się w Polsce sprawą prywatną – i w przeciwieństwie do chanuki, – ważne jest, – aby nie było obchodzone publicznie, – co już widać gołym okiem.

    Te wszechobecne „adwentowe” iluminacje, to właśnie nic innego jak iluminacje święta chanuki, – a nie Świętego Mikołaja, – czy tym co gorsze,

    – Święta Narodzin Dzieciątka Bożego, – bo przecież mamy dopiero Adwent, a nie Święto, które jeszcze nie nadeszło.

    Żydzi manipulując świadomością polskich gojów, – podszywają się pod Święta Bożego Narodzenia – i przyuczają Polaków do świętowania chanuki,

    – czyli podstępnie w miejsce Kultu Chrystusa Narodzonego – podsuwają gojom kult żyda, – jakim przecież jest nie tylko chanuka, ale każda uroczystość żydowska.

    Samo zaś celebrowanie chanuki, to nic innego jak świętowanie żydowskiego władztwa na gojami, a jak motywują liczni publicyści na Zachodzie, jest to po prostu propagowanie żydowskiego ludobójstwa na gojach.

    Tak czy owak – jak wielokrotnie wszyscy zauważyli – symbolem chanuki jest między innym menora.

    Menora siedmio- lub dziewięcioramienna – jest godłem Izraela oraz jego wielu służb siłowych

    – w tym Mossadu, – który totalnie infiltruje polski aparat władzy.

    Oddawanie honorów wobec cudzych insygniów państwowych jest niedopuszczalne w naszej kulturze militarno-mentalnej, w psychice, w honorze Urzędu i honorze Żołnierza,

    – bo oznacza podporządkowanie się depozytariuszowi tego godła, – a co jest jednoznaczne z upadkiem lub zdradą stanu.

    Żadnemu władcy czy urzędnikowi państwowemu – i nie tylko w Polsce, a w jakimkolwiek państwie europejskim

    – nie wolno uczestniczyć w podobnych uroczystościach, pod rygorem oskarżenia o zdradę stanu, – a co musi się spotkać z najsurowszym wymiarem kary ze strony Państwa i Narodu.

    A nie tylko samo już choćby – jedynie – zaoferowanie królowi, prezydentowi czy dowódcy świętowania chanuki, palenia świeczek i podobne, – jest oznaką żydowskiej wyuzdanej bezczelności, zniewagi powagi władcy i jego państwa, w którym chanuki mają być świętowane,

    – jest to żydowskie policzkowanie osoby publicznej, której podaje się świeczkę chanukową do zapalenia – im wyższa pozycja w państwie, tym większy policzek i zniewaga urzędu.

    W Polsce, – kraju kiedyś katolickim, – dyscyplina nauczania katolickiego zabraniała wiernym brania udziału w uroczystościach religijnych innych religii pod rygorem ex-komuniki.

    Widzialny Kościół Święty został jednak zlikwidowany na Soborze Watykańskim Drugim.

    W miejsce kultu Trójcy Przenajświętszej wprowadzono kult boga, – którym faktycznie jest żyd.

    Żyd czy jako jednostka, czy jako społeczność – to jest bez znaczenia, – gdyż chodzi tu o kult judaizmu (żydzimu), – który to żydzizm nie jest ani jednostką, ani zbiorowością, ani „systemem”.

    – I przykładanie naszego europejskiego sposobu myślenia do żydowskich tajemnic nie ma najmniejszego sensu, – gdyż brak tam kompatybilności pojęć między naszym, – europejskim aparatem pojęciowym, – a żydowskim sposobem myślenia czy systemem pojęć lub wyrażeń.

    Kiedy więc zlikwidowano Kościół, udało się również odrzucić w pełni – za jednym zamachem – jego nauczanie.

    – I wprowadzenie kultu żydowskiego w miejsce kultu katolickiego – również na nawie państwowej w Polsce – było tylko kwestią czasu.

    W ramach przyspieszenia tego procesu kultu żydzizmu rozpoczęła się kampania walczenia z krzyżami, wypędzenie Karmelitanek z Oświęcimia i podobne.

    A nie chodzi tu o „laicyzację państwa”, – jak się oszukańczo twierdzi, – ale o jego dechrystianizację,

    – a to celem utworzenia miejsca dla jego judaizacji, – o zlikwidowanie państwa wyznaniowego katolickiego i zastąpienie go państwem synagogą.

    Jest to o tyle ułatwione, że w bezprzykładnie sterroryzowanym społeczeństwie polskim, – kultów żydowskich nikt w Polsce nie zwalcza,

    – bo jest to „antysemityzm” – i polskie wystraszone goje boją się tej etykiety tak dalece, – że nawet oskarżają się nawzajem o tę przypadłość, – co wywołuje u żydów niekłamaną satysfakcję.

    Pierwszym, który dopuścił się wpuszczenia chanuki do instytucji państwowych był żyd Marek Jurek, – który występując 2005 roku w Sejmie – jako marszałek – składał żydom życzenia z okazji ich święta. http://gazetawarszawska.com/judaizm-islam/819marek-jurek-hanukowy-kombatant.

    Po tym początku zrobionym przez żyda Marka Jurka – nastąpiło sławetne zapalenie świeczek chanukowych w Pałacu Prezydenta przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku.

    Za tym skandalicznym, bluźnierczym i zdradzieckim zachowaniem Lecha Kaczyńskiego – nastąpiła już cała fala chanukowych bluźnierstw w Polsce i chanuki przedarły się nawet do Sejmu!

    – A co jest czymś niemal szokującym – biorąc pod uwagę to bezczelne, faktyczne zawładnięcie terytorium parlamentu państwa z urządzeniem tam żydowskich religijnych happeningów, – co jest chyba bez precedensu w skali świata.

    Wszystko, co napisaliśmy powyżej, jest dobrze znane tak z Gazety Warszawskiej jak i innych portali.

    http://gazetawarszawska.com/judaizm-islam/673-nie-stawiac-swieczki-w-oknie

    Tu i teraz – co najważniejsze – musimy kategorycznie powiedzieć:

    – nie zgadzajmy się na palenie świeczek chanukowych w Polsce!

    Nawet jak jesteśmy nie tylko mikroskopijnym portalem, – czy jeszcze gorzej – bo głosem wołającego na puszczy – to wyrażamy nasz sprzeciw przeciw chanuce w Polsce:

    – nie zgadzamy się na ten kult w Pałacu Prezydenta, Sejmie, – czy gdzie indziej w miejscach publicznych w Naszej Ojczyźnie!

    Polska dla Polaków, a nie dla żydów!

    To nasza Ziemia, nasza Przestrzeń, nasze Powołanie – i żydom nie wolno tu się panoszyć!

    Jeżeli żydzi nie chcą się podporządkować polskim prawom, które są tylko nam nadane przez samego Pana Boga, – to my musimy ich do tego przymusić.

    To MY jestem Państwem od wieków – i nasz byt narodowy jest tu od zawsze, – a żydzi są jedynie nienawistnymi nam przyjezdnymi.

    Pozostając tylko przy tym problemie agresji żydowskiej – w postaci omawianej chanuki w Polsce – wyliczmy podstawowe powody,

    – dla których nie możemy pozwolić Prezydentowi czy Sejmowi na udział w tym najeździe i bluźnierstwie.
    1.Chanuka jest kultem sprzecznym z chrześcijaństwem i nie może być tolerowana przez Polaków, jako wciąż katolików.
    2.Chanuka wyraża formalną agresję obcego państwa (władzy) na terenie jurysdykcji polskiej.
    3.Chanuka jest powszechnie znanym symbolem żydowskiego ludożerstwa w świecie – i w blasku jej świeczek żydzi od Monsanto, przez żydowskie szczepionki, po zatrute produkty z Chin – wywołują masowe zachorowania wśród całych społeczeństw.
    4.Żydzi przystąpili do likwidacji Izraela (wypędzenia żydów) – pozostanie on jako państwo symboliczne bez żydów, – których planuje się przenieść do Europy,

    – a głównie do Polski – i ta żydowska symbolika chanuki ma ułatwić żydom osadnictwo w Polsce.

    [ZOBACZ:  Drugi Izrael w Polsce?  | „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” – Rabini w Episkopacie, biskup w Synagodze, zaproszony Mufti o..ł te występy. (wideo)   —  emjot]

    Powtarzamy: – nie wyrażamy zgody na uczestnictwo Prezydenta Andrzeja Dudy w chanuce, – nie pozwalamy na chanukowe happeningi w Sejmie czy innych urzędach, – nie pozwalamy na chanukowe iluminacje na jakimkolwiek placu publicznym w Polsce – My Środowisko Gazety Warszawskiej.

    A pomimo to, że jesteśmy środowiskiem bardzo małym, – to tym zakazem ryzyka śmieszności się nie boimy.

    – Bo zakaz ten, – obciążony ekskomuniką, – nie od nas pochodzi, ale od Pana Boga.

    My Gazeta Warszawska w obliczu obecnego braku odpowiedzialnego kapłaństwa katolickiego – ten zakaz jedynie werbalizujemy, – a który jest ważny na zawsze i wobec każdego.

    Każdy katolik musi ten zakaz pamiętać, głosić go wobec innych i według tego postępować.

    In Christo

    Krzysztof Cierpisz

    06-XII-2015

    Za; http://gazetawarszawska.com/pugnae/2741-chanuka-bluznierstwem-przeciw-chrystusowi-agresja-zbrojna-przeciw-polsce

    źródło: http://forumemjot.wordpress.com/2015/12/06/chanuka-bluznierstwem-przeciw-chrystusowi-agresja-zbrojna-przeciw-polsce/#more-47862

  2. mgrabas Says:

    „BY RZECZPOSPOLITAPOLSKA 7 GRUDZIEŃ 2015 · 13:27

    Żydowska okupacja coraz groźniejsza dla Polski

    Dzisiejsza IIIRP jest rezultatem zamachu stanu, który w sierpniu 1980r. dokonała żydowska V kolumna. Nie powiodły się Żydom wcześniejsze próby powrotu do utraconej w 1956r. władzy: w czerwcu 1956r., w marcu 1968r., w grudniu 1970r., w czerwcu 1976r.

