Ważna rzecz. WODA

Woda Kangen

(…)

(…)”

źródło: http://arkadia-polania.pl/woda-kangen.php#prezentacja

więcej: http://arkadia-polania.pl/

Odpowiedzi: 9 to “Ważna rzecz. WODA”

  1. mgrabas Says:

    Co to jest ORP?

    Od wielu lat naukowcy zastanawiali się z jakiego powodu niektóre źródła na Ziemi mają własności uzdrawiające i czym one różnią się od powszechnie spotykanych wód, z których korzystamy. Dotąd nie zwracano uwagi na coś takiego jak potencjał redox w wodzie do picia. Wskaźnik redox (ORP) jest to międzynarodowa nazwa reakcji utleniająco-regeneracyjnej dla płynów, wyrażona w mV (miliwoltach) mierzona miernikiem ORP. Im niższy wskaźnik REDOX od + 200 mV do -600, czy -900 mV tym większe własności regenerujące. Im wyższy wskaźnik REDOX, czyli od + 200 mV do +400, czy też +600 mV, tym płyny są bardziej utlenione i szkodliwe dla zdrowia.

    Potencjał redox to informacja, jakie zdolności posiada substancja do oddawania i przyjmowania elektronów, a zatem na ile będzie ona w stanie zaspokoić żądania wolnych rodników. Poddana reakcji redox (redukcji tlenu) woda nasycona zostaje aktywnym wodorem. Efekt? My zyskujemy skuteczne antidotum, zaś wolne rodniki tracą wszelką nadzieję na przetrwanie. Aktywny wodór to doskonały i bezlitosny antyutleniacz.

    -450…-350…-250…-150…-50…50…150…250…350…450mV

    Rzadko możemy spotkać wodę, która nie jest utleniona, a więc posiada redox poniżej 200 mV. Wody butelkowe, tak popularne w ostatnich czasach, poza wyjątkami są wodami mocno utlenionymi. Nawet jeżeli posiadają one dopuszczalny potencjał redox przy źródle, to w procesie butelkowania i magazynowania utleniają się i w rezultacie stają się szkodliwe dla zdrowia.

    tekst Maria Gruszczyńska
    info@woda-kangen.com

    źródło: http://www.woda-kangen.com/3-orp.htm

    Urządzenia

    http://www.kangen.com.pl/urzadzenia.html

  2. mgrabas Says:

    oto dlaczego sprawa samodzielnego uzdatniania sobie wody pitnej w Polsce
    jest coraz pilniejsza i ważniejsza – w skrócie:
    https://7777777blog.wordpress.com/2013/12/25/obywatelska-straz-interesu-narodowego-polakow/comment-page-5/#comment-54426

    szerzej: https://7777777blog.wordpress.com/2012/04/07/kompleks-wladzy-judeocentrycznej-zakulisowo-realizuje-swoje-plany/comment-page-2/#comment-6055

    o prawdziwym wpływie fluoru na organizm człowieka

    http://www.oswiecenie.com/fluor.htm

    http://motyl.wordpress.com/2008/04/19/moje-zdrowie-fluor-szkodzi-zdrowiu/

    więcej: https://7777777blog.wordpress.com/2014/06/24/informacje-przemilczane-przez-media-powiedz-o-tym-innym/comment-page-7/#comment-54630

    • mgrabas Says:

      „atus 11-08-2011 02:50:01

      (…)

      Jeśli chodzi o fluor (dokładniej to, fluorek sodu, bo to głównie on jest dodawany do wody, past do zębów) to, (…) jeszcze trochę dorzucę.

      „Jeśli nie chce ci się szukać informacji, to zwróć uwagę choćby na rzeczy oczywiste, czyli fakty. Gdyby to co ludzie wypisują na temat fluorowania wody było prawdą, to w USA, w stanie Massachusetts, który dodaje fluor do wody od 60 lat, połowa populacji wymarłaby już z powodu bezpłodności, a druga połowa miała po trzy kończyny i dwie głowy, i była po prostu zombie. A kto był i widział, ten potwierdzi, że tak nie jest.” – A skąd wiesz czy nie byłem i nie spotykałem ludzi chorych z jego (fluoru) powodu, i skąd wiesz czy np. nie mam jeszcze bliższych (bardziej osobistych) z tym doświadczeń?

      „W Polsce fluorowanie wody ma miejsce np. we Wrocławiu i też nie słyszałem, żeby łaziły po mieście bezpłodne zombie.” – Być może fluor wpływa na syntezę hormonów, ale jak dotychczas nigdzie jeszcze nie doczytałem się aby tak bardzo wpływał na płodność człowieka, natomiast wyczytałem iż jego nadmiar jest powodem kruchości i uszkadzania zębów, a także:

      kumulując się w kościach, może blokować wchłanianie magnezu przez organizm
      przyczynia się do kruchości i deformacji układu kostnego
      zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów: mózgu, układu kostnego i jelita grubego
      może powodować alergię i zmiany czynności tarczycy, prowadzić do kłótliwości i nadmiernego rozdrażnienia
      może uszkadzać układ nerwowy
      może uszkadzać układ odpornościowy, być przyczyną chorób, np. toczeń
      może potęgować działanie leków psychotropowych, powodując ospałość, uległość na sugestie, podatność na manipulacje – popularne Valium zmieszane z fluorem daje nowy lek o nazwie Rohypnol
      może zaburzać funkcjonowanie tarczycy i wszystkich układów enzymatycznych
      może uszkadzać nerki

      U dzieci, bardziej podatnych na wchłanianie fluoru niż dorośli, jego nadmiar może również powodować:
      chroniczne zmęczenie,
      obniżenie poziomu IQ,
      obniżenie umiejętności uczenia się,
      letarg i depresję.

      Fluor jest także jednym z naturalnych czynników przyspieszających starzenie.

      Może na razie tępienie dezinformatorów internetowych zacznij od siebie – no chyba, że masz rzetelne informacje o tym jak bardzo fluor niszczy płodność, wtedy chętnie się z tym zapoznam.

      Słyszałeś/aś o czymś takim jak fluoroza, a może mówi Ci coś termin osteofluoroza?
      Tu możesz się zapoznać z terminem fluoroza http://pl.wikipedia.org/wiki/Fluoroza,
      A tutaj masz przykład z życia wzięty, gdzie możesz dokładniej poznać jak to wygląda
      http://www.czytelniamedyczna.pl/1676,fluoroza-zebow-opis-przypadku.html

      Sam/a wspomniałeś/aś o trujących możliwościach fluoru, więc o łatwości przedawkowania i jego skutkach też powinieneś/naś wiedzieć.

      Słyszałeś/aś o bardzo dużej reaktywności fluoru, jeszcze większej niż chloru, który przez tą swoją cechę tworzy z inną chemią także związki rakotwórcze – co wyżej Ci nadmieniłem?

      Słyszałeś/aś np. o gałęziach przemysłu, z których fluor, jego związki przedostają się do powietrza i wody? Tu fabryczka, tam fabryczka, tu jakiś zakładzik, tu jakiś produkt i jakoś mamy tego dobrodziejstwa „wystarczająco” dookoła siebie.

      (…)

      Podobno (na szczęście) po wielu badaniach i niekorzystnych wynikach niektóre państwa wycofują się z fluorowania wody wodociągowej, ale jakie to państwa i czy rzeczywiście się wycofują – tego należy się doszukiwać, dopytywać.
      W każdym bądź razie w Polsce do dzisiaj Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 kwietnia 2010 r. http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20100720466 dopuszcza stężenie fluorków w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi do 1,5 mg na litr wody. Pijąc tylko samą herbatę dostarcza się organizmowi sporo fluoru (herbata – od 1 do 7 mg/100 g), a przecież znajduje się on także w wielu innych produktach spożywczych jak: fasola, ziemniaki, marchew, szpinak, mleko, mąka pszenna, ryby, mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły i innych – w o wiele bezpieczniejszej i łatwiej przyswajalnej postaci niż sztucznie fluorowana woda w wodociągu.
      Zapotrzebowanie dzienne wg zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, zależnie od wieku i aktywności fizycznej 0,1 – 4,0 mg/osoba. http://www.zdrowie.org.pl/nutrition/show_vad.php/fluor-art-1029
      Więc po co jeszcze fluorować wodę, tym bardziej skoro i tak się w niej znajduje naturalnie?

      „Fluor występuje w wodzie pitnej także naturalnie, więc czy chcesz czy nie to go pijesz w butelkowanej mineralnej ze sklepu.” – Może Ty pijesz butelkowaną mineralną ze sklepu, a ja może posiadam odpowiedni zestaw filtrów oczyszczających wodę z wodociągu/studni?.

      Co do siania paniki, możesz mi nie uwierzyć, ale nie było to moim zamiarem. Z drugiej strony, jeśli na podstawie tego mojego krótkiego wpisu znajdą się tacy, którzy się zainteresują tym co piją i jedzą to, chyba tylko lepiej dla nich, prawda?
      Można nie panikować, ale na pewno trzeba to obserwować i reagować w razie potrzeby. A potrzeba jest, choćby ze względu na ilość zarejestrowanych związków chemicznych liczących się już w dziesiątkach milionów, i cały czas ich przybywa.
      Chemia syntetyczna obecnie otacza nas z każdej strony, znajduje się m. in. w środkach czystości, w kosmetykach, a nawet w produktach spożywczych (glutaminiany, benzoesany, azotany, siarczany i inne świństwa, sztucznie wytworzone i sztucznie dodawane) itd., a niestety coś takiego jak wpływ chemii na nasze zdrowie istnieje, i nie każda jest obojętna na związki fluoru, który jest bardzo reaktywny z inną chemią. – Powtórzę się – więc po co Ci jeszcze sztuczne fluorowanie wody czymś, co jest odpadem produkcyjnym nawozów sztucznych superfosfatów?

