PROSZĘ O NAGŁOŚNIENIE TEJ SPRAWY WSZYSTKICH I WSZĘDZIE GDZIE TO MOŻLIWE

Sejm RP na nocnym 83. posiedzeniu w środę 17 grudnia 2014 r. o godz. 21:57:49 odrzucił wniosek o uzupełnienie porządku obrad o obywatelski wniosek o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Polskiej Ziemi!

szczegóły: https://7777777blog.wordpress.com/2013/12/25/obywatelska-straz-interesu-narodowego-polakow/comment-page-4/#comment-51432

2.500.000 podpisanym pod zgłoszoną do sejmu petycją Polakom nie chodziło i nie chodzi o to by dowiedzieć się czego chcą lub nie chcą posłowie, ale o to by wysłuchać głosu wszystkich Polaków w sprawie polskich lasów i polskiej ziemi!

pod tym już podpisało się 2.500.000 Polaków:

Udzielam poparcia wnioskowi o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Polskiej Ziemi zawierającemu następujące pytania:

1. Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe”, określonego w ustawie z dn. 28 września 1991r. o lasach (Dz. U. 2011 nr 12 poz. 59, ostatnia zmiana Dz. U. 2013 nr 628 poz. 1247), co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?

2. Czy jesteś za zobowiązaniem rządu do pilnych renegocjacji Traktatu Akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią dla obcokrajowców w Polsce – uwzględniając, iż stanowisko Rządu do zmiany w traktacie powinno być następujące: Zakup polskiej ziemi przez obcokrajowców będzie możliwy od roku, w którym siła nabywcza średniej pensji Polaka będzie stanowiła minimum 90% średniej siły nabywczej średniej pensji mieszkańców 5 najbogatszych Państw UE?

na te pytania mają prawo odpowiedzieć wszyscy Polacy i ZADECYDOWAĆ O TYM BEZPOŚREDNIO, zgodnie z Art.4 punkt 1 i 2, Art.5 punkt 1 i 2, Art.8 punkt 1 i 2 i Art. 125 punkt 1 i 2 Konstytucji.

TEGO NIE MOŻNA TAK ZOSTAWIĆ!

czy są wśród Polaków w Ojczyźnie lub na emigracji prawnicy, którzy podejmą się tej sprawy, zrobią wszystko co trzeba, tak jak trzeba i doprowadzą tę sprawę do końca? TERAZ

proszę o nagłośnienie tej sprawy wszystkich i wszędzie gdzie to możliwe

Odpowiedzi: 24 to “PROSZĘ O NAGŁOŚNIENIE TEJ SPRAWY WSZYSTKICH I WSZĘDZIE GDZIE TO MOŻLIWE”

  1. mgrabas Says:

    „Darosław | 19/12/2014 o 23:40

    „[…]Art.4.
    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. (nie powinno być odwrotnie – bezpośrednio lub przez przedstawicieli? Bo najpierw suweren a później jego sługa.)[…]
    […]Art..8.
    1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.[…]”

    Brak referendum w sprawach żywotnych dla Narodu (np. podniesienie wieku emerytalnego czy choćby na temat sojuszu wojskowego z NATO, o planie prywatyzacji Lasów Państwowych nie zapominając) pokazuje jak w naszym kraju „władza zwierzchnia należy do Narodu”. Jakimż trzeba być zadufanym w sobie egoistą, by móc twierdzić, że się wie lepiej od Narodu co należy zrobić. Skoro jesteśmy za głupi by decydować o żywotnych sprawach dla nas wszystkich (bo tak wynikało z wypowiedzi pana D. Tuska na temat referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego), to w domyśle jesteśmy za głupi by wybierać swoich przedstawicieli – więc reasumując wybieramy głupio, więc nasuwa się pytanie czy tych którzy sprawują władzę i są „tacy mądrzy” wybraliśmy przypadkiem, czy ktoś ich za nas wybrał…
    Należy przypomnieć tym panom – „rząd jest sługą, nie panem”.
    Unikanie referendum w jakiejkolwiek sprawie przez rządzących, jak dla mnie wyczerpuje znamiona łamania Art.4 pkt1. Konstytucji, a także Art.1, Art.2 i Art. 5 które brzmią odpowiednio:
    Art.1
    Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
    (A nie wybranej grupki, która dorwała się do władzy.)

    Art.2
    Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

    Art.5
    Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.
    (Może coś przeoczyłem w swojej edukacji, ale wydaje mi się, że Lasy Państwowe są naszym dziedzictwem narodowym, ponadto są elementem systemu bezpieczeństwa obywateli – rzekłbym nawet, że strategicznym – a sprzedaż ich w ręce prywatne nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska, ani tym bardziej ze zrównoważonym rozwojem – jakkolwiek go rozumieć.”

    źródło: http://opolczykpl.wordpress.com/2014/12/19/szaberplac-judeopolonia-alias-iii-rp-no-i-przyszla-kolej-na-lasy-panstwowe/#comment-84791

  2. mgrabas Says:

    „szczur | 20/12/2014 o 23:29

    Materiały Wikileaks ukazują dokument amerykańskiej dyplomacji, relacjonujący spotkanie Bronisława Komorowskiego (wówczas będącego marszałkiem Sejmu) z ambasadorem USA Victorem Ashe, jakie miało miejsce 23 stycznia 2009 r. Ashe spytał (przedstawiciel obcego państwa wtrąca się w wewnętrzne sprawy Polski) Komorowskiego o wypłatę odszkodowań za „prywatną własność skonfiskowaną w czasie II wojnie światowej”, a Komorowski mu odpowiedział, że wypłata zostanie zrealizowana ze sprzedaży nieruchomości państwowych i LASÓW.

    http://nichcik.neon24.pl/post/114035,polskie-lasy-za-fatamorgane-zydowskich-kamienic

    http://www.wikileaks.org/plusd/cables/09WARSAW78_a.html

    Co do samych lasów, to mają one znaczenie nie tylko rekreacyjne, ale wręcz strategiczne, ponieważ zatrzymują wodę w gruncie. Jakie to ma znaczenie, objaśnia Andrzej Pochylski

    W przypadku Polski jest to szczególnie istotne, bo jesteśmy krajem o jednych z najmniejszych zasobach wody w Europie.

    źródło: http://opolczykpl.wordpress.com/2014/12/19/szaberplac-judeopolonia-alias-iii-rp-no-i-przyszla-kolej-na-lasy-panstwowe/#comment-84827

    • mgrabas Says:

      „Z kraju wtorek, 20, styczeń 2015 12:39 Julia Nowicka

      Lasy bankrutują. Od 1 maja 2016 r. nastąpi ich wyprzedaż

      Lasy bankrutują. Od 1 maja 2016 r. nastąpi ich wyprzedażCoraz więcej nadleśnictw traci płynność finansową – alarmował poseł Jan Szyszko (PiS) podczas zwołanej w Sejmie konferencji prasowej. Nie miał wątpliwości, iż jest to bezpośredni skutek nałożenia na Lasy Państwowe gigantycznego haraczu oraz zwiększenia o 50 proc. podatku od obszarów tzw. lasów ochronnych, co w skali roku stanowi obciążenie o 60 mln złotych.

      Problemem nie jest tylko to, że część nadleśnictw nie reguluje swoich zobowiązań, ale ogromne koszty społeczne w postaci pozostawionych bez wynagrodzenia za ciężką pracę tysięcy robotników leśnych, wykonujących dotychczas swoje obowiązki (nota bene często w warunkach ekstremalnych) za 5 zł za godzinę.

      W tym kontekście należy spodziewać się, że te nadleśnictwa będą od 1 maja 2016 r., czyli od momentu uwolnienia w Polsce obrotu ziemią leśną i rolną, masowo przejmowane przez podmioty zagraniczne, które bez przeszkód będą mogły je wyciąć, a następnie wydobyć znajdujące się pod nimi pokłady bogactw naturalnych w postaci rud, kamienia, piasku czy minerałów.

      -Wskutek zabrania pieniędzy część nadleśnictw musi stać się bankrutem, zatem trafią one do sprzedaży. A kto je kupi? Kupi ten, kto ma pieniądze w układzie międzynarodowym – przewiduje Jan Szyszko.
      -1,6 mld złotych zabrane lasom miało pójść na budowę dróg. Miały to być pieniądze znaczone, które posłużą do rozwoju infrastruktury drogowej w powiatach i gminach. Rok się skończył. Pytamy, które drogi są wybudowane?

      Rząd odpowiada, że niemożliwym jest stwierdzić, które drogi, ponieważ pieniądze się wymieszały. Kolejne kłamstwo i manipulacja rządu. My jako posłowie, organ kontrolny rządu, chcemy wiedzieć, gdzie te pieniądze zostały zainwestowane – podkreślał Dariusz Bąk (PiS). Jego zdaniem jest to kolejny przykład na działanie mające na celu poszerzanie biedy w Polsce.

      Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju zgromadziło już 2,5 mln podpisów pod wnioskiem o referendum ws. przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Polskiej Ziemi, rząd jednak czyni wszystko, aby do powszechnego głosowania w tej sprawie nie doszło. (…)

      Julia Nowicka

      Fot. sxc.hu”

      źródło: http://www.prawy.pl/z-kraju/8155-lasy-bankrutuja-od-1-maja-2016-r-nastapi-ich-wyprzedaz


      od mg: i nie doszło, bo jak na razie proizraelski „polski” sejm skutecznie nie dopuszcza do ogólnonarodowego referendum w żadnej ze spraw ważnych dla Polaków, w tej sprawie także…

      • mgrabas Says:

        Senat Komisja Rolnictwa – Nie rozmawia się o sznurze w domu wisielca

        „2009TROOP

        skoro Watykan będzie rozerwany na 3 części … I stały się głosy i gromy, i błyskawice; i stało się wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nigdy nie było, jako są ludzie na ziemi, trzęsienia ziemi tak wielkiego.I stało się ono >>>miasto<<< wielkie na trzy części rozerwane, i miasta narodów upadły; i Babilon on wielki przyszedł na pamięć przed obliczem Bożem, aby mu dał kielich wina zapalczywości gniewu swojego. Apok.Jana 16:18-19… to gdzie zasiądzie Antychryst ?
        1…tak iż on w kościele Bożym jako Bóg usiądzie, udawając się za Boga 2 Tes.2:4
        2.Tak uczyni król według woli swojej, i podniesie się i wielmożnym się uczyni nad każdego boga, i przeciwko Bogu nad bogami dziwne rzeczy mówić będzie, i poszczęści mu się, aż się dokona gniew, ażby się to, co jest postanowiono, wykonało. Ani na bogów ojców swych nie będzie dbał, ani o miłość niewiast, ani o żadnego boga dbać będzie, przeto, że się nade wszystko wyniesie.A na miejscu Boga najmocniejszego czcić będzie boga, którego nie znali ojcowie jego; czcić będzie złotem i srebrem i kamieniem drogiem i rzeczami kosztownemi. A tak dowiedzie tego, że twierdze Najmocniejszego będą boga obcego; a których mu się będzie zdało, tych rozmnoży sławę, i uczyni, aby panowali nad wielą, a rozdzieli im ziemię miasto zapłaty. Dan.11:36-39
        …………………………………………
        Na miejscu Boga najmocniejszego…tam właśnie zasiądzie wysokiej rangi sługa lucka
        Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. Izajasza 14:14
        a skoro lucek zostanie wykopany z nieba na ziemię…. I zrzucony jest smok wielki, wąż on starodawny, którego zowią diabłem i szatanem, który zwodzi wszystek okrąg świata; zrzucony jest na ziemię i aniołowie jego znim są zrzuceni.(Apok.Jana 12;9) to oczywiste jest że starał się będzie to miejsce zająć na ziemi …a dokładnie w nowo-odbudowanej 3 świątyni Żydowskiej
        …………………………………………
        dlaczego obecny ksiądz nie jest fałszywym prorokiem ? może i jest,bo wielu ma być fałszywych proroków zgodnie z Mat.24:11 I wiele fałszywych proroków powstanie, i zwiodą wielu… ale nie tym co nadchodzi,ponieważ ten co nadchodzi przyjdzie… A ów niegodziwiec (Antychryst) przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. 2Tes.2:9-10 a ten obecny ksiądz nie przyszedł… ze wszelką mocą i znakami, i cudami kłamliwemi”

        „2009TROOP

        Cały świat zmierza ku utworzeniu 1 światowej religii, a każda religia ma przywódcę, podobnie będzie z nowo utworzoną religią a kto będzie przywódcą 1 NWO religi? wiadomo sam Antychryst… i będą ludzie kłaniać się smokowi. Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy, każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka. Apok. Jana 13:8 a jeśli nie zechcesz przynależeć do NWO religii to prawdopodobnie czeka ciebie gilotyna albo kulka w łeb. I dano jej, by duchem obdarzyła obraz bestii, tak iż nawet przemówił obraz bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi bestii. Apok.Jana 13;15… RELIGIJNI ludzie zabiją cię tylko dlatego że nie oddasz pokłonu obrazowi bestii… a ten pokłon jest ważny bo to oznacza wieczne męki w jeziorze ognistym i właśnie oto religijnym ludziom chodzi, abyś tam się znalazł, sataniści nie potrzebują twojej forsy, bo to wszystko mają, także władzę nad całym światem, im chodzi o twoją DUSZĘ…
        A gdyby nie były skrócone one dni, nie byłoby zbawione żadne ciało: Mat.24:22 i taki właśnie jest plan aby NIKT nie był zbawiony.”

  3. mgrabas Says:

    Rząd Kopacz pod osłoną dni wolnych wprowadza ustawę likwidacyjną

    Autor: Redakcja | Data: 30 gru 2014 1:38

    Czeka nas skuteczny demontaż państwa. Od stycznia 2016 roku zmiana ustawy „Prawo wodne”. Będą nowe opłaty za usługi wodne, nowe obciążenia dla firm i obywateli. Rząd nie chce już zarządzać gospodarką wodną. Jeżeli się zdecydowanie nie sprzeciwimy zmianie ustawy, to straty spowodowane złą reformą odrabiać będziemy długo. Rada Ministrów zafundowała obywatelom prezent na Święta Bożego Narodzenia! Pod osłoną dni wolnych wprowadzono drakońskie zmiany w organizacji naszego państwa! Likwiduje się kolejne, niezbędne do funkcjonowania, organy. Tym razem likwiduje się strukturę zarządzania gospodarką wodną.

    Ostatnio rząd Pani Premier Kopacz bardzo konsekwentnie wprowadza w życie zupełnie rewolucyjne teorie z zakresu zarządzania. Biorąc pod uwagę znaną na świecie wiedzę, choćby standardy PMI (Project Management Institute) każda zmiana niesie za sobą koszty, utrudnienia i duże ryzyko dla funkcjonowania instytucji zmianę wprowadzającej. W związku z tym przedsiębiorstwa światowe wprowadzając jakiekolwiek zmiany organizacyjne, starają się to robić bardzo ostrożnie, wcześniej dokładnie planując każdy ruch i kalkulując ryzyko. W dobrze zarządzanej firmie, zmianę wprowadza się dopiero wtedy, kiedy wiemy na pewno, że wprowadzamy ulepszenie. Rząd Pani Kopacz zakłada, że jest to teoria błędna. Odcinamy się od przesądów burżuazyjnej nauki, jesteśmy nowocześni i innowacyjni. Zmiana może być bowiem nieprzygotowana i nieprzemyślana. Musi za to być szybka i głośna. Jest udana, kiedy można zakładać, że przyniesie krótkotrwały sukces medialny, polityczny, wyborczy. Efekt długoterminowy, decydujący o przyszłej kondycji Państwa i możliwości dalszego jego funkcjonowania w nowych warunkach nie ma tu właściwie żadnego znaczenia. Nie mają również większego znaczenia koszty społeczne, czy ekonomiczne.