    Nieudane próby pozwoliły Żydom zdobyć doświadczenie i dopracować nową metodę przejmowania władzy, która otrzymała później nazwę „kolorowych rewolucji”.
    Jednak i w 1980r. nie zdołaliby dokonać zamachu stanu i zapoczątkować okresu demontażu PRL (zresztą całego bloku państw socjalistycznych) bez finansowej pomocy i agenturalnego zaangażowania Zachodu.

    Ten żydowski, syjonistyczny, plan przejęcia władzy w Polsce rozpoczął się na dobre w latach 1970., gdy żydowskie finansowe instytucje Zachodu oraz zachodnie żydo-reżimy zaproponowały ekipie E.Gierka udzielenie kredytów na gospodarczy rozwój kraju. Udzielenie kredytów wiązało się oczywiście z wymuszeniem przyjęcia przez władzę PRL warunku liberalnego traktowania opozycji – ma się rozumieć opozycji żydowskiej. Polska opozycja (opozycja złożona z Polaków) nie tylko nie posiadała form organizacyjnych, ale po prostu nie istniała, o co skutecznie zadbały zbrodnicze żydowskie władze PRL do 1956r., mordując resztki polskich elit, które uszły niemieckiej i żydo-bolszewickiej okupacji (między rokiem 1944 a 1956, tylko na obszarze PRL, wymordowano od 300 tys. do 600 tys. Polaków – to są oczywiście szacunki, ponieważ nie wolno prowadzić badań żydowskiego ludobójstwa na Polakach).

    Artur Sandauer: „W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy. Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy. Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce to żydowskagłowanałożona na polski tułów”.http://nwonews.pl/pdf/forum/post-21792.pdf
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zapomniany-wywiad-z-geremkiem-2013-12

    Scenariusz demontażu bloku wschodniego był projektem ostatniego etapu „zimnej wojny”. Zachód, czyli żydowska światowa finansjera, nie pogodziła się z faktem, że tak duży obszar Europy od 1945r. znajduje się poza kontrolą i poza możliwością czerpania z niego zysków przez żydowskie korporacje finansowe. Jak wiemy Polska była ważnym, ale tylko jednym z elementów tej gry.
    Przyjęte przez ekipę W.Gomułki plany gospodarcze na lata 1970-75 zakładały stworzenie ok. 1 mln miejsc pracy, gdy na rynku pracy miał pojawić się wyż demograficzny – ok. 3 mln nowych pracowników. (1 mln nowych miejsc pracy wydaje się dzisiaj być liczbą kosmiczną, gdy do roku 2004 żydowskie reżimy zlikwidowały ponad 10 mln miejsc pracy.) Podstępny sabotaż został przygotowany przez syjonistyczne elementy w Komisji Planowania przy Radzie Ministrów (rząd IIIŻydo-RP w ogóle nie posiada takiej komórki, bo też i nie planuje się żadnego rozwoju!), którego celem była kompromitacja nie tylko W.Gomułki, ale i samego systemu socjalistycznego – powstałoby bezrobocie w systemie socjalistycznym.

    Stworzyło to asumpt do uruchomienia przez element żydowski rozruchów w grudniu 1970r. i do obalenia rządów W.Gomułki. Żeby jednak zapobiec przejęciu inicjatywy przez Polaków, zarówno po stronie władz z PZPR, jak i po stronie społeczeństwa, jeśli powołałoby niezależne organizacje, bandyci wydali rozkaz strzelania do idących do pracy stoczniowców, gdy uruchomione przez Żydów rozruchy zakończyły się wcześniej niż zakładano – do dzisiaj nie wyjaśniono, kto wydał rozkaz strzelania do Polaków. Dlaczego? – to pytanie jest raczej retoryczne.
    Oczywiście w grudniu 1970r. winę przypisano ekipie W.Gomułki, który władzę utracił. Jednak Żydzi jeszcze tym razem przejąć jej nie zdołali.
    Żydowski podstęp kredytowania polskiego rozwoju w latach 1970. był banalny – dzisiaj jest doskonale znany, ponieważ tę samą metodę zastosowano wobec państw Bliskiego Wschodu i Afryki. W pewnym momencie żydowskie instytucje finansowe oraz żydo-reżimy Zachodu (część kredytów była rządowa) wstrzymały kredytowanie blokując tym samym sfinalizowanie inwestycji produkcyjnych i rozpoczęcie spłat kredytów. Przełożyło się to na pogorszenie materialnego poziomu życia w Polsce i co oczywiste, na wzrost społecznego niezadowolenia. A właśnie takiego wsparcia potrzebowali Żydzi do ponownego uruchomienia strajków w 1976r. i w sierpniu 1980r.

    „W stanie wojennym w jego mieszkaniu (w mieszkaniu P.Glińskiego, dzisiaj ministra Kultury w rządzie PiS – D.Kosiur) zbierała się grupa osób, która dzieliła pieniądze przychodzące z Zachodu na drukowanie podziemnych wydawnictw.”http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,149545,19241281,minister-z-czarnym-pasem.html

    Pieniądze dla „Solidarności” przekazywał także Kościół polski pośrednicząc między CIA i Żydami z „S”. On także dążył do demontażu PRL. Został za to sowicie wynagrodzony przy okazji wspierania integracji Polski z UE – Kościołowi zwrócono ogromne obszary ziemi (znacjonalizowane po 1945r.), co jest równoznaczne z prawem do pobierania przez Kościół unijnych dopłat, na które składają się polscy podatnicy (polska składka do budżetu UE wynosi 1,1% PKB, a są i inne płatności).

    Na razie IIIŻydo-RP, ale co dalej?

    W świetle historycznych dokumentów dotyczących obydwu wojen światowych polityka Zachodu – czyli światowej żydowskiej finansjery (Międzynarodowego Żyda), bo to jej głos był zawsze znaczący -, wobec Polski nie pozostawia złudzeń. Żydzi byli i są przeciwni istnieniu suwerennego Państwa Polskiego.
    Od 1990r. możemy z bliska przypatrywać się żydowskiej polityce likwidacji nie tylko suwerenności (nawet tej częściowo ograniczonej w czasach PRL – choć to ograniczenie można dyskutować), ale w ogóle państwowego bytu Polaków. Żydzi chcą zbudować państwo UE na trupach państwach narodowych i w tym mają także wsparcie Kościoła (2015r. abp S.Gądecki: „Nacjonalizm jest przeciwieństwem patriotyzmu”).

    Żydzi z Waszyngtonu wyznaczają Polsce rolę kundla obszczekującego Rosję. Jednocześnie syjonistyczne kreatury, tak z PO, jak i z PiS, domagają się atomowych baz NATO w Polsce, co jest równoznaczne z nuklearnym atakiem na Polskę w przypadku wywołania przez Żydów z USA konfliktu z Rosją.
    Żydzi stosują ulubioną przez siebie taktykę wyniszczania społeczeństw, narodów, ludów ich własnymi rękoma: Słowianie przeciw Słowianom, Europejczycy przeciw Europejczykom, Arabowie przeciw Arabom, Afrykanie przeciw Afrykanom.
    Czyż nie jest zastanawiająca zbieżność, że już X wieków temu Słowianie byli (są nadal) obiektem podboju Kościoła, a dzisiaj, poczynając od I wojny światowej, a może od czasu rozbiorów lub Kongresu Wiedeńskiego 1815, są obiektem podboju Międzynarodowego Żyda?

    Któż zatem jest naszym sprzymierzeńcem, a kto wrogiem?
    Czy do naszych wrogów zaliczymy Rosję, która jest atakowana przez USA, przez cały Zachód, czyli przez Międzynarodowego Żyda dysponującego militarną potęgą USA, przez Kościół, który marzy o „ewangelizacyjnym” podboju Rosji, a póki co instaluje tam swoje placówki „nawracania”?
    Czy jednak naszym wrogiem jest V żydowska kolumna, Kościół i międzynarodowy Żyd, czyli Zachód, którego przedstawiciele w 1945r. domagali się, żeby Polska, w zamian za Ziemie Odzyskane, dostarczała zboże zniszczonym przez wojnę Niemcom? Gdy tymczasem ZSRR wysyłał do Polski własne zboże, choć w tym samym czasie na Ukrainie ludzie umierali z głodu i zdarzały się przypadki kanibalizmu (na podst. stenogramu rozmów W.Gomułka, N.Chruszczow z 19.10.1956r., referenta Wydziału KC PZPR, J.Dzierżyńskiego – http://wyborcza.pl/1,135424,19033328,awantura-z-chruszczowem.html).

    Po 25 latach demontażu państwa Polaków, degeneracji kultury i obyczajów, niszczenia gospodarki i przedsiębiorczości Polaków, realizowanych w ramach IIIŻydo-RP, coraz częściej i coraz śmielej odzywają się w żydowskich powszechnych mediach głosy zachęcające do rewizji ustaleń konferencji jałtańskiej i poczdamskiej. Żydzi uruchamiają proces pozbawiania Polski jej Ziem Odzyskanych. Chcąc jednak być w zgodzie z prawdą nie należy zapominać, że pierwszymi byli tu biskupi polscy, którzy w trakcie obrad SVII w 1965r. wystosowali słynny już list do biskupów niemieckich: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Temu procesowi służy likwidacja polskiego przemysłu na Śląsku oraz sądowa rejestracja Ruchu Autonomii Śląskiej z jego żydowskim przewodniczącym J.Gorzelikiem. To nie Niemcy nakręcają tę propagandę, robią to wyłącznie Żydzi po dwu stronach granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej.