      Pomijając samodzielną wysoką toksyczność fluorku sodu, chcesz mieć w wodzie jeszcze więcej związków rakotwórczych, nie wystarczy Ci to co chlor tworzy z inną chemią po drodze od stacji uzdatniania do twojego kranu?
      W wodzie wodociągowej lecącej z kranu można znaleźć różne ciekawostki, włącznie z czymś w rodzaju smaru, który można wyczuć zwykłym ludzkim węchem, nawet nie używając chemicznych odczynników do testowania wody. Bynajmniej tak jest w miejscowości, z której wywodzą się moje korzenie. Autentycznie woda zalatuje smarem, i w takiej wodzie jeśli jeszcze znajdzie się fluor i chlor to, tworzy się iście zdrowotny napój. Prawdziwie czysta woda nie ma koloru, smaku ani zapachu.

      I na koniec drobna przyjacielska porada: jeśli jeszcze nie posiadasz to, rozejrzyj się za dobrym zestawem filtrów, zapewniam Cię, że warto – no chyba, że jesteś ignorantem/ką i lubisz pić chemiczną zupkę zamiast możliwie najczystszą wodę, w/z której także przygotowujesz potrawy. Nawet biorąc prysznic wdychasz z kropelkami wody różne ścierwa.
      Tylko nie idź na tandetę (np. chińską), bierz jak najwyższej jakości. Dwa filtry wstępne, np. piankowe, a między nimi filtr z węgla aktywowanego (najlepiej z łupin orzecha kokosowego – naturalny) to, absolutne minimum. Niestety węgiel aktywowany nie usuwa fluorku sodu (do tego służy inne medium), ale za to usuwa chlor, wiele jego związków i sporo innej chemii.

      (…)”

      źródło: http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/znow_rabuja_/1009


      Ogłupianie społeczeństwa …??!!!

