WOŁANIE O RATUNEK DLA POLSKI

„od: Jacek Puchnowski komandorjzp@gmail.com

Przyjaciele – znacie moje teksty – jeśli „wielcy działacze” nic nie zrobią to znaczy, że jeszcze nie dojrzeliśmy, albo nie poszliśmy na dno, żeby chwytać za kosy. Komandor

WOŁANIE O RATUNEK DLA POLSKI

Od trzech lat – pod logo „Komandor” – wołam o jedność. Od spotkania w „Solidarności” (2013r), uczestniczenia w tworzeniu jednych, drugich „Oburzonych”, „Niepokonanych” i innych apeluję (wielu otrzymywało moje opracowania) o odpowiedzialny rozsądek u twórców tych działań. Bezskutecznie. Każdy uznaje się natychmiast za jedynie najmądrzejszego organizatora, oczywiście na ogólnopolskim forum. Gorzej od razu rozpoczynają się prywatne rozliczenia nnych „konkurentów”. Z tym to nie, a z tamtym może razem, ale najlepiej tylko do mnie się przyłączcie, bo mam jedynie słuszny program działania i tp. i td. To wszystko to efekt znakomitego dzielenia Narodu przez działające od 25 lat partie, które nie są w stanie coś wspólnie dla Polski wypracować tylko skłócać Polaków.

To ich świadoma antykonstytucyjna totalitarna (a więc przestępcza konstytucyjnie Art. 13.) partyjna działalność, dzięki której Naród został zapędzony do zagrody, w której ma stawiać krzyżyki na podetkniętych partyjnych listach. To obecnie obowiązujący polityczny system partyjnej demokracji, odbierający Narodowi prawa zawarte nawet w tej, tak krytykowanej KONSTYTUCJI. Kliki partyjne decydują o życiu Narodu nazywając się, ubliżająco dla nas, PRZEDSTAWICIELAMI NARODU.

Ostatnio wreszcie pokrzykuje się o konieczności zmiany systemu politycznego

i przywróceniu Narodowi Konstytucji. Nawet i p. Kukiz wyrecytował dokładnie tak to o czym wołam od kilku lat. Szkoda tylko, że zaraz dodał, że będzie o to walczył wspólnie może z J.Korwinem-Mikke i może z socjalistami więc nie ze wszystkimi chcącymi tego samego. Szkoda więc, że nie ze wszystkimi Polakami, żądającymi przywrócenia nam praw konstytucyjnych. Byłby to może zalążek jednoczenia się.

I wreszcie na koniec dla uzasadnienia, że możemy śmiało walczyć o prawa konstytucyjne – oczywiście demokratycznie, a nie krwawo, bo szkoda krwi bratniej – cytat z KONSTYTUCJI: Art. 4.
1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli LUB BEZPOŚREDNIO. I właśnie kiedy tzw. przedstawiciele narodu są wyłącznie przedstawicielami klik partyjnych, którzy wbrew Konstytucji uchwalili sobie w ustawie o Partiach cyt. Art. 1 1. Partia polityczna jest dobrowolną organizacją, występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa LUB SPRAWOWANIE WŁADZY PUBLICZNEJ” – usuwając Naród od jego władzy Konstytucyjnej, nadszedł czas na podjęcie WYPEŁNIENIA PRZEZ NARÓD WŁADZY BEZPOŚREDNIO, nie poprzez fałszywych przedstawicieli. I przy podejmowaniu takich działań nie bójmy się mieć świadomość, że żadne ustawodawstwo, uchwalone przez takich przedstawicieli, nie jest w stanie ograniczać dążenia Narodu do odzyskania swojego SUWERENNEGO WŁADZTWA.

Ratujmy Polskę, zacznijmy jako NARÓD kierować nią, nie pozwolić na niszcze -nie przez wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Uświadomijmy sobie, że w ich planach Polska ma istnieć na mapie jako pas niczyjej eksploatowanej ziemi – graniczny pomiędzy wschodem, a zachodem – uprawianej przez niewolników.