    W związku z tym, iż światowa sytuacja polityczna staje się dla Międzynarodowego Żyda coraz mniej przewidywalna i odbiegająca od jego szowinistycznych marzeń, a USA, które doprowadził do gospodarczej ruiny, mogą w każdej chwili utracić swoją – głównie propagandową już – moc i wycofać się z Europy, proces pozbawiania Polski Ziem Odzyskanych i powrót do granicy z 1937r. zacznie nabierać szybkości. Nie bez znaczenia dla tego przyśpieszenia może być tu także ewentualny, ponowny podział wpływów między Zachodem i Rosją, której Międzynarodowy Żyd chce zostawić jak najmniejszy obszar Europy, czyli odrzucić Słowian jak najdalej na wschód.
    Pozbawianiu Polski Ziem Odzyskanych sprzyjać będzie także członkostwo IIIŻydo-RP w UE (bo Polska do UE nigdy nie wstąpiła).
    Żydowskie władze UE i IIIŻydo-RP mogą zaproponować któregoś dnia Polakom mieszkających na Ziemiach Odzyskanych referendum na temat: gdzie chcą wpłacać podatki, do polskich, czy do niemieckich stolic euroregionów? Wszak w „jednym europejskim organizmie” rzecz o tyle ma znaczenie, że lepiej znaleźć się sferze oddziaływania bogatszej stolicy. Łatwo więc przewidzieć, jakiej odpowiedzi udzielą indoktrynowani kosmopolityzmem i pauperyzowani od 25 lat Polacy. A nie zapominajmy, że żydo-reżim dysponuje nieograniczonymi możliwościami fałszowania referendów i wyborów.

    Żydowskie partie, PO i PiS oraz żydowskie powszechne media fundują nam dzisiaj medialny spektakl w odcinakach pt. „Trybunał Konstytucyjny”. Oczywiście zabiegi wokół TK są przejawem walki politycznej w łonie żydowskiej władzy i opozycji. Dowodzą jednak niezbicie, że funkcjonowanie TK oraz sejmu (i całego żydo-reżimu) nie ma żadnego związku z literą prawa, czy z interesem Państwa Polskiego (to ostatnie chyba nie tylko mnie może wydać się śmieszne), a jedynie z partykularnymi interesami żydowskich partii, bo przecież chodzi o obsadzenie funkcji swoimi ludźmi, którzy zinterpretują prawo zgodnie z potrzebami aktualnie rządzących.
    Spektakl pt. „TK” pełni jednak ważną i pożądaną przez żydowskie Po i PiS rolę: atomizuje polskie społeczeństwo wokół problemu, na który i tak nie ma ono żadnego wpływu, a rezultat sporu, niezależnie od jego wyniku, będzie i tak przeciw społeczeństwu.
    Do czego bowiem, potrzebna jest Polakom instytucja TK, która, obsadzona przez żydo-reżimowe władze, potwierdziła zgodność traktatów akcesyjnego i lizbońskiego z Konstytucją RP. Traktatów stojących w jawnej sprzeczności zarówno z prawem – i to tym stanowionym w IIIŻydo-RP -, jak i z żywotnymi interesami narodu i państwa polskiego.
    Do czego potrzebny jest Polakom TK oraz cały system partyjno polityczny państwa IIIRP, które wychodzą na przeciw interesom światowej, syjonistycznej, żydowskiej międzynarodówki, a stają w jawnej opozycji względem Państwa i Narodu Polskiego – zawsze przeciw jego interesom.
    Żydowska gadzinówka Michnika w swoim czwartkowym dodatku „Duży Format” zamieściła poniższe zdjęcie obrazu „Sztuczne fiołki” – Jean-Baptiste Joseph Pater (1695-1736).

    z19282408V,Jean-Baptiste-Joseph-Pater--1695-1736---malarz-fra

    Czym różni się współczesna hucpa żydowskiej hołoty, jej nienawiść do Polski i Polaków, od opisywanych przez B.Prusa w „Warszawskich kronikach” żydowskich manifestacji na początku XXw., urządzanych na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, gdy Żydzi maszerowali niosąc hasła „precz z białą gęsią”, „precz z krzyżem”.

     

    petycja-w-sprawie-imigrantow

    Takiej emigracji potrzebuje Europa, żeby na powrót stać się Europą cywilizacji białego człowieka.

    Dariusz Kosiur”

    źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/12/07/zydowska-okupacja-coraz-grozniejsza-dla-polski/

    • mgrabas Says:

      Żydowska nienawiść do Polski i Polaków

      Bezinteresowna nienawiść do polskości. Antypolonizm żydowski przed I wojną światową

      W średniowieczu, w okresie okrutnych prześladowań Żydów w szeregu krajów zachodnio – europejskich, Polska ich przyjęła, i obdarzyła ich możliwościami jakich w żadnym innym z krajów nie doznali.
      W 1264 r. król Bolesław wydał statut kaliski, który gwarantował Żydom opiekę prawną. Statut ten, podpisywany przez kolejnych władców Polski, był pierwszym w historii Europy, w którym Żydzi otrzymali gwarancje religijnej i społecznej autonomii.
      „Stopniowo realizowano u nas system który stawał się dla nich istnym „państwem w państwie”, z samorządem, z własnym sądownictwem, a nawet systemem podatkowym, dla ich nacji specjalnym i wyjątkowym. Ten stan, oczywiście z wahaniami niemożliwymi do usunięcia i z wyjątkiem akcji prowadzonej przez buntownika Chmielnickiego, trwał aż do utraty przez Polskę niepodległości.

      Z utratą naszej niepodległości ich sternicy, a za nimi masy żydowskie, uznały ten obszar za bezpański i w swym rodzaju jedyny, wprost idealny do stworzenia z Polski zastępczej „ziemi obiecanej”. I tak zrodziło się pojęcie „Judeo-Polonii”, wprowadzane nawet w życie, przy pomocy władz niemieckich, w końcowej fazie 1-ej wojny światowej.
      Na szczęście dla nas, także w drugiej połowie XIX-go wieku – a więc w okresie w którym chyba nikt w Europie nie wierzył w możliwość wskrzeszenia państwa polskiego – znalazły się w Polsce patriotyczne i realistyczne ośrodki polityczne, które postawiły sobie za cel odbudowę naszej państwowości.

      Dopóki Polska była silna, Żydzi zamieszkali na jej terenach byli jej władzom lojalni. W tamtych czasach I Rzeczypospolitej mieli swe miejsce w strukturze społeczeństwa i wraz z innymi stanami stanowili cześć jego harmonijnie funkcjonującej całości. W czasie rozbiorów Polski już tylko część z nich przejawiała postawy lojalne wobec wspólnej ojczyzny i wyrażała czynnie swe patriotyczne do niej przywiązanie. W miarę upływu lat, coraz większe ich zastępy nastawiły się na współpracę z zaborcami, przyczyniając się w sposób dotkliwy do wyniszczania polskości..”.(Stanisław Kozanecki. List e -mail)
      Józef Ignacy Kraszewski w swej powieści „Żyd” przytoczył ich tok rozumowania: …w powietrzu czuć proch ale dla nas to nic złego…chłop polski nie lubi nas, wiemy o tym, ale chłop jest głupi – nie boimy się go. O szlachtę głównie nam idzie. Wmiesza się ona przez sam punkt honoru w awanturę, pójdzie do lasu, na krwawe pole, za co ją rząd ukarze, zniszczy, wytępi, wydusi, wywłaszczy, a wówczas dla nas droga otwarta…
      Wobec takiej filozofii nie dziwi, że wielu bogatych Żydów sprzyjało wybuchowi powstania. Jednym z nich był znany przyjaciel powstańców Kronnenberg. A.L. Szcześniak w pracy „Judeopolonia” wspomina, że wyasygnował on na cele powstańcze 1 mln. złotych rubli. Kierownictwo powstania przeznaczyło je na zakup broni w Anglii (pewnie u angielskich Żydów). Inny Żyd Tugenhold, szpieg rosyjski zdradził Rosjanom szlaki przerzutu tej broni, tak że duża jej część dostała się w ręce rosyjskie. Po zgnieceniu powstania Kronnenberg został odznaczony przez cara najwyższym orderem i przyznał mu szlachectwo.