      W artykule tym zidentyfikowaliśmy niektóre z toksycznych substancji spotykanych w popularnych produktach spożywczych i lekach oraz opisaliśmy ich szkodliwe działanie na ludzki mózg. Za głównych „sprawców” uznaliśmy aspartam, rtęć, fluor i wysokofruktozowy syrop kukurydziany (HFCS).3 Ich szkodliwe działanie – czy to zaburzanie pracy układu nerwowego, obniżanie zdolności poznawczych, upośledzanie umiejętności oceny sytuacji, czy negatywny wpływ na pamięć – skutkuje ogólnym otępieniem w społeczeństwie.
      Jednak wcale nie musimy widzieć przyszłości w czarnych barwach. Natura, z jej piękną tendencją do przywracania równowagi, zapewnia ludziom dostęp do lekarstw na niemal każdą możliwą przypadłość. Starożytni uzdrowiciele wierzyli nawet, że natura pomaga ludziom odkryć lekarstwa na ich choroby w subtelny i tajemniczy sposób:
      „Niektórym roślinom oddawano cześć, ponieważ z ich rozgniecionych liści, płatków, łodyg i korzeni można było uzyskać lecznicze maści, esencje lub substancje, które wpływają na naturę i inteligencję istot ludzkich, np. mak i starożytne zioła przepowiedni. Rośliny mogły być też uznane za skuteczne w leczeniu wielu chorób ze względu na to, że ich owoce, liście, płatki lub korzenie przypominają, w kolorze czy kształcie, konkretne części/organy ludzkiego ciała. Dla przykładu, uważano, że destylowane soki niektórych rodzajów paproci, włochate mchy rosnące na dębach oraz nasiona ostu przyśpieszają wzrost włosów; żywiec (łac. dentaria), którego kwiaty przypominają kształtem zęby, miał leczyć ból zębów; zaś rącznik pospolity [któremu w średniowieczu nadano nazwę Dłoń Chrystusa – przyp. tłum.] leczył wszystkie przypadłości związane z rękami”. – Manly P. Hall, „Sekretne nauki wieków”
      Przyjrzeliśmy się okropnemu światu trujących chemikaliów i skorumpowanych urzędników. W zakończeniu tej serii artykułów zaprezentujemy zatem w pełni naturalne rozwiązania, które pomagają odzyskać zdrowie.
      Zatrzymaj proces zatruwania organizmu
      Ostrzeżenie: Ten artykuł pokazuje, jak naturalnie oczyścić organizm z toksyn. Jeśli potrzebujesz konkretnego programu odtrucia, skonsultuj się ze specjalistą.
      Pierwszym krokiem do usunięcia toksyn z organizmu jest, oczywiście, zaprzestanie przyjmowania toksyn. Wydaje się, że to nic trudnego, ale pierwszy krok jest tak naprawdę najtrudniejszy, gdyż toksyny znajdują się w spożywanym na co dzień pożywieniu, a nawet w wodzie z kranu. Trzeba więc zachowywać dużą czujność; unikanie toksyn może się wiązać z pewną uciążliwością w życiu codziennym. Jednak kiedy już poczujesz, że Twoje ciało i umysł wracają do zdrowia, będzie to niemały powód do dumy.
      Zanim przyjrzymy się sposobom unikania konkretnych toksyn, przedstawiamy ogólne wskazania, do których świadomy swego zdrowia człowiek powinien się stosować bez wyjątku: unikaj przetworzonej żywności i sztucznych napojów. Zamiast tego szukaj produktów ekologicznych lub uprawianych lokalnie, a jeszcze lepiej – sam/a hoduj owoce, warzywa i zioła. W ten sposób na pewno unikniesz przyjmowania wielu szkodliwych substancji, takich jak glutaminian sodu, wysokofruktozowy syrop kukurydziany, pestycydy, fluorek sodu i rtęć. Oszczędzisz też pieniądze, co zawsze jest przyjemne. Gdy kupujesz produkty spożywcze, zawsze czytaj etykiety, a jeśli nie rozumiesz do końca, co jest na nich napisane, nie kupuj tych produktów.
      Unikanie fluoru
      Istnieją dwa rodzaje fluorku: fluorek wapnia i fluorek sodu. Fluorek wapnia naturalnie występuje w źródłach wody, zaś fluorek sodu jest substancją syntetyczną, odpadem przemysłu nawozów fosforowych oraz przemysłu nuklearnego i aluminiowego. Który rodzaj znajduje się w wodzie z naszych kranów? Tak, ten szkodliwy. Filtry do wody, takie jest Brita, ograniczają posmak metalu i chemikaliów, ale nie usuwają z wody fluorku sodu.(W Polsce 1967 r. do użytku oddano pierwszą w Polsce stację fluorkowania wody we Wrocławiu, która miała poprawić profilaktykę przeciw próchniczą zębów. Nie mamy informacji czy jest nadal użytkowana.4 W innych rejonach Polski wody się nie fluoryzuje).
      Także niektóre przetworzone produkty spożywcze mają dużą zawartość fluorku sodu, np. herbata instant, produkty zawierające sok z winogron oraz mleko sojowe przeznaczone dla niemowląt. Więc powtarzam: unikaj przetworzonej żywności. Poza tym, zamień swoją pastę do zębów na taką, która nie zawiera fluoru (a przynajmniej staraj się nie połykać pasty kupionej w supermarkecie).
      Spożywanie produktów o wysokiej zawartości wapnia i magnezu pomaga przeciwdziałać zatruciu fluorem, ponieważ minerały te zapobiegają wnikaniu trucizny do organizmu.
      „Magnez jest bardzo ważnym minerałem, którego wielu osobom brakuje. Nie tylko jest kluczowy dla metabolizmu i syntezy składników odżywczych w Twoich komórkach, ale także zatrzymuje wchłanianie fluoru! Wapń, podobnie jak magnez, wydaje się odciągać fluorki od Twoich kości i zębów, pozwalając na to, by Twój organizm pozbył się tych toksyn. Zatem w przypadku prób oczyszczenia ciała z fluoru zawsze należy pamiętać, by zażywać odpowiednią dawkę suplementu zawierającego dobrze wchłaniający się magnez z wapniem”. Paul Fassa „Jak oczyścić organizm z fluoru”
      Unikanie rtęci
      Po pierwsze, jeśli szczepisz siebie i swoje dzieci, zawsze proś o szczepionki, które nie zawierają thimerosalu. Po drugie, unikaj ryb i owoców morza o wysokiej zawartości rtęci; są to szczególnie: marlin, gardłosz atlantycki, rekin, miecznik,płytecznik i tuńczyk (odmiany ahi, albacore i Yellowfin). Niektóre owoce morza mają niską zawartość rtęci, co oznacza, że ich spożywanie jest bezpieczniejsze, np. anchois, sum, małż, krab, krewetka, flądra, łosoś, sardynka, pstrąg i tilapia. Ogólna zasada jest taka, że większe ryby zawierają więcej rtęci, gdyż zjadają mniejsze ryby i wchłaniają zawartą w nich toksynę, a także dlatego, że żyją dłużej, przez co rtęć gromadzi się w ich organizmie.
      W części II tej serii wspominaliśmy o tym, że niektóre produkty spożywcze zawierające HFCS także są zanieczyszczone rtęcią.
      Unikanie aspartamu
      Zawsze czytaj etykiety i unikaj produktów „niezawierających cukru”. Aspartam jest składnikiem napojów bezalkoholowych, leków wydawanych bez recepty, jak również tych na receptę (bardzo często; wymienia się go wśród „składników nieaktywnych”). Znajduje się w: suplementach witaminowych i ziołowych, jogurtach, cukierkach, miętówkach, płatkach śniadaniowych, gumach do żucia, czekoladzie w proszku, napojach kawowych, śniadaniach instant, deserach z żelatyną, deserach mrożonych, sokach, produktach o działaniu przeczyszczającym, napojach mlecznych, shake’ach, słodzikach stołowych, napojach zawierających herbatę, herbatach i kawach instant, polewach oraz napojach alkoholowych na bazie wina.
      Unikanie HFCS
      Czytaj etykiety, a kiedy znajdziesz ma samym szczycie listy składników wysokofruktozowy syrop kukurydziany, powiedz temu produktowi „nie” i odłóż go z powrotem na półkę.
      A teraz przyjrzymy się naturalnym sposobom oczyszczania organizmu ze szkodliwych substancji.
      Kolendra
      Standardową procedurę usuwania metali ciężkich z organizmu nazywamy „chelatyzacją”. Proces ten przebiega przy użyciu czynnika chelatyzującego – zwykle kwasu dimerkapturobursztynowego (DMSA) – który wiąże metale ciężkie w organizmie i umożliwia ich naturalne wypłukanie. Taka kuracja jest dość forsowna i ma szereg skutków ubocznych, dlatego można ją przeprowadzać tylko pod okiem lekarza.
      Jeśli jednak wierzysz, że pozbywanie się z organizmu jednej szkodliwej substancji przy pomocy innej szkodliwej substancji może jeszcze bardziej pogorszyć stan zdrowia – zgadzam się z Tobą. Na szczęście istnieją zioła i przyprawy, które działają tak samo jak sztuczne czynniki chelatyzujące. Kolendra sprawdza się świetnie.
      Najbardziej cenione i najpowszechniej stosowane na świecie zioła i przyprawy pochodzą od jednej rośliny: kolendry siewnej. Wykorzystuje się zarówno jej nasiona, jak i liście. Przyprawa ta nie tylko nadaje wielu daniom znakomity smak, ale także ma wyjątkową zdolność do neutralizowania rtęci.
      „To zioło kuchenne usuwa z kości i centralnego układu nerwowego takie metale ciężkie jak rtęć, kadm i ołów. Jest prawdopodobnie jedynym czynnikiem, który skutecznie usuwa rtęć zgromadzoną w przestrzeni międzykomórkowej (związaną z mitochondriami, cząsteczkami tubuliny i liposomami, itd.) oraz w jądrach komórek (tam kolendra eliminuje uszkodzenia DNA)”. – Dietrich Klinghardt, doktor nauk medycznych. „Chelatyzacja. Jak usunąć z organizmu rtęć, ołów i inne metale”
      Badania pokazały jednak, że kolendra jedynie przenosi szkodliwe substancje do innych rejonów ciała, więc, żeby proces odtruwania mógł się pomyślnie zakończyć, musi być stosowana jednocześnie z innym czynnikiem.
      Chlorella: pomocniczka kolendry
      Chlorella nie tylko aktywuje w organizmie procesy oczyszczające, ale również wiąże wszystkie znane toksyczne metale oraz toksyny środowiskowe i ułatwia ich usunięcie. Jest więc idealną „towarzyszką” kolendry.
      „Ponieważ kolendra wyciąga z komórek i przestrzeni międzykomórkowej więcej toksyn, niż jest w stanie usunąć z organizmu, może się zdarzyć, że tkanka łączna (w której znajdują się nerwy) zostanie zalana metalami, wcześniej magazynowanymi w bardziej bezpiecznych miejscach. Proces ten określa się jako ponowne zatrucie. Można mu łatwo zapobiec, podając jednocześnie czynnik wchłaniający toksynę. Najlepiej wybrać glon zwany chlorellą. Niedawne badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że chlorella usuwa aluminium z kości lepiej niż jakikolwiek inny znany czynnik odtruwający.Kolendra sprawia, że woreczek żółciowy wyrzuca żółć – zawierającą wydalone neurotoksyny – do jelita cienkiego. Znacznie wspomaga uwalnianie żółci, które następuje naturalnie podczas jedzenia. Jeśli nie przyjmuje się jednocześnie chlorelli, większość neurotoksyn zostaje wchłonięta z powrotem poprzez liczne zakończenia nerwowe systemu jelitowego”. – Ibid.
      Czosnek
      Możemy nie mieć pewności co do tego, czy czosnek odstrasza wampiry; jednak na pewno odpiera on toksyny atakujące ludzki organizm.
      „Czosnek zawiera cenne związki siarki, które utleniają rtęć, kadm i ołów oraz sprawiają, że metale te rozpuszczają się w wodzie. (…) Czosnek zawiera też najważniejszy minerał chroniący organizm przed trującymi właściwościami rtęci, czyli bioaktywny selen”. – Ibid.
      Jak widać, czosnek pomaga usunąć z organizmu rtęć i ołów. Być może nieprzyjemny oddech to sposób na zdrowie.
      Kurkuma
      Tę roślinę z rodziny imbirowatych powszechnie stosuje się jako przyprawę w południowo-wschodniej Azji. Jej zdolności do oczyszczania organizmu znane są tam od wieków. W medycynie ajurwedyjskiej kurkuma uznawana jest za królową przypraw. Ta gorzka przyprawa pomaga oczyścić wątrobę i krew oraz usprawnia działanie narządów układów trawienia i wydalania. Ma silne działanie przeciwzapalne, ale, w odróżnieniu od leków przeciwzapalnych, nie powoduje nieprzyjemnych skutków ubocznych. Używa się jej do oczyszczania skóry, wzmacniania koloru oraz konserwowania żywności.
      Kurkuma zwiększa produkcję trzech enzymów: UDP-glukuronylotransferazy,S-transferazy glutationowej i hydroksylazy arylowej węglowodorów. Są to chemiczne „noże”, które w wątrobie rozbijają potencjalnie szkodliwe substancje. W podobny sposób kurkuma chroni osoby przyjmujące leki takie jak methotrexat lub poddawane innej formie chemioterapii, w której używa się substancji metabolizowanych w wątrobie, czy też transportowanych przez nią. – James A. Dukes, doktor nauk medycznych, „Najważniejsze zioła doktora Duke’a”
      Niedawne badania naukowe wykazały, że jeśli do kurkumy domieszamy czarnego pieprzu, jej uzdrawiające właściwości rosną wykładniczo. Nic dziwnego, że w tradycyjnych przepisach z południowej Azji często łączy się te dwie przyprawy. Więc nie powstrzymuj się… zmiel trochę czarnego pieprzu i dodaj go do kurkumy!
      Omega-3
      Nie jest tajemnicą, że spożywanie kwasów tłuszczowych zawartych w rybach przynosi wiele korzyści zdrowotnych. Kwasy te wspaniale działają na ludzki mózg. Omega-3 to, dosłownie, paliwo dla naszego mózgu – wspomaga jego podstawowe funkcje. Nasz najważniejszy organ potrzebuje dwóch długołańcuchowych kwasów Omega-3:kwasu eikozapentaenowego (EPA) oraz kwasu dokozaheksaenowego (DHA). Ludzki organizm nie potrafi sam ich wytworzyć; jedynym sposobem na ich pozyskanie jest odpowiednia dieta.
      „Większość specjalistów medycyny twierdzi, że DHA to kwas tłuszczowy, który odgrywa największą rolę w rozwoju zdrowego mózgu oraz dobrego wzroku. Zatem bardzo istotne jest, by w diecie kobiety ciężarnej oraz małego dziecka zawrzeć wystarczającą ilość kwasu DHA. Z kolei EPA jest niezbędny dla dobrego funkcjonowania mózgu na co dzień, co oznacza, że przez całe życie należy dostarczać go organizmowi w odpowiednich dawkach”. David McEnvoy „Dlaczego olej rybi jest paliwem dla mózgu”
      Poniżej przedstawiamy kilka faktów, które są szczególnie interesujące w kontekście naszej serii artykułów:
      • Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Zachodniej Australii wykazały, że kobiety, które przyjmowały suplementy z olejem rybim w drugiej połowie ciąży, rodziły dzieci o lepszej koordynacji wzrokowo-ruchowej. Dzieci te szybciej uczyły się mówić i rozumiały w wieku 2,5 roku więcej niż dzieci matek, którym podawano zamiast tego oliwę z oliwek.
      • Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Aberdeen przez profesora Lawrence’a Whalley’a wykazały, że olej rybi wspomaga szybszą pracę mózgu, poprawia wyniki w testach na inteligencję oraz spowalnia procesy starzenia.
      • Badania w Durham (Wielka Brytania), prowadzone przez dr Madeleine Portwood, niezmiennie wykazywały, że olej rybi przyczynia się do poprawy zachowania i koncentracji oraz ułatwia przyswajanie wiedzy uczniów podczas lekcji.
      • Badania Natalie Sinn przeprowadzone w Australii wykazały, że olej rybi skuteczniej niż Ritalin leczy ADHD.
      • Joseph Hibbeln, wraz ze współpracownikami, zbadał sposoby odżywiania się w 22 krajach i odkrył, że istnieje widoczny związek między małym spożyciem ryb a depresją poporodową.
      • Dr Malcolm Peet odkrył, że estry etylowe EPA, najbardziej stężona forma kwasu typu Omega-3, bardzo szybko pomagają w leczeniu chorych na depresję.
      Olej rybi odgrywa też ważną rolę w usuwaniu szkodliwych substancji z mózgu:
      „Kwasy tłuszczowe EPA i DHA występujące w oleju rybim sprawiają, że białe i czerwone krwinki stają się bardziej elastyczne, dzięki czemu poprawia się mikrocyrkulacja w mózgu, sercu i innych tkankach. Dostarczenie optymalnej ilości tlenu do tkanek oraz dobry przepływ krwi są kluczowe dla wszystkich procesów odtruwających organizm. EPA i DHA chronią mózg przed infekcjami wirusowymi. Są niezbędne dla rozwoju inteligencji i dobrego wzroku. Najważniejszym dla detoksykacji organellum w komórce jest peroksysom. Ta mała struktura kontroluje też specyficzne funkcje każdej komórki. Peroksysom odpowiada za produkcję melatoniny (w szyszynce) oraz dopaminy i noradrenaliny (w neuronach). To właśnie w tych miejscach przyłączają się rtęć i inne toksyczne metale, uniemożliwiając komórce prawidłową pracę”. – Dietrich Klinghardt, doktor nauk medycznych, „Chelatyzacja. Jak usunąć z organizmu rtęć, ołów i inne metale”
      Zatem co jest najlepszym źródłem oleju rybiego? Spożywanie dużych ilości ryb wydaje się logicznym rozwiązaniem, ale ponieważ wiele gatunków zawiera rtęć w wysokim stężeniu, ich zwiększone spożycie może spowodować dalsze uszkodzenia mózgu. Z tego względu najlepszym pomysłem wydaje się przyjmowanie suplementów zawierających Omega-3. W ten sposób możemy dostarczyć organizmowi odpowiednich zapasów EPA i DHA.
      Gdy wybierasz suplement Omega-3, upewnij się, że został on poddany destylacji molekularnej oraz że zawiera wysokie stężenie zarówno DHA, jak i EPA, szczególnie DHA. Destylacja molekularna to proces, w którym z oleju usuwane są wszystkie toksyny (w tym rtęć), dzięki czemu produkt jest bezpieczny. Unikaj produktów gorszego gatunku. Często mają w sobie mniej kwasów tłuszczowych i zawierają również inne rodzaje olejów oraz konserwanty.
      Bardzo dobrym źródłem omega 3 jest nasz polski len. Można go spożywać jako dodatek do potraw w postaci całych ziaren lub kruszonych, czy mielonych.
      Dobrym rozwiązaniem jest olej lniany tłoczony jest „na zimno” z dojrzałych nasion lnu. Pamiętaj, że olej lniany powinien być sprzedawany z lodówki ponieważ w temperaturze pokojowej ulega bardzo szybko jełczeniu.
      Ostatnie porady: śpij, poć się i pobudzaj swoje ciało
      Dostateczna ilość snu jest bardzo ważna dla dobrej kondycji ciała i umysłu. Niezaspokajanie potrzeby snu prowadzi z kolei do osłabienia zdolności do myślenia, radzenia sobie ze stresem, utrzymywania dobrej odporności oraz łagodzenia emocji. Regularne ćwiczenia fizyczne są konieczne w procesach detoksykacji. Pozwalają na uwolnienie toksyn przez skórę i poprawiają metabolizm. Pobudzaj swój mózg: czytaj, myśl, medytuj, nieustannie stawiaj sobie wyzwania.
      Wnioski
      W niniejszym artykule przyjrzeliśmy się sposobom unikania szkodliwych substancji zawartych w spożywanych na co dzień produktach oraz opisaliśmy kilka całkowicie naturalnych sposobów na uwolnienie się z ich trującego uścisku. Opisane tu substancje zapewniają ciału niezbędne składniki odżywcze, dzięki którym może się ono pozbyć toksyn. Co więcej, pozwalają na zachowanie ogólnego zdrowia. Regularne spożywanie kolendry, czosnku, kurkumy oraz kwasów tłuszczowych typu Omega-3 działa mobilizująco na system odpornościowy, sprzyja racjonalnemu myśleniu i poprawia pamięć. Niesamowite właściwości tych prostych składników odżywczych powoli przyciągają uwagę naukowców, jednak już od setek lat są stosowane w różnych kulturach na całym świecie.
      Nauczono nas, że problemy zdrowotne spowodowane przez sztuczne produkty należy leczyć innymi sztucznymi produktami, które powodują kolejne dolegliwości. Tylko przerywając to błędne koło, możemy odzyskać kontrolę nad zdrowiem naszych mózgów i realizować w pełni nasz potencjał. Dziś jest nowy dzień: odłóż chipsy o smaku cheeseburgera i… zmień swoje życie.”