    Mamy przed sobą kolejny projekt rządowy, który jest zupełnie sprzeczny z jakąkolwiek logiką i po prostu nie mieści się w głowie. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli rządu, już w drugim lub najpóźniej trzecim kwartale roku 2015 będziemy mieli w Sejmie projekt nowej ustawy „Prawo wodne”. Jeżeli uda się maszynce parlamentarnej, jeszcze za tej kadencji, w ramach dyscypliny partyjnej ustawę przepchnąć, to od 1 stycznia 2016 roku czeka nas kolejna rewolucyjna zmiana, operacja przeprowadzona bez znieczulenia na żywym, funkcjonującym organizmie państwowym. Tym razem rząd podejmuje wyzwanie ogromne, niezwykle odważne i wizjonerskie, przedsięwzięcie rzadko w historii stosowane, ale za to zawsze brzemienne w skutki. Z podejmowania tak odważnych kroków słynęli sowieci, którzy uwielbiali wprost likwidować co jakiś czas istniejące organa i budować od nowa, na ruinach, w świetle dogasających pożarów, w rytmie rewolucyjnej odnowy. Rząd Pani Kopacz nawiązuje do tych znakomitych wzorów i zamiast przekształcać, modernizować, czy ulepszać, jak to się zwykle w krajach demokratycznych i cywilizowanych robi, postanowił zlikwidować własną administrację. Po udanej operacji usunięcia organu państwowego Polacy będą mieli jedyną, niespotykaną gdzie indziej w Unii Europejskiej okazję znaleźć się bliżej wody – dosłownie, bo po likwidacji ochrony przed powodzią, woda nas zaleje! Uwaga!

    Zaznaczam, że dla jasności przekazu nie wymieniam świadomie wszystkich skutków tej niebywałej operacji. Jest to tylko jedno z wielu paskudnych powikłań pooperacyjnych jakie nas dotkną, jeżeli do reformy w obecnym kształcie dopuścimy.

    W ramach reformy rząd planuje zlikwidować 7 „Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej” i 8 „Urzędów Żeglugi Śródlądowej”. W to miejsce pragnie utworzyć instytucje zupełnie nowe, rozpalone żarem rewolucyjnego zapału, które natychmiast uzdrowią straszny stan gospodarki wodnej. Co więcej, ta rewolucyjna zmiana nie będzie budżetu państwa nic kosztować! Kolejny przewrót w teorii zarządzania? Jak to się ma do rzeczywistości?

    Wiemy przecież, że bez Boskiej Interwencji cudów nie ma (raczej trudno zakładać, że z aktualnymi lewackimi tendencjami rząd ten łaski cudu dostąpić może). Nie ma się co czarować, zmiana kosztować będzie. Jeżeli nie budżet, to kogo? Obywateli, którzy mają zarobki tak wysokie, że ich stać na wszystko, nawet na zafundowanie Pani Premier medialnego kabaretu, szumnie nazywanego reformą gospodarki wodnej? Firmy, które na zielonej wyspie prosperują kwitnąco? A może gospodarzy, rolników, którzy mają się coraz lepiej? Może samorządy, które mają tak wypasione portfele, że stać je ostatnio na wszystko, nawet na wykonywanie podstawowych obowiązków rządu?

    Patrząc bowiem na założenia reformy, odkrywamy ze zgrozą, że rząd się już nie poczuwa do obowiązku utrzymywania rzek, zapewnienia bezpieczeństwa powodziowego, czy jakości wód. Większość rzek wraz z urządzeniami likwidowana administracja rządowa oddać ma bowiem w ręce samorządów. (– z powodu skorzystania z unijnej „pomocy” zadłużonych po uszy u bankowych lichwiarzy! – mg)

    Woda bliżej ludzi! Nie zdziwcie się obywatele, jak zobaczycie wodę na swoich polach, na drogach, ulicach miast. Nie ma problemu, taki mamy klimat. Klimat polityczny jest świetny dla oszustów, szemranych biznesmenów, bezczelnych kłamców, naciągaczy, partyjnych baronów.

    Apeluję tutaj do wszystkich ludzi dobrej woli, z wiedzą a nawet i bez wiedzy, ale z umiejętnością logicznego myślenia, do podjęcia poważnej debaty publicznej na rzecz ratowania Państwa i Narodu przed nieudolnymi, nieprzemyślanymi i nieodpowiedzialnymi działaniami rządu. I to nie tylko w gospodarce wodnej. Zabierajcie głos! Nie stać nas na milczenie. Tylko prawda może nas wyzwolić. Milczenie, to polityka strusia, głowa w piasku a zadek wysoko.

    Rząd zafundował obywatelom prezent na Święta Bożego Narodzenia! Pod osłoną dni wolnych, wprowadza się drakońskie zmiany w organizacji naszego państwa! Likwiduje się kolejne, niezbędne do funkcjonowania organy. Tym razem likwiduje się strukturę zarządzania gospodarką wodną.

    23 grudnia, już po godzinie 15:00, na stronach sejmowych pojawił się projekt ustawy Prawo wodne, likwidujący organa państwa zarządzające gospodarką wodną. Termin publikacji jest tak pomyślany, aby do minimum skrócić czas uzgodnień. Na uzgodnienia resorty mają 14 dni. A więc, 23 grudnia 2014 roku ruszyły konsultacje społeczne przygotowywanego na chybcika projektu ustawy.

    Ustawa ma ok. 270 stron tekstu + ok. 170 stron uzasadnienia. Razem do przeczytania ze zrozumieniem ok. 440 stron! Ze względu na wyjątkowo długie w tym roku święta, urzędnicy, którzy w ramach uzgodnień międzyresortowych powinni odnieść się do tego tekstu, przyjdą do pracy dopiero 29 grudnia. Na dwa dni! Potem Nowy Rok i znowu na konsultacje czasu nie będzie. Wielu pracowników wzięło wolne.

    Termin publikacji w praktyce uniemożliwia odniesienie się do treści szczegółowych zapisów, które w sposób rewolucyjny i fundamentalny przewracają cały system zarządzania gospodarką wodną w Polsce i mają zasadniczy wpływ na wiele innych dziedzin gospodarki. To jest dowód na to, że resortowi środowiska nie zależy na dyskusji merytorycznej, na rzetelnym rozwiązaniu problemów.

    Apelujemy do Pani Premier o zobligowanie Ministerstwa Środowiska, do przedłużenia zbierania uzgodnień i opinii z innych resortów. Apelujemy o umożliwienie fachowcom podjęcia poważnej, merytorycznej dyskusji na temat tej wielce kontrowersyjnej ustawy. Bez wysłuchania kontrargumentów, podjęcia uczciwych rozmów nie ma mowy o dobrych rozwiązaniach dla gospodarki. Ministerstwo Środowiska nie ma patentu na mądrość.

    To jest sabotaż!

    Jan Kołatka

    źródło: http://pressmix.eu/index.php/2014/12/30/rzad-kopacz-pod-oslona-dni-wolnych-wprowadza-ustawe-likwidacyjna/rzad-kopacz/

  4. mgrabas Says:

    „(…)

    Protesty górnicze na Śląsku

    Jesteśmy razem z górnikami w ich słusznym proteście. Nie ma zgody na dalszy demontaż resztek naszej gospodarki. Nie ma zgody na rozkręcanie przez rząd spirali bezrobocia, a w konsekwencji zubożania polskich rodzin. Nie ma zgody na oddawanie w obce ręce naszych zasobów naturalnych – ani wegla, ani gazu łupkowego, ani ziemi, ani lasów. Powtarzamy, ten rząd nie ma legitymacji Narodu do sprawowania władzy. Wystarczy tego zła, co uczyniły partyjni przywódcy, partii rządzących przez ostatnie 25 lat. Niech odejdą, nie czekając na gniew Narodu.

    Ruch Oburzonych wraz z Grupą Inicjatywną Funduszu Reform Ustrojowych pracują nad wdrożeniem do naszego prawa nowego podmiotu: spółek pracowniczo-kapitałowych. Takie rozwiązanie pozwoli pracownikom przejęcie zakładu w którym pracują. Pracownik wtedy staje się jednocześnie współwłaścicielem w swojej firmie; pracuje u siebie.

    Rozpowszechnienie przez rząd i jego medialne agendy tezy, że jakoby kopalnie (podobnie jak stocznie czy szereg innych zakładów) były nierentowne, jest to przejaw chorej ekonomi, jest to skutek błędnych założeń narzuconych Polsce przez Sorosa a realizowanych przez adeptów liberalnej polityki gospodarczej, wyniesionej z amerykańskich uczelni. Służy ona tylko wielkim koncernom, rekinom światowej gospodarki, pożerających uczciwy biznes.

    Polacy: węgiel to nie tylko miejsca pracy dla śląskiej aglomeracji, to nie tylko surowiec energetyczny, ale to również surowiec do syntezy chemicznej. To nasze narodowe dobro – dobrze zagospodarowane i wykorzystane może stać się źródłem narodowej dywidendy. Polska myśl techniczna daje nam takie perspektywy – niestety, rząd blokuje rozwój nauki i postępu w tej dziedzinie.

    Doniesienia prasowe: tereny w pobliżu kopalni „Brzeszcze” nabył pan J. Kulczyk, który następnie ma je odstąpić inwestorowi niemieckiemu, a ten ma tam wybudować nową kopalnię. Potem zapewne przejmie i kopalnię „Brzeszcze” z olbrzymimi hałdami już wydobytego węgla, tak by móc bez kosztów wydobycia od razu go sprzedać!!

    Niemiecka firma uzyskała koncesję na szukanie węgla, wykonano również odwierty potwierdzające występowanie zasobów węgla w Orzeszu. Budowa kopalni ma kosztować 150 milionów euro.
    Prezes Silesian Coal – Jerzy Markowski, buduje w Orzeszu na zlecenie Niemców kopalnię węgla kamiennego. Inwestorem, który poszukuje w Polsce węgla jest firma HMS Bergbau AG. Jak podaje portal nowiny.rybnik.pl: „Zamiarem inwestora jest stworzenie w Polsce alternatywy dla węgla importowanego”.
    Prezes Silesian Coal o nowym inwestorze mówi: „To koncern, który ma siedem kopalń w Indonezji i trzy w RPA. Od ponad trzydziestu lat handlują węglem. Doszli do wniosku, że trzeba hadlować własnym węglem, bo rynek jest chłonny”.

    Niemcy uzyskali koncesję na poszukiwanie węgla w Polsce, wykonano dwa odwierty w miejscu planowanej kopalni i potwierdzają one zasoby. Jerzy Markowski informuje, że inwestor wkrótce wystąpi o koncesję na eksploatację złoża Orzesze. Szacuje się, że inwestycja pochłonie 150 mln euro, a wydobycie odbywać się będzie z głębokości 700 – 1200 metrów. Docelowo, wydobycie ma kształtować się na poziomie 4 milionów ton węgla koksowego i energetycznego. Markowski twierdzi, że udokumentowane zasoby w Orzeszu są czterokrotnie wyższe niż na Budryku i wynoszą 1 miliard 200 mln ton.

    na podstawie: nowiny.rybnik.pl

    (…)”

    źródło: Niecodziennik Ruchu Oburzonych nr 2 z dnia 13 stycznia 2015 roku


    od mg: Niecodziennik Ruchu Oburzonych nr 1/15:
    http://wiernipolsce.wordpress.com/2015/01/11/poszukiwany-prezydent/

  5. mgrabas Says:

    „Nocna zmiana” pogrzebała kopalnie węgla kamiennego

    Z kraju piątek, 16, styczeń 2015 10:11 Anna Wiejak

    Podczas kolejnego nocnego posiedzenia Sejmu posłowie 240 głosami przeciw 208 przyjęli ustawę o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa kamiennego w l. 2008-2015 oraz niektórych innych ustaw. Tym samym został rozpoczęty proces likwidacji śląskich kopalń.

    Na niewiele zdały się protesty opozycji i posłów niezrzeszonych. Koalicja PO-PSL zrealizowała plan stworzenia podstaw pod zamknięcie polskich kopalń węgla kamiennego. Oficjalnym powodem były rzekome straty, jakie przynoszą kopalnie,jednak alternatywne propozycje rozwiązania tego problemu nie znalazły posłuchu u polityków.

    Patryk Jaki (KPSP), odnosząc się do zarzutów koalicji rządzącej, że kopalnie przynoszą 1,2 mld strat rocznie, zauważył, że roczny koszt wynagrodzeń dla menadżerów z klucza politycznego PO-PSL to 2,4 mld złotych. Oznacza to, iż samo obniżenie pensji górze kadry zarządzającej wystarczyłoby do uratowania miejsc pracy tysięcy górników.

    Proszę nie wmawiać Polakom, że kopalnie to jest nierentowne przedsięwzięcie – zwrócił się do obecnych na sali plenarnej. – Na całym świecie kopalnie przynoszą zyski – skonstatował Jaki. Przypomniał, że likwidacja jednego miejsca pracy w kopalni niesie za sobą likwidację kolejnych czterech w gałęziach okołokopalnianych w tym także „sklepów, przedszkoli, a nawet fryzjerów”.

    Podczas poprzedzającej głosowanie debaty Piotr Naimski zwrócił uwagę, że ustawa o restrukturyzacji górnictwa jest niekonstytucyjna, ponieważ łamie gwarantowaną przez Konstytucję zasadę dialogu społecznego. Faktem jest bowiem, że zamach na polski węgiel dokonał się bez porozumienia ze stroną społeczną, a co za tym idzie – ze złamaniem nie tylko ustawy zasadniczej, lecz również regulaminu sejmu.

    Górnicza Solidarność zapowiada protesty.

    Anna Wiejak

    źródło: http://www.prawy.pl/z-kraju/8106-nocna-zmiana-pogrzebala-kopalnie-wegla-kamiennego

    • mgrabas Says:

      „Prof. Ancyparowicz o polityce rządu ws. górnictwa: „To myślenie ludzi wykonujących polecenia zewnętrznych mocodawców. Przez takie działania Śląsk umiera”. (…)

      Dlaczego Polacy zatem dają się tak łatwo wprowadzić w błąd?

      Polakom można wmówić wszystko. Oni przecież nie chcą czytać o ekonomii, nie chcą poznawać danych statystycznych. Polacy wierzą mediom głównego nurtu, ponieważ tam są takie ładne panie i eleganccy panowie. Oni występują, rozmawiają o zupełnych bzdurach, a polskie społeczeństwo podlega indoktrynacji. To, co dzieje się w Polsce, przypomina mi okres wdrażania doktryny tzw. rewolucji ploretariatu, ale w drugą stronę.

      To w Pani ocenie można porównywać?

      Metody działania są oczywiście inne. Dziś nie trzeba nikogo zamykać w więzieniu. Teraz wystarczy postraszyć zwolnieniem z pracy, utratą mieszkania itd. I to wystarczy. Jak ludzie nic nie mieli, trzeba było ludzi zamykać. Dziś mamy postęp, dziś wystarczy przymus ekonomiczny. I ten przymus stosuje się z równie dużą bezwzględnością. Górnictwo wpasowało się w widoczny nurt likwidacji wszystkiego, co polskie.

      Dlaczego Pani tak mówi? Co jeszcze zlikwidowaliśmy?

      Zaczęło się od przemysłu włókienniczego, przemysłu odzieżowego, potem lekkiego, skórzanego, przemysłu maszynowego, ciężkiego, stoczniowego. To, że jakieś zakłady pojedyncze działają, to nic nie znaczy. Obecnie władze uderzają w górnictwo. Rząd chce udowodnić, że ta branża jest nic nie warta, że ludzie którzy tam pracują są nic nie warci i mają jakieś „przywileje”.

      A nie mają?