KOMANDOR (jak ktoś chce prześlę „partie a konstytucja” i organizacja Ruchu)

Jak to zrobić? Poniżej:

JAK RATOWAĆ POLSKĘ

1. Spróbujmy za wszelka cenę zjednoczyć siły odrzucając partykularne interesy i opowiadanie sobie, jak i co należy zmienić w Polsce. Nie opowiadajmy sobie truizmów o integracji, połączeniu wysiłków, tylko stwórzmy ogólnopolski Ruch, jako reprezentanta Narodu. Do współtworzenia powinny przede wszystkim przystąpić Stowarzyszenia posiadające już konkretną prężność organizacyjną, statut. Dołączać i „rozkręcać” działalność mniejszych, powstających. Dość tworzenia partyjek, które chcą jedynie uczestniczyć w manewrach tego systemu. Jak ma funkcjonować taki Ruch opisywałem wielokrotnie, ale niech mądrzejsi to ustawią.

2. Mamy bezpartyjnych Kandydatów na Prezydenta RP, którzy chcą zmienić system polityczny. Mobilizują już wokół siebie stowarzyszenia i obywateli. Ich aktywność bez względu na wyniki wyborów prezydenckich, w których przecież ostatecznie wygra jedna osoba, nie powinna zamykać rozpędu działań wyborczych, a otwierać je dalej. Wszyscy ci „nasi obywatelscy” kandydaci powinni już teraz stać się organizatorami Ruchu Obywatelskiego. To oni mają zwołać Kongres takiego Ruchu, do którego my wszyscy powinniśmy przystąpić. W tym założeniu kandydaci powinni traktować tzw. „przegraną” w wyborach prezydenckich, jako start do wielkiej wygranej Narodu, ratującego się przed całkowitym upadkiem. Organizując Ruch i powoływanie na posłów kandydatów w powiatach, powinniśmy Kandydatów na Prezydenta RP traktować jako przyszłych Senatorów, którzy pobudzą Sejm do działania.

3. Celem tego ruchu powinno być jedno hasło: „przywrócić Narodowi Bezpośrednią Władzę i możliwość dokonania wyborów prawdziwych przedstawicieli Narodu”. Spróbujmy OSIĄGNĄĆ jedno stanowisko do ustalania przyszłych zmian. Spróbujmy ZAPROWADZIĆ PRAWDZIWIE DEMOKRATYCZNĄ NORMALNOŚĆ. Realizacja takiej koncepcji wymaga wspólnego wysiłku wszystkich dla osiągnięcia celu wyborczego, pomijając lokalne partykularyzmy programowe, personalne i pseudo ideologiczne. Nie licytujmy się programami, których realizacja zależeć będzie od tego, czy nadal będzie nas niszczyć obecny partyjny system, czy Naród odzyska swoje konstytucyjne uprawnienia. Przyjdzie wtedy czas na realizację programów naprawczych, nowych, twórczych itd. Po prostu będzie parlament, który to uchwali.

4. Ruch ma spełnić dwie zasadnicze funkcje: 1. Jako reprezentant utworzy Ogólnopolski Komitet Wyborczy, wystawiając listy kandydatów w Okręgach Wyborczych. To Ruch ma powoływać robocze komitety okręgowe, zatwierdzać listy jako kandydatów Narodu. Naród musi mieć na kogo głosować; 2. będzie po wygranych wyborach tworzył Komitet Kontroli pracy Sejmu i Senatu, jak będzie trzeba odwoływał „pomyłkowych” posłów.

5. To Ruch jako reprezentant Narodu ma przedstawić nowemu Prezydentowi jak mają wyglądać wybory jesienne. Jeśli to „zawiedzie” nie pozostanie nic innego tylko przeprowadzić niezależne Narodowe wybory do Sejmu Walnego i to Ruch ma to zorganizować.