      A.L. Szcześniak w cyt. pracy zwraca uwagę, że współpraca Żydów z caratem w tłumieniu Powstania Styczniowego, a także w finansowym wspieraniu go, miała głębszy sens:…”Upadek powstania i konfiskata przez carat 4254 majątków szlachty polskiej i grabież ziemi wysiedlonych na Sybir 7000 rodzin zaścianków szlacheckich stworzyło niebywałą okazję wykupu przez Żydów polskiej ziemi… Już w r. 1885 statystyki w Królestwie notują 2966 Żydów właścicieli lub dzierżawców dużych majątków…Na tym nie koniec. Ogólne straty polskie powstania wynosiły ok. 250 tyś osób. Był to olbrzymi cios wymierzony w polską substancję etniczną. Dotknął również ludność miast. Pojawiła się następna okazja wykupu tym razem własności miejskiej…
      Po powstaniu, w którym zginęło tak wielu, przeważnie młodych Polaków, na skutek stworzonych przez władze politycznych i gospodarczych warunków, wyemigrowało z Polski w latach 1864 – 1914 ok. 4,5 mln. przeważnie młodzieży, osłabiając znacznie potencjał ludnościowy Polaków. W tym czasie dzięki rozrodczości, a także polityki cara, wzrosła znacznie liczba ludności Żydowskiej na ziemiach polskich, lokując się przede wszystkim w miastach. A Szcześniak, op. cit. podaje następujący ich udział w poszczególnych latach:
      1781 – 1856 – 1897
      Warszawa 4,5% 24,3% 33,9%
      Łódź – 12,2% 40,7%
      Następowała na ziemiach polskich zmiana struktury społecznej i narodowościowej . Pisał o niej Feliks Koneczny („Cywilizacja Żydowska” Warszawa 1997 r.):
      „Wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku. Prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów; ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. W miastach tubylcy uciekali przed Żydami na peryferia miasta. Handel żydowski przybrał cechy jakby monopolu, a rolnictwo popadło w niesłychane zadłużenie u Żydów, rzemiosło zaś grzęzło w nędzy i niestety w ciemnocie. Rozrost zaludnienia żydowskiego wyprzedzał przyrost ludności polskiej coraz silniej…”

      Stosunki polsko żydowskie w czasie I wojny światowej:
      U zarania powstawania państwa polskiego po pierwszej wojnie Światowej „Jewrejskaja Żyzn” organ „Litwakow” z dnia 22. listopada 1915 pisał:…”Uznajemy zasadę samodzielności narodów, wszelako niepodległość Polski byłaby jaskrawym naruszeniem tej idei… Tylko dzięki obcym władzom i innym narodowościom istniała gwarancja, że Polska autonomia nie była niebezpieczna…”

      Tę wrogą postawę wobec budzącej się po latach niewoli Polski prezentowali również zagraniczni ziomkowie naszych Żydów. Np. apel syjonistow holenderskich zamieszczony 28.04.1918 r. w ” Joodsche Wachter” miedzy innymi zawierał następującą prośbę:…” A do Was panujący wszystkich państw całej ziemi zwracamy się z żądaniem…strzeżcie Izraela, nie dopuście do największego nieszczęścia, jakie w dwudziestym wieku nasz naród mogło dosięgnąć: nie dopuście do wolnej Polski, kosztem zniszczonego żydostwa” (J. Orlicki „Szkice z dziejów stosunków polsko – żydowskich 1918 –1949” Szczecin 1983 s.37).

      W miarę zbliżania się perspektywy powstania państwa polskiego, wrogość wobec niego wśród pewnych odłamów żydostwa narastała. W 1920 r. na dorocznej konferencji syjonistycznej w Londynie zapadły wg niektórych autorów (J. Krajewski cytuje za pracą ks. Józefa Kruszyńskiego) tajne uchwały, w których między innymi znalazły się następujące sformułowania:
      „Akcja przeciwko Polsce ma być wszędzie przeprowadzana we wszystkich państwach Europy, Azji i Ameryki”.
      „Użyć wszelkich wpływów-aby granice państwa polskiego były jak najszczuplejsze. Utrudniać odbycie się plebiscytu na Śląsku i ujściu Wisły do morza”.
      „ Wpływać na to, żeby Polskę złączyć z Niemcami, a rozbić jej przymierze z Francją”.
      „Popierać i szerzyć w Polsce komunizm”.

      Nie tylko w apelach, publikacjach, dyplomacji, trudno było się doszukać patriotyzmu do Polski ówczesnych Żydów. Występowali oni również zbrojnie wobec naszego, co dopiero powstającego wojska. O tej sytuacji we Lwowie pisze Jan Krajewski (J. Krajewski: Białe Karty w sprawach Polsko-Żydowskich na przełomie XIX/XX wieku do 1939 roku. PWO. Warszawa 1989 ): „Patrole polskie, wysyłane w okolice dzielnicy żydowskiej, były systematycznie ostrzeliwane; w dniu 14 listopada na Zamarstynowie Żydzi wskazywali Ukraińcom miejsca ukrycia rannych żołnierzy polskich i tych, którzy nie zdołali się wycofać, nie oszczędzając także rodzin, których członkowie walczyli po stronie polskiej. Wielu z nich zamordowano…”
      Nie lepiej działo się w zaborze pruskim. Np. w Poznaniu liczba Żydów była niewielka. Jednak podjęli walkę z Polakami po stronie niemieckiej. Karol Rzepecki, pierwszy polski prezydent policji w Poznaniu tak wspominał te czasy: (K. Rzepecki: Powstanie grudniowe w Wielkopolsce. Poznaniu 1919)…”Niemcy a nawet Żydzi poczęli strzelać z okien do naszych patroli…odznaczali się w tym strzelaniu zza płota Żydzi, urzędnicy hakatyści i policjanci…”.

      Chyba najwięcej nienawiści do Polaków wykazywali Żydzi litewscy. Jedno z żydowskich pism wychodzących w Wilnie tak pisało: …”Gdyby była mowa o zmianie granic, to moglibyśmy się zgodzić na każde rozwiązanie, byle nie polskie. Gdyby nastąpiła tendencja oddania Wilna Polsce, wówczas musielibyśmy zmobilizować cale żydostwo do obrony naszej Jerozolimy litewskiej…”. A oto niektóre wspomnienia polskich dowódców wojskowych z r. 1919.:
      W. Sobieski: „Żydzi czynnie wspierali bolszewików, strzelając z okien do naszego wojska…”.
      Gen. Kopański: ” Z tyłu pada kilka strzałów karabinowych. Strzelają, jak się później okazuje- miejscowi Żydzi komuniści…Celowali w dowódcę, gdyż strzały ich trzy razy drasnęły me ramię…”.
      F. Koneczny: ” W Wilnie Żydówki wylewały kubły ukropu na przechodzące oddziały polskie”.
      Ks. dr S. Trzeciak: „…kiedy wymieniony 41 pp opuszczał ze względów taktycznych czasowo Lidę, to Żydzi z okien i dachów strzelali do żołnierzy naszych, lali wrzątkiem na nich i rzucali kamieniami. Kiedy zaś później wymieniony pułk ponownie zajął miasteczko, ludność polska wskazała na kloaki, do których Żydzi wrzucili siedmiu oficerów naszych, jako ostatnio wycofujących się postrzelili, pojmali, w okrutny sposób zmasakrowali i rzucili do kloaki”.

      Poza w/w objawami fizycznego wyniszczania, przejawów indywidualnej nienawiści do polskości, trwała intensywna z nią walka w skali globalnej. Uczestniczyła w niej prasa nieomal całego świata będąca w rękach Żydów (o czym między innymi pisał H. Ford,) także świat finansowy, a zwłaszcza na niwie dyplomatycznej, liczne zastępy różnych doradców żydowskich poszczególnych rządów biorących udział w konferencji pokojowej w Wersalu. Silne lobby Żydowskie starało się wpływać nawet na skład naszej delegacji o czym świadczy następujące zdarzenie opisane przez A. Pruszyńskiego w pracy z 2008 r. pt. „Polacy – Żydzi” na podstawie informacji rodzinnej, a potwierdzone przez A.L. Szcześniaka w Książce „Judeopolonia” Radom 2001 r.:
      Jeszcze przed przyjazdem delegacji polskiej u przedstawiciela Polski w Paryżu pojawił się jeden z Rothschildów z ostrzeżeniem: „ …jeżeli delegatem na konferencję będzie nadal pan Dmowski, to nie dostaniecie ani Gdańska, ani Śląska, ani Pomorza, ani Kresów.” W czasie wytyczania powojennych granic Polski owa groźba Rothschilda nabrała realnych kształtów. A. Pruszyński (op. cit) tym działaniom przypisuje nie przyznanie Gdańska Polsce.

      W czasie, kiedy Polacy bronili swych granic przed atakiem bolszewików, Czechów (na Zaolziu), zmagali się z Niemcami w Wielkopolsce, Żydzi postanowili wykorzystać ich trudną sytuację poprzez:
      -prowokowanie ludności polskiej do wywoływania ekscesów antyżydowskich, aby zdyskredytować Polaków w oczach państw koalicyjnych;
      -organizowanie licznych manifestacji, zwłaszcza w USA, o charakterze antypolskim, aby usposabiać nieprzychylnie do Polski opinię światową;
      -Deprecjonować wszelkie korzystne dla Polski propozycje odnoszące się do ustalenia granic (za A. Szcześniakiem. Op. cit).
      Zarówno cytowane wypowiedzi świadków zdarzeń, jak również opisane wyżej działania sprawiły, że w omawianym okresie rola naszych „sąsiadów” Żydów była niezbyt nam przyjazna, żeby nie powiedzieć- haniebna. Były w tym czasie także pewne działania nam przyjazne, zwłaszcza we Warszawie, lecz ich skala nie może zmienić ogólnego ich obrazu.

      Stosunki polsko – żydowskie w okresie międzywojennym
      Minęło dwadzieścia lat życia w niepodległej Polsce. W Europie zaczął szaleć faszyzm i hitleryzm. Polska wykazała duża odporność na ówczesne europejskie prądy. Żydzi rozwijali w niej swą kulturę, bogacili się, praktykowali swe wierzenia w licznych bożnicach, szereg ich partii prowadziło bujne życie polityczne. Pokazywało się wiele żydowskich czasopism.

      Na tle tej wolności pewne ekscesy studentów i próba bojkotu gospodarczego nie wiele zmieniały w relatywnie korzystnych warunkach rozwoju mniejszości żydowskiej. Porównane z warunkami jakie miała w innych krajach Europy można powiedzieć, że wyróżniały się korzystnie.
      Można więc było spodziewać się życzliwości i sympatii do tej ich ojczyzny. Czy byli jednak, jak można było przypuszczać polskimi patriotami ? Z perspektywy czasu można powiedzieć, że dbali przede wszystkim o własny narodowy jak i indywidualny interes.