      Nie ma żadnych przywilejów górniczych, są warunki ustalone dawno temu, które dotyczą ludzi pracujących pod ziemią. No chyba, że ktoś chce wrócić do epoki starożytnej. Wtedy byli niewolnicy, którzy pracowali pod ziemią. Oni pracowali, a jak kopalnia przestawała mieć surowiec to tych ludzi zabijano. Takich metod dziś się nie stosuje, dziś wystarczy zwolnić ludzi z pracy i wysłać ich na szkolenia. Jednak przez takie działanie Śląsk umiera. Widzę jak Śląsk umiera na moich oczach. To już jednak nikogo nie obchodzi…

      Rozmawiał Stanisław Żaryn”

      źródło: http://wpolityce.pl/polityka/229473-prof-ancyparowicz-o-polityce-rzadu-ws-gornictwa-to-myslenie-ludzi-wykonujacych-polecenia-zewnetrznych-mocodawcow-przez-takie-dzialania-slask-umiera-nasz-wywiad

      • mgrabas Says:

        +++Umowa między Kopacz a związkami zawodowymi jest zwykłym oszustwem popełnionym ze szkodą dla Polski jako całości, Śląska jako regionu, górników jako ludzi.

        Kopalnie, a przekazanie Śląska Niemcom poprzez gospodarczy upadek.

        Jako były „Solidaruch” , który ponosi współodpowiedzialność za powstanie i rozbudowę „Solidarności”, co dało główny przyczynek do obalenia „nieludzkiego systemu”, a dalej doprowadziło do powstania jeszcze gorszego tworu politycznego niż jego poprzednik, mam elementarny obowiązek ekspiacyjny zabrać glos w sprawie tej najnowszej farsy PRL-bis, jaką związki zawodowe – w tym „Solidarność” – urządziły górnikom do spółki z Kopacz (premier).

        Zabieram tu głos, chociaż od stanu wojennego mieszkam poza Polską i naturalnie sprawy polskie znam gorzej niż moi koledzy, którzy zostali w Polsce. Oni jednak milczą. Widocznie uposażenia które biorą jako działacze zawiązkowi lub dyrektorzy są tak duże, że dźwiganie tego wypchanego portfela jest ciężkim dla nich brzemieniem i sił nie starcza na nic więcej,….. dlatego milczą tak zawzięcie. Jako jedyny albo jeden z nielicznych zabieram zatem głos w sprawie.

        Zawarte porozumienie to zaplanowanie warunków do dalszego upadku gospodarczego Śląska. Szkody te i ich skutki, także psychologiczne, mają doprowadzić do stworzenia sprzyjających warunków na przekazanie Śląska pod kontrolę Niemcom, które zaraz po tym „polnische Wirtschaft” wniosą do regionu niemiecki „ład i porządek” oraz bezpieczeństwo socjalne umęczonym górniczym rodzinom.

        A nie będzie to nic nowego na polskiej ziemi. W końcu te wszystkie reformy po-okrągłostołowe były niczym innym, jak sabotażem gospodarczym, który miał zniszczyć gospodarkę oraz administrację państwową, a najbardziej nawet przywiązanych do państwowej czy polskiej formy działalności zmusić do szukania roboty u obcego, no i spowodować, by tym chętniej głosować za wstąpieniem do EU jako formy ratunku przed polską nieudolnością i korupcją. Było to dobrze przygotowane przez żydowskiego dyrektora banku państwowego Izraela, którzy za panowania Barcewicza przyjechał do Polski. To ten izraelski bankier – a nie głupawy Balcerowicz – mając udostępniony przez tegoż groteskowego Balcerowicza pełny wgląd i dostęp do polskich tajemnic finansowych ustalił kurs dolara do złotego, który wtedy wyniósł 1USD=10.000PLZ. ( czyli 1 zł (PLN) po denominacji w 1995)

        Kurs ten całkowicie wykończył polski export, w okresie kiedy polska gospodarka była wybitnie od niego uzależniona. Natomiast szczególnie faworyzował import, który wykończył polski przemysł. Szczególnie mocno uderzono w export węgla – jego opłacalność – bo kurs złotego do dolara był najzwyczajniej zawyżony. I to zawyżenie nie było marginalne, lecz kilkakrotne. Potem po zniszczeniu gospodarki kurs z kolei mocno zaniżono (w szczytowym momencie dolar kosztował ok 4,6 zł, obecnie ok. 3,6 zł), by tym łatwiej wykupywać Polskę „za grosze”. Ta nowa polska waluta (stały kurs do dolara) nadawała się bardzo dobrze do życia ponad stan, robienia prywatnych zakupów zagranicznych towarów, czy też do odbywania niekończących się wycieczek Polaków po różnych krajach świata. Był to luksus prowincjonalnych prostaczków, którzy wypuszczeni nagle zza żelaznej kurtyny pomagali polskiej gospodarce w jej ekonomicznym upadku, bo masowymi wydatkami przykładali ręki do dramatycznego wręcz wzrostu importu. Reszty dopełniła ręcznie sterowana polityka celna, pozostająca w rękach takich skorumpowanych polityków jak Bielecki, która umożliwiała różne przekręty w handlu produktami masowymi – też ze szkodą dla bilansu handlowego jako całości.

        Wtedy to zaczęto przekręty także i na węglu: kopalnie, mając problem ze zbytem, oddawały nieodpłatnie wielkie ilości węgla w ręce różnej maści spółkom nomenklaturowym, które brały ten węgiel w kredycie, ale nigdy zań nie płacąc. Kłopoty z ekonomią polskiego węgla tak właśnie się zaczęły, a to przy zachęcającej przestępców pasywności władz – która faktycznie trwa do dzisiaj. Potem nastąpiła era EU, gdzie rynek węgla został równocześnie urynkowiony, ale też zarazem poddany rygorom gospodarki nakazowej. Takie kuriozum nie było możliwe nawet w Rosji bolszewickiej u szczytów jej żydowskiego obłąkania, to znaczy jej lat 30-tych. To, co jednak nie było możliwe u bolszewików, jest możliwe teraz w UE, bo nie na darmo diabeł przeniósł się z Kremla do Brukseli, a tam dalej udoskonalił swe i tak dobrze wypraktykowane prawa i regulacje, które dotkliwie odczuwamy na naszym grzbiecie.

        Całość tych unijnych praw i regulacji obciąża polską gospodarkę jak autentyczne niewolnicze jarzmo. Cała masa absolutnie czysto rabinicznych nakazów i zakazów oraz różnych absurdów dała jednak całkiem „racjonalny” rezultat jednostronnej kradzieży naszego polskiego mienia. Widać to na przykładzie polskich stoczni, cukrowni, cementowni, przemysłu maszynowego: wszytko przeszło w niemieckie ręce, a to, czego nie dało się przejąć, to zniszczono, a tereny zaorano. Bo faktycznie nie chodzi tu o zaspokojenie potrzeb pazernej kradzieży, ale o zniszczenie naszych własności i struktur organizacyjnych, a co nas samych ma doprowadzić do unicestwienia.

        Kiedy teraz obecnie Polska jest totalnie wyniszczona – bo niczego już nie posiada oprócz taniej i łagodnej w obyciu siły roboczej, przyszła pora na zajęcie Śląska jako całości. To bez konieczności użycia siły zbrojonej. Pokojową alternatywą odbicia Śląska i przyłączenie go siłą do Niemiec jest zarząd komisaryczny Unii, który z kolei jest pod kontrolą rządu i kapitału Niemiec. Zarządy komisaryczne pod hasłami demokracji, gospodarki wolnorynkowej, ochrony środowiska sprawują faktyczną, nieludzką władzę uzewnętrzniającą się poprzez ręczne sterowanie każdym obszarem lub dziedziną naszego życia w tym diabelskim kibucu o nazwie EU.

        Ten system komisaryczny, głoszący demagogiczne hasła wolności wolnorynkowej, w miarę doraźnych potrzeb tajnej koterii stosuje najbardziej bezczelne i brutalne, czysto kolonialne metody sterowania ręcznego, buduje przeróżne ekonomiczno-prawne zapory, które według także własnego widzimisię otwiera lub zamyka, przesiewając tym samym lepszych od gorszych. Polakom nie mieści się w naiwnej głowie to, że organizacja międzynarodowa nie kieruje się zasadami ogólnymi, ustalonymi prawami, ale ordynarnym naginaniem reguł ogólnych do doraźnych potrzeb koterii.

        Ale tak właśnie jest. Władze Unii można porównać jedynie do szulerów karcianych, którzy przy wódce zmawiają się, aby ograć jakiegoś frajera, który właśnie z pensją w ręku ponownie wstąpił do nich na chwilę, do ich meliny po to, aby odegrać się z przegranej z poprzedniego miesiąca. Frajer nie rozumie tego, że szulerzy ci tak się zmówią, tak naznaczą karty, że i tym razem – on ofiara – zostawi u nich znowu całą pensję, którą oni później podzielą miedzy sobą i solidarnie, i sprawiedliwie. IDENTYCZNIE JEST W EU. Do karcianych szulerów należą Niemcy, Anglia i Francja, a krupierem wydającym karty jest żyd międzynarodowy, czyli taki, który siedzi np. i w Polsce, frajerem zaś jest Polska, która już po raz kolejny przystępuje do gry z coraz to chudszą pensją miesięczną, a w ramach rekompensaty przynosi rodowe srebra jako „pokrycie ręki”.

        I tak dochodzimy do polskiego członkowska w EU z wybranym zagadnieniem Śląska, a nie węgla. W problemie „nierentownych kopalń” wcale nie o węgiel chodzi czy kopalnie, ale o Śląsk jako całość!!!

        W tej grze szytej grubymi nićmi, Polska występuje jako frajer, który ma grać znaczonymi karatami przeciwko zmówionym szulerom – to jedno . Animatorzy tej farsy oczekują tego, że Polacy tradycyjnie już będą przypatrywać się temu biernie – to drugie.

        Tak to można wywnioskować przyglądając się zawartości tego „porozumienia”. I nie chodzi tu wcale o to, co w tym porozumieniu jest, ale o to, czego w tym porozumieniu nie ma. Otóż całe porozumienie jest tak sformułowane, jakby Polska była na księżycu lub co najmniej z daleka od EU, a w samej naszej Ojczyźnie dobrotliwych kmieci nie było ani jednego żyda, który tylko patrzy na to, aby móc coś „dopomóc”.

        W zapisach porozumienia nie ma niczego, co może podpisać osoba znająca powagę swego urzędu np. sołtys, bo jego charakter jest mało poważny i w sumie niebezpieczny w swych nieprzewidywalnych konsekwencjach. Dokument nie zawiera niczego, co by dawało zabezpieczania przed zbójectwem EU oraz ukazywało środki niezbędne do likwidacji skutków tych dotychczasowych unijnych rządów na Śląsku. Gdzie trzeba stanowczo zaznaczyć, że negatywne skutki unijne pojawiły się w Polsce na długo przed samym przystąpieniem naszego kraju do tej apartheidowej organizacji. Są one owocem traktatu stowarzyszeniowego z UE, podpisanego już w grudniu 1991 r. przez rząd Olszewskiego.

        Dokument nie ma żadnych deklaracji konieczności odbudowy Śląska jako całości i to nie jako „miejsc pracy”, ale jako ośrodka gospodarczego o rozmiarze krajowym – w tej właśnie kolejności. Bo nie o „miejsca pracy” tu chodzi, ale przemysł, który jest dobrem ogólnym. Przemysł taki – ogólnie rzecz biorąc – obsługiwany jest przez załogi fabryk i warsztatów oraz płaci godziwe pensje tym, którzy w tej działalności uczestniczą jako pracownicy najemni. „Praca” nie jest celem samym w sobie, ale środkiem. „Praca” jest skutkiem wielu okoliczności, która zawsze musi pojawić się przed jej rezultatem, a nie odwrotnie – co nie dla wszystkich Polaków jest oczywiste. Demagogiczny bezustanny bełkot o „prawie do pracy” odwraca uwagę od prawa do wolności – tu wolności gospodarczej – i obowiązkowi społecznemu służenia tą wolnością tak sobie, jak i ogółowi. W porozumieniu jest mowa o prawie do pracy i o prawie do zatrudnienia, oraz o pakiecie socjalnym, czyli o prawie do niepracy, ale nie ma nic o ładzie społecznym, w ramach którego mają się toczyć uczciwie wszystkie procesy społeczne, gdzie „praca” jest zaledwie fragmentem tych procesów. To demagogiczne bełkotanie o „miejscach pracy” nie jest niczym innym, jak sprowadzaniem górników do roli świń przy korycie, którym doraźnie rzuci się ochłap na pożarcie tylko po to, aby wygrać na czasie, a potem niech kto inny martwi się tym chlewem.

        Dokument nie wspomina nic o strukturze przepływu tego dobra narodowego, jakim jest polski węgiel. Chodzi o to, że węgiel jako nośnik energetyczny strategiczny dla Polski oraz regionu, musi być traktowany po gospodarsku i jako taki musi być używany szczególnie pieczołowicie na zasadach gospodarczych, planowych oraz etycznych. A to wyklucza poddanie:

        węgla,

        kopalni,

        infrastruktury,

        organizacji zaopatrzenia oraz techniki spalania w elektrowniach i ciepłowniach w Polsce,

        spekulacyjnym grom rynkowym, czy wydanie go na pastwę manipulacji komisarzy unijnych.

        Dokument nie wspomina – nie deklaruje – tego, że Śląsk jest częścią Polski, a zasoby państwa są własnością Narodu, ale o to już właściwie nie mamy pretensji, bo coś takiego mógłby napisać jedynie faszysta. Ale nie ma tam mowy nawet o tym, co zrobić z węglem, który jest już wydobyty i czeka na sprzedaż prostą, co dałoby natychmiastowy zastrzyk paru miliardów złotych – a tego to już za wiele nawet dla mohera.

        Problem jednak jest w tym, że Kopacz (premier) udaje, że nie zauważa tego, iż jest w szulerni i że ma grać znaczonymi karatami – chociaż biorąc pod uwagę prezentowy przez nią ogólny poziom intelektualny widzimy asumpt do przypuszczenia, że jej „niezauważanie” może mieć powody naturalne.

        Kopacz prezentuje się w mediach z typowym kawiarnianym perorowaniem, z którego wynika jasno, że Polska gospodarka nie jest rozgrywana w pijackiej melinie, ale że podlega ogólnym regułom gry, że nie ma zmów kartelowych, nie ma managerów spółek, którzy celowo doprowadzają powierzone im przedsiębiorstwa do ruiny, nie ma emisji pustego pieniądza, nie ma ręcznego sterowania unijnego (widzimisię), ona nawet nie zauważa tak wielkich gigantycznych oszustw, jak wymuszenia rozbójnicze w ramach redukcji emisji spalin.

        Kopacz i solidarni z nią związkowcy z takimi samymi głowami w obłokach – mgły naturalnej lub udawanej – chcą jeszcze raz zagrać przy zielonym stoliku z międzynarodowym oszustami, a 25 lat jednostronnej gry nie robi na nich żadnego wrażenia. Tym bardziej, z własnej strony zgodnie nie zauważają, że stawką tym razem jest już Śląsk jako region, a nie pojedyncze kopalnie, że zaczęła się gra o Śląsk jak region niemiecki, a nie Polski.

        Wniosek, że gra o Śląsk właśnie się rozpoczęła, można łatwo wysnuć po zauważeniu fatalnego stanu gospodarki Śląska jako całości. Po totalnym i kompletnym prawie wyniszczeniu tam polskiej gigantycznej własności przemysłowej, której wielkość można było porównać z przemysłem średniego państwa europejskiego. Zredukowano tam gigantyczny majątek do wartości kupy gruzu, za którego uprzątnięcie trzeba jeszcze dopłacić – jest to interes do zrobienia dla tego, który ma nie tyle gotówkę, ile władzę, aby kupić to w jednym pakiecie. A że chodzi tylko o Śląsk, a nie o kopalnie, świadczy wysoka efektywność Bogdanki na Lubelszczyźnie, której Niemcy nie planują zagarnąć i dlatego nie musieli tam dokonywać sabotażu gospodarczego, ułatwiającego im wrogie przejęcie. Drugi fakt to kwestia cykliczności procesu niszczenia przemysłu, celem jego wrogiego przejęcia, to na tle gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na paliwa w przypadku wojny na Bliskim Wschodzie. Ten okres właśnie nadszedł do swego końca i przy totalnym zniszczeniu bliskowschodniej infrastruktury wydobywczej oraz zamknięciu dróg transportowych ropy w tamtym regionie, ceny polskiego węgla w ciągu godziny wzrosną kilkakrotnie. Kopacz tego nie widzi i jest to prawdomównie umówiona własność przyszłego prywatnego właściciela, który ani myśli za to płacić.