      źródło: http://slub.zaprasza.net/produkt_info.php?wpis_id=1074&produkt_id=346


      „(…)

      Należy tu dodać pewne wyjaśnienie: jak to fluorek sodu powoduje zwapnienie. A to wiem akurat dobrze, w końcu mam specjalizację ze stomatologii.
      Zachodzi tu zjawisko dokładnie takie same jak w szkliwie zębów. Ta najtwardsza tkanka naszego ciała zbudowana jest z hydroksyapatytów – to jakby krystaliczne związki wapnia – bardzo twarde. Fluor wchodzi z nimi w reakcje i powstają fluoroapatyty.
      A precyzując – Fluor odgrywa w tym procesie następujące role:
      1) katalizatora powstawania mineralnej fazy w tkance, którą stanowi hydroksyapatyt Ca10(PO4)6(OH)2,
      2) zastępuje jony hydroksylowe (OH-) powodując powstanie fluoroapatytu/fluorohydroksyapatytu Ca5(PO4)3OH1-xFx,
      poza tym sprzyja kalcyfikacji na kilka innych jeszcze sposobów, ale nie chcę rozdymać bez sensu tego artykułu

      Dalsze badania dostarczyły więcej dowodów na to, że fluorek sodu przechodzi do szyszynki. To jedyna rzecz, którą atakuje – najważniejsze centrum neurohormonalnej sekrecji w mózgu.

      Fluorek sodu (Sodium Fluoride) jest powszechny w żywności, napojach i piwie też, w wodzie z kranu i w wodzie butelkowanej. Fluorek sodu jest wprowadzony w 90% podaży amerykańskich ujęć wody. (W Polsce jest troszeczkę lepiej, choć przypuszczam, że nie do wszystkiego władze się przed nami przyznają).

      Filtry do wody, które można kupić w supermarketach, nie eliminują fluoru. Tylko proces odwrotnej osmozy lub destylacji wody usuwa go skutecznie. Najtańszym sposobem jest kupić destylator wody.

      Dużo fluoru znajduje się w herbacie – od 1 do 7 mg/100 g w dodatku fluoru łatwo przyswajalnego!!! Spośród produktów spożywczych najwięcej fluoru zawierają ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g, ziemniaki – 0,141 mg, marchew – 0,188 mg, szpinak – 0,435 mg, mleko – 0,227 mg, mąka pszenna 0,56 mg/1000 g oraz mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły.

      Ze względu na tak powszechne występowanie jest prawie niemożliwe usunąć go z diety całkowicie .. Tak więc, oto kilka wskazówek, jak go usunąć i odwapnić swoją szyszynkę.

      KONOPIE pomagają! Jak już zapewne wiecie, aktywny chemicznie składnik w konopiach, THC, atakuje wszystkie zmutowane komórki w organizmie, przy jednoczesnym wzmacnianiu zdrowych komórek. Udowodniono niezwykłą skuteczność tego działania w terapiach antynowotworowych, pomaga też na wiele innych dolegliwości. .. Cóż okazuje się, że czynny składnik konopi również samoistnie dekalcyfikuje szyszynkę. Im więcej go spożywamy, tym lepiej działa. Pomaga bardzo gotowanie potraw lub spożywanie oleju konopnego, aby wchłonąć jak najwięcej THC.

      Jeśli nie chcesz korzystać z konopi lub nie możesz, są inne leki ziołowe. Kolendra jest świetna. Najlepiej jeść ją na surowo, ale jeśli chcesz, możesz gotować z nią lub zrobić z niej herbatę. (Jeśli zrobisz herbatę , proponuję dodanie miodu do słodzenia, lub można ostudzić i wypić bardzo szybko, bo nie smakuje za dobrze).

      Podstawy detoksykacji szyszynki

      1. Usuń Rtęć – To kolejna naprawdę zła trucizna dla szyszynki. Nie pozwól, aby to dostała się do Twojego ciała. Plomby amalgamatowe w zębach są toksyczne dla szyszynki – należy je usunąć. Wszystkie wytwarzane obecnie szczepionki medyczne są również skażone rtęcią. Thimerosal (środek konserwujący szczepionki) to inaczej metyl rtęci i jest bardzo trudno usunąć go z mózgu po jego dostaniu się tam. Unikaj jedzenia ryb i owoców morza, takich jak krewetki. Tuńczyk i mięso delfinów jest szczególnie szkodliwe ze względu na zawartość rtęci – większe ryby mają wyższe stężenie rtęci w swoich tkankach.

      Eco żarówki – jeśli taka żarówka się rozbije opary rtęci natychmiast są uwalniane do pokoju i wdychane. Natychmiast taką żarówkę wynieś na zewnątrz i wywietrz dobrze pomieszczenie. (A Ujnia wprowadziła nakaz używania tylko takich)

      Rtęć może być usuwana z organizmu przez codziennego stosowane Chlorelli, pędów pszenicy i spiruliny. Zioła Cilantro przyjmowane codziennie, również pomagają usunąć rtęć z tkanki mózgowej.

      1. Fluor – w pastach do zębów i w wodzie z kranu. Jego należy unikać unikać za wszelką cenę. Zabija szyszynkę, kaclyfikując (zwapniając) jej tkanki
      2. Zdrowa żywność – niektóre pestycydy są toksyczne dla szyszynki. Organiczna zdrowa żywność – w dużej mierze surowa – wspiera odtruwanie szyszynki.