      Od najdawniejszych czasów, dzięki przywilejom danym im przez polskich władców, a następnie dzięki kolaboracji z władzami państw zaborczych, Żydzi polscy bogacili się kosztem innych warstw społeczeństwa. Na tych ziemiach i kosztem tego społeczeństwa powstawała akumulacja ich kapitału, która dzisiaj stanowi potęgę w skali światowej. Gromadzone na terenie Polski aktywa wypływały strumieniem do zagranicznych ośrodków finansowych, podnosząc potęgę gospodarczą odległych nam państw.

      Informacja przedwojennego MSW. mówi, że jedynie w latach 1933-1936 Żydzi emigrujący z Polski do Palestyny wywieźli z kraju, nie licząc osobistych kosztowności, złota, dewiz itp. walutę o wartości przekraczającej 226 mln ówczesnych złotych w czasie, kiedy cały zapas dewiz Polski wynosił 160 mln zł. Mimo tak znacznego wypływu aktywów ze skarbu państwa, majątek społeczności żydowskiej w kraju nie malał i według jej szacunków sama wartość ich nieruchomości wynosiła ok. 10 mld zł. (J. Orlicki. op. cit.). Lecz nie tylko zagrożenie gospodarcze było źródłem obaw bardziej rozgarniętych Polaków. Działania Żydów powoli, lecz systematycznie próbowały powiększać swe intelektualne (ideologiczne) oddziaływanie na społeczeństwo. Pisarz żydowski Ch. N. Bialik pisał w tym czasie: „Goje kiedyś może się dowiedzą, że myśl żydowska przenika powoli, jak trucizna w ich organizm państwowy” Walka toczyła się o zyskanie przewagi w inteligencji, czyli patrząc przyszłościowo w zyskaniu korzystnych proporcji miejsc dla młodzieży żydowskiej na uniwersytetach. Według obliczeń prof. Komornickiego w r. 1930/31 studenci żydowscy na Uniwersytecie Jagiellońskim , na prawie, stanowili 39,2%, na Uniwersytecie Wileńskim 33,3 %, na Uniwersytecie Lwowskim 32,3%, na Uniwersytecie Warszawskim 31,0%. Na innych wydziałach humanistycznych ów procent był nawet wyższy. Ów wysoki procent Żydów na uczelniach , ze względu na ograniczoną ilość miejsc, ograniczał dostęp do wiedzy miejscowej, polskiej młodzieży. Ta polityka edukacyjna po kilku już latach owocowała znaczną przewagą inteligencji żydowskiej w miastach i miasteczkach. I tak np. w samej tylko Warszawie mieliśmy przeszło 650 lekarzy – dentystów. Żydów, Jeszcze większe ich proporcja występowała w adwokaturze.

      Ks. Trzeciak wyliczył, 19 miast, gdzie w 1936 r. na 197 adwokatów nie było ani jednego Polaka. (J. Krajewski: Białe Karty… wyd. Ojczyzna 1989 r.) Ta sytuacja powodowała, że patriotyczne ugrupowania w sejmie starały się wprowadzić na uczelniach tzw. numerus clausus, przez wiele lat bez powodzenia, ze względu na skład ugrupowań politycznych w sejmie. W okresie międzywojennym pokazywało się w Polsce 130 pism w języku hebrajskim, funkcjonowało 15 teatrów. W miarę zaostrzania się konkurencji o wykształcenie na uczelniach dochodziło do zajść pomiędzy polskimi i żydowskimi studentami. Żydzi zadźgali w nich nożami co najmniej 4 studentów polskich: po jednym w Wilnie i Lwowie i dwóch w Lublinie. Trwała też w tamtych czasach intensywna agenturalna działalność Komunistycznej Partii Polski reprezentującej Żydów, a wykonującej polecenia Moskwy. Partia ta stała na stanowisku oddania Śląska i Pomorza Niemcom, a Kresów z Białostockiem i Lwowem Sowietom. I chociaż dziś historycy i pisarze Żydowscy żalą się na tamte czasy, to według prof. Jakuba Goldberga, w Polsce do II wojny światowej Żydom żyło się lepiej niż w innych europejskich krajach, poza Czechosłowacją.

      Relacje polsko – żydowskie w czasie II wojny Światowej pod okupacją Bolszewików.
      Pozwalamy sobie przypomnieć słowa Hitlera, jakie wypowiedział niemal w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W dniu 11 sierpnia 1939 r. Hitler powiedział Jakubowi Burkhardtowi, Komisarzowi Ligi Narodów, że „Wszystko, co czynię, jest skierowane przeciwko Rosji i jeżeli Zachód jest zbyt głupi i ślepy, żeby to zrozumieć, to będę zmuszony zawrzeć układ z Rosjanami, pobić Zachód i wtedy, po klęsce Zachodu, zaatakować Związek Sowiecki wszystkimi moimi siłami”.

      Aby zrealizować swój rzeczywisty plan podboju słowiańskiego Wschodu, Hitler zaproponował Polsce udział w Pakcie Antykominternowskim, do którego Paktu przystąpiła Japonia 25 listopada 1936 r.
      Pakt Antykominternowski potrzebny był Hitlerowi do zrealizowania planu podboju Związku Radzieckiego przez jednoczesny atak ze wschodu i z zachodu. Stanowcza odmowa Polski w dniu 26 stycznia 1939 r. przystąpienia do Paktu Antykominternowskiego spowodowała konieczność powstania frontu zachodniego, czego Hitler chciał uniknąć. Wojna obronna Polski we wrześniu 1939 r., zmusiła Hitlera do zdrady Japonii i w rezultacie opór Polaków zapobiegł zagładzie Słowian. (www.radiopomost.com 27.08.09 …) I co należy podkreślić, również inteligencji żydowskiej w Polsce, dając jej czas na przemieszczenie do ZSSR. Pośrednio, postawa Polski uratowała również żydowskie struktury polityczno – gospodarcze i ich aktyw kierowniczy ZSSR. (R.J.)
      Tym czasem przegrana wojny przez Polskę przyniosła jej ludności ogrom cierpień i bólu. O tej tragedii narodu, o zbrodniach na nim dokonanych świat milczy. Nie ma filmów o bezprzykładnym bohaterstwie Polaków o ich heroicznych zmaganiach z dwoma okupantami, o ich poświęceniu dla innych, nawet obcych. Po prostu cisza. Nie ma pisarzy, nie ma wydawnictw, które z setek tysięcy relacji naocznych światków utrwalałyby pamięć o pokoleniu Polaków, które poświęciło radość życia i samo życie dla ratowania europejskiej kultury i cywilizacji. Kilku odważnych autorów, zamiast zasłużonej chwały za ujawnianie prawdy, jest przemilczanych, atakowanych, a nawet ciąganych po sądach za przekroczenie tzw. „poprawności politycznej”, czyli wskazanie morderców uczestniczących w dobijaniu konającej Polski. Ci, choć tyle lat minęło od tamtych czasów, żyją sobie nadal spokojnie w swych pałacykach, luksusowych apartamentach, wysoko wynagradzani i pilnują, by światło o ich czynach nie wymknęło się z zaplombowanej na trwałe historii tych ziem. Prawdziwa historia jest tak okrutna, że nawet język polski nie znajduje adekwatnego określenia.

      To co stało się w 1939 r. po wkroczeniu sowietów na teren Polski nie można nazwać ludobójstwem, ani holokaustem, gdyż te określenia mówią o spowodowaniu śmierci masowej lecz w sposób gwałtowny, przez strzał w tył głowy, (Katyń), lub przez zabicie gazem (Auschwitz). Tym czasem śmierć naszej ludności na Kresach poprzedzona była sadyzmem i okrucieństwem (obcinanie członków, oślepianie, przypalanie i wiele innych tortur, rozciągniętych w czasie, a powodujących straszliwy ból i cierpienie (widok torturowania bliskich). Jeśli więc ten rodzaj wyniszczania narodu dotyczył setek tysięcy to jak takie zdarzenie nazwać?! Może z angielska „atrocious” czyli okropny, ohydny, lecz i to określenie wydaje się za słabe. Pozostaje nam więc jedynie opis tej ohydy, okropieństwa towarzyszący zabijaniu naszej ludności na Kresach, po wejściu tam Sowietów.. Dowódca AK. Stefan Rowecki odnotował:
      …”Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już w szczególności na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu.., po wkroczeniu bolszewików, rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad funkcjonariuszami Państwa Polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich jako antysemitów i oddając na łup przybranych w czerwone kokardy mętów społecznych…”
      Jerzy Robert Nowak czerpiąc z licznych prac przyczynkowych napisał książkę pt. „Przemilczane zbrodnie” w której przedstawia to co działo się nie tylko na Wołyniu, lecz w całej strefie okupowanej przez Sowiety, a jednocześnie nie ukrywa sprawców tych okropieństw i nieszczęść. Podążmy więc jego śladem:

      Jeszcze w czasie działań wojennych Żydzi zaatakowali Polaków w Grodnie. Z bronią długą i krótką atakowali rodziny inteligencji polskiej, urzędników, a nawet żołnierzy w pobliskich miasteczkach: w Skidlu, Łumnie, Jeziorach i innych. Strzelali zza węgła, a kiedy polskie wojsko odeszło i przyszli sowieci, ich czołgami kierowali również miejscowi Żydzi, Wziętych do niewoli Polaków, wskazanych przez miejscowych Żydów mordowano stosując nieludzkie tortury. Przed śmiercią okrutnie ich kaleczono obcinając nosy, uszy, członki, wydłubywano oczy, wiązano drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono po kamienistych ulicach. Trupy wrzucano następnie do przydrożnych rowów i lejów po bombach. Jęki i krzyki mordowanych było słychać nawet kilka km. Od miasta.(op. cit. s 17). Brutalne represje dotknęły nie tylko mieszkańców Grodna, ale całego powiatu grodzieńskiego.
      Dywersja bojówek żydowskich miała miejsce również w Skidlu, Rożyszczach, w Stepaniu, Skałacie a jednocześnie Żydzi uaktywnili się jako przewodnicy dla armii najeźdźców. Byli też pierwsi w rozbrajaniu polskich żołnierzy nie szczędząc im upokorzeń, obelg i drwin. Ścigali próbujących uciec przed sowietami jak dziką zwierzynę.