        O akcji początku przejęcia Śląska w ręce niemieckie świadczy nagłe przebudzenie władz i restrykcje sądowe wobec krzykliwych autonomistów śląskich. Władzom nie chodzi o nic innego, jak po prostu o to, aby tę sprawę przekazania Śląska Niemcom załatwić po cichu i aby nie prowokować Polaków niepotrzebnym wyzywającym jazgotem zgermanizowanego ślązactwa.

        Następnego dnia po podpisaniu porozumienia Kopacz powiedziała mediom, że naprawa stanu rzeczy w górnictwie będzie polegała na wybraniu z masy majątkowej kompanii najlepszych jej elementów, uzupełnienie braków, a tak wyszykowany zespół sprzeda się „inwestorowi”. Dzisiaj – poniedziałek – jeden z „wybitnych doradców finansowych w Polsce” powiedział, że jedynym rozwiązaniem polskiego węgla jest prywatyzacja.

        Jeśli załogi uderzyłby w świadomość klasową i narodowa buntując się w obliczu zmian własnościowych, to rząd podrzuci im trochę grosza w postaci akcji pracowniczych lub podobne. Kopacz ma dobre serce, „inwestor” nic nie zapłaci dodatkowo, bo te akcje lub bonusy sfinansują podatnicy .

        Jest oczywiste, że koryto, przed którym będą zgromadzeni górnicy – beneficjenci porozumienia – będzie duże, ciężkie i ze szczerego złota, tak aby „inwestor” się nie obraził.

        Kończąc, apeluję tym tekstem do dawnych kolegów – rozsianych po świecie – o przebudzenie z letargu nieodpowiedzialności: Polska jest na dzień przed rozbiorami, my stare „Solidaruchy” będziemy mieli nasz faktyczny udział w tej hańbie, trzeba coś czynić, aby tego uniknąć.

        „Animatorzy tej farsy oczekują tego, że Polacy tradycyjnie już, będą przypatrywać się temu biernie – to drugie.”

        Tak ma być i tym razem?

        In Christo

        Krzysztof Cierpisz

        19-I-2015

        +++

        źródło: http://gazetawarszawska.com/pugnae/984-slaskaniemcom

        więcej: http://marucha.wordpress.com/2015/02/05/kopalnie-a-przekazanie-slaska-niemcom-poprzez-gospodarczy-upadek/

        • mgrabas Says:

          „Opublikowano: 05 Nov 2016 15:44
          Wpisane przez: HP

          5 Listopad 2016

          Rząd PiS likwiduje tysiące miejsc pracy! Na Śląsku oburzenie i panika

          Rząd Prawa i Sprawiedliwości, rękoma swoich przedstawicieli w Zarządzie oraz Radzie Nadzorczej, likwiduje kolejną polską kopalnię – KWK Krupiński w Suszcu. Na północ od złoża eksploatowanego przez Krupińskiego znajduje się złoże „Orzesze” , którego właścicielem na chwile obecną jest niemiecki koncern HMS Bergbau, reprezentowany przez spółkę Silesian Coal.

           Likwidacja kopalni Krupiński oznacza tak naprawdę likwidację ponad 2 tys. miejsc pracy na kopalni, oraz kolejnych kilku tysięcy dla firm kooperujących z górnictwem. Ta decyzja oznacza dla Gminy Suszec poważne tarapaty, nie tylko finansowe, ale także społeczne. Jak wygląda życie w górniczych gminach, w których zlikwidowano kopalnię, możemy się przekonać w Wałbrzychu, Rudzie Śląskiej albo dzielnicach Bytomia. Niegdyś tętniące życiem, dziś stanowią smutny obraz polskiej biedy i wylęgarnię drobnej przestępczości. Mimo zapewnień Ministra Energii, że pracownicy JSW nie stracą pracy, należy traktować likwidację kopalni w Suszcu jako likwidację kolejnych tysięcy miejsc pracy. Firmy okołogórnicze na skutek zaniechania robót przygotowawczych już w sierpniu zostały zmuszone do zwolnień pracowników. Obecni pracownicy kopalni po prostu zastąpią tych, którzy na innych kopalniach odchodzą na emerytury czy korzystają z osłon socjalnych. Jest to tzw. wirtualna księgowość, bo na skutek likwidacji Krupińskiego zlikwidowane zostaną także miejsca pracy, które ta kopalnia generuje.

          Rząd przeznacza 400 mln złotych na likwidację Krupińskiego

          W znowelizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość Ustawie o funkcjonowaniu górnictwa w Polsce na likwidację kopalni Krupińskiego politycy przeznaczają z kieszeni podatnika 400 mln. złotych. Kopalnia w styczniu ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w której to zostanie ostatecznie zlikwidowana. Wyrobiska i budynki zostaną zniszczone a pracownicy skorzystają albo z osłon socjalnych, albo zostaną przeniesieni do innych zakładów.

          Oferta dla Prawa i Sprawiedliwości. 400 mln zł jednorazowo i 120 mln na rok

          6 października do Ministra Energii, pana Krzysztofa Tchórzewskiego, wpłynęła kolejna oferta spółki Silesian Coal, w której Silesian Coal oferuje doinwestowanie kopalni Krupiński w kwocie ponad 400 000 000 złotych (jednorazowo) oraz oferuje opłatę w wysokości 120 000 000 złotych rokrocznie przez kilkadziesiąt lat (minimum 30 lat) za dzierżawę części infrastruktury kopalni „Krupiński”. Rząd Prawa i Sprawiedliwości ofertę Silesian Coal odrzucił, ponieważ jedyne wyjście dla Krupińskiego to natychmiastowa likwidacja ( styczeń 2017). Ponadto w/w oferta Silesian Coal zapewniała utrzymanie miejsc pracy w samej kopalni jak i w firmach z nią kooperujących oraz utrzymanie użyteczności obiektów tego zakładu.

          Krupiński. Jedna droga – natychmiastowa likwidacja

          Mimo kolejnych ofert składanych przez Silesian Coal, mimo kolejnych opracowań i analiz wykonywanych przez kopalnię Krupiński, w których obala się kłamstwa Prawa i Sprawiedliwości o tym, że kopalnia ta wydobywa tylko węgiel energetyczny czy kończy się jej koncesja, rząd Prawa i Sprawiedliwości twardo stoi na stanowisku że kopalnię w Suszcu trzeba natychmiast zniszczyć. Rok temu podczas szczytu klimatycznego w Paryżu premier Beata Szydło podpisała się pod klimatycznym porozumieniem, w którym kazano Polsce ograniczyć wydobycie węgla o ok. 10 mln ton rocznie (w imię redukcji dwutlenku węgla). PiS likwiduje w tym czasie cztery lub pięć kopalni, których sumaryczne wydobycie oscyluje wokół 10 mln ton. Kłamstwa dotyczące Krupińskiego dotyczące wyczerpania złoża, najgorszego węgla w Polsce pod względem jakości czy wyjątkowego zanieczyszczenia urobku są kłamstwami, mającymi usprawiedliwić rząd Beaty Szydło w świetlne likwidacji kolejnych zakładów i tysięcy miejsc pracy przed opinią publiczną.

          Dlaczego partia Jarosława Kaczyńskiego oraz rząd Beaty Szydło woli likwidować miejsca pracy, wydać prawie pół miliarda złotych na likwidację miejsc pracy i kopalni Krupiński, niż przyjąć ofertę niemieckiej firmy jest niezrozumiałe. Być może Prawo i Sprawiedliwości liczy na postrzeganie się jako partii prawdziwie polskiej i dlatego woli likwidować kopalnie oraz niszczyć polskie bogactwa naturalne, niż oddawać je w niemieckie ręce (tak, dla zasady), tym bardziej, że zawsze można poszukać innego inwestora.

          Ale z drugiej strony ta sama partia jest podległa wobec decyzji Waszyngtonu. Entuzjastyczne poparcie umowy CETA, która oznacza likwidację miejsc w pracy w rolnictwie oraz wpuszczenie na polski rynek żywności modyfikowanej genetycznie. Ogromne ulgi podatkowe w stosunku do amerykańskich firm stawiających teraz w Polsce swoje montownie czy choćby rezygnacja z francuskich Caracali być może na rzecz amerykańskich śmigłowców są dowodem, że z partii służącej Berlinowi i Moskwie, Polacy wybrali partię, która służy Waszyngtonowi, a nie Polsce i Polakom.

          Reasumując. My – narodowcy- jesteśmy jak najbardziej za tym, a polski przemysł był w polskich rękach. Jednak z drugiej strony nie możemy się zgodzić na nieroztropne decyzje rządu, które będą szkodliwe zarówno dla polskiego sektora górniczego, jak i lokalnej gospodarki oraz społeczności gminy Suszec.

          Jacek Lanuszny, Ruch Narodowy Górny Śląsk / Dziennik Narodowy

          Za: http://tefakty.pl/2016/11/05/rzad-pis-likwiduje-tysiace-miejsc-pracy-na-slasku-oburzenie-i-panika/

          za: http://www.wicipolskie.org/?p=20649

  6. mgrabas Says:

    „(…) Zgoda Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na sprzedaż ziemi Polskich Kolei Linowych z Kasprowym Wierchem spółce Polskie Koleje Górskie, której w 99.77 procentach właścicielem akcji jest spółka Altura z Luksemburga wywołała na Podhalu burzę. Nie dziwnego skoro tereny te kiedyś zakupił hrabia Władysław Zamoyski i przekazał narodowi polskiemu.

    (…) to co się stało świadczy o kompletnym braku odpowiedzialności i wyobraźni poprzedniego samorządu zakopiańskiego. – Poprzedni burmistrz zgodził się na taka operację. Gdy my z Leszkiem Dorulą, Piotrem Bąkiem, Jerzym Zacharko mówiliśmy o zagrożeniu straszono nas sądem, nazywano oszołomami, a dziś się okazuje, że nasz scenariusz się sprawdził. Ta operacja nie miała nic wspólnego z polskim interesem. Gdzie dziś szacunek dla tych co kolej budowali? Finał tej sprawy jest smutny i niekorzystny dla Polski.

    PEŁNY ZAPIS przebiegu posiedzenia Komisji Infrastruktury ( druk nr 273) z dnia 24 września 2014 r., czyli jak można zrobić Komisję w konia:

    http://orka.sejm.gov.pl/zapisy7.nsf/0/DF5A3A658E49A6E3C1257D630048C536/$File/0372607.pdf

    (…)”

    źródło: http://marucha.wordpress.com/2015/01/21/kolejke-na-kasprowy-przejmuje-spolka-widmo/#comment-445939

    • mgrabas Says:

      Mirosław Kokoszkiewicz: Kiedy sprzedadzą Wawel?

      Posted by Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2015-03-05

      Nie lubię pisać o nas Polakach: plebs, tłuszcza, hołota, motłoch, ciemna ogłupiona masa. Niestety prawda jest taka, że za takich uważają nas władze III RP, a szczególnie panująca od 8 lat mafia kryjąca się za skrótem „koalicja PO-PSL”.

      Oto na naszych oczach doszło ostatnio do sprzedaży jakiemuś inwestorowi z Luksemburga kolejki na Kasprowy Wierch wraz z atrakcyjną ziemią w Tatrach. Przejęcie niemal w 100 procentach tej polskiej własności przez obcy kapitał oznacza, że w zagraniczne ręce za niewiele ponad 200 milionów złotych trafił jeden z ważnych symboli Polski. Mało tego, zarejestrowana w Luksemburgi firma „Altura” stała się także właścicielem nie tylko niezwykle cennych terenów należących do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Oto godząc się na ten akt szabrownictwa państwo przestało mieć także wpływ na strategiczne tereny przygraniczne, co stanowi rzadki przykład kompletnej nieodpowiedzialności i jest kolejnym dowodem na to, że Polską rządzi szajka wynarodowionych renegatów i złodziei, dla których niczym jest dorobek całych pokoleń naszych przodków. Oni trwonią i wyzbywają się go na naszych oczach. Bierność i obojętność Polaków całkowicie uprawnia tę bandę zdrajców do traktowania nas jako ciemnej ogłupionej masy, która nie potrafi walnąć pięścią w stół i powiedzieć DOŚĆ!

      Warto przypomnieć, że kolejka na Kasprowy Wierch do świetny przykład tego czym była II Rzeczpospolita. Ta prestiżowa i nowatorska inwestycja była doskonałym pokazem naszej rodzimej myśli technicznej oraz popisem polskich architektów. Wybudowano ją w rekordowym terminie siedmiu miesięcy. Zatrudniono przy tym przedsięwzięciu nie tylko górali z Podhala, ale także cieśli i traczy z Polesia czy doskonałych kamieniarzy z Brasławia. Materiały budowlane transportowano używając koników huculskich. Wagoniki i urządzenia mechaniczne wyprodukowała stocznia w Gdańsku, a lin dostarczyła fabryka z Sosnowca. Dumni polscy budowniczowie na górnej stacji kolejki umieścili godło Polski. To do czego doprowadziła dzisiaj rządząca Polską klika naszym przodkom nie mieściłoby się w głowach, a główny architekt kolejki na Kasprowy, Aleksander Kodelski przewraca się dziś w grobie.

      W ręce inwestora z Luksemburga oprócz kilkudziesięciu niezwykle atrakcyjnych działek trafia nie tylko Kasprowy Wierch, ale także Gubałówka w Zakopanem, Palenica w Szczawnicy, Mosorny Groń w Zawoi i Góra Parkowa w Krynicy Górskiej.

      Informuję wszystkich moich rodaków, że ten haniebny geszeft miał miejsce w czasach kiedy w Polsce premierami byli kolejno Donald Tusk, Ewa Kopacza zaś urząd prezydenta sprawował Bronisław Komorowski. Ci renegaci jeżeli ich w końcu nie dopadniemy i nie wymierzymy im surowych kar gotowi są wkrótce spieniężyć nawet Wawel. Oni za nic mają nasze symbole narodowe gdyż do związku z polskim narodem nigdy się nie poczuwali. Aby dopełnić tego aktu zdrady wypadałoby orła z górnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch zastąpić pamiętnym ptaszyskiem z białej czekolady lansowanym przez Komorowskiego przy aplauzie dziennikarskie salonowej psiarni. Oczywiście sam prezydent powinien dokonać tego historycznego symbolicznego odsłonięcia. To byłoby ukoronowanie i przypieczętowanie aktu zdrady.

      Ktoś powie, że na tle majątku narodowego, który do tej pory rozkradziono i wyprzedano skandal opisywany przeze mnie to zaledwie niewielki procent a może tylko promil tego procederu. Jednak trudno o lepszy i przemawiający do Polaków dowód zaprzaństwa i zdrady rządzących. W końcu miliony Polaków znają wymienione miejsca z weekendowych wypadów, wczasów, szkolnych wycieczek. Było dla nas zawsze oczywiste, że są to nasze Polskie turystyczne perły. Dzisiaj niestety zostały oddane w obce ręce i to przy bierności naszego społeczeństwa.