Propozycja Deklaracji Ruchu. Świadomi swych Konstytucyjnych praw obywatelskich tworzymy Ruch, który przywróci Narodowi prawa Konstytucyjne, przeprowadzi wybory autentycznych Przedstawicieli Narodu, przywróci NORMALNOŚĆ DEMOKRATYCZNĄ w państwie POLSKIM, a przede wszystkim PRAWORZĄDNOŚĆ I GODNOŚĆ CZŁOWIECZĄ.

Komandor”

źródło: wiadomość otrzymana pocztą elektroniczną

Odpowiedzi: 4 to “WOŁANIE O RATUNEK DLA POLSKI”

  1. mgrabas Says:

    mgrabas

    ile jeszcze musi być takich organizowanych przez okupanta „wyborów” by dotarła do powszechnej świadomości prawda, że to nie są wybory tylko sposób na legitymizację władzy, której dobrowolnie okupant nie odda nigdy, a już na pewno nie na drodze „wyborów”

    zwracanie jakiejkolwiek uwagi na to która marionetka wygra „wybory” do władz okupanckich jest dowodem na brak świadomości sytuacji, w jakiej znajduje się Polska i świat
    od marionetek nic nie zależy, mają one tylko realizować i realizują politykę swoich mocodawców, podobnie jak „polski” sejm, „polski” senat, „polski” rząd, „polskie” media, „polskie” wojsko, „polskie” sądownictwo, „polskie” państwo

    jeśli mamy o czymś sensownym mówić, to o stojącymi przed nami wszystkimi zadaniami:
    1. odzyskania samoświadomości, czyli zdaniem sobie sprawy z tego, że jesteśmy pod okupacją
    2. odzyskaniem suwerenności
    3.mądra polityką budującą Polskę, a nie obce interesy światowego żydostwa chcącego depopulacji i nastania Nowego „Porządku” Świata, co realizuje przy pomocy imperializmu amerykańskiego

    każdy, kto bierze udział w „wyborach” kolaboruje z okupantem zamiast budować alternatywną drogę odzyskania suwerenności, dlatego udział w każdych „wyborach” organizowanych nam przez okupanta jest naiwnością bądź zdradą!

    https://7777777blog.wordpress.com/

    źródło: http://wiadomosci.robertbrzoza.pl/polska-kolonia/kto-wygra-wybory-prezydenckie/#comment-25563

  2. grypa666 Says:

    Reblogged this on Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina.

  3. mgrabas Says:

    „od: Jacek Puchnowski komandorjzp@gmail.com

    Po opublikowaniu mego tekstu „Wołanie o ratunek dla Polski” otrzymałem kilka wypowiedzi, które ilustrują „rozbieżności” myślowe czytelników. Z moich dotychczasowych kontaktów widzę, że nie są one osamotnione, ale niestety, jakby przedstawiane obok tego co proponowałem. Pozwalam sobie zatem na mój o nich komentarz. Nie chodzi o krytykę, tylko zachęcenie do głębszej analizy przedstawianych przeze mnie myśli. Zachęcam Komandor

    1. mgrabas Says:
    2015/04/20 o 07:47 | Odpowiedz
    „mgrabas”
    ile jeszcze musi być takich organizowanych przez okupanta „wyborów” by dotarła do powszechnej świadomości prawda, że to nie są wybory tylko sposób na legitymizację władzy, której dobrowolnie okupant nie odda nigdy, a już na pewno nie na drodze „wyborów”
    zwracanie jakiejkolwiek uwagi na to która marionetka wygra „wybory” do władz okupantckich jest dowodem na brak świadomości sytuacji, w jakiej znajduje się Polska i świat
    od marionetek nic nie zależy, mają one tylko realizować i realizują politykę swoich mocodawców, podobnie jak „polski” sejm, „polski” senat, „polski” rząd, „polskie” media, „polskie” wojsko, „polskie” sądownictwo, „polskie” państwo
    jeśli mamy o czymś sensownym mówić, to o stojącymi przed nami wszystkimi zadaniami:
    1. odzyskania samoświadomości, czyli zdaniem sobie sprawy z tego, że jesteśmy pod okupacją
    2. odzyskaniem suwerenności
    3.mądrą polityką budującą Polskę, a nie obce interesy światowego żydostwa chcącego depopulacji i nastania Nowego „Porządku” Świata, co realizuje przy pomocy imperializmu amerykańskiego
    każdy, kto bierze udział w „wyborach” kolaboruje z okupantem zamiast budować alternatywną drogę odzyskania suwerenności, dlatego udział w każdych „wyborach” organizowanych nam przez okupanta jest naiwnością bądź zdradą!
    https://7777777blog.wordpress.com/