      Po wkroczeniu wojsk sowieckich na ziemie polskie na tle atmosfery przygnębienia miejscowej ludności szczególnie boleśnie przez nią była odczuwana zdrada „sąsiadów” ludności żydowskiej, demonstrującej swą radość i „tańczącej na polskim grobie”. Całowali czołgi najeźdźców i przeżywali jakby fizyczną ekstazę i straszliwą wrogość do Polaków. W następnych miesiącach wyłapywali w miastach i po wsiach Polaków, uciekinierów z okupowanej przez Niemców części kraju, a przede wszystkim przedstawicieli polskiej inteligencji, ziemian, i wszystkich podejrzanych o polskość. Jednocześnie rozpoczęły się mordy. Zamordowano lwowskich działaczy studenckich., dominikanów w Czortkowie, polskich policjantów w Kołkach i Sarnach i wielu innych miejscowościach. Szczególne okrucieństwo przejawiali żydowscy wyrostkowie. Świadek zajścia tak opisuje jedno z wydarzeń:… „zgraja 10 – 15 żydowskich wyrostków zaatakowała młodego żołnierza na ulicy, którą przechodziliśmy. Przy pomocy noży, pałek i bagnetów, każdy z nich chciał mieć udział w mordzie”.

      W cytowanej książce J.R. Nowaka można znaleźć liczne opisy podobnych mordów cywilów, żołnierzy, oficerów, hrabiego Skirmunta, i tysiące innych naszych rodaków. Równolegle do tych wydarzeń samosądów miało miejsce powszechne donosicielstwo skutkujące cierpieniami i bólem, gorszymi od nagłej śmierci. Miejscowi Żydzi donosili swym rodakom z NKWD o miejscach zamieszkania polskich rodzin. Te były bezbronne. Ich ojcowie i bracia zginęli lub byli w obozach jenieckich. Matki, żony, siostry, córki stały się pastwą gwałtów. Ich domostwa rabowano. Całe rodziny, nocą, w czasie mrozów, ładowano do bydlęcych wagonów i wieziono na Sybir w strasznych warunkach, mrozu, braku picia, jedzenia i urządzeń sanitarnych w zaplombowanych wagonach. Słabsi umierali i tych wyrzucano z wagonów w bezludne, mroźne, pustkowie. Setki opisów tych tragedii można znaleźć w pamiętnikach tych nielicznych, którzy przeżyli i którym udało się po wojnie wrócić do ojczyzny.

      Straszny w tych czasach był los dzieci. W opisywanym w książce przypadku aresztowano wpierw ojca, lekarza pozostawiając matkę i czwórkę dzieci bez środków do życia. Tej, starającej się ratować przed wyjazdem na Sybir, odebrano dzieci, które wraz z innymi zamknięto w barakach. Kiedy Niemcy zaatakowali swych do niedawna sprzymierzeńców, sowieci pilnujący dzieci zamknęli drzwi ich baraków żelazną sztabą i pozostawili je bez jedzenia i picia, a sami uciekli.
      Podobnych, strasznych tragedii matek i dzieci pozbawionych swych ojców w zapisach o tamtych czasach znajdujemy sporo. Niestety, źródłem tych tragedii były donosy Żydów i Żydówek.

      Trudno w krótkim opracowaniu przekazać czytelnikowi obraz owego morza nieszczęść. O wyczynach stworzonych przez Żydów tzw. „czerwonej milicji”, o stworzonym dla Polaków piekle. Oficerów wojskowych wywożono, broniących się rozstrzeliwano, na uciekających przez Karpaty do Rumunii urządzano polowania jak na dzikiego zwierza.

      Wstrząsający jest ustęp cytowanej książki traktujący o sądowych i więziennych katach opisywanej narodowości; o strasznych torturach przez tych zwyrodnialców stosowane. Ich opis (już w powojennej Polsce, lecz przez tych samych żydo- bolszewików) podaje H. Pająk w rozdziale „Zbrodnicze metody śledcze” w swej książce pt. „Rządy Zbirów” (Henryk Pająk, Stanisław Żochowski, „Rządy Zbirów 1940 – 1990” Lublin 1996 r.).

      Oddzielną historię stanowi udział Żydów w okrutnych deportacjach Polaków. J.R. Nowak w tym dziale opisuje jak bili Polaków kolbami karabinów, rabowali polskie mienie, wskazywali których Polaków wysiedlić. Z zamieszczonych w tym miejscu wspomnień dowiadujemy się, że na każdej furmance był Żyd z karabinem, że Żydzi nadzorowali deportację Polaków na Syberię, o gehennie w czasie transportu i o okropnych warunkach życia i pracy na niegościnnej ziemi. Deportowano ok. 1,5 mln Polaków i tyle samo było tragedii poszczególnych osób wypędzonych z swego kraju i swego domu.

      Ponurym dopełnieniem obrazu nieszczęść, których sprawcami byli Żydzi stała się masowa likwidacja więźniów politycznych dokonana po wybuchu wojny niemiecko – sowieckiej w 1941r. A. Szcześniak (op. cit. s 87) pisze jak „NKWD przy pomocy milicji żydowskiej rozstrzeliwało przed ewakuacją zarówno skazanych na ciężkie kary, jak również wszystkich chorych i słabych fizycznie, niezdolnych do przetrzymania długiego pieszego marszu w najcięższych warunkach” Autor wspomina o mordowaniu polskich więźniów w Łucku, Oszmianie, Wołożynie, Czortkowie, Tarnopolu i w okolicach Briańska. Opierając się na materiałach źródłowych z tamtych czasów przytacza świadectwo masowego mordu w Berezweczu: „Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia. Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich. Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych drutem. Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że przed śmiercią byli okrutnie torturowani. W innym miejscu cytuje dane z monografii prof. R. Szawłowkiego:…”Blisko wioski Folwarki Tylwickie niektórych więźniów rozstrzelano, innych, z braku kul, zabito bagnetami i kolbami karabinów.
      Trudno wyobraźnią objąć masowość tych ohydnych zbrodni. W Kownie po mieście krążyły odkryte ciężarówki z stojącymi w nich Żydami, którzy wskazywali szoferom drogę według podanych adresów, Inne pełne nieszczęśliwych ludzi, często z małymi dziećmi i zgrzybiałymi starcami, wiozły ich do zagłady. We Lwowie milicja żydowska wymordowała w czterech wielkich więzieniach, szczególnie w Brygidkach i Zanarstynowie ok. 8 tyś. ludzi, w tym kobiet i dzieci. Zabici byli strzałem w tył głowy. Inni mieli czaszkę zmiażdżoną od uderzenia tępym narzędziem. Przy ul. Kazimierzowskiej więzienie wraz z więźniami spalono.

      Trudno nazwać szczęśliwcami tych, którzy czasowo ocalili życie. Załadowano ich do wagonów (ponad 40 osób w jednym) i ruszali w długą drogę na Sybir. W środku wagonu była dziura służąca za ubikację. W wagonach panował straszny smród i zaduch. Nie dawano wody, jedzenia, ludzie płakali, mdleli, modlili się prosząc o ratunek i litość. W ten sposób wypędzono z domów i zesłano na Sybir ponad 1,5 mln osób. Zaledwie kilkaset wróciło, schorowanych, po wojnie do kraju.

      Los naszych rodaków na Syberii, opisany przez tych co przetrwali to piekło, jest powszechnie, niestety tylko Polakom znany. Głód, mróz, praca ponad siły, krzyki pilnujących NKWDzistów, bicie, lżenie, upokarzanie, szydzenie czyli cierpienia fizyczne i psychiczne powiększały liczbę chorych i zgonów. Nieliczni przetrwali, a wróciwszy musieli zapomnieć, któremu donosicielowi zawdzięczają swój los.

      W początkowych dniach owej strasznej okupacji żydo-bolszewickiej rozegrał się dramat oficerów polskiej armii, na których wyrok podpisał minister spraw wewnętrznych, jeden z żydowskich przywódców sowietów, Beria. Ponad dwadzieścia tysięcy patriotycznej elity polskiego społeczeństwa zamordowano strzałami w tył głowy i zasypano w masowych mogiłach. Ta skala ludobójstwa rzuca po dzień dzisiejszy cień na rosyjski naród, który w tej sprawie nie miał nic do powiedzenia. Sprawcy mordu nie zostali ukarani.
      W dalszych latach wojny z okrucieństw zasłynęła tzw. Brygada Kowieńska” złożona z Żydów. W nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r zaatakowała polską wieś Koniuchy. Zamordowano tam 46 Polaków w tym kobiety i dzieci.