      3. Alkohol i palenie. Naturalnie one muszą odejść wraz z emocjonalnym przywiązaniem do korzystania z nich (zwykle pod owym przywiązaniem kryje się kwestia własnej wartości lub nierozwiązany uraz).

      4. Uzdrawianie Sercem – podnosi nasze wibracje i leczy ze strachu – przydatne kiedy zaczynamy widzieć inne wymiary.

      5. Inne toksyny – jeśli coś jest toksyczne nie umieszczaj tego w swoim ciele. Jeśli trudno Ci przeczytać nazwę na opakowaniu, prawie na 99% jest to toksyczne dla Twojego ciała. Toksyny to sztuczne słodziki (aspartam K), rafinowany cukier, fenyloalanina, wszystkie numery konserwantów zaczynające się od E 1, dezodoranty (zwłaszcza antyperspiranty z toksycznym aluminium jako podstawowym składnikiem czynnym), środki chemiczne, dentystyczne płyny do płukania ust oraz odświeżacze powietrza.

      6. Prawdziwa czekolada i surowe kakao jest stymulantem gruczołu szyszynki.W wysokich dawkach działa odtruwająco z powodu wysokiej zawartości przeciwutleniaczy.

      7. I teraz trkicky ciekawostka z medycznego świata „od kuchni” – prawdziwy sekret mistrza kuchni
        Kiedy ilość magnezu w organizmie spada, wówczas aby nadrobić jego braki ciało uwalnia z kości i zębów wapń. Podwyższony poziom wapnia we krwi sprawia, że większa jego ilość odkłada się w narządach miąższowych – nerkach, jajnikach i szyszynce również.

      ..aby utrzymać wapń w kościach i zębach, a nie w stawach i tkankach miękkich, potrzeba stałych dostaw magnezu.

      Magnez jest zdolny do odwrócenia związanego z wiekiem zwyrodnieniowego zwapnienia struktur naszego organizmu i w ten sposób może przyczynić się do jego odmłodzenia.

      Magnez odgrywa także bardzo ważną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Jon magnezu jest atomem, któremu brakuje dwóch elektronów, co prowadzi do szukania innych atomów w celu ich przyłączenia. Kiedy toksyczne metale ciężkie takie jak ołów, kadm, aluminium pojawią się w organizmie, magnez wchodzi z nimi w reakcje, powodując obniżenie ich toksyczności i wydalenie wraz z moczem. Ponadto glutation – ważny antyoksydant nie może być syntetyzowany bez udziału magnezu.

      Najlepiej przyswajamy magnez w postaci chlorku magnezu, ale nawet w tej formie bywa, że tylko w 50% procentach wchłania się z naszego przewodu pokarmowego, do tego jest niemiłosiernie gorzki. Mogą upłynąć aż trzy miesiące albo i więcej, zanim doustne uzupełnianie magnezu przywróci właściwy poziom magnezu wewnątrzkomórkowego.

      I teraz obiecany sekret mistrza kuchni dotyczący magnezu.

      Najlepiej stosować chlorek magnezu do kąpieli! Powierzchnia absorpcji przez skórę jest ogromna, o wiele większa niż w przewodzie pokarmowym. Kto ma kłopoty z uwierzeniem, czy to aby skuteczne, niech pójdzie do sauny i poleje wódki na rozgrzane kamienie.

      1. Szyszynkę odnowić można również poprzez zioła, np.: pietruszkę, lucernę, bylicę, gotu-kola.
    • Również uszkodzone komórki mózgowe można wzmacniać za pomocą Tiaminy, znanej również jako witamina B1, jest istotnym składnikiem odżywczym, którego potrzebują wszystkie tkanki, nie wyłączając mózgu. Znajduje się ona w takich produktach spożywczych jak pełne ziarna zbóż, orzechy, fasola, groszek i ziarna soi.

    • Wit. K
      Dotychczas sądzono, że prawidłowy stan kości zależy głównie od spożycia wystarczających ilości wapnia i witaminy D. Jak wiadomo, wapń osadza się w naczyniach krwionośnych powodując ich zwapnienie, a jednocześnie jego niedobór w kościach prowadzi do osteoporozy. To zjawisko nazwano „paradoksem wapnia”. W zrozumieniu istotnej roli witaminy K w metabolizmie wapnia u człowieka pomogło odkrycie białek MGP (Matrix Gla Protein) i ich roli jako transporterów wapnia. Przy udziale witaminy K osteokalcyna przekształcana jest do karboksyosteokalcyny, która może wiązać jony wapniowe poprzez grupy karboksylowe. Osteokalcyna jest syntezowana w komórkach kościotwórczych, jej rola polega na dostarczaniu jonów wapnia oraz wiązaniu go z matrycą hydroksyapatytu.

    • (…)”

      więcej: http://hipokrates2012.wordpress.com/2015/06/02/jak-zabija-sie-twoja-szyszynke/

      • mgrabas Says:

        Fluorek sodu, NaF, sodu fluorek

        azorp12

        Post Fluorek sodu, NaF, sodu fluorek
        FLUOREK SODU
        Fluorek sodu
        NaF

        Sodium_fluoride_tablets.jpg

        Postać: ciało stałe
        Kolor: biały
        Zapach: bezwonny
        Gęstość: 2,79 g/cm3
        Rozpuszczalność w wodzie: Fluorek sodu słabo rozpuszcza się w wodzie (w 20C 40 g/l)
        Rozpuszczalność w innych rozpuszczalnikach: Praktycznie nie rozpuszcza się w etanolu
        Temperatura topnienia: 988
        C
        Temperatura wrzenia: 1700*C
        Temperatura rozkładu:
        Palność: substancja nie jest palna
        Toksyczność:
        LDL0(doustnie, człowiek) = 71 mg/kg
        DL50(doustnie, szczur) = 80 mg/kg

        Jest silną trucizną. Niebezpieczny jest pył. Atakuje drogi oddechowe, drogi pokarmowe, skórę, błony śluzowe. Zatrucie drogą pokarmową wywołuje bóle nadbrzusza, ślinotok, mdłości, krwawą biegunkę, pragnienie, osłabienie mięśniowe, wzrost ciepłoty ciała, spadek ciśnienia krwi. Śmierć następuje wskutek porażenia dróg oddechowych lub zaburzeń czynności serca. Jest szkodliwy dla oczu, silny ból i zaczerwienienie, poparzenie rogówki i trwałe uszkodzenie oka, oraz dla skóry, silny ból i zaczerwienienie. Powstają ropiejące wysypki, miejscowe zgorzele skóry, obrzęki. W innych przypadkach powstanie utrzymujący się ból i zaczerwienienie w miejscu kontaktu, wskazujące na uszkodzenie tkanki podskórnej. Dlatego przez wiele dni powierzchnia skóry nie wykazuje objawów uszkodzenia.

        Higroskopijność:
        Przechowywanie: W oryginalnych, dobrze zabezpieczonych opakowaniach i dobrze oznakowanych, w dobrze wentylowanych pomieszczeniach.
        Własne spostrzeżenia: Jego bardzo niewielka ilość jest wprowadzana do pasty do zębów zapobiegająca próchnicy. Substancja jest też stosowana do impregnacji drewna, jest bakteriobójcza.

        Orzymywanie:

        1)W reakcji kwasu fluorowodorowego z wodorotlenkiem sodu. Produktem tej reakcji jest woda oraz fluorek sodu
        2)W reakcji kwasu fluorowodorowego z węglanem sodu, powstaje fluorek sodu, woda i tlenek węgla (IV)


        mietek

        Post
        Czy dobrze myślę, że w reakcja:

        Ca(NO3)2 + 2NaF -> CaF2 + 2NaNO3

        Pozwala na strącenie fluorku sodu z roztworu?


        analityk

        Post
        Fluorku wapnia jak najbardziej. NaF nie wytrąci się, przecież jest dobrze rozpuszczalny w wodzie.
        Trujący jest nie tylko fluorek sodu ale wszystkie związki dające w r-r wodnym jony fluorkowe F-.”

        źródło: http://forum.vmc.org.pl/viewtopic.php?f=56&t=17448

  3. mgrabas Says:

    Dr Leonard Coldwell – To jest najzdrowsza woda do picia [PL]

    Woda w naszym zyciu i zdrowiu, cz. 1 – Przemysław Piwko – 26.08.2014

    Opublikowany 26.08.2014

    Przemysław Piwko o wodzie wie chyba wszystko. W programie omawia znaczenie wody w aspekcie naszego zdrowia.

    Znaczenie wody w życiu człowieka, cz. 2 – Przemysław Piwko – 2.09.2014

    Opublikowany 02.09.2014
    Druga część prezentacji Przemysława Piwko dotycząca znaczenia wody w życiu człowieka, a w szczególności jej wpływu w odniesieniu do zachowania równowagi kwasowo-zasadowej.


    od mg: Jonizator wody. AQUATOR Silver 3l
    http://dlazdrowia.sklep.pl/product-pol-1166-Jonizator-wody-AQUATOR-Silver-3l.html
    więcej: http://dlazdrowia.sklep.pl/

    • mgrabas Says:


      Woda – magiczny eliksir życia.