      Tekst opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa

      Dla Wirtualnej Polonii autor,

      Mirosław Kokoszkiewicz”

      źródło: http://wirtualnapolonia.com/2015/03/05/miroslaw-kokoszkiewicz-kiedy-sprzedadza-wawel/

  7. mgrabas Says:

    http://marucha.wordpress.com/2015/02/03/kultowa-polska-wytwornia-plyt-przejeta-przez-amerykanow/

    http://muzyka.onet.pl/newsy/polskie-nagrania-sprzedane-firma-upadla-z-powodu-wydania-plyt-anny-german/hdbxh

  8. mgrabas Says:

    „2015-09-08 20:42:09

    TTIP – Polska będzie podlegać międzynarodowym korporacjom

    Nowy Porządek świata (NWO) to system, z którego finansjera nigdy się nie wycofała. Mało tego, jest on od lat wdrażany. Jego zręby coraz dokładniej znamy. Struktury takie jak MFW, Bank światowy czy Unia Europejska to elementy NWO. Być może już ostatnim etapem nowego systemu jest wdrożenie jednolitych przepisów dla całego świata.

    TTIP – ochrona korporacji amerykańskich

    W tej chwili negocjowane są umowy, które stanowią elementy NWO.

    Są to:
    – TTIP – ma stworzyć strefę wolnego handlu między UE i USA.
    – TPP – umowy o wolnym handlu pomiędzy USA a 12 krajami Azji i Pacyfiku.
    – CETA – Kompleksowa Umowa Gospodarcza pomiędzy Unią Europejską, a Kanadą.
    – TISA – porozumienie, które ma zliberalizować międzynarodowy sektor usług w zakresie bankowości, opieki zdrowotnej i transportu.

    Nas najbardziej interesuje TTIP, czyli „Transatlantyckie Porozumienie w dziedzinie Handlu i Inwestycji”. Negocjacje trwają od połowy 2013 roku pomiędzy Komisją Europejską a USA. Polska nie bierze udziału w pertraktacjach, ponieważ własną niezależność (Traktat Lisboński) sprzedaliśmy urzędnikom Unii Europejską, którą sterują Niemcy. Z kolei Niemcami na wielu polach dyrygują Amerykanie.

    Skoro Amerykanie sterują Unią Europejską, to nie ma tutaj żadnej wątpliwości, że TTIP będzie chronił przede wszystkim korporacje amerykańskie, później niemieckie, francuskie, a gdzieś w oddali coś skapnie polskim przedsiębiorstwom.

    Polska podlegać będzie korporacjom

    TTIP jest gorszą formą sterowania społeczeństwem i państwami od traktatów Unii Europejskiej. Kiedy Polska będzie chciała wdrożyć nową ustawę, to dana korporacja może się temu sprzeciwić. Wtedy sprawa trafia do prywatnego międzynarodowego trybunału (ISDS) i oskarża Polskę o celową grę na zmniejszenie zysków korporacji. Trybunał składa się z trzech prawników z dużych kancelarii korporacyjnych. Nie ma wątpliwości dla kogo będą orzekać. Adwokaci zarabiają… 1000 dolarów na godzinę, czyli 8 mln dolarów za rozprawę.

    Wyroki i treść pertraktacji są utajniane. Nie bardzo rozumiem dlaczego, skoro w grę wchodzą pieniądze społeczeństwa? Państwo – to my obywatele.

    Przykładową akcję mieliśmy niedawno w postaci skargi trzech banków: Commerzbank, General Electric i Raiffeisen. Oskarżyli Polskę o zmniejszenie zysków w przypadku wprowadzenia ustawy frankowej.

    Przecież to jest totalny kolonializm! Wyzysk! Bandytyzm! Niewolnictwo!

    Wiem, że temat TTIP jest marginalnie znany w Polsce. Dlatego namawiam do jego zrozumienia i przekazywania innym osobom. Jest to jedna z najważniejszych spraw dla Polski i społeczeństwa światowego. Brak zainteresowania tym tematem spowoduje, wdrożenie najpodlejszej wersji NWO. Możemy sprzeciwić się tym bandyckim zapisom, poprzez naciskanie na polityków. Jednak w pełni ochronimy się wychodząc z Unii Europejskiej.

    Zapraszam na znakomitą rozmowę Andrzeja Bazgiera z przedstawicielką Instytutu Globalnej Odpowiedzialności- Marią Świetlik.

    Robert Brzoza”

    źródło: http://tajemnice.robertbrzoza.pl/finansjera/ttip-polska-bedzie-podlegac-miedzynarodowym-korporacjom/

    • mgrabas Says:

      „niedziela, 19 kwietnia 2015

      Droga ku ostatecznemu zniewoleniu ludzkości

      Chiny utworzyły niedawno swój regionalny Azjatycki Bank Rozwoju, rodzaj azjatyckiego Banku Światowego. I prawie 50 krajów, w tym rzekomi europejscy sojusznicy USA, rzucili się, aby do niego przystąpić.

      Rosną spekulacje w kręgach głównego nurtu, że Chiny niedługo oddzielą się od gospodarki USA i wraz z krajami BRICS utworzą nowy azjatycki system finansowy. To jest jednak nazbyt uproszczony pogląd.

      W tej analizie mówimy o realnej gospodarce, a w realnej gospodarce żaden naród posiadający bank centralny nie wyrwał się z okowów New World Order. W rzeczywistości, wszystkie konflikty między Wschodem a Zachodem tylko przyczyniają się do dalszego postępu planu globalistów.

      Same Chiny nie mają wystarczającego potencjału, aby zastąpić USA jako główną lokomotywę światowej gospodarki, ani juan nie ma wystarczającego potencjału, aby zastąpić dolara jako walutę rezerwową świata. Jednak nie jest to celem Chin. To nigdy nie było celem Chin. Jedynym celem Chin w jego historycznej ekspansji fiskalnej było osiągnięcie wyłączenie tego, co MFW nazywa „globalnym resetem gospodarczym”. Częścią tego resetu jest wprowadzenie globalnego systemu koszyka walut MFW czyli specjalnych praw ciągnienia (SDR – Special Drawing Rights), jak rodzaj scentralizowanego mechanizmu kontroli dla wszystkich walut na całym świecie. MFW i Chiny ciągle wzywają do zastąpienia dolara jako waluty rezerwowej świata systemem koszyka walut SDR.

      Mimo nadziei niektórych alternatywnych autorów, że Chiny w jakiś sposób zerwą łańcuchy centralnego monopolu bankowego, wszystkie chińskie działania co najmniej od 2008 roku są przygotowaniami, by stać się całkowitym niewolnikiem pod kontrolą MFW. Chiny już oficjalnie przedstawiły swoją walutę (juan) do włączenia jako waluty rezerwowej w koszyku SDR. Chiński bank centralny otwarcie wezwał MFW do podjęcia dominującej roli w zarządzaniu walutami na świecie za pośrednictwem systemu SDR:

      „Światowy kryzys gospodarczy pokazuje „inherentne słabe punkty i ryzyko systemowe w istniejącym międzynarodowym systemie walutowym,” powiedział gubernator Zhou Xiaochuan w eseju opublikowanym w poniedziałek przez bank centralny Chin. Zarekomendował stworzenie waluty składającej się z koszyka walut światowych i kontrolowanej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i stwierdził, że to pomoże osiągnąć cel, jakim jest ochrona globalnej stabilności gospodarczej i finansowej.”

      Konferencja MFW dotycząca SDR, która odbywa się co pięć lat, ma się rozpocząć w maju i zakończy się w październiku lub listopadzie. Powszechnie oczekuje się, że chińska waluta będzie faktycznie ujęta w SDR w tym roku i że będzie to negatywnie wpływać na pozycję dolara jako waluty rezerwowej świata oraz że USA ma niewielkie zdolności do zatrzymania takiego rozwoju. A to dlatego, że amerykańskie prawo weta w ramach MFW ma zostać usunięte, ze względu na brak zgody w sprawie środków finansowych i zmiany polityki przedłożonych w Kongresie w 2010 roku.

      W licznych artykułach w ciągu ostatnich kilku lat ostrzegałem, że zniszczenie pozycji USA w MFW będzie zrzucone na karb „impasu politycznego” wokół odmowy przez Kongres zatwierdzenia zmiany polityki prowadzonej od 2010 roku, a główny ciężar winy zostanie zrzucony na „konserwatystów”. W ubiegłym tygodniu moje podejrzenia zostały poparte wypowiedziami Larry Summersa, byłego sekretarza skarbu i oligarchy amerykańskiego, który był częściowo odpowiedzialny za obalenie ustawy Glass-Steagall i stworzenie bańki instrumentów pochodnych. Jest to człowiek, który twierdził, że „historia zdecydowanie potwierdzi słuszność QE „. Summers potępił koniec USA jako „gwaranta globalnego systemu gospodarczego”, twierdząc, że:

      „Głównie ze względu na opór w prawej strony sceny politycznej, USA przyjmuje osamotnioną pozycję w świecie przez brak zatwierdzenia reform Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które sam Waszyngton zaproponował w 2009 roku. Poprzez powiększenie zasobów MFW, zmiana ta wzmocniłaby wiarę w gospodarkę światową. Co ważniejsze, zbliżyłoby to moment, w którym kraje takie jak Chiny i Indie otrzymałyby większy głos w MFW, proporcjonalne do ich nowego potencjału gospodarczego … „
      „Z powodu Chin rywalizujących wielkością swej gospodarki z USA i rynków wschodzących, stanowiących co najmniej połowę światowej produkcji, globalna struktura gospodarcza wymaga znacznej korekty. Naciski polityczne ze wszystkich stron w USA spowodowały, że struktura ta jest coraz bardziej dysfunkcjonalna … „

      Gorliwy entuzjazm dla nowego banku regionalnego Chin postawił USA w defensywie, podczas gdy rzekomi sojusznicy USA dołączają do chóru wzywającego Chiny do przyłączenia się do SDR.

      Uczyniłoby to juana pierwszą nie w pełni wymienialną walutą, która została dołączona do koszyka SDR. Brak wymienialności oznacza, że ​​jest trudno bezpośrednio inwestować w juana w porównaniu z inwestowaniem w dolara. Ale to jest dokładnie to, czego chce MFW.

      Asian Times ujął to dość dosadnie, ale szczerze:

      „Obecnie banki centralne nie mogą uwzględniać zasobów juanów w swoich rezerwach walutowych. Jednak poprzez włączenie juana do koszyka SDR waluta chińska będzie w praktyce korzystać z „tylnych drzwi” w kwestii wymienialności. W rezultacie oznacza to zwiększone zapotrzebowanie na juana ze strony banków centralnych i dalszą integrację chińskiej waluty z globalnym przepływem na rynku kapitałowym.
      Co ważne, Chiny popierają umiędzynarodowienie walut rezerwowych odciągając od hegemonii dolara i zależności lokalnych gospodarek od wahań kursu wymiany. Włączenie juana do koszyka walutowego byłoby krokiem w kierunku bardziej wielostronnego świata walut. Podczas gdy pełna wymienialność juana może być jeszcze odległa, zdolność Chin do posiadania globalnej waluty rezerwowej może wkrótce nastąpić.”

      Tak, to prawda, włączenie Chin do systemu SDR wspomoże proces marginalizacji dolara i pomoże w wyniesieniu SDR do roli mechanizmu waluty rezerwowej świata. I w momencie jak Chiny stają się potęgą walutową w swej roli gospodarki nr 1 na świecie, banki centralne na całym świecie będą mogły korzystać i „inwestować” w juana tylko w jeden sposób – przez kumulowanie SDR! Popyt na SDR będzie sprytnie wzmocniony przez naturalne zapotrzebowanie na juana. Oto sposób w jaki budowana jest globalna struktura walutowa. Jedynymi prawdziwymi beneficjentami tego cyklu będzie MFW i oligarchowie, którzy desperacko chcą całkowicie scentralizowanego globalnego systemu gospodarczego.

      W międzyczasie, podczas gdy dolar traci swój status światowej waluty rezerwowej, traci jednocześnie jedyną podporę utrzymującą jako tako stabilnie jego wartość. Gdy dolar zacznie spadać, obywatele USA zostaną zredukowani do oczekiwań ekonomicznych Drugiego i Trzeciego Świata . Zatrudnienie i płace nadal będą topnieć, a dysproporcje między bogatymi i biednymi rosnąć. W najgorszym scenariuszu, chaos spowodowałoby przeprowadzenie międzynarodowej interwencji w celu „ratowania nas” od samych siebie. Nasza waluta przypuszczalnie zostanie na stałe powiązana z koszykiem SDR, tak jak Argentyna była przywiązana do dolara w trakcie upadku peso. I to raczej MFW będzie właścicielem USA, niż odwrotnie, wbrew powszechnemu złudzeniu.

      Jak wspomniano wcześniej, „wydaje się”, że działania stymulacyjne Rezerwy Federalnej nie zdały egzaminu. Teraz nasz naród stoi w obliczu nawałnicy. Ale sądzę, że w rzeczywistości Rezerwa Federalna nie zawiodła w swojej misji. Celem Fed nie jest bronienie stabilności gospodarki USA i dolara. Celem Fed jest zniszczenie stabilności gospodarki USA i dolara. Tak więc, Fed osiągnął cele swojej misji. I wierzę, że pełna kontrola polityki i działań Fed udowodniłaby ten fakt bez wątpienia.

      W następnym artykule tej serii przedstawię cel ostateczny globalizacji, która jest obecnie w toku, w tym, jak banki centralne zagranicznych państw w zmowie ze sobą są zarządzane przez instytucje ponadnarodowe, takie jak MFW i BIS (Bank of International Settlements). Upadek Ameryki służy bardzo szczególnemu celowi. Nie jest on dziełem ślepego przypadku, losu, politycznej głupoty czy chciwości korporacji. Jest zaprojektowanym wydarzeniem mającym utorować drogę dla jeszcze bardziej złowieszczego środowiska gospodarczego zaplanowanego dla ustalenia ostatecznego imperium gospodarczego, którego celem jest zniewolenie nas wszystkich na zawsze.

      http://www.alt-market.com/articles/2563-one-last-look-at-the-real-economy-before-it-implodes-part-4

      źródło: http://bankowaokupacja.blogspot.co.uk/2015/04/droga-ku-ostatecznemu-zniewoleniu.html

      „piątek, 1 maja 2015

      Droga ku ostatecznemu zniewoleniu ludzkości – część 2

      Odkąd zacząłem pisać analizy dla ruchu wolnościowego ponad osiem lat temu, zawsze twierdziłem, że będziemy wiedzieć, kiedy plan globalistów wejdzie w ostateczną fazę, gdy ci kryminaliści wyjdą na światło dzienne i przyznają się do swoich zbrodni. Stanie się tak, ponieważ nie będą już się bać ani następstw swoich planów, ani tego, że zostaną one pokrzyżowane.

      Jak mam zamiar pokazać w tym artykule ukryty upadek fiskalny Ameryki, gra końcowa, rzeczywiście nadszedł. A przynajmniej, międzynarodowe elity zdają się myśleć, że sukces jest w zasięgu ich ręki, ponieważ teraz otwarcie ujawniają swoje zbrodnie. Ale robią to w sposób, który próbuje odwrócić od nich winę lub zracjonalizować ich działania jako podejmowane dla „większego dobra”.

      W poprzedniej części tej serii omówiłem istnienie fałszywego paradygmatu  Wschód-Zachód i fakt, że „konflikt” między wschodnimi i zachodnimi interesami nie jest niczym więcej niż teatrem kabuki, stworzonym przez globalistów i zaprojektowanym aby hipnotyzować masy. Widzisz, problem z większością ludzi polega na tym, że mają oni tendencję do poniesienia się swemu wrodzonemu poczuciu plemiennemu i w jego wyniku stawanie po konkretnej stronie w wojnie bez zrozumienia fundamentalnej przyczyny tej wojny. W większości przypadków, ich zdaniem jedna strona musi być „dobra”, a druga strona musi być „zła”. Globaliści rozumieją tę słabość ludzkiego kolektywizmu i wykorzystują ją tak często, jak to możliwe. Tworzą konflikty z niczego, konflikty, w których obie strony są kontrolowane. Potem pozwalają masom gonić się jak idioci próbujący założyć pętlę wokół szyi sąsiada.