      Obok tych tragedii, których źródłem były bezpośrednie działania żydo-bolszewików, było i morze innych, wynik ohydnych okrucieństw części ludności ukraińskiej działającej w ramach OUN – UPA . Jednak i tych praprzyczynę trzeba szukać w wieloletniej propagandzie żydo–bolszewików, rozbudzającej nienawiść niepiśmiennej biedoty do swych zamożniejszych ziomków, a wśród nich do tzw. „polskich panów”. Po wytępieniu przez „rewolucjonistów” ukraińskich elit, tę zrodzoną nienawiść skierowano na Polaków, zwłaszcza tych chronionych w okresie międzywojennym przez polskie państwo. Ten nurt nienawiści stale podsycany przez Sowietów został wzmocniony ukraińskim nacjonalizmem karmionym przez ideologię Doncewa. Ta nawoływała do mordowania wszystkich nieukraińców, a nawet tych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się tej ideologii mordów. Tą drugą falą nienawiści objęci zostali i Żydzi, jeszcze nie dawno panowie życia i śmierci na tych terenach. Opis skali zrodzonego z tych dwóch nurtów ludobójstwa znajdziemy w dziełach Siemiaszków, Edwarda Prusa, Władysława Kubowa i wielu innych.

      Ludność żydowska zamieszkała na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej miała więcej szczęścia od swych ziomków z dzielnic zachodnich i centralnych. Hitlerowcy zjawili się tam nieomal dwa lata później. Dwa lata w tamtych czasach, kiedy każdy przeżyty dzień był błogosławieństwem, było bardzo dużo. Znaczna jej cześć zdołała się ewakuować i pozostawać poza zasięgiem gestapowskiej administracji, i uniknąć skutków nienawiści drugiego narodu aspirującego do rządzenia światem..

      W imperium Żydo–bolszewickim żyło wielu Żydów, którym nie odpowiadał system narzucony przez ich ziomków. Swą przyszłość widzieli raczej wśród swych ziomków z Zachodu. Kiedy nadarzyła się możliwość wyjścia z „Sowieckiego Raju”, cześć tej zbiorowości skorzystała z okazji, zgłaszając się w szeregi armii Andersa. Lecz i tutaj następowała sprzeczność ich i polskich interesów. Oto wspomnienie jednego z Sybiraków (Gazeta Polska. 10.02.1994):”…
      W Kijowie przebywałem kilka dni i tam dowiedziałem się od spotkanych Polaków, że w mieście istnieje i funkcjonuje Polska Delegatura. W delegaturze urzędowali sami Żydzi. Nie było ich w tajdze syberyjskiej, nie było ich w obozach pracy, byli natomiast w urzędach i magazynach Delegatury. Byli ubrani w amerykańskie ciuchy, siedzieli za stołami, zajadali amerykańskie smakołyki i popijali kawę. Byli to polscy Żydzi, albowiem rozmawiali między sobą po żydowsku, a z nami po polsku… W delegaturach można było żyć wygodnie…Ja wynędzniały, i wygłodzony patrząc na ten skarb, doznałem wstrząsu. Otrzymałem niewielką ilość sucharów, konserw, cukru, kaszy słoniny i innych artykułów…w latach 41-43 w obozach pracy w tajdze syberyjskiej przebywało jeszcze dużo Polaków. Pracowali oni przy wyrębie tajgi, a jedynym wynagrodzeniem za ich katorżniczą pracę były głodowe racje żywnościowe. W tym samym czasie Żydzi pracujący w Polskich Delegaturach opływali we wszystkie luksusy pomocy amerykańskiej i nie zrobili nic, ażeby przyjść z pomocą umierającym z głodu Polakom”.

      Stalin, zgodził się na sformowanie polskiej armii na terenie ZSSR w czasie, kiedy pomoc wojskowa (dostawy broni) zachodnich aliantów była dla niego niezbędna dla przetrwania. Idąc na to ustępstwo wobec, wówczas jeszcze sojuszniczego, rządu polskiego w Londynie, realizował własne plany.
      -ograniczył liczbowo wielkość możliwych do sformowania jednostek Wojska Polskiego;
      -przez manipulację informacyjną sprawił, że Żydzi z dawnych terenów Polski pierwsi zgłaszali się w punktach werbunkowych, wypełniając kontyngent liczbowy polskich wojsk;
      -setki tysięcy Polaków, pragnących wydostania się z nieludzkiej ziemi i chętnych do odwetu nad hitlerowskim wrogiem, zgłaszało się do punktów werbunkowych, na skutek spóźnionej informacji w czasie, kiedy duża cześć kontynentu wypełniona była już przez Żydów.
      Odmowa ich przyjęcia do wojska była dla nich kolejną klęską życiową, tym dotkliwsza, że ich szczery patriotyzm napotkał barierę obcych narodowo interesów. W tej sytuacji musiało dojść do wzajemnych niechęci, wykorzystanych zarówno przez propagandystów sowieckich jak i żydowskich do nazwania ich antysemityzmem.
      Taka etykieta, przylepiona rządowi polskiemu na emigracji w czasie tuż po Holocauście, powodowała nieobliczalne szkody dla sprawy polskiej. Stalin, przez swą misterną grę osiągnął zrodzenie się na świecie niechęci do Polaków i ich niepodległościowych dążeń.

      W ramach globalnie zakreślonego celu – skłócenia Polaków z Żydami, poszczególne ogniwa sowieckiej władzy wykazywały w tej materii wiele własnych inicjatyw. Sowieci z jednej strony ograniczali zakres ewakuacji ludności żydowskiej, z drugiej rozpuszczali wśród niej pogłoski, że to Polacy sprzeciwiają się jej wyjazdowi. Zasada dziel i rządź była wszechstronnie przez nich stosowana.
      Żydzi parli do wojska sięgając nieraz do metod szantażu. (W jednej z depesz do gen. Sikorskiego, gen. Anders podaje: „Otrzymałem już zapowiedź rabinów, w liczbie kilkuset osób, że jeśli ich nie wywiozą, to będą depeszowali do Rooswelta”, cytat za K. Kersten: Polacy Żydzi Komunizm. NOW. 1992)

      Opory polskiej kadry oficerskiej w przyjmowaniu nieproporcjonalnie dużej liczby Żydów do swych jednostek miały swe uzasadnienie w wątpliwościach co do ich polskiego patriotyzmu. Wątpliwości te znalazły pełne uzasadnienie po przybyciu jednostek polskich na teren Palestyny. Nastąpiła tam masowa dezercja Żydów. K. Kersten op. cit. tak pisze o tym okresie: Dezercje żołnierzy Żydów zaczęły się w 1942 roku podczas stacjonowania jednostek PSZ w Palestynie… W 3 Dywizji Strzelców Karpackich we wrześniu i październiku zdezerterowało 171 Żydów, ogólna liczba dezerterów Żydów w r. 1942 sięgnęła 643.

      Zło dobrym zwyciężaj. Stosunki polsko – żydowskie na ziemiach polskich zajętych przez Niemców.
      Na ziemiach polskich okupowanych przez Niemców sytuacja Żydów była tragiczna. Celem najeźdźców obok powiększenia dla Niemców „przestrzeni Życiowej” kosztem Polaków było, całkowite wyniszczenie Żydów. Ich sytuacja była nieporównywalnie gorsza od ich ziomków, żyjących w państwach zachodnich. Wielką przeszkodą w ich ratowaniu był fakt, „że olbrzymia większość z pośród nich była niezasymilowana. Kiepsko mówili po polsku, mieli najczęściej niewielu polskich przyjaciół, nosili odmienne stroje… a największą trudność sprawiała bierność samych Żydów.(Richard C. Lukas: Zapomniany Holocaust. Kielce 1995 r). Aleksander Graf Pruszyński w jednej ze swych publikacji dotyczącej stosunków polsko – żydowskich pisał: „Ówcześni Żydzi w Polsce niewiele przypominali obecnych. Żyli praktycznie między swoimi w stworzonych przez siebie gettach. Mówili językiem „jidysz” odmiennym od polskiego,, inaczej się ubierali, mieli inny typ fizyczny. Tylko ok. 15% było zasymilowanych, mówiło dobrze po polsku i miało polskich przyjaciół ,którzy mogli im pomóc skryć się przed Niemcami”. C. Lukas (op. cit.) cytuje jednego z Polaków pomagającemu w ukrywaniu Żydów: Czy wyobrażacie sobie jak trudno było uratować kogoś, kto miał semickie rysy twarzy? Trzeba było ich trzymać w ukryciu cały czas… Wywalczona przez rabinów separacja Żydów od Polaków, utrwalona ich przedwojennym działaniem, stwarzała dodatkową trudność. Klimat obojętności w pierwszym roku wojny zaczął zmieniać się w niechęć a nawet wrogość wobec informacji o działaniach ich ziomków wobec Polaków pod okupacją sowiecką. Tym czasem o ile na początku wojny wydawało się, że sytuacja Żydów w gettach jest bezpieczniejsza od sytuacji Polaków, na których okupant urządzał łapanki, aresztowania i rozstrzeliwania, już od czasu najazdu Hitlera na ZSSR sytuacja Żydów znacznie się pogorszyła i rozpoczęła się ich masowa eksterminacja. Mimo doznanych od Żydów cierpień na Wschodzie, współczucie wobec ich miejscowych ziomków, czerpiące miłosierdzie z chrześcijańskiej wiary, przeważyły, Rodziła się powszechna chęć pomocy, ograniczona oczywiście terrorem okupanta i stworzonymi warunkami ekonomicznymi. Dziś trudno sobie nam wyobrazić heroizm tych naszych rodaków, którzy ryzykowali swe życie i życie najbliższych dla uratowania obcego im człowieka. Tym bardziej, że aresztowani w czasie łapanek Żydzi, pewni śmierci, wydawali Niemcom Polaków, którzy ich przechowywali. W dzisiejszym społeczeństwie trudno pojąć, jak było możliwe, pod groźbą kary śmierci, przy ciągłych rewizjach mieszkań, przyjąć obcego człowieka do domu, zapewnić mu wyżywienie kosztem swoich skromnych kartkowych przydziałów żywności, dbać o jego higienę, dostarczać lekarstw w razie choroby, i żyć przez kilka lat w strachu przed dekonspiracją. Różne też były warunki zapewnienia schronienia w miastach a inne na wsi. Tam, gdzie wszyscy się znali, wzajemnie odwiedzali, każda zmiana zachowań, np. większe zakupy, budziła ciekawość i groziła ujawnieniem ukrywanego, a w następnie śmierć całej rodziny, a nawet spalenie całej wioski. W miastach zasady konspiracji zmuszały do ciągłej zmiany miejsca ukrycia, a tym samym angażowanie w ratunek Żyda wielu osób i to przez cztery lata! Czy żyją na świecie ludzie zdolni do takich poświęceń dla obcych? Jedynie w Polsce znalazło ich się tak wielu!