       

      Podczas narodzin składamy się w ponad 90% z wody. Gdy rośniemy ilość wody w organizmie cały czas maleje i gdy mamy 70 lat w zostaje jej tylko około 60%. Nasze zdrowie wprost zależy od tego, jaką i ile wody pijemy. Niestety ostatnio zamiast wody przywykliśmy pić napoje gazowane, „zaprawiane” barwnikami i cukrem, delektujemy się kawą, herbatami egzotycznymi itp. „My nie umiemy pić wody. Właśnie wody, a nie ją zamieniających płynów”, – mówi specjalista technologii chemicznych Telesfor Laucevicius, który już kilkadziesiąt lat bada unikalne właściwości wody.

       

      Kiedy i ile wody musimy pić?

       Wiele ludzi twierdzi, że piją wodę tylko wtedy, gdy czują pragnienie i całkiem nie czują potrzeby wypicia rekomendowanych 2-2.5 litra wody dziennie. Ustalono jednak, że gdy czujemy pragnienie organizmowi już brakuje 0.5-1 litra wody i nasze komórki są „suche”. Skutkiem braku ilości wody w organizmie jest spowolnienie procesów życiowych organizmu.
      Dlaczego? Przetworzona przez organizm woda jest głównym składnikiem substancji międzykomórkowej, w której „kąpią się” komórki. Substancja międzykomórkowa otacza każdą z tryliona naszych komórek, przez nią do komórek dostają się substancje odżywcze i po wymianie energii zostają wydalane resztki, i tylko odpowiednia ilość wody powoduje, że te procesy odbywają się bez zakłóceń. Woda – to także sieć elektryczna, która w mig przekazuje informacje każdemu zakątkowi naszego ciała.
      Jednocześnie warto wiedzieć, że wody nigdy nie bywa za dużo. W odróżnieniu od pokarmu, nadmiar wody jest łatwo i szybko wydalany z organizmu.

      Czy ważne, jaką wodę pijemy?

       Jedni piją wodę z wodociągu, inni butelkową, mineralną, jeszcze inni uzdatnianą za pomocą różnych filtrów.
      Niektórzy, piją wodę rozmrożoną (zamrożona i później rozmnożona). Istnieje teza, że właściwości wody polepszają się, jeżeli do niej dodaje się proszku z korali. Ale nasz rozmówca (T. Laucevicius) jest pewny, że najlepsza do spożycia jest woda jonizowana tj. woda utworzona podczas elektrolizy.
      Podczas elektrolizy wody, sole mineralne w niej rozpuszczone rozpadają się, na jony metali o ładunkach dodatnich (Sód, Wapń, Potas, Magnez, itp.) i niemetali o ładunkach ujemnych (Chlor, Siarka, Fosfor, itp) i rozdzielają się na dwie części w naczyniu. Po ukończeniu elektrolizy, w krótkim czasie wszystkie parametry wracają do zwykłych wartości. Chcąc, aby woda jonizowana na dłuższy czas zatrzymała swe właściwości do elektrolizy są używane specjalne urządzenia – jonizatory wody.
      Jak widzimy z prostej wody wodociągowej otrzymujemy dwa roztwory o całkiem odmiennych właściwościach, wodę alkaliczną i wodę kwasową. Różnica jest widoczna nawet smakowo, jeżeli spróbujemy poczujemy, że woda zasadowa (nazywana jeszcze wodą żywą) swym smakiem rzypomina wodę deszczową (czystą od zanieczyszczeń przemysłowych wodę deszczową), a woda kwasowa jest kwaśna i posiada specyficzny zapach. Różni się także pH i ORP (potencjał utleniania redukcji) wody jonizowanej kwasowej i zasadowej. Woda alkaliczna używana jest do picia, a kwasowa dla użycia zewnętrznego. Woda kwasowa posiada właściwości bakteriobójcze, dlatego może być używana dla kompresów i płukania. W Japonii woda kwasowa jest używana nie tylko w medycynie, lecz i w gospodarstwie ekologicznym dla opryskiwania roślin, aby chronić je od szkodników.

      Doszliśmy do tematu zasad i kwasów. Czy to prawda, że wszyscy posiadamy zbyt dużo kwasów?

       Jedną z głównych gwarancji dobrego zdrowia jest równowaga kwasów i zasad w organizmie. W procesie przemiany energii w organizmie zbyteczne substancje organizm stara się wydalać z moczem, poprzez pocenie i z wydychanym dwutlenkiem węgla. Są to głównie substancje kwasowe. Aby te procesy przechodziły bez zakłóceń musimy otrzymywać z pokarmem i napojami odpowiednią ilość wszystkich nam potrzebnych substancji, szczególnie minerałów alkalicznych, z których ważniejsze to sód, potas, wapń i magnez. Jednak nasza dieta codzienna składa się w większej części z produktów, które zakwaszają organizm. To mięso, produkty z mąki białej, ryby i inne produkty morza, słodycze, inne produkty pochodzenia zwierzęcego, kawa, soki pasteryzowane, napoje alkoholowe. Spis produktów „alkalicznych” jest znacznie skromniejszy: Świeże owoce i warzywa, ziemniaki, sałata, świeży sok oraz niegazowana naturalna woda mineralna. A właśnie substancji alkalicznych potrzebujemy proporcjonalnie więcej.
      Widoczne jest, że trudno, a nawet całkiem niemożliwe, jest utrzymanie prawidłowej proporcji produktów „alkalicznych” i „kwasowych”.
      Jeżeli jednak tego nie robimy to z każdym dniem kwasowość naszego organizmu rośnie, resztki kwasowe zbierają się w różnych częściach naszego. Często jednak organizm nie ma sił na wydalenie takich resztek i w celach zmniejszenia zakwaszenia organizmu stara się zamienić je w substancje
      stałe. Po czym po prostu je magazynuje w różnych częściach ciała aż ich ilość staje się zbyt duża. Takie resztki to cholesterol, kamienie nerek i trzustki, moczany, szczawiany, siarczany, fosforany. W częściach ciała, gdzie zbiera się duża ilość takich resztek, ulega destabilizacji obrót krwi, co powoduje, że życiowo ważne narządy otrzymują niedostateczną ilość krwi, a wraz z nią i tlenu. Jest to główną przyczyną przedwczesnego starzenia się i większości chorób degeneracyjnych (arterioskleroza, zapalenie stawów, osteoporoza…). Jako, że używamy wciąż mniej substancji alkalicznych, to, więc nie ma, co się dziwić, że chorobami „podeszłego wieku” chorują wciąż młodsi ludzie.
      Uczeni Japońscy mówią: „Jest dużo nazw chorób, ale tylko jedna ich przyczyna – zbieranie się resztek kwasowych w organizmie”.
      Tajemnica dobrego samopoczucia tkwi w możliwościach organizmu neutralizowania i usuwania resztek kwasowych.

      Czy można zatrzymać zakwaszanie organizmu?

       Oprócz nieprawidłowego odżywiania się, na zakwaszenie organizmu wielki wpływ ma także tempo i styl życia. Stres, pośpiech, negatywne emocje i uczucia, źle wpływają na bilans, zasadowo kwasowy i tym samym na zdrowie. Więc warto byłoby zacząć od pozbawienia się negatywnych myśli i emocji, znalezienia chwilki na relaksację oraz dążenie do harmonii ze środowiskiem. Jednak ludziom, których równowaga zasadowo kwasowa jest naruszona jest o wiele trudniej nawet skupić się, nie mówiąc o negatywnych reakcjach na środowisko powodujących między innymi stres. Reagują bardziej emocjonalnie na wiele rzeczy, cechują się też częstymi zmianami nastroju. Czasem może wydawać się, że organizm przywykł do zakwaszenia tak, że tylko po otrzymaniu kolejnej „dawki” kwasu ogólne samopoczucie fizyczne i duchowe wraca do równowagi.
      Prawdopodobnie, właśnie, dlatego czujemy się syci, tylko po otrzymaniu kolejnej „dawki” kwasowego pokarmu (taka sama ilość energetyczna pokarmu alkalicznego, nie daje poczucia sytości).
      Gdybyśmy jedli więcej „alkalicznych” produktów, to odnawialibyśmy balans kwasowo zasadowy organizmu, zmniejszalibyśmy zakwaszenie organizmu. Chyba staje się jasne, że samym pokarmem nie uda się zapewnić organizmowi dostarczenie potrzebnej ilości minerałów alkalicznych, bo trudno wyobrazić by owoce i warzywa stanowiły ponad 80% naszej diety. Lecz jest o wiele prostszy sposób na zmniejszenie zakwaszenia organizmu.
      Ten sposób to picie potrzebnej ilości wody z wysoką zawartością alkalicznych minerałów, które proporcjonalnie zrównoważą, nadmiar kwasowych związków, które spożywamy wraz z pokarmem. Takimi właściwościami wyróżnia się niegazowana woda mineralna oraz woda jonizowana alkaliczna, którą możemy sporządzić w domu z wody wodociągowej.

      Czym dla organizmu pożyteczna jest jonizowana woda alkaliczna?

      1.Naturalny antyoksydant. W wodzie alkalicznej jest mnóstwo wolnych elektronów, które zostają przyłączone do wolnych rodników. Jak wiadomo, wolne rodniki – to związki, którym brakuje jednego elektronu. One powstają naturalnie w procesie przemiany materii w organizmie. Pewna ilość wolnych rodników w organizmie jest niezbędna. One chronią od bakterii, wirusów, zabijają komórki zwyrodniałe. Wszystkie problemy, jak zwykle, zaczynają się, gdy powstaje zbyt dużo wolnych rodników. W celu otrzymania brakującego elektronu, wolne rodniki atakują zdrowe komórki, niszcząc je i tym samym zakłócając prawidłowe działanie narządów, co w końcu doprowadza do zmniejszenia się obrony organizmu przed chorobami. Pijąc wodę alkaliczną organizm otrzymuje dodatkowe dawki wolnych elektronów, które zostają przyłączone do wolnych rodników. W taki sposób zmniejsza się wpływ wolnych rodników na organizm.