    źródło: http://wiadomosci.robertbrzoza.pl/polska-kolonia/kto-wygra-wybory-prezydenckie/#comment-25563

    22.04.2015
    W odpowiedzi Przyjacielowi „mgrabas@gmail.com”
    Słusznie Pan zauważa, że „polski” sejm itp. (wyliczył Pan) są sterowane przez różne siły: wewnętrzne i zewnętrzne. Te wewnętrzne są sterowane przez zewnętrzne itd. itp. Kilka punktów dalej wylicza Pan trzy kierunki działania – nadrzędne – zawierające w sobie szereg dalszych, szczegółowych i konkretnych. Nie wylicza ich Pan i słusznie, bo osiągnięcie tych podstawowych gwarantuje dalsze realizacje. Dobrze, że na pierwszym miejscu punktuje Pan odzyskanie samoświadomości. I tu zaczyna się „dzielenie włosa na czworo” przez różnych mądrali: że to tak, a nie tak, inaczej, od innego końca itp., itd. Warto sobie powiedzieć, czego ma dotyczyć osiągnięcie tej samoświadomości. Po pierwsze, że potrzebujemy innej Polski. Przy wszelkich rodzinnych, towarzyskich, politycznych stołach wszyscy to stwierdzają chórem – TAK INNA POLSKA. Określanie jaka Polska to już cały wachlarz pomysłów: zróbmy jak za Chrobrego, nie Kazimierza Wielkiego, nie Piłsudskiego czy Dmowskiego nie mówiąc (wstyd wyliczać: socjalistycznie i faszystowsko, tylko co to znaczy nikt tak na prawdę nie wie). To „międlenie ozorami” wynika z pewności, że tylko ja wiem jak. Problem jest jednak prosty „jak kłębek sznurka w kieszeni”. Rzecz dotyczy systemu funkcjonowania organizacyjnego państwa, a nie kłótni o sformułowania. Czyli rzecz dotyczy systemu politycznego, lub skracając: polityki co Grecy uważali ZA SZTUKĘ RZĄDZENIA I KIEROWANIA, a nie wymądrzania się. Zatem po drugie: to samouświadomienie ma dotyczyć wiedzy „jak rządzić i kierować”. Wyjściem do rozważań dalszych jest również samouświadomienie sobie przedtem, jak obecnie jesteśmy kierowani. I z myślą o tym opracowałem teksty „Partie, a Konstytucja” jako próby rzeczowego ujęcia „na czym stoi polskie zarządzanie”. Można wtedy mówić jak to robić inaczej, czy lepiej. I dopiero po trzecie jak osiągnąć możliwość dokonywania zmian obecnego rządzenia, żeby mieć lepsze gotowe w swym samouświadomieniu do realizacji dalszych Pana punktów w sposób właściwy…
    Podczas moich spotkań z różnymi grupami ludzi (w sensie poziomu wykształcenia) stwierdzałem, że większość w ogóle nie kojarzy sobie jak funkcjonuje, lub powinien funkcjonować system polityczny – abstrahując od jego zabarwienia tzw. „politycznego”: liberałowie, konserwatyści itp. bzdury. Bowiem system prawidłowy ma być ideologicznie PO PROSTU DOBRY DLA LUDZI.
    Wracając do spraw zasadniczych. „Rozmawianie sobie” niezwykle cenne, jako wymiana poglądów i ćwiczenie umysłowe, jeśli będzie wszechogarniające, doprowadzi metodą „pozytywistów” do samouświadomienia po iluś tam pokoleniach. Jeśli dożyjemy w warunkach umożliwiających w ogóle przeżywanie życia. Natomiast jeśli chcemy coś zrobić jeszcze za naszego życia, pozostają działania rewolucyjne. W znaczeniu „przyspieszenia zmian, wymuszania ich następowania itp.”. Rewolucje bywają krwawe i bezkrwawe, zatem wybór jest oczywisty – szkoda krwi.
    No to jak? A no, niech już posiadający samouświadomienie zakaszą rękawy, zjednoczą się i bezkrwawo podejmą próbę przyspieszenia dokonania zmian „sposobu zarządzania” na bardziej efektywny. Przede wszystkim umożliwiający podjęcie potem szczegółowych, wszechstronnych przemian i napraw. Czyli utwórzmy ogólnopolski ruch obywatelski, który poprowadzi Naród „spokojną” drogą do rozpoczęcia „czyszczenia obecnego „politycznego” śmietnika”. Nie oglądając się na stan samouświadomienia poszczególnych jednostek. Historia uczy, że w działaniu jednostki szybko się „douczają”.
    A kwitując Pana stwierdzenie o udziale w wyborach jako „aktu zdrady” warto mieć na uwadze, że nawet w „uczciwej demokracji” trzeba jakoś głosować. Może nie tajnie a jawnie,żeby wyeliminować raz na zawsze „kanty wyborcze”. Ale jakoś się określać w sprawach dyskusyjnych, czy decyzyjnych. Więc radykalizacja prowadzi zawsze do „wylewania dziecka z kąpielą”, po czym galopowania mu na ratunek, żeby się całkiem nie utopiło. Podobno tak uczy historia (ale historykiem nie jestem, więc proszę brać moje sformułowania jako moje „widzi mi się”).
    Amen. Komandor