      Paradygmat konfliktu Wschód / Zachód jest tylko kolejnym na długiej liście fałszywych konfrontacji zaprojektowanych przez oligarchów – jest jednak jednym z najbardziej niebezpiecznych dla samego ruchu wolnościowego. W naszej wściekłości nad zniszczeniem wolności i dobrobytu w naszym własnym kraju, niektórzy z nas mogą zacząć zakładać, że źródło wszelkiego zła  tkwi w sercu amerykańskiej działalności korporacyjnej i rządu oraz, że Wschód jest w trakcie swego rodzaju buntu. Jest to po prostu nonsens.

      Ostatnio, jeden z czytelników przysłał mi link, który przypomniał mi uwagi Louisa T. McFadden’a, przewodniczącego Komisji Bankowej, wypowiedziane 4 maja 1933. W wyniku jego walki z Rezerwą Federalną, powiedział:

      „Zdradliwe zrzeczenie się praw amerykańskich na konferencji 7-miu mocarstw w Londynie w lipcu 1931 poddało System Rezerwy Federalnej pod kontrolę Banku Rozrachunków Międzynarodowych.”

      Nawet już w 1933 roku było kilka osób, które widziały, że Rezerwa Federalna jest tylko chłopcem na posyłki, zabójcą gospodarczym na usługach bardziej potężnej instytucji. McFadden zmarł niestety na zakrzepicą wieńcową zanim zdołał dokonać jakichkolwiek postępów w swej krucjacie. Prawda jednak jaką wypowiedział wciąż żyje. A jest to prawda, jakiej ​​wiele osób po prostu nie chce słyszeć. Jest o wiele łatwiej określać zagrożenia jakie stwarza Rezerwa Federalna. Łatwiej jest wierzyć, że Fed albo kontroluje całą grę albo  (u ludzi myślących jak owce), że Fed jest nieszkodliwą „quasi-rządową instytucją.” Wielu z nas w ruchu wolnościowym chce wierzyć, że Fed to brama do siódmego kręgu piekła, i że jeśli Fed zginie, to wygramy. I Fed wydaje się możliwy do zabicia, zwłaszcza w świetle pewnych działań ze strony Wschodu. Niestety, problem jest o wiele bardziej skomplikowany. Jak ujawnił McFadden, Fed jest jedynie macką, jedną z wielu pełzających macek o wiele większej kalmary.

      Bank Rozrachunków Międzynarodowych wydaje się być okiem tego lewiatana. Jestem rad widząc, że BIS zyskuje coraz większą uwagę mediów alternatywnych jako główne zagrożenie dla stabilności świata. Zero Hedge opublikował niedawno bardzo ciekawy artykuł na temat kabały bankowej BIS, zaczerpnięty z książki Adama Lebor i zatytułowany „Poznaj sekretną grupę, która rządzi światem.” Oczywiście, nie jest to pierwszy artykuł ujawniający BIS. Nawet Harper’s opublikował w 1983 roku zaskakująco szczery (choć przedstawiający jedynie połowicznie historię) artykuł na temat BIS pod tytułem „Rządząc światem pieniądza„. W artykule tym magazyn twierdzi, że

      „… nieukrywanym celem elitarnych miesięcznych spotkań BIS jest koordynowanie i, jeśli to możliwe, kontrolowanie wszystkich działań monetarnych w krajach uprzemysłowionych.”

      Każdy bank centralny, który kończy jako członek BIS powinien być ze wszech miar uznany za pionka BIS. Obejmuje to banki centralne krajów wschodnich rzekomo w opozycji do potęgi Zachodu. Od samego początku historia BIS jest unurzana we krwi, ponieważ finansowo rozgrywał on obie strony drugiej wojny światowej i wspomagał finansowanie aparatu nazistowskiego. Należy pamiętać, że Niemcy, Japonia i alianci – wszyscy byli członkami BIS od 1931 roku i pozostali członkami przez całą wojnę. Bankierzy rozgrywają kraje przeciwko sobie od bardzo dawna i nie mają lojalności dla żadnego konkretnego narodu.

      BIS musiał usunąć się w tło od czasu, gdy jego współpraca z faszystami została ujawniona opinii publicznej po wojnie. Dlatego oligarchowie utworzyli kolejnego potwora – Międzynarodowy Fundusz Walutowy, aby zajął jego miejsce w oczach społeczeństwa. Jednak BIS do dziś pociąga za sznurki banków centralnych na świecie, a co za tym idzie rządów na świecie.

      Strategia sztucznie stworzonego konfliktu nie zmieniła się. Napisałem wiele artykułów na temat niezaprzeczalnej zmowy między Rosją i MFW, w tym gorące poparcie przez Rosję dla nowej globalnej waluty rezerwowej MFW – SDR (specjalne prawa ciągnienia).

      Władimir Putin i Kreml kontynuują swój romans z MFW od 2009 roku, kiedy wezwali, aby SDR stał się walutą rezerwową świata. W ubiegłym roku Putin potwierdził, że celem BRICS jest większe zaangażowanie (zamknięcie) w systemie MFW:

      „W przypadku BRICS widzimy cały zestaw zbiegających się strategicznych interesów. Przede wszystkim jest to wspólny zamiar zreformowania międzynarodowego systemu walutowego i finansowego. W obecnej formie jest on niesprawiedliwy dla krajów BRICS i nowych gospodarek w ogóle. Musimy podjąć bardziej aktywną rolę w systemie podejmowania decyzji przez MFW oraz Bank Światowy. Sam międzynarodowy system walutowy zależy w dużym stopniu od dolara amerykańskiego, lub, dokładniej mówiąc, od polityki monetarnej i finansowej władz USA. Kraje BRICS chcą to zmienić.”

      Piszę również od lat o przechodzeniu Chińczyków od dolara prosto w ramiona koszyka walut MFW. Wielkim kłamstwem dzisiaj jest pogląd, że Chiny i Rosja są przeciw New World Order. Jak już omówiłem w poprzednim artykule, Chiny (i Rosja) konsekwentnie wzywają do globalnego przekształcenia w systemie koszyka SDR i chcą, aby system ten był zarządzany przez MFW. MFW z kolei konsekwentnie wzywa do końca dolara jako waluty rezerwowej świata i otwarcie poparł instytucje, takie jak nowy Azjatycki Bank Regionalny (AIIB), który jest zdominowany przez Chiny, pomimo faktu, że wiele osób błędnie wierzy, że AIIB jest w jakiś sposób „konkurencją” dla MFW i Banku Światowego.

      Ten fragment pochodzi z International Business Times:

      Dyrektor Banku Światowego Mulyani Indrawati powiedziała w wywiadzie dla agencji Xinhua: „Będziemy zdecydowanie otwarci na współpracę z AIIB [sic]. Nawet teraz, na początku bardzo blisko współpracujemy i patrzymy na ustanawianie, zasady i ramy tej instytucji. Odrzuciła też obawy, że AIIB będzie konkurować z Bankiem Światowym lub istniejącymi bankami rozwoju regionalnego oraz zwróciła uwagę, że potrzeby globalnej infrastruktury są tak ogromne, że pomieszczą wiele organizacji. Przemawiając podczas otwarcia Forum Rozwoju Chin w Pekinie, szefowa MFW Christine Lagarde powiedziała, że MFW będzie „zachwycony”, aby współpracować z AIIB i obie instytucje mają „ogromną” przestrzeń dla współpracy.

      Na poziomie międzynarodowej bankowości i polityki pieniężnej, nie ma absolutnie żadnych oznak jakiegokolwiek uzasadnionego konfliktu między Wschodem a Zachodem. Ponownie, taka walka jest tylko przedstawieniem dla mas. Ale jakiemu celowi ma służyć ten teatr?

      Fałszywa wojna gospodarcza między Wschodem a Zachodem zapewnia osłonę i uzasadnienie dla prawdziwego celu internacjonalistów: zniszczenia dolara jako waluty rezerwowej świata i utworzenia światowego systemu monetarnego SDR.

      Ostatecznym celem bankierów jest oczywiście globalny rząd światowy. To było długoletnim marzeniem socjalistów Fabian, przenikających świat bankowości centralnej. Globalny system walutowy i scentralizowane zarządzanie gospodarcze są pierwszą psychologiczną bronią przeciwko społeczeństwu. Jeśli świat działa w oparciu o pojedynczy mechanizm walutowy oraz pojedynczą władzę gospodarczą, dlaczego nie utworzyć również pojedynczego rządu światowego? Błędem wielu analityków ruchu wolnościowego jest założenie, że internacjonaliści w jakiś sposób są poświęceni amerykańskim interesom. Pomysł, że globaliści mają jakąś lojalność względem jakiegokolwiek suwerennego rządu jest śmieszny. Fabianie nienawidzą suwerennych separacji między narodami (tak jak nienawidzą wolności jednostki) i starają się zniszczyć ostatecznie wszystkie granice w imię utworzenia gmachu pojedynczej globalnej polityki fiskalnej.

      Jednak oligarchowie nie mogą po prostu zabić dolara i zastąpić go wprost. Potrzebują magicznej sztuczki, hologramu z dymu i luster, seksownej asystentki w stroju kąpielowym z cekinami i pokazu sztucznych ogni, podczas wyciągania z kapelusza swojego koszyka walut rezerwowych SDR.

      Fałszywy paradygmat Wschód-Zachód jest idealnym przedstawieniem odwracającym uwagę. Czy jest lepszy sposób, aby zniszczyć dolara i wyczarować nową walutę rezerwową świata niż skierowanie jednego bloku krajów, które dominujesz, przeciwko drugiemu blokowi krajów, które dominujesz i zrzucić winę za powstałą katastrofę gospodarczą na „barbarzyństwa nacjonalizmu państw narodowych”, które również planujesz usunąć w odpowiednim czasie?

      Oligarchowie przygotowują się do tego wydarzenia i nie chodzi im jedynie o jego wywołanie, a następnie siedzenie i patrzenie. Mają również nadzieję na zbudowanie dla siebie nowego wizerunku proroków, którzy próbowali ostrzec świat – finansowych „mędrców”, którzy będą naszymi wybawcami. Ci zbrodniarze wychodzą na światło dzienne przywdziani w maski zbawicieli.

      Alan Greenspan stał się teraz nagle zagorzałym promotorem gospodarczej ostrożności, ostrzegając, że „coś wielkiego … znaczące wydarzenie rynkowe” niebawem nastąpi i że złoto jest teraz dobrą inwestycją, w przeciwieństwie do dolara.

      Janet Yellen otwarcie przyznała, że gotówka nie jest wygodną formą przechowywania wartości.

      Jamie Dimon włącza się do akcji przewidywania, twierdząc, że kolejny kryzys finansowy nadchodzi.

      MFW obecnie konsekwentnie ostrzega przed „ryzykiem podejrzanych banków”, które przyniosą katastrofę gospodarczą.

      Bank Światowy był tak miły, aby ostrzec opinię publiczną, że „teraz jest czas, aby przygotować się do kolejnego kryzysu.”

      BIS produkuje aktualnie regularne sprawozdania przewidujące możliwe „gwałtowne odwrócenie rynków światowych”, podobnie jak uprzejmie zaalarmował opinię publiczną o możliwości załamania kredytowego w 2007 roku, tuż przed kryzysem na rynku instrumentów pochodnych.

      Teraz dosłownie każdy oligarcha i jego pijany wujek publicznie dyskutuje o niebezpieczeństwie kolejnego krachu rynkowego.

      To jest dość gwałtowne odwrócenie poglądów w stosunku do tych sprzed zaledwie kilku lat, kiedy ożywienie gospodarcze było mainstreamowym dogmatem, Bernanke był nazywany bohaterem, a bodźce dodruku pieniądza były fontanną ożywienia. Skąd oni wiedzą, że takie wydarzenie nadchodzi? Ponieważ zbudowali warunki, w których upadek jest nieunikniony, a teraz chcą oczyścić się w wodach Gangesu i uwolnić swoje instytucje od całej przyszłej brzydoty.

      Chciałbym podkreślić, że ostrzeżenia bankierów przed zmiennością i kryzysem podane są na ogół zbyt późno, aby przeciętni ludzie mogli w tym celu podjąć jakieś działania.

      Chciałbym również podkreślić, że wzrost chóru mainstreamowych głosów prognozujących destabilizację marginalizują jednocześnie i izolują USA i Rezerwę Federalną jako przyczynę tych wydarzeń. USA nie jest niczym więcej niż fasadą działań oligarchów. A Rezerwa Federalna jest macką, którą mogą poświęcić dla osiągnięcia całkowitej centralizacji.

      Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, co MFW nazywa „wielkim globalnym resetem gospodarczym”.  Plany odnośnie tego resetu nie obejmują jednak ani dobrobytu USA ani prosperującego dolara.
      Na podstawie: http://www.alt-market.com/articles/2568-one-last-look-at-the-real-economy-before-it-implodes-part-5

      źródło: http://bankowaokupacja.blogspot.co.uk/2015/05/droga-ku-ostatecznemu-zniewoleniu.html

    • mgrabas Says:

      „Od: Martyna Dominiak avaaz@avaaz.org

      (…) handel demokracją

      Przyjaciele i Przyjaciółki z całej Polski!

      Monsanto i inne koncerny zagrażają naszej demokracji. Ale możemy jeszcze powstrzymać szkodliwą umowę handlową, która da wielkiemu biznesowi olbrzymią władzę. Pomóżmy zebrać 3 miliony podpisów, by razem zatrzymać TTIP!

      (…) negocjowana właśnie umowa handlowa TTIP może znacznie utrudnić (…) podejmowanie ważnych decyzji chroniących nasze interesy. Zostało zaledwie kilka dni, aby ją powstrzymać.

      Umowa o „wolnym handlu” między Unią Europejską a USA może pozwolić korporacjom domagać się niebotycznych odszkodowań, jeśli jakakolwiek zmiana polskiego prawa zagrozi ich interesom. Takie procesy odbywają się przed tajnymi sądami arbitrażowymi. Od wyroków nie ma odwołania, a wielki biznes niemal nigdy nie przegrywa takich spraw. (…) razem możemy powstrzymać ten szaleńczy projekt.

      Setki organizacji z całej UE dołączyły do inicjatywy „STOP TTIP” – największej europejskiej inicjatywy obywatelskiej w historii. Do tej pory zebrała już 2,9 miliona podpisów. Zbierzmy 3 miliony, zanim petycja zostanie oficjalnie wręczona Komisji Europejskiej. To już za kilka dni. Dołącz do akcji w obronie demokracji i namów znajomych, aby zrobili to samo:

      https://secure.avaaz.org/pl/stop_ttip_pl1/?bSsIIbb&v=65431

      źródło: wiadomość przysłana pocztą elektroniczną


      od mg: PODPISZ TERAZ i przekaż te informacje innym

      Zwolennicy TTIP twierdzą, że umowa o wolnym handlu przyniesie nam wzrost gospodarczy. Jednak eksperci ostrzegają, że UE grozi utrata aż sześciuset tysięcy miejsc pracy. Zniknie też ochrona przed masowym importem żywności modyfikowanej genetycznie (GMO). Firmy takie jak Monsanto będą domagać się miliardowych odszkodowań, jeśli polskie prawo utrudni im wejście na nasz rynek.

      W oficjalnych konsultacjach aż 97% obywateli nie zgodziło się na to, aby prywatne sądy gospodarcze decydowały o polityce społecznej czy środowisku. Komisja Europejska, która negocjuje TTIP w naszym imieniu, zadeklarowała ostatnio wycofanie się z niektórych zapisów, ale to wciąż nie daje gwarancji zabezpieczenia naszego interesu. Musimy walczyć dalej!