      2.Alkalizuje organizm. pH wody alkalicznej (8,5 – 9,5) jest o wiele większy niż wody wodociągowej i dlatego bardziej odpowiada organizmowi, który także jest lekko alkaliczny (oprócz żołądka). W wodzie alkalicznej są także jony metali alkalicznych (sód, wapń, potas, magnez) i w tym samym czasie nie ma jonów chloru, fluoru, siarki. One są w wodzie kwasowej.

      3.Łatwiej przyswajana. Cząstki wody alkalicznej tworzą o wiele mniejsze struktury (5-6 cząsteczek) niż zwykłej wody (10-13 cząsteczek). To sprawia, że takie związki lżej przechodzą przez błony komórek. Dlatego organizm nie musi wydawać dodatkowej energii na zmienianie struktury wody. To polepsza nasycenie komórek wodą, wzmaga usuwanie resztek i odpadów, i skutecznie wypłukuje już skupione toksyny w trudno dostępnych miejscach.

      4.Bardziej ciekła. Woda jonizowana ma prawie dwukrotnie mniejsze napięcie powierzchniowe tj. taka woda jest bardziej „mokra”. Krew w 90% składa się z wody, więc jakość krwi na wprost zależy od tego, jaką wodę pijemy. Naukowo udowodniono, że jeżeli jest to woda alkaliczna, to krew staje się bardziej ciekła. Wiadomo zaś, że główną przyczyną nadciśnienia i chorób związanych układem krwionośnym jest zagęszczenie krwi.

      5.Więcej Tlenu. W wodzie alkalicznej jest o wiele więcej jonów OH-. To statystycznie oznacza, że jest więcej tlenu. Woda ciągle jest w równowadze dynamicznej i cząsteczki wody wciąż przemieszczają się, łączą się, rozpadają. I tlen zostaje rozpuszczony w wodzie i spożywany gdy pijemy wodę. Chyba nie warto nawet wspominać, że komórki raka, nie mogą istnieć, jeżeli ciało ludzkie jest odpowiednio utlenione i tlen jako pierwiastek jest podstawą życia.

      To może woda alkaliczna to panaceum na wszystkie choroby?

       Główną zaletą wody alkalicznej jest to, że ona nie posiada żadnego efektu ubocznego, jaki ma praktycznie każdy lek chemiczny. A główną tezą medycyny jest „po pierwsze nie naszkodzić”. Woda alkaliczna jest w stu procentach produktem „Od przyrody”. Jeżeli porównamy charakterystyki, wody alkalicznej i wody ze źródeł leczniczych, to zobaczymy, że cechy fizyczne są bardzo podobne.
      Więc trudno jest mówić o panaceum. Nie da się chyba nawet mówić, że woda alkaliczna to lek, bo człowiek w 2/3 składa się z wody, której właściwości w organizmie są bardziej podobne do tej alkalicznej niż do tej zwykłej. Więc pijąc wodę alkaliczną po prostu dbamy o to, by w organizmie była równowaga wszystkich komponentów, czego skutkiem jest poprawienie się stanu zdrowotnego naszego ciała.

       

      Woda ozonowahttp://zdrowo.info.pl/woda-ozonowa.html

      źródło: http://zdrowo.info.pl/woda.html

  4. mgrabas Says:

    „published 2015-10-14 16:18:00 modified 2015-10-15 16:29:16

    Jak sprzedawcy wody nabijają ludzi w butelkę

    Dlaczego producenci butelkowanej wody kupują ją w wodociągach? Dlaczego wszędzie nas przekonują, że trzeba pić 2-3 litry czystej wody w dziennie? Czy autor ma na to konkretne dowody? Jaka jest czystość wody w butelkach plastikowych?

    1.Butelka wody o pojemnością 0,5 l kosztuje w sklepie 35 rubli. Tak więc litr mieści się w 70 rublach. Dla porównania litr benzyny AI- 95 (wrzesień 2015 roku) kosztuje 36-38 rubli. Jak widać woda kosztuje prawie dwa razy tyle co benzyna.

    2.Ideę o zakład, że hasło „osiem szklanek wody dziennie” to gwarancja zdrowia i urody, wcisnęli pod koniec 1990 roku marketingowcy.

    3.Kto powiedział, że trzeba pić czystą wodę? Dużo wody otrzymujemy z pożywienia. Małe abecadło: z wody w 88% składają się mandarynki, w 86,3% — jabłka, w 92% — pomidory, w 93% — rzodkiewka, w 96% — ogórki.

    4.Picie wody aby schudnąć nie ma sensu — od nadmiaru płynów w organizmie tłuszcze narastają a nie zmniejszają się! (tak zwany „efekt wielbłąda”). Dla utlenienia tłuszczu z organizmu potrzebny jest niewielki niedobór wody, a nie jej nadmiar.

    5.Ciekawe, że w Rosji bum na sprzedaż wody butelkowanej nastał wraz z pojawieniem się na rynku plastikowych pojemników. Nie można przecież handlować tylko plastikowymi pojemnikami, butelkami, trzeba żeby wewnątrz chociaż coś było, nieprawdaż?

    6.Przed rokiem 1990 wszystkie sprzedawane w Związku Radzieckim ciecze (piwo, woda mineralna itp.) sprzedawano w szklanych butelkach (butelki – „czeburaszki”). Plastikowe butelki pojawiły się na początku roku 1990 i dziwiły ludzi nie mniej niż guma do żucia.

    7.Przypomnijmy: technologia butelek PET jest nie rosyjska a zachodnia, dlatego za prawo do jej korzystania musimy płacić.

    8.„1,5-2 litry wody dziennie, kawa i zupa się nie liczy” – to pierwszy mit aby zwiększyć sprzedaż wody w butelkach na nowe wyżyny. Dwa – „Woda z kranu jest niebezpieczna do picia, jeśli będziemy ją pić to wkrótce umrzemy”. W Szwajcarii, gościom w restauracji przynoszą wodę z kranu „domyślnie”, ponieważ nikomu do głowy nie przyjdzie, że ona może być niedobra. W Rosji jest to nie do pomyślenia — w restauracji nigdy nie podadzą nam „brudnej” wody.

    9.Woda z kranu może wymagać doczyszczenia ale w tym celu pasują wszystkie filtry będące w sprzedaży. W tym i najtańsze. Obawiacie się chloru? Chlor to substancja lotna i w całości wyparowuje jeżeli wodę odrobinę podgrzejemy i odstawimy na 30 minut.

    10.Producenci wody zdobywają surową wodę (tzn. wodę) … z ujęcia wodnego. Tego właśnie, z którego dostarczana jest woda do mieszkań. Kupują ją w cenie 28 rubli 50 kopiejek za 1000 litrów, a sprzedają 1 litr za 70 rubli.

    11.Co trzecia butelka z wodą to osławiona „kranówka”, tylko, że w opakowaniu i poddana procesowi doczyszczenia. Płacimy za „legendę” wymyśloną przez dział reklamy kompania-producent. Wydawane są na to miliony – ale warto, bo ta woda zarobi miliardy.

    12.Etykiety przedstawiają połacie lasów, czystych źródeł i jezior – wszystko co kupujący chce zobaczyć. Woda „Alpy Sky” kusi pięknem szczytów górskich. Popatrzymy gdzie została rozlana. Ural, Kaukaz? Nie – Twer, ul. Sawelewoj, 84. To jest strefa przemysłowa.
    13.Napis, który zawiera słowa „scentralizowane źródło dostaw wody”, oznacza dla nas „dopracowana” woda z kranu.

    14.Próbki wody z wodociągu bierze się 3 razy dziennie. Wodę z butelki – raz na 3 lata lub przed wypuszczeniem na rynek, albo po skardze od konsumenta (w tym przypadku producent jest zobowiązany do poinformowania Federalnej Służby o sprawdzaniu wody po kilku dniach).

    15.Wcześniej, „dietetycy” mówili o dwóch wymaganych litrach wody dziennie, obecnie coraz częściej przebąkują o trzech …

    Informacja:
    Kanada uznała za toksyczne składniki butelek plastikowych

    Kanada jako pierwsza na świecie uznała toksyczność substancji bisfenol A, szeroko stosowanej w produkcji plastikowych butelek i opakowań do żywności. W związku z tym produkcja butelek dla niemowląt zawierająca tą substancję została zabroniona.

    Decyzja o uznaniu bisfenolu A za toksyczny związana z raportem o potencjalnych zagrożeniach stwarzających przez substancję dla środowiska i zdrowia człowieka miało szeroki rezonans społeczny. Przypuszcza się, że substancja ta może mieć negatywny wpływ na tworzenie się układu rozrodczego i zakłóca wymianę pewnych hormonów. Szczególne obawy wzbudził fakt, że bisfenol A często dodawany jest do plastikowych niemowlęcych buteleczek w celu nadania im twardość i odporności.

    Inne kraje na razie nie podzielają opinii kanadyjskich kompetentnych organów o toksyczności bisfenolu A. W USA i Unii Europejskiej substancja jest uważana za wystarczająco bezpieczną, ponieważ jej ilości dostająca się do organizmu z plastikowych butelek i opakowań jest za mała, żeby przedstawiała realną groźbę dla zdrowia.