    2. Namawiam wszystkich do bezwarunkowego jednoczenia się i to bezkrytycznego w imię dobra Narodu. Rzucam hasła, które zamiast omawiania deptane są i odrzucane. Obecnie namawiam na masowe i obowiązkowe uczestnictwo w wyborach, w ramach protestu, polegające na odnotowaniu obecności, zabraniu ich mandatu aby nie mogło podmieniać i fałszować kart nadrukowanych w nadmiarze oraz po ustaleniu jednego lidera, polskiego pochodzenia zagłosować na Niego. Uczestnictwo w takich wyborach nie ma nic wspólnego z uznaniem czy akceptacją obecnego systemu lub władzy a jedynie wyrażeniem swojej własnej woli. Zamiast pisać zacznijmy od jutra rozmawiać i uzgadniać. Najpopularniejszy komunikator video/foniczny „Skype” jest darmowy a w zbiorowej konwersacji za niewielką opłatą. No więc jak? Zaczynamy rozmawiać od jutra dla dobra Polsko i Narodu czy dalej pogrywamy sobie udając patriotów.
    Walerian Dąbrowski

    Szanowny Panie.
    Dziękuję za poparcie bezwzględnej jedności. Może Pana tekst uzmysłowi wszystkim, że w sytuacji, kiedy liczy się tylko głosy ważne, nie wykazując ilości „złych”, które pokazałyby przynajmniej co Naród myśli o wyborze klik partyjnych, nie oddanie głosu nie ma dla nich żadnego znaczenia. Przecież ktoś nie uczestniczący w wyborach, może być nieobecny z różnych „przyziemnych powodów”, a nie protestu. A udział w głosowaniu i oddanie „złego” głosu przynajmniej w sprawozdaniach z wyborów pokaże, że „protestujemy”. Ale jak wyżej Pan przeczytał możemy być uznani za „zdrajców” głosując. Problem bierze się z tego, że Konstytucja nie określa „quorum ważności” wyborów. Gdyby było napisane „wybory są ważne przy udziale ważnych głosów 50% +1 lub minimum 66%” to może mielibyśmy jakiś wpływ. A tak to do wyborów pójdzie parę tysięcy partyjniaków (bez współmałżonków, dzieci, rodzin, kolesiów, przyjaciół), zatrudnianej ich administracji i dokonają WAŻNEGO WYBORU i zasiądą przy korycie. Ale zostało to ustawione tak specjalnie – obecnie ci co nie chodzą na wybory najczęściej mi mówią: „Panie Komandorze, a co to zmieni, nic nie zmieni, będzie stale jak jest, to po co mamy chodzić, nie mamy na kogo głosować, a na tą klikę partyjną nie będę” i kropka.