      Członkowie Parlamentu Europejskiego mogą odrzucić każdą umowę handlową. Przekonajmy ich, by postąpili tak i teraz! Setki organizacji i prawie 3 miliony obywateli i obywatelek mówią zdecydowane „nie” TTIP i jego zgubnym konsekwencjom. Przyłączmy się do nich i powiedzmy głośno, że demokracja jest ważniejsza od zysków. Podpisz petycję teraz:

      https://secure.avaaz.org/pl/stop_ttip_pl1/?bSsIIbb&v=65431

      Ponad dwa miliony z nas przeciwstawiło się niesławnemu traktatowi ACTA. Razem przekonaliśmy Parlament Europejski, by go odrzucił. Dziś musimy odeprzeć nowe zagrożenie dla naszych z trudem wywalczonych praw. W sprawach, które dotyczą nas wszystkich, korporacje nie mogą mieć więcej do powiedzenia niż obywatele!

      Z nadzieją i determinacją,

      Martyna, Alex, Bert, Laila, Christoph i Marie wraz z całym zespołem Avaaz

      Dowiedz się więcej:

      Gazeta Prawna: TTIP to nie porozumienie o wolnym handlu. To tajna umowa przeciw demokracji
      http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/857476,ttip-umowa-ue-i-usa-tajna-umowa-isds.html

      Dziennik Opinii: TTIP, czyli wyścig do dna
      http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ue/20150504/swietlik-ttip-czyli-wyscig-do-dna

      Jagielloński24: Zniewalanie wolnym handlem
      http://jagiellonski24.pl/2015/03/24/zniewalanie-wolnym-handlem/

      Tufts University (Wielka Brytania): TTIP. Dezintegracja europejska, bezrobocie i niestabilność (dokument PDF)
      http://ase.tufts.edu/gdae/Pubs/wp/14-03CapaldoTTIP_ES_Polish.pdf

      Forsal: Elity oderwały się od społeczeństwa. Dlaczego negocjacje nad TTIP są tajne?
      http://forsal.pl/artykuly/878242,ttip-tpp-tisa-elity-oderwaly-sie-od-spoleczenstwa-dlaczego-negocjacje-nad-wielkimi-umowami-handlowymi-sa-tajne.html

      Gazeta Wyborcza: Podejrzany TTIP. Kto zarobi na wolnym handlu z Ameryką
      http://wyborcza.pl/magazyn/1,145165,17883501,Podejrzany_TTIP__Kto_zarobi_na_wolnym_handlu_z_Ameryka.html

      • mgrabas Says:

        „by paziem | 10 Październik 2015 · 18:22

        Niemcy jednoczą się przeciwko umowie handlowej między UE a USA

        Według różnych badań, ponad połowa respondentów w Niemczech nie popiera podpisania umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Uważają oni, że nie przyniesie ona korzyści gospodarczych.

        W Niemczech w sobotę odbywają się masowe demonstracje przeciwko porozumieniu handlowemu TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji).

        Według stołecznej policji, w samym Berlinie uczestniczy w nich ponad 150 tysięcy osób. Natomiast organizatorzy akcji mówią o 250 tysiącach.

        „Politico” pisze, że według sondażu przeprowadzonego na zlecenie niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF (3000 badanych, użytkowników aplikacji mobilnej ZDF), 88% respondentów nie uważa, by podpisanie porozumienia handlowego przyniosło korzyści niemieckiej gospodarce. Natomiast sondaże opinii publicznej Komisji Europejskiej (Eurobarometr) świadczą o tym, że jedynie 51% ankietowanych nie chce, by podpisano TTIP, a 31% popiera realizację projektu.

        — Niemieccy przeciwnicy krytykują TTIP za „brak przejrzystości”. Negocjacje odbywają się bez informowania społeczeństwa i dyskusji publicznej. Ponadto nie jest jasna potencjalna rola trybunałów arbitrażowych, które mają rozwiązywać spory między inwestorami a rządami – pisze „Politico”.

        Komisja Europejska dała europejskim rządom dużą swobodę w pracy z tymi trybunałami. Zaproponowano też powołanie nowego organu sądowego, który miałby rozwiązywać spory między USA a Europą. Jednak Niemcy cały czas krytykują projekt. Obawiają się oni pogorszenia usług w sferze socjalnej i problemów z regulacjami w ochronie środowiska.

        Od lipca 2013 roku za zamkniętymi drzwiami Unia Europejska negocjuje warunki Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji. Porozumienie ma być gotowe w 2015 roku, po czym w ciągu półtora roku powinno być zatwierdzone przez Parlament Europejski i parlamenty krajów, które je podpiszą. TTIP ma być największą na świecie strefą wolnego handlu z rynkiem konsumenckim liczącym około 820 milionów ludzi. Oprócz Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w projekcie uczestniczą Kanada, Meksyk, Szwajcaria, Lichtenstein, Norwegia i Islandia oraz kraje kandydujące do wspólnoty.
        Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20151010/1195394.html

        Pełna relacja

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/

        „paziem
        10 Październik 2015 o 18:33

        Ludzie, środowisko i demokracja

        ważniejsi niż zyski i prawa korporacji

        Wspólne stanowisko europejskich organizacji społeczeństwa obywatelskiego ostrzegające przed traktatem o wolnym handlu TTIP

        Kim jesteśmy?

        Jesteśmy szeroką koalicją organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które podzielają głębokie zaniepokojenie różnymi zagrożeniami wywoływanymi przez Transatlantyckie Porozumienie Handlowo-Inwestycyjne – TTIP (znane także jako Transatlantyckie Porozumienie o Strefie Wolnego Handlu – TAFTA). Reprezentujemy szerokie spektrum interesów publicznych, w tym dotyczących ochrony środowiska, polityki zdrowotnej, rolnictwa, przestrzegania praw obywatelskich i konsumenckich, ochrony standardów żywnościowych i produkcji rolnej, troski o dobro zwierząt, przestrzegania warunków pracy, praw społecznych i pracowniczych, praw imigrantów, bezrobotnych, spraw kobiet i młodzieży, polityki rozwojowej w krajach Południa, dostępu do informacji publicznej i praw cyfrowych, polityki dotyczącej podstawowych sektorów publicznych, w tym edukacji, integralności systemu finansowego i innych dziedzin.

        Zdecydowaliśmy się przeciwstawiać przyjętemu sposobowi negocjowania TTIP po to by doprowadzić do transparentnej i demokratycznej debaty publicznej. Wszystkie zawierane traktaty powinny służyć dobru publicznemu i naszej wspólnej przyszłości.

        Czym jest TTIP?

        TTIP jest daleko idącym porozumieniem negocjowanym obecnie między Komisją Europejską (w imieniu państw członkowskich UE) a rządem USA. Chodzi w nim nie tyle o handel, gdyż obecnie cła w wymianie między UE a USA są niskie, ale bardziej o regulacje, standardy, uprawnienia przedsiębiorstw i gwarancje inwestycyjne.

        Deklarowanym celem TIIP jest zachęcenie do inwestycji bezpośrednich i eliminowanie zbędnych biurokratycznych przeszkód w dostępie do rynków z korzyścią dla przedsiębiorstw po obydwu stronach Atlantyku.

        Jednakże informacje zawarte w stanowiskach kół przemysłowych i gospodarczych wskazują, że za tą retoryką kryje się dążenie do deregulacji, wzmocnienia gwarancji inwestycyjnych i monopoli opartych na tzw. prawach własności intelektualnej, a więc niewątpliwy wyścig do dna. Zapowiadane (ale bardzo wątpliwe) korzyści gospodarcze nie będą odczuwalne dla społeczeństwa jako całości – nawet w przypadku realizacji najbardziej optymistycznych scenariuszy. Wszystko dowodzi, że osiągnięcie celów TTIP zagraża wywalczonym na przestrzeni wieków kluczowym prawom demokratycznym a także społecznym interesom mieszkanek i mieszkańców UE, USA i reszty świata.

        Negocjacje odbywają się zamkniętymi drzwiami, nie towarzyszą im wszechstronne i wyczerpujące konsultacje publiczne. Parlamenty narodowe nie są nawet informowane o stanowisku jakie zajmuje w nich Komisja. Te strzępy informacji o nim, które zostały ujawnione – lub stały się przedmiotem przecieków – budzą uzasadniony niepokój.

        Co nas niepokoi?

        • brak przejrzystości i demokratycznych procedur. Czyni to niemożliwym dla obywatelek i obywateli oraz organizacji społecznych monitorowanie negocjacji w celu uwzględniania w traktacie interesu publicznego. Obecnie układ jest wyjątkowo tendencyjny, ponieważ tylko lobbyści kół biznesowych mają uprzywilejowany dostęp do informacji i możliwość wpływu na przebieg negocjacji.

        • proponowany rozdział o ochronie inwestycji zawiera przepisy o mechanizmach rozstrzygania sporów między inwestorem i państwem (ISDS), który ma dawać zagranicznym inwestorom prawo do skarżenia państwa, gdyby uznali, że demokratyczne decyzje – podjęte przez instytucje publiczne w interesie publicznym – mogą mieć negatywny wpływ na ich spodziewane zyski. Te mechanizmy opierałyby się na rozstrzygnięciach trybunałów funkcjonujących poza publicznymi systemami sądowniczymi, co podważałoby nasze narodowe i unijne systemy prawne, nasze demokratyczne struktury tworzenia prawa i polityki w interesie publicznym.

        • tworzenie nowych anty-demokratycznych struktur zarządzania i procedur mających na celu „zharmonizowanie regulacji”, takich jak Rada Współpracy Regulacyjnej. Te struktury zmieniłyby TTIP w ruchomy cel, „żywe porozumienie”, w dalszym ciągu w ukryciu rozwijane przez urzędników nie posiadających legitymacji płynącej z demokratycznych wyborów oraz przez przedstawicieli wielkiego kapitału. Te niedemokratyczne struktury grozą obniżeniem znaczących norm i zasad, które zostały stworzone dla ochrony interesu publicznego. Mogą też uniemożliwić poprawę tych norm i zasad w przeszłości, niezależenie od tego czy pojawi się taka potrzeba i wola. Jesteśmy również zaniepokojeni zamiarami umocnienia ochrony i egzekwowania „własności intelektualnej”, co może osłabić nasze prawa do zdrowia, kultury, edukacji i wolności wypowiedzi.

        Nasze postulaty:

        Opierając się na zasadach solidarności międzynarodowej, sprawiedliwości społecznej i zrównoważonego rozwoju oraz poszanowania prawa człowieka, we współpracy z naszymi sojusznikami w USA i innych częściach świata domagamy się:

        a) przejrzystości negocjacji: to co proponuje Komisja Europejska, jak i inne dokumenty negocjacyjne, powinny być publicznie dostępne, gdyż tylko to pozwali na otwartą i krytyczną debatę na temat TTIP.

        b) demokratycznych standardów w pracy nad porozumieniem, w tym publicznej kontroli i oceny wynegocjowanych tekstów, co zapewniłoby, że będzie realizowany interes publiczny, wymaga to włączenia w te prace Parlamentu Europejskiego, debaty w parlamentach narodowych, udziału organizacji społeczeństwa obywatelskiego, związków zawodowych i innych zainteresowanych grupy.

        c) zrezygnowania z ISDS: wszystkie przepisy odwołujące się do mechanizmu rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem powinny zostać usunięte z negocjacji, na ich miejsce nie mogą być wprowadzone podobne mechanizmy (także poprzez odwołanie się do innych wcześniejszych bądź kolejnych porozumień handlowych) gwarantujące specjalne uprawnienia inwestorom.

        d) zrezygnowania z rady współpracy regulacyjnej: wszystkie regulacje funkcjonowania gospodarki, warunki handlu, normy dotyczące wyrobów i produkcji muszą pozostać w rękach demokratycznie kontrolowanych i instytucji i procesów.

        e) zrezygnowania z deregulacji standardów zabezpieczających i służących interesom publicznym: poziom standardów pracy i polityki społecznej, ochrony praw konsumenckich i polityki zdrowotnej, ochrony środowiska, w tym jego rewitalizacji, dobrostan zwierząt, zdrowa żywność i ekologicznie zrównoważone praktyki rolnicze, przepisy o informowaniu i oznaczaniu produktów, regulacje dotyczące, kultury, zdrowia, rynków finansowych i danych osobowych oraz innych praw cyfrowych nie mogą być „harmonizowane” przez przyjmowanie ich najniższego wspólnego poziomu. Wzajemne uznawanie standardów jest nieakceptowalne, jeśli podważa demokratycznie przyjęte normy i zabezpieczenia. Układy handlowe nie mogą wkraczać w uprawnienia państw do szerokiego stosowania zasad ostrożnościowych w trakcie tworzenia prawa.

        f) żaden traktat handlowy nie powinien prowadzić do dalszej prywatyzacji i deregulacji usług publicznych. Wybieralne władze muszą mieć swobodę w decydowaniu o dostępności wysokiej jakości edukacji, opieki zdrowotnej i innych usług publicznych. Powinny mieć prawo decydowania o zasadach zamówień publicznych, także takich które promować będą lokalny rynek pracy i lokalną gospodarkę, a także korzystać z lokalnych zasobów, pozytywnej dyskryminacji, społecznej przedsiębiorczości, zasad zrównoważonego rozwoju i służyć interesowi publicznemu.

        g) żaden traktat handlowy nie powinien uniemożliwiać państwom promowanie zrównoważonego ekologicznie rolnictwa oraz ochrony tradycyjnego rolnictwa rodzinnego.

        h) władze publiczne muszą utrzymać realną władzę i struktury konieczne do ochrony wrażliwych sektorów i zabezpieczenia standardów jakości naszego życia. Żaden traktat handlowy nie powinien stanowić przeszkody dla przestrzegania i egzekwowania przez państwa międzynarodowych standardów pracy, standardów ekologicznych oraz praw człowieka. Natomiast każdy traktat handlowy powinien zawierać wiążący strony rozdział dotyczący zrównoważonego rozwoju tak aby traktat zachęcał do stosowania tych ważnych norm i standardów oraz pozwalał na stosowanie sankcji za ich naruszanie gdy wyczerpana zostanie możliwość dialogu i mediacji.

        Każdy traktat handlowy UE-USA, obecnie i w przyszłości, powinien sprostać powyższym wymaganiom, być zgodnym z powyższymi zasadami oraz promować współpracę, sprawiedliwość społeczną i równowagę ekologiczną.

        Polskie organizacje, które podpisały się pod powyższym stanowiskiem ws. TTIP:

        Akcja Demokracja
        Attac Polska
        Beskidzkie Stowarzyszenie Produkcji Ekologicznej i Turystyki
        Centrum Cyfrowe Projekt: Polska
        CIWF Polska
        Demokracja Bezpośrednia
        Drużyna LiquidDemocracy.pl
        Fundacja 2B Fair
        Fundacja Artykuł 25
        Fundacja Bęc Zmiana
        Fundacja CentrumCSR.PL
        Fundacja Dobrych Inicjatyw
        Fundacja Greenpeace Polska
        Fundacja ePaństwo
        Fundacja ICRA
        Fundacja Kultury Akademickiej
        Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie
        Fundacja Kuźnia Kampanierów
        Fundacja Nowoczesna Polska
        Fundacja „Ogrody Permakultury”
        Fundacja Otwarty Plan
        Fundacja Panoptykon
        Fundacja Piękny Dom
        Fundacja Przebudzenie
        Fundacja Rodzice Przyszłości
        Fundacja Rolniczej Różnorodności Biologicznej AgriNatura
        Fundacja Strefa Zieleni
        Fundacja Terra Brasilis
        Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania
        Instytut Globalnej Odpowiedzialności
        Instytut Spraw Obywatelskich
        ISOC Polska
        Koalicja KARAT
        Koalicja Klimatyczna
        Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO
        Koalicja Sprawiedliwego Handlu
        Kooperatywa Spożywcza „Dobrze”
        Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Producentów Ekologicznych EKOŁAN
        Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
        Młodzieżowa Sieć Klimatyczna
        NOMADA. Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego
        Ogólnopolski Związek Zawodowy „Inicjatywa Pracownicza”
        Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła”
        Partia Razem
        Partia Zieloni
        Pierwsza Warszawska Agenda 21
        Polska Partia Piratów
        Polska Zielona Sieć
        Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu
        Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu
        Pospolite Ruszenie
        Przymierze dla Polski
        Recykling Idei. Pismo społecznie zaangażowane
        Społeczny Instytut Ekologiczny
        Stowarzyszenie Dla Dawnych Odmian i Ras
        Stowarzyszenie „Eko-Inicjatywa”
        Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA
        Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne „Wspólna Ziemia”
        Stowarzyszenie Ekologiczny Ursynów
        Stowarzyszenie Eko-Spol
        Stowarzyszenie Fabryka Demokracji
        Stowarzyszenie „Jeden Świat”
        Stowarzyszenie Klub Inteligencji Polskiej
        Stowarzyszenie Kultura i Demokracja CIVIS
        Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Społecznego – „Społeczeństwo FAIR”
        Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” i kwartalnik „Nowy Obywatel”
        Stowarzyszenie „Ostoja Brodnicka”
        Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO
        Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
        Stowarzyszenie Praw Człowieka
        Stowarzyszenie RACJONALNA POLSKA
        Stowarzyszenie Sieć Obywatelska – Watchdog Polska
        Stowarzyszenie Ulepsz Poznań
        Stowarzyszenie Zielony Żurawlów
        Think Tank Feministyczny
        Toruńska Inicjatywa Obywatelska
        Warszawska Kooperatywa Spożywcza
        Wawelska Kooperatywa Spożywcza
        Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna PANATO
        Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna Biz:on
        Zachodniopomorski Oddział Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi EKOLAND
        Zielone Wiadomości

        Pierwotny apel europejskich organizacji wraz z listą sygnatariuszy:

        http://www.bilaterals.org/?people-environment-and-democracy&lang=en

        Stanowisko europejskich organizacji z maja 2014 r.