      Oprócz tej formy ratunku tego historycznie nieprzychylnego nam narodu ludzie wykształcili szereg innych sposobów pomocy. Jedną z nich był szmugiel żywności do getta. Wykorzystywano w tym celu dzieci, gdyż te mogły przecisnąć się przez szczeliny w murze. Bez tej pomocy Polaków ludzie w getcie poumieraliby z głodu. Tysiące ludzi dobrej woli wspomagało nieszczęśników w każdy możliwy sposób: dostarczając im fałszywe dokumenty, przekazując informacje o działaniach i zamierzeniach Niemców, Polscy kolejarze ostrzegali Żydów wiezionych do obozów zagłady co ich tam czeka wbrew kłamstwom ich konwojentów itp. Polskie zakonnice i polscy duchowni kryli w zakonach i świątyniach tysiące żydowskich sierot, dając im utrzymanie, wychowanie i nauczanie (szacuje się że zakonnice prowadziły ok. 200 ochronek w których przechowywało się tysiące dzieci). Powstały nielegalne organizacje zajmujące się działalnością charytatywną i ratowaniem Żydów np. Żegota, a AK zaopatrywała w broń powstańców getta. Przez cały czas, rząd polski na uchodźstwie nie przestawał upominać sojuszników o potrzebie wzmożenia pomocy dla tego nieszczęśliwego narodu. Sam ze swoich skromnych środków przeznaczał ogromne sumy na pomoc nieszczęśnikom. (w styczniu 1943 r –150 tyś. zł by dojść w sierpniu 1944 r. do 4 mln zł.)

      Wdzięczność postrzegana inaczej. Żydzi i Polacy po drugiej wojnie światowej.
      W 1945 r. do Polski wróciło ok. 100 tyś. Żydów, którzy w latach 1940 – 1941 uciekli do Sowietów i byli deportowani do Kazachstanu lub na Syberię. Powołana przez Bolszewików władza do rządzenia Polską składała się głównie z Żydów. Działali pod ochroną potężnego władcy sowieckiego imperium, ministra spraw wewnętrznych Berii. Skład personalny rządzącej krajem Żydo-bolszewickiej mafii opisał H. Pająk (op. cit. w rozdziale „Prawo rasy wyższej”). Ta mafia, nazywana też Biurem Politycznym i Komitetem Centralnym PZPR wsławiła się w pierwszych latach powojennych zbrodniami i terrorem, częściowo opisanym w cytowanym dziele. Aleksander Graf Pruszyński w swej pracy (op. cit) podaje, że pod ich władza, w latach 1944 – 1954 zginęło 70 tyś. Polaków, a milion, w tym większość chłopów przeszło przez więzienia. O zbrodniczych metodach śledczych jakie wobec więźniów stosowano można dowiedzieć się z cytowanej już książki H. Pająka i A Żochowskiego op. cit. s.167 – 178.

      Pod rządami swych ziomków uaktywnili się członkowie tej zbiorowości. Po II Wojnie Światowej fala Żydów ze Wschodu, w drodze na Zachód, znalazła chwilową przystań w Polsce. Rejestry archiwalne byłej szczecińskiej Delegatury Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym zawierają ok. 150 nazwisk Żydów, ukaranych …za przemyt, cynkciarstwo i spekulacje. Jak pisze J. Orlicki:” Gangi przemytnicze wywoziły całymi tonami deficytowe artykuły …zdobywane w drodze przestępczej od dysponentów ówczesnych dostaw UNRRA…przemycali do kraju…materiały… za które pobierali paskarskie ceny…”.

      A jaką postawę przyjęli ci uratowani przed śmiercią przez Polaków Żydzi? Jak pisze A. Pruszyński tylko nieliczni uratowani podziękowali swym wybawcom. W TVN pokazano rozmowę z jednym z tych szczęśliwców mieszkającym obecnie w Izraelu. Założył rodzinę a jej dzieci są już dziś dorosłymi. Dopiero po sześćdziesięciu latach syn i wnukowie odwiedzili w Polsce wybawców by podziękować w imieniu dziadka, który pytany o ten wyjazd powiedział „dobry goj to martwy goj, nie mam za co dziękować.
      Również zastanawia stanowisko niektórych Żydów chronionych w czasie niemieckiej okupacji, wobec ich wybawców, prześladowanych przez ich ziomków po wojnie. Literatura nie opisuje takich przypadków.
      Działania Żydów w czasie i po rewolucji październikowej wywołały okrutną nienawiść do nich Niemców; Ukraińcy pozbawieni wówczas swoich elit i informacji o przyczynach ich zagłady zrodzili dziką nienawiść do wszystkich obcych, nieukraińców. Jedynie Polacy, pomimo tak wielu krzywd doznanych przez ten obcy naród, potrafili w czasie jego nieszczęścia zapomnieć o urazach i przyjść mu z pomocą. Miast nienawiści ich przedstawiciele czekają jedynie na akt przeproszenia. I tak Jerzy Robert Nowak w pracy „ Kogo muszą przeprosić Żydzi” (Warszawa 2001) wskazują na oczekiwane przez Polaków przeproszenie za:
      – zdradzanie nas na rzecz zaborców;
      – licznych Żydów szpicli i donosicieli w służbie carów;
      – koncepcję Judeo – Polonii
      – rozliczne kampanie antypolonizmu;
      – rolę w partii zdrady narodowej – KPP;
      – zdradę Polski na Kresach w latach 1939 – 1941;
      – zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach;
      – rolę w stalinizacji Polski;
      – gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej;
      – zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989r.

      Autor Stanisław Wysocki w pracy „Żydzi przeproście!” (Warszawa 1998) rozszerza tę listę żądając przeprosin za:
      -Służalcze wysługiwanie się Sowietom na wschodnich terenach Polski zajętych przez nich po 17 września 1939r;
      -wprowadzenie i utrwalenie władzy w naszym kraju na wzór sowiecki oraz opanowanie w niej kluczowych stanowisk;
      -bestialskie znęcanie się nad niewinnie aresztowanymi patriotami polskimi i ich masowe uśmiercanie w ubeckich kazamatach więziennych;
      -opanowanie kierownictwa „Solidarności” i przejęcie za jej pośrednictwem władzy w Polsce po 1989r;
      -wprowadzenie przez T. Mazowieckiego tzw. Grubej kreski oznaczającej pozostawienie w spokoju, bez żadnych rozliczeń, wszystkich prominentów byłej PRL;
      -szkody wyrządzone państwu i narodowi polskiemu przez wyprzedaż za bezcen, obcym, naszych zakładów pracy;
      -szkody wyrządzone polskiemu rolnictwu – zgodę na znaczne obniżenie produkcji rolnej, by Polska mogła stać się importerem żywności z krajów zachodnio – europejskich;
      -rzadko spotykane zażydzenie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych;
      -oskarżenia Polaków o antysemityzm;
      -oskarżanie Polaków o współudział a Holokauście;
      – wyszydzanie polskiego patriotyzmu i tradycji narodowych;
      – napastliwe ataki na Kościół Katolicki;
      – upowszechnianie kłamstw o wydarzeniach kieleckich w 1946 r. I marcowych w 1968 r.

      Nikt nie jest w stanie ująć w liczbach ile upokorzeń, cierpień i utraty istnień ludzkich miało początek w działaniach owych niewdzięcznych synów naszej ziemi. Około 2 mln naszych rodaków wypędzono z ich ojcowizny i skazano na śmierć, w najlepszym wypadku wieloletnią tułaczkę. Kto na nich donosił do NKWD o ich statusie społecznym i znaczeniu dla polskości? Kto wskazywał domy w których mieszkali? Kto uczestniczył w grabieniu ich mieszkań i strzeżeniu, by uciekając w czasie wywózki nie uratowali życia? Kto wulgarnością, obelgami znęcał się w czasie ich konwojowania i doprowadzał do upokorzeń? Czy nie powinniśmy odnaleźć sprawców tej wielkiej tragedii?

      Minęło 70 lat od najazdu na Polskę jej sąsiadów. Doświadczenia tamtych czasów wciąż dają znać o sobie, a narosła niechęć przez pewne środowiska Żydowskie stale jest podsycana. Pojawiają się różne paszkwile jak prace Kosińskiego, Grossa, w Gazecie Wyborczej, Tygodniku Powszechnym i innych czasopismach. Jednocześnie polityka rządu robi wrażenie, jakby rozwojowi kraju przeszkadzała polskość i polscy patrioci. Dlatego tak ważne dziś staje się zawołanie: Żeby Polska była Polską!

      Dr Rudolf Jaworek

      źródło: http://wolna-polska.pl/zydowska-nienawisc-do-polski-i-polakow

  3. mgrabas Says:

    http://forumdlazycia.wordpress.com/2015/12/10/swiece-chanukowe-zaplonely-w-palacu-prezydenckim/#more-36426

    http://forumdlazycia.wordpress.com/2015/12/10/smierc-prezydenta-andrzeja-dudy/

    http://forumemjot.wordpress.com/2015/12/13/sejm-uroczystosc-zapalenia-chanuki-10-gru-2015/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s