    Zobacz także film: jakie naczynia są najbezpieczniejsze?

    http://www.kramola.info/video/metody-genocida/kakaja-posuda-samaja-bezopasnaja

    • Kubek z polipropylenu (oznakowana – PP) jest odporny na temperaturę do 100 ° C, ale jeśli pijesz z niego wódkę, działa niekorzystnie nie tylko na nerki i wątrobę ale też na oczy. A “na zakąskę” kubek wydziela formaldehyd i fenol.

    (Formaldehyd ma właściwości mutagenne, a także działa jako poważny alergen i pobudzacz. Kontakt organizmu ze środowiskiem tej substancji, może doprowadzić do powstania raka dróg oddechowych i wielu innych ciężkich chorób aż do białaczki. Fenol powoduje zaburzenia w układzie nerwowym. Pył, para i roztwór fenolu podrażnia błony śluzowe oczu, dróg oddechowych, skórę. Dostając się do organizmu fenol bardzo szybko się wchłania, nawet przez nienaruszoną skórę i po kilku minutach zaczyna oddziaływać na tkanki mózgu. Przy dostaniu się do organizmu minimalnych dawek fenolu, powoduje on kichanie, kaszel, bóle głowy, zawrót głowy, bladość, mdłości, wyczerpanie. Często fenol jest przyczyną raka.)

    • Jednak niekwestionowanym liderem jest PCV (polichlorek winylu), ponieważ jest on tani w produkcji. Jednakże, z upływem czasu, a ściślej, prawie natychmiast zaczyna się on rozkładać uwalniając toksyczny chlorek winylu. (Chlorek winylu ma całkowicie toksyczne oddziaływanie na organizm człowieka OUN (centralny układ nerwowy), system kostny, niewydolność układowe tkanki łącznej, mózgu, serca. Poraża wątrobę wywołując naczyniakomięsaki (angiosarcoma – AS). Chlorek winylu wywołuje zmiany odpornościowe i guzy, ma działanie rakotwórcze, mutagenne i teratogenne, powodując nowotwory w różnych tkankach i organach, w tym w wątrobie (opuchlizny oprócz naczyniakomięsak), mózgu, płucach, układzie limfatycznym i systemie krwiotwórczym (organy i tkanki, zaangażowane w krwiobiegu).

    Na przykład, butelka z PCV zaczyna wydzielać niebezpieczną substancja tydzień po tym jak została zalana lub napełniona zawartością. Przez miesiąc zbiera się kilka miligramów chlorku winylu. Z punktu widzenia onkologów, kilka miligramów rakotwórczego chlorku winylu – to bardzo dużo.

    • Właściwe rozróżnienie niebezpiecznego produktu PCV jest trudne, ale możliwe. Powinniśmy spojrzeć na dół (denko) butelki, pojemnika. Sumienni producenci stawiają na dnie niebezpiecznych butelek znaczek: trójka w trójkącie lub piszą PVC, co oznacza w skrócie PCV, a czasem jest po prostu samo V. Jednak rzadko się spotyka wyroby z uczciwymi oznaczeniami. Większość pojemników, butelek z tworzywa sztucznego nie posiada żadnych zrozumiałych oznaczeń. Wtedy możemy spróbować odgadnąć oznaczenia na denku. One bywają w postaci linii lub ostrzy o dwóch końcach.

    – Ale najpewniejszym sposobem jest naciśnięcie paznokciem na naczynie lub butelkę. Jeżeli utworzy się na niej białawy ślad będzie on z PCV, natomiast z nieszkodliwego polimeru – pozostanie gładki.

    • Podczas gdy w jadłodajniach i innych podobnych „restauracjach z jedzeniem śmieciowym” stosuje się jednorazowe naczynia z PCV, polipropylenu i podobnych plastików – alkoholu lepiej w nich nie pić, zakąski nie jeść, herbaty i kawy również nie pić.

    • W centrum naukowym ochrony zdrowia dzieci i nastolatków Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych krytycznie odnoszą się do dziecięcych naczyń plastikowych – głównie chińskiej, polskiej i tureckiej produkcji. Znajdują się tam zazwyczaj sole metali ciężkich i nadmierne stężenie związków melaminy, ponieważ w skład wodoodpornych polimerów wykorzystywanych do produkcji takich naczyń wchodzi melamino-formaldehyd (MF) z żywicy (smoły). Jednak przy eksploatacji wyrobów z polimerów, MF-smoły zaczyna uwalniać się i wyodrębniać formaldehyd, bezbarwny gaz z ostrym zapachu, co można stwierdzić wąchając kubeczek lub talerzyk, zalewając je ciepłą wodą.

    Jest jedno ograniczenie dla takiej „ekspertyzy”: nie należy tego robić zbyt często, żeby swojemu zdrowiu nie wyrządzić szkód. Niebezpieczne naczynia są bardzo atrakcyjny dla oka, proste, nie zbijają się, z zabawnymi rysunkami. Ale może to stać się bombą zegarową z opóźnionym zapłonem dla was i waszego dziecka.

    • Bezpieczniej jest używać w karmieniu dzieci, naczyń na przykład, ze stali nierdzewnej. Specjaliści zdecydowanie nie polecają stosowania przy karmieniu dzieci plastikowych widelców i łyżek lub łyżeczek do lodów, na przykład „Baskin Robins”. Są oczywiście jasne i wygodne ale pierwotnie nie były przeznaczone do jedzenia gorących zup lub mieszania ciepłej herbaty.

    Idąc na spacer z dzieckiem nie bierzcie dla niego picia w butelce plastikowej spod „fanta” i podobnych ale w specjalnej dziecięcej buteleczce. Kiedy dziecko podrośnie, będzie można wykorzystać zwykłą szklaną butelkę. Szkło wytrzymuje wysokie temperatury i nie wydziela szkodliwych substancji.

    Bezpieczne Naczynia: stal nierdzewna, żeliwo, drewno, szkło, ceramika (najlepiej biała, a nie kolorowa i jak najmniej rysunków).

    • Szczególnie szkodliwe jest wykorzystanie obecnie modnych plastikowych kontenerów, ponieważ często w nich są przechowywane i rozgrzewane pożywienie w kuchenkach mikrofalowych. Właśnie przy takim wykorzystaniu – ogrzewaniu, kontaktach z wodą i pożywieniem, wytwarzane są substancje toksyczne i trucizna, które potem przedostają się do organizmu.

    źródło: http://www.kramola.info/vesti/metody-genocida/kak-prodavcy-butilirovannoy-vody-naduvayut-lyudey

    źródło: http://treborok.wordpress.com/jak-sprzedawcy-wody-nabijaja-ludzi-w-butelke/

    qrde blade Says:
    15 Październik 2015 o 20:53
    Kilka uwag o których zapomniano poinformować w tym artykule:
    1. Wodę bada się dość często i regularnie w wodociągach, ale prawie nigdy u użytkownika, a szczególnie w szkolnych stołówkach, barach, kawiarniach, etc. Różnica jest ogromna, gdyż oczyszczona woda przepływa przez kilometry brudnych rur ze szkodliwymi, narosłymi przez dziesięciolecia osadami soli chlorków i niezwykle niebezpiecznych i aktywnych fluorków, że nie wspomnę o pozostałej tablicy Mendeleyewa.
    2. Tylko zdeklastrowana woda alkaliczna tzw. żywa woda jest przepuszczana przez błony komórkowe do ich wnętrza, natomiast cała reszta ląduje w nerkach i jest wydalana. Tylko żywa woda, która dostanie się do komórek bierze udział z oczyszczania ich z produktów przemiany materii. Tak więc picie dużej ilości płynów, kawy, herbat, coli i innych napoi powoduje tylko zanieczyszczenie organizmu cukrami, popularną fruktozą, chemią powodując zwykle zakwaszenie organizmu i wypłukując z organizmu zgromadzone tam, niezbędne dla życia mikroelementy.
    3. Aby oczyścić wodę wodociągową z zanieczyszczeń należy ją zamrozić w płaskim pojemniku, następnie wszystkie szare obszary spłukać pod kranem, a to co przezroczyste rozpuścić w szklanym naczyniu i pić jeszcze jak zimne i nie przekracza 10 stopni Celcjusza.
    4. Wszelkie napoje i produkty żywnościowe powinny być przechowywane w szklanych opakowaniach
    5. Jeżeli nie posiadamy jonizatora wody powinniśmy dodawać do niej niewielkie ilości szczyptę czystej, bez innych dodatków sody oczyszczonej, aby zachować alkaliczne pH wody.
    6. Bakterie w wodzie np. oligoceńskiej są znacznie mniej szkodliwe niż cała chemia na wyjściu z kranu. Woda ze studni regularnie badana jest niezwykle zdrowa. Jeżeli mamy obiekcje co do bakteryjnej zawartości wody możemy dodać do niej dosłownie kilka kropel aptecznej, bez dodatków konserwujących 3% wody utlenionej najlepiej z jonami srebra.
    7. Ze względu na silną toksyczność fluoru należy sprawdzać wody butelkowane na jego zawartość, która nie powinna przekraczać 0,3m/l. Kilkukrotnie zawyżone w Polsce normy zezwalają na zawartość 1,5m/l, co jest wysoce szkodliwe dla zdrowia. Ponieważ w naszej diecie chronicznie brakuje krzemu, niezbędnego do mineralizacji wapnia powinniśmy wybierać wody posiadające rozpuszczone w niej krzemionki.”

    źródło: http://treborok.wordpress.com/jak-sprzedawcy-wody-nabijaja-ludzi-w-butelke/#comment-3537

  5. mgrabas Says:

    http://www.eioba.pl/a/1snl/pamiec-wody-fakt-czy-bzdura

  6. mgrabas Says:

    strona z filtrami do wody w rozsądnych cenach

    http://www.krainawody.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s