    Zatem dopóki nie będziemy mogli wybierać prawdziwych przedstawicieli, ale co najważniejsze potem ich z tego rozliczać, możemy sobie pogadywać, rozmawiać, roztrząsać, na SKYP-ie i na spotkaniach – w nieskończoność. Dlatego moja propozycja jest prosta. Nie roztrząsać. spotkać się, powiedzieć sobie „robimy swoje wybory” i dopiero wtedy będziemy poprawiać, zmieniać. Zwyczajnie, aby to robić trzeba mieć MOŻLIWOŚCI DOKONYWANIA ZMIAN, a nie wypisywać najwspanialsze projekty jaka ta Polska powinna być. Mamy mądrych ludzi, jak będzie trzeba to napiszą lepiej od najwspanialszych posłów.
    z poważaniem Komandor

    3. Szanowny Panie
    Po co tu się powoływać na spotkanie z Balcerowiczem, które zrobili posrani „Niepokonani” i „Oburzeni”.
    Tyle gadania, a przecież w sali BHP w Gdańsku wszystko już było wiadomo.
    Tam nie chodziło o naród.
    Jedynie Knurowski się tam zabłąkał i powiedział trochę prawdy, ale mu mikrofon w końcu zabrano.
    Dlaczego „Komandor” nic o banderowcach nie pisze? Przecież wszystkie odmiany „Oburzonych” w poparciu banderowców brały udział.
    Tam się mówiło o JOW-ach, obywatelach, a nie o narodzie i polityce narodowej polskiej.
    Pan tu się skupia (jak Kukiz) nad selekcją, nad wyborami, a sprawa przetrwania narodowej tkanki leży w zakresie działania mediów i służb specjalnych, a w o wiele mniejszym stopniu zależy od wyborczego mechanizmu i jego podmiotów.
    Chce Pan „za wszelka cenę zjednoczyć siły”, a nie widać ani działania politycznego w codziennych ważnych dla Polaków sprawach, ani celu jakiemu to zjednoczenie masonerii, agentury z polskim nieświadomym elementem miałoby służyć.
    Takie zjednoczenie anty-systemowe pod przewodnictwem KOR i jego bękarta ROPCiO przerabialiśmy w latach 1976-1990. Zniszczenia narodu i państwa są większe niż po II światowej wojnie.
    Powinniśmy czerpać z naszej historii i być już na tego rodzaju retorykę odporni.
    Ja nie chcę wolności od Michalkiewiczów i zjednoczenia od antysystemowców.
    To jest droga donikąd.
    Z wyrazami szacunku
    Dariusz Benedykt Ciesielski
    benedykt.dariusz@googlemail.com