        Obecna wersja ze zmianami z sierpnia 2014 r.

        Podpisy większości polskich organizacji zebrane od września 2014 r.

        Lista zawiera podpisy 82 polskich organizacji: 63 organizacje pozarządowe, 6 koalicji organizacji pozarządowych, 6 organizacji nieformalnych, czterech partii, dwóch spółdzielni socjalnych i jednego związku zawodowego.

        Dalej zbieramy podpisy organizacji!

        Aby dodać podpis swojej organizacji prosimy o kontakt pod adresem
        podpis [małpa] uwagattip [kropka] pl
        ( podpis@uwagattip.pl )

        Więcej o TTIP

        Przeczytaj: wybrane artykuły o TTIP po polsku

        za: http://uwagattip.pl/

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5824

        (…)

        „bojkot „wyborow”
        10 Październik 2015 o 19:54

        Nie podniecajta sie tym jednoczeniem, umow nie podpisuja demonstranci
        a zydowskie rzady a te tak robia, jak im pan z zzaoceanicznego banku kaze.
        Odniesie Rosja sukces na Bliskim Wschodzie w zwalczaniu bandytyzmu,
        a na to sie zanosi, rosyjski patriota Putin nie samobojca a doskonaly gracz, wiele na swiecie sie zmieni i w Niemczech tez.
        Wtedy wroci do ladu, niemieckie technologie i rosyjskie surowce utra uszy USA, bedzie porozumienmie z Rosja a nie z USA i takiego nam trzeba na odbudowe polskiego w Polsce.”

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5826

        „bojkot „wyborow”
        10 Październik 2015 o 20:15

        P.S.
        Git portalik NEon24. Wlasnie kolejny „patriota” do glosowania na nastepnego egzote namawia, bo cud sie stanie i po „wyborach” to une pozamiataja. Une tyle moga narobic po „wyborach”, co przed nimi, kupe moga se zrobic, jak wyrazil sie kiedys „wieszcz” – dowcipasek od mydlenia
        gal razwietka.
        Zrobiom to, na co czekaja okraglaki, frekwecja zrobiom pudrowanej ciocie, by wieksza legitymacja magdalenkowe sie pysznily..”

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5827

        „Jagienka
        11 Październik 2015 o 00:05

        Dla globalnych korporacji granice państw to przeszkody, które od jakiegoś czasu chętnie likwiduje się za pomocą min. porozumień handlowych, jako że ta pokojowa metoda podboju jest o wiele tańsza i bardziej efektywna jak krwawe przewroty i rewolucje. Swoim zwyczajem korporacyjne media głoszą „altruistyczne” cele jakie przyświecają twórcom tego rodzaju porozumień, tj. więcej miejsc pracy, mniej bezrobocia i wizja gospodarczego rozkwitu. Późniejsze rezultaty porozumień drastycznie się jednak różnią od optymistycznych, pierwotnych wersji.

        Projekt Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji był przygotowywany w absolutnej tajemnicy, za zamkniętymi drzwiami gabinetów rządowych, i należy powiedzieć, że projekt TTIP jest dziełem współpracy demokratycznego prezydenta Obamy z przeciwną mu partią republikanów i korporacyjnych lobbystów. Obama może sobie pozwolić na krytykę demokratów, ponieważ nie będzię się więcej starał o pownowny wybór. Krytyka społeczna nie odgrywa tutaj żadnej roli. Agencja zajmująca się negocjowaniem TTIP składa się z korporacyjnych lobbystów. W jej skład wchodzą min. Sharon Bomer Lauritsen reprezentująca Biotechnology Industry Organization (GMO); Christopher Wilson reprezentujący C&M International, Chevron, Biotechnology Industry Organization, British American Tobacco, General Electric, Apple, I inne; Robert Holleyman reprezentujący Business Software Alliance (IBM, Microsoft, Adobe, Apple I inne firmy high-tech).”

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5829

        (…)

        „Jagienka
        11 Październik 2015 o 00:28

        EU powinno odrzucić porozumienie z następujących przyczyn:

        – utrata suwerenności (państwa sądzone przez korporacje o utratę przyszłych dochodów, korporacje narzucające i zmieniające prawa bankowe, ekologiczne, itd.; rządy szantażowane przez korporacje i pod naciskiem podejmujące niekorzystne decyzje dla swoich obywateli)

        – efektem porozumienia będzie deregulacja i monopolizacja rynków, a w ogólnym spojrzeniu rozkwit neofeudalizmu

        – porozumienie jest określone jako “living” i “evolving” czyli „żyjące” i „rozwijające się” ( tzn. jest tylko zaczątkiem do późniejszej interpretacji i rozwoju)

        -projekt przygotowywany w tajemnicy i nie poddany krytyce publicznej

        – projekt składa się z 29 części (rozdziałów), z których tylko pięć odnosi się do handlu

        – TTIP pozwala korporacjom sprowadzanie do krajów objętych porozumieniem emigrantów w celu tymczasowego zatrudnienia, a wizja nowych miejsc pracy w krajach o wysokim procencie bezrobocia jest wyjątkowo złudna

        – TTIP to następny krok zbliżający ludzkość do ustanowienia jednego rządu światowego (korporacyjnego), gdzie mała elitarna grupa całkowicie przejmie władzę nad w większości nieświadomymi swego stanu milionami niewolników”

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5830

        „Jagienka
        11 Październik 2015 o 01:11

        Najbardziej niebezpiecznym efektem wdrożenia TTIP jest zagrożenie suwerenności krajów członkowskich i niebezpieczeństwo bycia sądzonym przez korporacje w Międzynarodowym Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych ((ICSID). Jak na ironię to państwo niemieckie, a dokładnie ich Deutsche Bank, było pomysłodawcą tego prawa aby podmioty ekonomiczne mogły sądzić niezależne kraje (późne lata 50-te). „ W latach 1980-tych inwestorzy niemieccy sądzili dziesiątki państw, włączając Ghanę, Ukrainę, Filipiny w Banku Światowym (ICSID) w Waszyngtonie.” Współczesne korporacje pozwalają sobie księgować sumy, o które sądzą państwa jako aktywa. Sumy te są inwestowane jeszcze przed ich fizycznym transferem na konta tychże korporacji. Są to fakty dające wiele do myślenia.

        Proponuję fascynujący artykuł w Guardian na temat stosunków państwo-korporacje nie tak dawno temu i obecnie: http://www.theguardian.com/business/2015/jun/10/obscure-legal-system-lets-corportations-sue-states-ttip-icsid

        źródło: http://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/10/niemcy-jednocza-sie-przeciwko-umowie-handlowej-miedzy-ue-a-usa/comment-page-1/#comment-5831

        • mgrabas Says:

          „on 11 października 2015 19:10

          Niemcy: Razem przeciw TTIP

          Aktywiści z szerokiego spektrum politycznych i społecznych ugrupowań zebrali się w centrum Berlina, by zaprotestować przeciw TTIP, czyli umowie o wolnym handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Według krytyków przyjęcie tej umowy oznaczać będzie przyznanie korporacjom władzy nad europejskimi państwami i obywatelami.

          Marsz wyruszył spod głównego dworca kolejowego stolicy, by zakończyć się pod Reichstagiem. Uczestniczyło w nim ćwierć miliona ludzi. Wśród organizatorów znalazły się m.in. związki zawodowe, ekolodzy, działacze charytatywni i politycy z opozycyjnych partii. Wśród dźwięku bębnów i gwizdków uczestnicy pochodu wznosili antyamerykańskie i antykapitalistyczne hasła, m.in. nawiązujące do wyborczego hasła Baracka Obamy „Yes, we can – stop TTIP”. Inni uczestnicy wykazali się jeszcze większą pomysłowością – po ulicach toczono konia trojańskiego, symbolizującego zdradziecki charakter kontestowanego traktatu handlowego.
          Według forsujących projekt liberalnych elit, celem traktatu jest wzmocnienie handlu między USA i Europą, co ma przełożyć się na wzrost gospodarczy. Eksperci wyrażają się o inicjatywie ze znacznie większym sceptycyzmem, wskazując rozliczne zagrożenia, takie jak ryzyko narzucenia Europie niższych standardów w dziedzinie prawa pracy, ochrony środowiska czy praw konsumenta. Inni wskazują na niebezpieczeństwo narzucenia poszczególnym państwom dyktatu międzynarodowych trybunałów arbitrażowych, które mogą zasądzać odszkodowania na rzecz koncernów, kiedy tylko te uznają, że straciły potencjalne zyski wskutek prospołecznej czy proekologicznej polityki rządów.

          Obecne protesty wpisują się w proces wzrostu napięć między USA i Europą, spotęgowany w ostatnim czasem przez kryzys imigrancki, będący efektem amerykańskiej polityki na Bliskim Wschodzie.

          (na podstawie rt.com opracował RS)”

          źródło: http://xportal.pl/?p=23057

          • mgrabas Says:

            „wpis z dnia 30/11/2015

            FATCA wchodzi w życie. Kto nie złoży oświadczenia temu zablokują rachunek bankowy!


            foto: 401(K)2013 (Flickr.com / CC 2.0)

            Począwszy od 1 grudnia 2015 r. Polska zacznie realizować porozumienie FATCA, dzięki któremu władze USA dowiedzą się kto w naszym kraju ukrywa przed amerykańskim fiskusem swoje dochody. Niejako „przy okazji” setkom tysięcy Polaków grozi zablokowanie dostępu do konta bankowego oraz zgromadzonych na nim środków, jeśli w przypisanym czasie nie złożą wobec swojego banku odpowiedniego oświadczenia! Jednym słowem – banki oraz amerykański rząd robią z nami co chcą!

            Przypomnijmy sekwencję wydarzeń: 7 października 2014 r. rząd Ewy Kopacz podpisał z administracją rządu USA umowę w sprawie FATCA (ang. Foreign Account Tax Compliance Act). Zgodnie z postanowieniami tej umowy amerykańska administracja podatkowa miałaby otrzymać w naszym kraju dostęp do informacji o rachunkach bankowych, których właścicielami są obywatele USA lub osoby, które choćby potencjalnie uzyskują dochody z USA i które dzięki temu mogą unikać płacenia podatku PIT wobec amerykańskiego fiskusa. Aby umowa ta została wdrożona w życie 20 marca 2015 roku Sejm przyjął ustawę o jej ratyfikacji, która została podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Następnie resort finansów przygotował projekt ustawy regulującej techniczne warunki wdrożenia na gruncie polskiego prawa regulacji FATCA. Projekt ten został przyjęty przez polski Sejm 25 września 2015 r. Co ciekawe – za przyjęciem regulacji w/s FATCA głosowało 369 posłów, przeciw było 44, a 14 wstrzymało się od głosu. Ustawa ta trafiła następnie na biurko prezydenta Andrzeja Dudę, który ją podpisał.

            W efekcie powyższych wydarzeń od 1 grudnia wchodzą w życie kontrowersyjne regulacje, zgodnie z którymi każda osoba, która między 1 lipca 2014 r. a 1 grudnia 2015 r. założyła w banku na terytorium Polski rachunek bankowy, lokatę lub konto oszczędnościowe będzie musiała oświadczyć na piśmie wobec swojego banku, czy posiada jakiekolwiek związki lub relacje ze Stanami Zjednoczonymi. W przypadku, gdy się tego nie uczyni trzeba się liczyć z tym, że środki na rachunku zostaną zablokowane i nie będzie można z nich korzystać. Jeśli zaś w oświadczeniu stwierdzi się nieprawdę, to za taki czyn będzie groziła odpowiedzialność karna. Dodam, że po 1 grudnia 2015 r. pytanie o relacje z USA będzie się pojawiało automatycznie w bankowych formularzach dotyczących umów o prowadzenie rachunku bankowego, na zasadzie kolejnej „budki” do odhaczenia przy zawieraniu umowy.

            Szacuje się, że problem może dotyczyć nawet 1,0 – 1,5 mln osób, które we wskazanym powyżej okresie zawierały z instytucjami finansowymi w Polsce umowy o prowadzenie rachunków bankowych, lokat czy kont oszczędnościowych. Jeśli choćby tylko 10 proc. z nich zignoruje korespondencję, jaką wyśle do nich bank (formularz stosownego oświadczenia do uzupełnienia i odesłania), to okaże się, że 100 – 150 tys. osób utraci dostęp do swoich środków finansowych.

            Powstaje pytanie – dlaczego pozwalamy na to, aby rząd USA robił na terytorium naszego kraju co chce? Odpowiedź jest bardzo prosta – w przypadku, gdy któryś kraj nie przystąpiłby do umowy FATCA, to organy skarbowe USA (a dokładnie International Revenue Service) nakładałby odgórnie 30 procentową stawkę podatku od wszelkich transferów finansowych dokonywanych z USA do zagranicznej instytucji finansowej (bank) ulokowanej w danym państwie. Chcąc uniknąć takich niedogodności Polska musiała zgodzić się na dyktat USA w/s FATCA.

            Czytaj więcej: Umowa FATCA może zablokować miliony polskich kont i rachunków (PolskieRadio.pl)
            Czytaj także: Banki mogą zablokować oszczędności (PulsInwestora.pb.pl)

            wpis z dnia 30/11/2015″

            źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/02651–UWAGA-w-zycie-wchodzi-FATCA.htm

    • mgrabas Says:

      http://uderzwfalsz.wordpress.com/2015/10/15/globalizacja-tpp-podpisane/

    • mgrabas Says:

      „(…) Marcin Wojtalik: W TTIP w ogóle nie chodzi o to, ile zyska statystyczny obywatel UE: 140 czy 120 euro. Głównym motorem zmian nie są bowiem obywatele UE lecz międzynarodowe korporacje, które upatrują w TTIP umocnienia swojej pozycji wobec małych firm i rządów, które czasem mają pomysły, które podobają się obywatelom, ale są niekorzystne dla korporacji. TTIP ma zakończyć tę „samowolę” rządów i parlamentów.”

      więcej: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/892544,co-to-jest-ttip-10-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-umowie-ue-usa.html

  9. mgrabas Says:

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/koncerny-farmaceutyczne-planuja-wykorzystac-umowe-tpp-do-przejecia-calkowitej-kontroli-nad-swiatowa-sluzba-zdrowia-2016-07

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s