    W odpowiedzi Dariuszowi Benedyktowi 22.04.2015
    Miły Przyjacielu – jesli mi tak wolno.
    Boję się, że mój materiał przeczytał Pan pobieżnie. Nic o Balcerowiczu nie pisałem, tylko że uczestniczyłem, w różnych spotkaniach organizacyjnych tworzących „posranych” – jak to Pan określił uprzejmie – „niepokonanych”, „oburzonych” itp. sam do tego nie wstępując, ponieważ mam swoje stowarzyszenie, które pragnie działać wspólnie z innymi, jeśli takie działania podejmą. I o tym cały czas piszę, co mam nadzieję do Pana też docierało. Szkoda, że organizatorzy nie podjęli żadnych działań politycznych i celowych. Może wreszcie się obudzą? Międzynarodowe „koligacje” nie interesują mnie, co nie znaczy, że nasi wrogowie nie robią dalej bez przerwy, abyśmy się „nie daj Boże” nie obudzili. Naszym tzw. przyjaciołom z za oceanu i Zachodu-Wchodu nasze problemy „są odległe”, żeby nie powiedzieć „zwisają im”. Co doskonale nam wielokrotnie właśnie historycznie uświadamiali. Zatem jednoczenie tzw. „polskiego nieświadomego elementu” (jak Pan to ujmuje) pozostaje jedyną drogą działania. Dobrze, że nieświadomego, to możemy uświadamiać go odmiennie od służb, banderowców i agentur. Czerpanie z historii, której nauczanie ograniczono, aby obniżyć poziom uświadamiania „naszych mas” jest niewątpliwie ważne, tyle że żyjemy dziś i teraz. Wszelkie wybory to zawsze selekcja (oczywiście nie pojmuję jej „Kukizowo”, jak mi to Pan imputuje). W moich opracowaniach pisałem wyraźnie: to Naród ma mieć możność dokonania sobie wyboru, a nie krzyżykowania list klik partyjnych. Żeby Pana „zbulwersować” może w ich szeregach są jacy tacy patrioci i we właściwych warunkach „staną na baczność jak trzeba”? Problem jest nie w tym czy Naród dobrze sobie wytypuje. A w stworzeniu warunków do późniejszej kontroli działania tych wytypowanych i ciągłej selekcji, aby byli to faktycznie uczciwi. Nie poruszam tu jak to zrobić, bowiem druga część Pana listu jest w ogóle nie zachęcająca do czegokolwiek i jakiegokolwiek działania. Że nie do byle jakiego rozumiem. No to proszę o wskazówki na efektywnie najlepsze. Z szacunkiem Komandor.„od:
    Jacek Puchnowski komandorjzp@gmail.com .”

    źródło: wiadomość otrzymana pocztą elektroniczną

    • mgrabas Says:

      w obecnych „wyborach” prezydenckich kandydaci „pozasystemowi” nie mają żadnych szans na zwycięstwo z powodu braku jedności Polaków, braku zaplecza, ogłupienia większości społeczeństwa przez środki masowej manipulacji i braku jego świadomości rzeczywistej sytuacji

      uważam, że w obecnej sytuacji prawnej i w obecnym układzie sił, udział w każdych „wyborach” organizowanych nam przez okupanta nie tylko nie ma sensu, ale szkodzi sprawie Polaków, bo tylko utrwala władzę okupanta i ją legitymizuje

      jestem przekonany, ze najlepsze byłoby dla Polski zjednoczenie się wokół idei demokracji bezpośredniej, ale jeszcze nie jesteśmy na to gotowi, bo jesteśmy rozproszeni na sprawach drugorzędnych

      potrzebna jest ogólnonarodowa dyskusja, jaką potrafiła uruchomić Islandia i za zaistnienie takiej dyskusji każdy z nas odpowiada w szczególny sposób, na miarę swojej świadomości

      potrzeba nam dużo rozwagi, by nie dać się sprowokować do tego na co tylko czeka okupant

      myślę, że zawsze idea zwycięża nad przemocą i powinniśmy skoncentrować się na celach podstawowych, którymi są zbudowanie jedności, wierność człowieczeństwu i wypracowanie praktycznych rozwiązań odpornych na ich torpedowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s